Informacje

  • Wszystkie kilometry: 233616.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 3 marca 2019 Kategoria Po mieście.

Mokra niedziela - kręciłem się tylko po mieście.

Poranny deszcz zniechęcił mnie do odbycia konkretnej wycieczki a że nie umiem rano usiedzieć w domu, więc nieco pokręciłem się po centrum Szczecina. Potem gdy deszcz już nie padał usadziły mnie w domu transmisje z ciekawych imprez sportowych.
Spod Urzędu Miasta start okolicznościowych biegów.
Spod Urzędu Miasta start okolicznościowych biegów. © jotwu
Jasne Błonia - może dzisiejszy deszcz przyśpieszy rozrost krakusów.
Jasne Błonia - może dzisiejszy deszcz przyśpieszy rozrost krakusów. © jotwu
Impreza na Jasnych Błoniach miała charakter historyczny, stąd koniki.
Impreza na Jasnych Błoniach miała charakter historyczny, stąd koniki. © jotwu
Kościół przy Placu Zwycięstwa - 3 marca 19 r.
Kościół przy Placu Zwycięstwa - 3 marca 19 r. © jotwu
Sobota, 2 marca 2019 Kategoria Wokół Szczecina

Wycieczka do nikąd.

Wychodząc z domu nie miałem żadnych planów co trasy dzisiejszej wycieczki oprócz tego, że chciałem wpaść  po musli ( nie tylko) do jednego z obiektów Lidla. Ulicą Wiosny Ludów dojechałem do ulicy Duńskiej skąd do Przyjaciół Żołnierza do tamtejszego Lidla, gdzie dokonałem stosownych zakupów. Dalsza trasa to Podbórz i w dół ulicą Miodową - remont nie jest skończony ale na rowerze da się przejechać. Potem Pilchowo, wokół Tanowa I powrót do domu. Chłodniej niż ostatnio , z samego rana padał krótko drobny śnieg.
Aleja Wojska Polskiego po rzezi drzew.
Aleja Wojska Polskiego po rzezi drzew. © jotwu
Kaczuszki na stawie przy ulicy Podbórz.
Kaczuszki na stawie przy ulicy Podbórz. © jotwu
Termometr przy Arkonce tuż przed czternastą .
Termometr przy Arkonce tuż przed czternastą . © jotwu
Piątek, 1 marca 2019 Kategoria Auchan

Ustowo - Kurów - Przecław czyli stale to samo.

Długo będę jeździł sam, bo wczorajsza wizyta Kuby w szpitalu skończyła się tym, że ma nogę w gipsie - po bolesnym przemieszczeniu się rzepki.
Kuba w szpitalu - nie wygląda na zmartwionego.
Kuba w szpitalu - nie wygląda na cierpiącego. © jotwu autoportret smartfonem.
Kolejny raz licznik rowerowy z ulicy Ku Słońcu tu z po 13:20
Kolejny raz licznik rowerowy z ulicy Ku Słońcu o 13:23 © jotwu
Czwartek, 28 lutego 2019 Kategoria Po mieście.

Po pączki na Krzekowo.

Nie bez kozery pojechałem po pączki aż na Krzekowo, ponieważ wczorajszy Kurier zawiadomił o rankingu na temat jakości pączków w cukierniach. Incognito dokonano zakupu pączków w ponad 20 cukierniach  , by następnie przeprowadzić ich ocenę. Na trzecim miejscu znalazła się piekarnia - cukiernia z ulicy Szerokiej. Bywam tam niekiedy po chleb, bo jest dobry. Dziś zastałem tam długą kolejkę poza sklep ale chcąc nie chcąc stanąłem w niej, by po odstaniu ponad 15 minut  kupić 4 pączki. Dalsza część trasy to Bezrzecze, Wołczkowo i centrum miasta - odwiedziłem Kubę w pracy, by poczęstować go pączkiem. Marna wiadomość, że Kuba zaraz po pracy jedzie do szpitala, by tam ustalić stan kolana. Żeby  nie ulegać lenistwu pojechałem jeszcze do lasu Arkońskiego.
Trwa budowa obwodnicy - tu przedłużenie ulicy Wszystkich Świętych .
Trwa budowa obwodnicy - tu przedłużenie ulicy Wszystkich Świętych . © jotwu kosztem ogródków działkowych.
Między budynkami wieża hotelu Radisson.
Między budynkami wieża hotelu Radisson. © jotwu
Z Jasnych Błoni - bardzo powoli wychodzą z ziemi krokusy.
Z Jasnych Błoni - bardzo powoli wychodzą z ziemi krokusy. © jotwu


Środa, 27 lutego 2019 Kategoria Po mieście.

Rocznicowo na cmentarz centralny a potem ...

Każdy z nas ma w swojej pamięci ważne daty związane z bliskimi i taką datą jest dla mnie 27 lutego - to bardzo ważna data. 
Potem to oczywiście Auchan, jak żeby inaczej ? Prawdziwie wiosenna pogoda.
Kącik na cmentarzu poświęcony zmarłym olimpijczykom szczecińskim.
Kącik na cmentarzu poświęcony zmarłym olimpijczykom szczecińskim. © jotwu
Licznik rowerowy na ulicy Ku Słońcu.
Licznik rowerowy na ulicy Ku Słońcu. © jotwu
Wtorek, 26 lutego 2019 Kategoria Niemcy

Przez niemieckie miejscowości przygraniczne.

Mapka z wycieczki.
Nadal pogoda jest wręcz wiosenna - jest ciepło, prawie bez wiatru i opadów. Z rozpędu zwiedziłem kilka niewielkich miejscowości niemieckich, tych blisko granicy. Po części było to spowodowane chęcią spotkania i sfotografowania grup żurawi - jak się jednak okazało żurawie obecnie łączą się w pary, chociaż cały czas słyszałem ich donośny klangor dochodzący z oddali. Do tego są bardzo płochliwe - być może odstrasza je moja jaskrawa kamizelka typu francuskiego.
Kościół w miejscowości Ramin.
Kościół w miejscowości Ramin. © jotwu
Ramin już blisko - drogowskaz dla swej pamięci.
Ramin już blisko - drogowskaz dla swej pamięci. © jotwu było mglisto.
Samotny żuraw - szkoda, że zdjęcie jest bez podkładu dźwiękowego.
Samotny żuraw - szkoda, że zdjęcie jest bez podkładu dźwiękowego. © jotwu mogłem usłyszeć donośny klangor tego żurawia.
Samotny żuraw pod Schmagerow.
Samotny żuraw pod Schmagerow. © jotwu tak całkiem nie był samotny, bo drugi nie zmieścił się na zdjęciu.
W ogródku w Schwennenz 26 lutego 19 r.
W ogródku w Schwennenz 26 lutego 19 r. © jotwu
  • DST 64.00km
  • VMAX 31.80km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 2049kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 lutego 2019 Kategoria Komunikacyjnie.

Spacer do Pilchowa i nic ponadto.

Trwa przedwiośnie, bo chyba tak trzeba nazywać te dni raczące nas słońcem, bezchmurnym niebem i temperaturami ponad 10 stopni C. Po południu jednak się zmobilizowałem i dokręciłem 16 km - znowu Pilchowo - w poszukiwaniu zguby.Fragment Syrenich Stawów - warto odbyć spacer po alejkach tego obiektu.
Fragment Syrenich Stawów - warto odbyć spacer po alejkach tego obiektu. © jotwu
Uroczysko i kaczuszki - 25 lutego 19 r.
Uroczysko i kaczuszki - 25 lutego 19 r. © jotwu
Uroczysko i kaczuszki nieco bliżej.
Uroczysko i kaczuszki nieco bliżej. © jotwu
Niedziela, 24 lutego 2019 Kategoria Niemcy

Na spotkanie z żurawiami - nieudane.

Mapka z wycieczki.
Kuba dostał od Damiana wiadomość, że w okolicach Sonnenberg widział  dużą grupę żurawi. Wiadomość była wczorajsza a ja dziś samotnie pojechałem w okolice podanej wiadomości. Z załączonej mapki wynika że zadanie wykonałem solidnie, bo objechałem  Sonnenberg wokół ale żurawi niestety nie zastałem, chociaż ich klangor dobiegał do mnie z oddali.
Stare drzewa pod Kościnem.
Stare drzewa pod Kościnem. © jotwu
Na granicy pod Kościnem.
Na granicy pod Kościnem. © jotwu
Na skraju miejscowości Neu Grambow.
Na skraju miejscowości Neu Grambow. © jotwu żółty rower to makieta.
Rozbrykane konie z Neu Grambow.
Rozbrykane konie z Neu Grambow. © jotwu
Ciekawski pies z miejscowości Sonnenberg.
Ciekawski pies z miejscowości Sonnenberg. © jotwu  nie szczekał na mnie.
Nie zawsze porządek - wieża kościelna w Sonnenberg.
Nie zawsze porządek - wieża kościelna w Sonnenberg. © jotwu
Wiosennie w niemieckim ogródku.
Wiosennie w niemieckim ogródku. © jotwu
Zamiast oczekiwanych żurawi mogłem oglądać łabędzie pod Glasow.
Zamiast oczekiwanych żurawi mogłem oglądać łabędzie pod Glasow. © jotwu
Z dzisiejszej wycieczki - kościół w niemieckiej miejscowości.
Z dzisiejszej wycieczki - kościół w niemieckiej miejscowości. © jotwu
W głębi miejscowość przygraniczna Schwennenz.
W głębi miejscowość przygraniczna Schwennenz. © jotwu
  • DST 59.00km
  • VMAX 33.90km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1855kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 lutego 2019 Kategoria Po mieście.

Dwa razy do Lasu Arkońskiego.

Dziś dość wcześnie bylem gotowy do jazdy na rowerze i praktycznie bez konkretnego planu pojechałem do Lasku Arkońskiego, gdzie przejmujący chłód ( na termometrze przy lodowisku Arkonka było zero stopni) spowodował, że zrezygnowałem z wycieczki na dłuższym dystansie i pojechałem do miasta a konkretnie na ulicę Staszica - tam zaglądnąłem do Kauflandu na drobne zakupy.Jednak  nie miałem ochoty wracać tak wcześnie do domu i znowu pojechałem okrężną drogą Do Lasu Arkońskiego  - na lokalnym termometrze było już 2.4 stopni, więc było cieplej. Kółeczko wokół Arkonki i wróciłem do domu, gdzie czekał na mnie mocno obolały Kuba - kontuzjowane kolano ciągle nie pozwala mu normalnie poruszać się - nie ma mowy o jeździe na rowerze.
Las Arkoński i Syrenie Stawy w lutowy poranek.
Las Arkoński i Syrenie Stawy w lutowy poranek. © jotwu
Fragment ulicy Słowackiego na szczecińskim Niebuszewie.
Fragment ulicy Słowackiego na szczecińskim Niebuszewie. © jotwu
Piątek, 22 lutego 2019

Osiemnaście kilometrów i wiadomo gdzie byłem.

Przez CC do Auchan i z powrotem. Słonecznie ale chłodno. Niestety jestem zmuszony jeździć samotnie, bo Kuba doznał bolesnej  kontuzji kolana - jazda na rowerze wykluczona - do pracy jeździ tramwajem.
Drobne listki na przydrożnych krzewach.
Drobne listki na przydrożnych krzewach. © jotwu

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl