Niedziela, 3 marca 2019
Kategoria Po mieście.
Mokra niedziela - kręciłem się tylko po mieście.
Poranny deszcz zniechęcił mnie do odbycia konkretnej wycieczki a że nie umiem rano usiedzieć w domu, więc nieco pokręciłem się po centrum Szczecina. Potem gdy deszcz już nie padał usadziły mnie w domu transmisje z ciekawych imprez sportowych.

Spod Urzędu Miasta start okolicznościowych biegów. © jotwu

Jasne Błonia - może dzisiejszy deszcz przyśpieszy rozrost krakusów. © jotwu

Impreza na Jasnych Błoniach miała charakter historyczny, stąd koniki. © jotwu

Kościół przy Placu Zwycięstwa - 3 marca 19 r. © jotwu

Spod Urzędu Miasta start okolicznościowych biegów. © jotwu

Jasne Błonia - może dzisiejszy deszcz przyśpieszy rozrost krakusów. © jotwu

Impreza na Jasnych Błoniach miała charakter historyczny, stąd koniki. © jotwu

Kościół przy Placu Zwycięstwa - 3 marca 19 r. © jotwu
- DST 14.00km
- VMAX 18.80km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 marca 2019
Kategoria Wokół Szczecina
Wycieczka do nikąd.
Wychodząc z domu nie miałem żadnych planów co trasy dzisiejszej wycieczki oprócz tego, że chciałem wpaść po musli ( nie tylko) do jednego z obiektów Lidla. Ulicą Wiosny Ludów dojechałem do ulicy Duńskiej skąd do Przyjaciół Żołnierza do tamtejszego Lidla, gdzie dokonałem stosownych zakupów. Dalsza trasa to Podbórz i w dół ulicą Miodową - remont nie jest skończony ale na rowerze da się przejechać. Potem Pilchowo, wokół Tanowa I powrót do domu. Chłodniej niż ostatnio , z samego rana padał krótko drobny śnieg.

Aleja Wojska Polskiego po rzezi drzew. © jotwu

Kaczuszki na stawie przy ulicy Podbórz. © jotwu

Termometr przy Arkonce tuż przed czternastą . © jotwu

Aleja Wojska Polskiego po rzezi drzew. © jotwu

Kaczuszki na stawie przy ulicy Podbórz. © jotwu

Termometr przy Arkonce tuż przed czternastą . © jotwu
- DST 37.00km
- VMAX 36.70km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 marca 2019
Kategoria Auchan
Ustowo - Kurów - Przecław czyli stale to samo.
Długo będę jeździł sam, bo wczorajsza wizyta Kuby w szpitalu skończyła się tym, że ma nogę w gipsie - po bolesnym przemieszczeniu się rzepki.

Kuba w szpitalu - nie wygląda na cierpiącego. © jotwu autoportret smartfonem.

Kolejny raz licznik rowerowy z ulicy Ku Słońcu o 13:23 © jotwu

Kuba w szpitalu - nie wygląda na cierpiącego. © jotwu autoportret smartfonem.

Kolejny raz licznik rowerowy z ulicy Ku Słońcu o 13:23 © jotwu
- DST 33.00km
- VMAX 23.20km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 lutego 2019
Kategoria Po mieście.
Po pączki na Krzekowo.
Nie bez kozery pojechałem po pączki aż na Krzekowo, ponieważ wczorajszy Kurier zawiadomił o rankingu na temat jakości pączków w cukierniach. Incognito dokonano zakupu pączków w ponad 20 cukierniach , by następnie przeprowadzić ich ocenę. Na trzecim miejscu znalazła się piekarnia - cukiernia z ulicy Szerokiej. Bywam tam niekiedy po chleb, bo jest dobry. Dziś zastałem tam długą kolejkę poza sklep ale chcąc nie chcąc stanąłem w niej, by po odstaniu ponad 15 minut kupić 4 pączki. Dalsza część trasy to Bezrzecze, Wołczkowo i centrum miasta - odwiedziłem Kubę w pracy, by poczęstować go pączkiem. Marna wiadomość, że Kuba zaraz po pracy jedzie do szpitala, by tam ustalić stan kolana. Żeby nie ulegać lenistwu pojechałem jeszcze do lasu Arkońskiego.

Trwa budowa obwodnicy - tu przedłużenie ulicy Wszystkich Świętych . © jotwu kosztem ogródków działkowych.

Między budynkami wieża hotelu Radisson. © jotwu

Z Jasnych Błoni - bardzo powoli wychodzą z ziemi krokusy. © jotwu

Trwa budowa obwodnicy - tu przedłużenie ulicy Wszystkich Świętych . © jotwu kosztem ogródków działkowych.

Między budynkami wieża hotelu Radisson. © jotwu

Z Jasnych Błoni - bardzo powoli wychodzą z ziemi krokusy. © jotwu
- DST 31.00km
- VMAX 26.70km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 lutego 2019
Kategoria Po mieście.
Rocznicowo na cmentarz centralny a potem ...
Każdy z nas ma w swojej pamięci ważne daty związane z bliskimi i taką datą jest dla mnie 27 lutego - to bardzo ważna data.
Potem to oczywiście Auchan, jak żeby inaczej ? Prawdziwie wiosenna pogoda.

Kącik na cmentarzu poświęcony zmarłym olimpijczykom szczecińskim. © jotwu

Licznik rowerowy na ulicy Ku Słońcu. © jotwu
Potem to oczywiście Auchan, jak żeby inaczej ? Prawdziwie wiosenna pogoda.

Kącik na cmentarzu poświęcony zmarłym olimpijczykom szczecińskim. © jotwu

Licznik rowerowy na ulicy Ku Słońcu. © jotwu
- DST 20.00km
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 lutego 2019
Kategoria Niemcy
Przez niemieckie miejscowości przygraniczne.
Mapka z wycieczki.
Nadal pogoda jest wręcz wiosenna - jest ciepło, prawie bez wiatru i opadów. Z rozpędu zwiedziłem kilka niewielkich miejscowości niemieckich, tych blisko granicy. Po części było to spowodowane chęcią spotkania i sfotografowania grup żurawi - jak się jednak okazało żurawie obecnie łączą się w pary, chociaż cały czas słyszałem ich donośny klangor dochodzący z oddali. Do tego są bardzo płochliwe - być może odstrasza je moja jaskrawa kamizelka typu francuskiego.

Kościół w miejscowości Ramin. © jotwu

Ramin już blisko - drogowskaz dla swej pamięci. © jotwu było mglisto.

Samotny żuraw - szkoda, że zdjęcie jest bez podkładu dźwiękowego. © jotwu mogłem usłyszeć donośny klangor tego żurawia.

Samotny żuraw pod Schmagerow. © jotwu tak całkiem nie był samotny, bo drugi nie zmieścił się na zdjęciu.

W ogródku w Schwennenz 26 lutego 19 r. © jotwu
Nadal pogoda jest wręcz wiosenna - jest ciepło, prawie bez wiatru i opadów. Z rozpędu zwiedziłem kilka niewielkich miejscowości niemieckich, tych blisko granicy. Po części było to spowodowane chęcią spotkania i sfotografowania grup żurawi - jak się jednak okazało żurawie obecnie łączą się w pary, chociaż cały czas słyszałem ich donośny klangor dochodzący z oddali. Do tego są bardzo płochliwe - być może odstrasza je moja jaskrawa kamizelka typu francuskiego.

Kościół w miejscowości Ramin. © jotwu

Ramin już blisko - drogowskaz dla swej pamięci. © jotwu było mglisto.

Samotny żuraw - szkoda, że zdjęcie jest bez podkładu dźwiękowego. © jotwu mogłem usłyszeć donośny klangor tego żurawia.

Samotny żuraw pod Schmagerow. © jotwu tak całkiem nie był samotny, bo drugi nie zmieścił się na zdjęciu.

W ogródku w Schwennenz 26 lutego 19 r. © jotwu
- DST 64.00km
- VMAX 31.80km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 2049kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 lutego 2019
Kategoria Komunikacyjnie.
Spacer do Pilchowa i nic ponadto.
Trwa przedwiośnie, bo chyba tak trzeba nazywać te dni raczące nas słońcem, bezchmurnym niebem i temperaturami ponad 10 stopni C. Po południu jednak się zmobilizowałem i dokręciłem 16 km - znowu Pilchowo - w poszukiwaniu zguby.
Fragment Syrenich Stawów - warto odbyć spacer po alejkach tego obiektu. © jotwu

Uroczysko i kaczuszki - 25 lutego 19 r. © jotwu

Uroczysko i kaczuszki nieco bliżej. © jotwu

Fragment Syrenich Stawów - warto odbyć spacer po alejkach tego obiektu. © jotwu

Uroczysko i kaczuszki - 25 lutego 19 r. © jotwu

Uroczysko i kaczuszki nieco bliżej. © jotwu
- DST 34.00km
- VMAX 27.40km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 24 lutego 2019
Kategoria Niemcy
Na spotkanie z żurawiami - nieudane.
Mapka z wycieczki.
Kuba dostał od Damiana wiadomość, że w okolicach Sonnenberg widział dużą grupę żurawi. Wiadomość była wczorajsza a ja dziś samotnie pojechałem w okolice podanej wiadomości. Z załączonej mapki wynika że zadanie wykonałem solidnie, bo objechałem Sonnenberg wokół ale żurawi niestety nie zastałem, chociaż ich klangor dobiegał do mnie z oddali.

Stare drzewa pod Kościnem. © jotwu

Na granicy pod Kościnem. © jotwu

Na skraju miejscowości Neu Grambow. © jotwu żółty rower to makieta.

Rozbrykane konie z Neu Grambow. © jotwu

Ciekawski pies z miejscowości Sonnenberg. © jotwu nie szczekał na mnie.

Nie zawsze porządek - wieża kościelna w Sonnenberg. © jotwu

Wiosennie w niemieckim ogródku. © jotwu

Zamiast oczekiwanych żurawi mogłem oglądać łabędzie pod Glasow. © jotwu

Z dzisiejszej wycieczki - kościół w niemieckiej miejscowości. © jotwu

W głębi miejscowość przygraniczna Schwennenz. © jotwu
Kuba dostał od Damiana wiadomość, że w okolicach Sonnenberg widział dużą grupę żurawi. Wiadomość była wczorajsza a ja dziś samotnie pojechałem w okolice podanej wiadomości. Z załączonej mapki wynika że zadanie wykonałem solidnie, bo objechałem Sonnenberg wokół ale żurawi niestety nie zastałem, chociaż ich klangor dobiegał do mnie z oddali.

Stare drzewa pod Kościnem. © jotwu

Na granicy pod Kościnem. © jotwu

Na skraju miejscowości Neu Grambow. © jotwu żółty rower to makieta.

Rozbrykane konie z Neu Grambow. © jotwu

Ciekawski pies z miejscowości Sonnenberg. © jotwu nie szczekał na mnie.

Nie zawsze porządek - wieża kościelna w Sonnenberg. © jotwu

Wiosennie w niemieckim ogródku. © jotwu

Zamiast oczekiwanych żurawi mogłem oglądać łabędzie pod Glasow. © jotwu

Z dzisiejszej wycieczki - kościół w niemieckiej miejscowości. © jotwu

W głębi miejscowość przygraniczna Schwennenz. © jotwu
- DST 59.00km
- VMAX 33.90km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1855kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 lutego 2019
Kategoria Po mieście.
Dwa razy do Lasu Arkońskiego.
Dziś dość wcześnie bylem gotowy do jazdy na rowerze i praktycznie bez konkretnego planu pojechałem do Lasku Arkońskiego, gdzie przejmujący chłód ( na termometrze przy lodowisku Arkonka było zero stopni) spowodował, że zrezygnowałem z wycieczki na dłuższym dystansie i pojechałem do miasta a konkretnie na ulicę Staszica - tam zaglądnąłem do Kauflandu na drobne zakupy.Jednak nie miałem ochoty wracać tak wcześnie do domu i znowu pojechałem okrężną drogą Do Lasu Arkońskiego - na lokalnym termometrze było już 2.4 stopni, więc było cieplej. Kółeczko wokół Arkonki i wróciłem do domu, gdzie czekał na mnie mocno obolały Kuba - kontuzjowane kolano ciągle nie pozwala mu normalnie poruszać się - nie ma mowy o jeździe na rowerze.

Las Arkoński i Syrenie Stawy w lutowy poranek. © jotwu

Fragment ulicy Słowackiego na szczecińskim Niebuszewie. © jotwu

Las Arkoński i Syrenie Stawy w lutowy poranek. © jotwu

Fragment ulicy Słowackiego na szczecińskim Niebuszewie. © jotwu
- DST 20.00km
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 2.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 22 lutego 2019
Osiemnaście kilometrów i wiadomo gdzie byłem.
Przez CC do Auchan i z powrotem. Słonecznie ale chłodno. Niestety jestem zmuszony jeździć samotnie, bo Kuba doznał bolesnej kontuzji kolana - jazda na rowerze wykluczona - do pracy jeździ tramwajem.

Drobne listki na przydrożnych krzewach. © jotwu

Drobne listki na przydrożnych krzewach. © jotwu
- DST 18.00km
- VMAX 24.40km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



