Przez tanowskie kałuże nad Gunicę.
Jak na koniec listopada dziś była całkiem niezła pogoda, stąd też w duecie z Kubą pojechaliśmy w kierunku Pilchowa i tam właśnie Kuba wrócił do domu, natomiast ja pojechałem nad Gunicę. Zaskoczył mnie fakt, że na terenie Tanowa na poboczach jezdni było sporo dużych kałuż - widać tam deszcz padał obficiej, niż w Szczecinie. Dni ciągle są mgliste.
Mapka z wycieczki.

Mokro i mglisto nad Gunicą. © jotwu

Wycinka drzew wzdłuż drogi 115. © jotwu
Mapka z wycieczki.

Mokro i mglisto nad Gunicą. © jotwu

Wycinka drzew wzdłuż drogi 115. © jotwu
- DST 32.00km
- Teren 31.00km
- VMAX 26.20km/h
- Kalorie 969kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
W Tanowie padało od wczoraj wieczór do dzisiejszego poranka. Po południu pogoda zdecydowanie poprawiła się - mgły ustąpiły i nawet słońce się pokazało.
tanova - 16:05 niedziela, 25 listopada 2018 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!