Czwartek, 27 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Nieco ponad plan.
Mapka z wycieczki.
Co prawda o poranku widać było szron na dachach domów ale mimo to postanowiliśmy wraz z Kubą pojechać do Trzebieży, gdzie dawno nie byliśmy. Plan został nawet przekroczony, bo korzystając ze sprzyjającej pogody dojechaliśmy aż pod Myślibórz Wielki. Cały czas wiał lekki wiatr z zachodu a temperatura doszło aż do 14 stopni C.

Kuba w "okienku" reklamowym na początku wycieczki © jotwu

Trzebież i statek na zalewie © jotwu

Czapla z Trzebieży © jotwu

Trzebież widok na promenadę z wieżyczki widokowej © jotwu

Trzebież - widok na promenadę w wieży widokowej © jotwu

Perkoz ze skraju jeziora Głębokiego © jotwu
Co prawda o poranku widać było szron na dachach domów ale mimo to postanowiliśmy wraz z Kubą pojechać do Trzebieży, gdzie dawno nie byliśmy. Plan został nawet przekroczony, bo korzystając ze sprzyjającej pogody dojechaliśmy aż pod Myślibórz Wielki. Cały czas wiał lekki wiatr z zachodu a temperatura doszło aż do 14 stopni C.

Kuba w "okienku" reklamowym na początku wycieczki © jotwu

Trzebież i statek na zalewie © jotwu

Czapla z Trzebieży © jotwu

Trzebież widok na promenadę z wieżyczki widokowej © jotwu

Trzebież - widok na promenadę w wieży widokowej © jotwu

Perkoz ze skraju jeziora Głębokiego © jotwu
- DST 85.00km
- VMAX 37.40km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 2636kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Spora część wycieczki przez Puszczę Wkrzańską.
Mapka z wycieczki.
Tym razem pogoda była całkiem znośna co zaowocowało wspólną z Kubą wycieczką do jego dzielnicy (vide zdjęcia stawu Brodowskiego) dalszy ciąg wycieczki to jazda na Warszewo i Podbórz. Potem pojechaliśmy przez puszczę Wkrzańską szlakami turystycznymi do Doliny Siedmiu Młynów a potem nieco za Pilchowo. Już w lasku Arkońskim spadło z nieba parę (dosłownie) deszczu ale to nie miało najmniejszego znaczenia dla naszego dobrego nastroju. Mapkę z wycieczki dostałem od Kuby.

Staw Brodowski o każdej porze roku prezentuje się interesująco © jotwu

Otoczenie stawu Brodowskiego 26 kwietnia 17 r © jotwu

Widok znad stawu Brodowskiego na fragment urządzeń stoczniowych © jotwu
Tym razem pogoda była całkiem znośna co zaowocowało wspólną z Kubą wycieczką do jego dzielnicy (vide zdjęcia stawu Brodowskiego) dalszy ciąg wycieczki to jazda na Warszewo i Podbórz. Potem pojechaliśmy przez puszczę Wkrzańską szlakami turystycznymi do Doliny Siedmiu Młynów a potem nieco za Pilchowo. Już w lasku Arkońskim spadło z nieba parę (dosłownie) deszczu ale to nie miało najmniejszego znaczenia dla naszego dobrego nastroju. Mapkę z wycieczki dostałem od Kuby.

Staw Brodowski o każdej porze roku prezentuje się interesująco © jotwu

Otoczenie stawu Brodowskiego 26 kwietnia 17 r © jotwu

Widok znad stawu Brodowskiego na fragment urządzeń stoczniowych © jotwu
- DST 29.00km
- VMAX 27.30km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Mimo deszczu całkiem udana wycieczka.
Mapka z wycieczki.
Wreszcie trochę słabiej wiało ale nieco popadywał drobny deszcz mimo to odbyłem wycieczkę zaglądając do bocianich gniazd. W Warzymicach, Smolęcinie, Barnisławiu i Wąwelnicy gniazda były puste, natomiast w Bobolinie był jeden bocian. Pod Wąwelnicą na łące spacerował dostojnie bocian. Niestety ze względu na deszcz nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego, stąd takie a nie inne fotki.

Bocianie gniazdo w Bobolinie © jotwu

W oddali kościół w Stobnie © jotwu

Bocian na łące przed Wąwelnicą © jotwu
Wreszcie trochę słabiej wiało ale nieco popadywał drobny deszcz mimo to odbyłem wycieczkę zaglądając do bocianich gniazd. W Warzymicach, Smolęcinie, Barnisławiu i Wąwelnicy gniazda były puste, natomiast w Bobolinie był jeden bocian. Pod Wąwelnicą na łące spacerował dostojnie bocian. Niestety ze względu na deszcz nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego, stąd takie a nie inne fotki.

Bocianie gniazdo w Bobolinie © jotwu

W oddali kościół w Stobnie © jotwu

Bocian na łące przed Wąwelnicą © jotwu
- DST 41.00km
- VMAX 29.10km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 1273kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Od centrum po Przecław.
Mapka z wycieczki.
W dalszym ciągu silny wiatr - tym razem południowo-zachodni, który dość mocno utrudniał jazdę w kierunku na Przecław. Nim jednak zaczęliśmy jazdę na Przecław wpierw było centrum miasta a konkretnie ponownie ulica Wyszyńskiego (fryzjer) skąd Kuba wyprowadził nas krętymi ulicami do Auchan - tam oczywiście zakupy. Dalsza trasa to Przecław, Warzymice (gniazdo bocianie bez lokatorów, Będargowo, Stobno i Mierzyn. Poranna wycieczka to 37 km ale po obiedzie odprowadzając Kubę do jego dzielnicy przez Warszewo, Podbórz i niechcący doszło 16 km.

W oddali Szczecin - widok z drogi Przecław - Kurów / smartfonem © jotwu

Odległe tereny - widok ze wzgórz warszewskich © jotwu
W dalszym ciągu silny wiatr - tym razem południowo-zachodni, który dość mocno utrudniał jazdę w kierunku na Przecław. Nim jednak zaczęliśmy jazdę na Przecław wpierw było centrum miasta a konkretnie ponownie ulica Wyszyńskiego (fryzjer) skąd Kuba wyprowadził nas krętymi ulicami do Auchan - tam oczywiście zakupy. Dalsza trasa to Przecław, Warzymice (gniazdo bocianie bez lokatorów, Będargowo, Stobno i Mierzyn. Poranna wycieczka to 37 km ale po obiedzie odprowadzając Kubę do jego dzielnicy przez Warszewo, Podbórz i niechcący doszło 16 km.

W oddali Szczecin - widok z drogi Przecław - Kurów / smartfonem © jotwu

Odległe tereny - widok ze wzgórz warszewskich © jotwu
- DST 53.00km
- VMAX 28.60km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 1224kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 kwietnia 2017
Nie dojechałem do Pampow.
MAPA.
Mimo kiepskiej pogody - silny wiatr i zachmurzenie duże - postanowiłem pojechać do Pampow. Pętlą sławoszewską dotarłem do Dobrej a następnie przez Buk do przejścia granicznego i tu właśnie dopadł mnie pierwszy deszcz z gradem, który przeczekałem w altance, która tam się znajduje - altanka nie ma ścianek, więc deszcz i tak mocno zacinał. Po jakimś czasie deszcz przestał padać więc ruszyłem w kierunku miejscowości Pampow. Po 3 kilometrach silny wiatr nasunął gęste chmury i znowu zaczęło lać - deszcz po części przeczekałem w budce przystanku autobusowego i wróciłem do domu.

Zbierają się chmury pod Sławoszewem © jotwu

Nad Bukiem chmury jeszcze gęstniejsze © jotwu

Hodowla świń w Blankensee © jotwu

Bocian spaceruje ulicą w Blankensee © jotwu
Mimo kiepskiej pogody - silny wiatr i zachmurzenie duże - postanowiłem pojechać do Pampow. Pętlą sławoszewską dotarłem do Dobrej a następnie przez Buk do przejścia granicznego i tu właśnie dopadł mnie pierwszy deszcz z gradem, który przeczekałem w altance, która tam się znajduje - altanka nie ma ścianek, więc deszcz i tak mocno zacinał. Po jakimś czasie deszcz przestał padać więc ruszyłem w kierunku miejscowości Pampow. Po 3 kilometrach silny wiatr nasunął gęste chmury i znowu zaczęło lać - deszcz po części przeczekałem w budce przystanku autobusowego i wróciłem do domu.

Zbierają się chmury pod Sławoszewem © jotwu

Nad Bukiem chmury jeszcze gęstniejsze © jotwu

Hodowla świń w Blankensee © jotwu

Bocian spaceruje ulicą w Blankensee © jotwu
- DST 47.00km
- VMAX 26.90km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 1401kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Przez miejscowości dawno nie odwiedzane.
Tym razem samotnie pojechałem przez miejscowości których dawno nie odwiedzałem a były to kolejno : Moczyły, Kamieniec, Pargowo i Neurochlitz skąd przez Kołbaskowo, obydwa Siadła i Kurów wróciłem do domu. Pogoda anty-rowerowa, bo było nie tylko chłodno ale na domiar złego wiał silny wiatr i co pewien czas padał deszcz, który pod Kurowem przemienił się w gęsty grad . Dość nieźle mnie ten grad potraktował ale na szczęście część opadów przeczekałem we wiacie przystankowej.

Powitanie w Moczyłach © jotwu

Związany z Moczyłami Szlak Bielika © jotwu

Moczyły i miejsce wypoczynku © jotwu

Nad odnogą Odry w Moczyłach © jotwu

Malownicza droga do Kamieńca © jotwu

W oddali widać nie tylko słupki graniczne - okole Neurochlitz © jotwu

Powitanie w Moczyłach © jotwu

Związany z Moczyłami Szlak Bielika © jotwu

Moczyły i miejsce wypoczynku © jotwu

Nad odnogą Odry w Moczyłach © jotwu

Malownicza droga do Kamieńca © jotwu

W oddali widać nie tylko słupki graniczne - okole Neurochlitz © jotwu
- DST 54.00km
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 21 kwietnia 2017
Na teren ruin hitlerowskiej fabryki benzyny syntetycznej.

Police witają © jotwu
Zrobiła się całkiem sympatyczna pogoda i raczej mimochodem trafiliśmy wraz z Kubą na miejsce, gdzie w okresie wojny była fabryka benzyny syntetycznej w Policach. W starych murach znajduje się obecnie noclegownia dla nietoperzy ale stanowi niewielki fragment wielu obiektów w stanie kompletnego zniszczenia.Przygnębiający widok.
Mapka z wycieczki.

Ruiny po fabryce benzyny syntetycznej w Policach © jotwu

Inny fragment ruin po fabryce benzyny syntetycznej w Policach © jotwu
- DST 41.00km
- VMAX 36.40km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1318kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Od zera stopni o poranku.
Było zimno ale na szczęście tym razem bez opadów. W towarzystwie Kuby zrobiłem zakupy w Auchan a potem odbyliśmy wycieczkę po bliskiej okolicy przez Kurów, Przecław, Warzymice (bocianów brak) , Stobno i Przylep. Dwa kilometry przed domem okazało się, że w tylnym kole coraz mniej powietrza - dobrze, że tak blisko domu dzięki czemu łatwo dotarłem do domu. Po obiedzie i sklejeniu dętki odprowadziłem Kubę do jego dzielnicy dzięki czemu z 34 km zrobiło się 43 km.
- DST 43.00km
- VMAX 22.20km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 19 kwietnia 2017
Kategoria Po mieście.
Kwiecień niestety ciągle plecień.
Fatalna pogoda storpedowała moje plany, by dziś przejechać choćby 40 km do równego rachunku w rocznej statystyce - nie udało się, więc we wspólnej z Kubą wycieczce ograniczyliśmy się do smutnego obowiązku zaglądnięcia do bliskich na cmentarzu (porządki, zapalenie zniczy) ale ku pokrzepieniu serc pojechaliśmy też na zakupy do Auchan. Wcześniej załatwiałem w centrum sprawy urzędowe - tym razem ubezpieczeniowe.

Tak wygląda ulica Wyszyńskiego z kładki nad tą ulicą © jotwu

Tak wygląda ulica Wyszyńskiego z kładki nad tą ulicą © jotwu
- DST 23.00km
- VMAX 27.20km/h
- Podjazdy 8m
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 18 kwietnia 2017
Kategoria Niemcy
Przez Dobieszczyn na niemieckie tereny.
Tym razem Kuba dał się skusić na jazdę przez Dobieszczyn, której raczej nie lubi stąd też była to nieco dłuższa wycieczka niż wcześniej bywało Nadal było chłodno, wiatr był umiarkowany. Po drodze obserwowaliśmy różnego rodzaju zwierzęta - vide fotki.

Tabliczka z niemieckiego lasu - ku przestrodze © jotwu

Falista droga do Pampow © jotwu

Pod Pampow krowy wraz z potomstwem © jotwu

Centrum miejscowości Pampow © jotwu

Jak zwykle - Blankensee - Kuba dokarmia konie © jotwu

Bocianie karesy - miejscowość Buk © jotwu

Tabliczka z niemieckiego lasu - ku przestrodze © jotwu

Falista droga do Pampow © jotwu

Pod Pampow krowy wraz z potomstwem © jotwu

Centrum miejscowości Pampow © jotwu

Jak zwykle - Blankensee - Kuba dokarmia konie © jotwu

Bocianie karesy - miejscowość Buk © jotwu
- DST 67.00km
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 2063kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



