Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234793.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 5 czerwca 2022 Kategoria Ponad 80 km., Wokół Szczecina

Bez dokręcania wyszło równo 100 km.

Skorzystałem z łaskawej pogody i tym razem postanowiłem odbyć wyraźnie dłuższą wycieczkę, niż te które odbywałem ostatnio. Na trasie do Nowego Warpna tłumy i to nie tylko aut ale też i rowerzystów.  

Nie tylk maki pod Kombintem.
Nie tylko maki pod Kombinatem. © jotwu
Port barkowy Kombinatu.
Port Barkowy Kombinatu. © jotwu
Dębostrów - bocianie gniazdo puste.
Dębostrów - bocianie gniazdo puste. © jotwu
Wreszcie Brzóski.
Wreszcie Brzózki. © jotwu
W drodze do Nowego Warpna.
W drodze do Nowego Warpna. © jotwu
Centrum Nowego Warpna.
Centrum Nowego Warpna. © jotwu
Na przystani w Nowym Warpnie.
Na przystani w Nowym Warpnie. © jotwu

© jotwu na koniec wycieczki o 18:30 tak wyglądała plaża na Głębokim.
<></>
Sobota, 4 czerwca 2022 | Uczestnicy Kategoria Po mieście.

Nadal na krótkim dystansie.


Jak widać po  długości kolejnej wycieczki dobre warunki jazdy wcale nie dopingują mnie do jazdy na konkretnych dystansach. Może jutro będzie lepiej ale to wcale nie jest pewne.
Piątek, 3 czerwca 2022 Kategoria Auchan

Przez CC do Au = 19 km.

Mimo całkiem dobrej pogody dziś ograniczyłem się tego co w tytule - ot takie domowo rodzinne obowiązki. Tym razem samotnie.
Fotka spod Auchan, podoba mi się ten rower. Mój jest z tyłu.
Fotka spod Auchan, podoba mi się ten rower. Mój jest z tyłu. © jotwu
Czwartek, 2 czerwca 2022 | Uczestnicy Kategoria Niemcy

Do Löcknitz chociaż było pod wiatr.


Nawiązując do tytułu wpisu dodam, że  w drodze powrotnej wiatr oczywiście  był sprzyjający i miło wracało się do domu. Jak zwykle będąc w Löcknitz .nie omieszkaliśmy wstąpić do miejscowego Netto, gdzie było sporo klientów, w tym naszych rodaków. Odmienna była sytuacja w sklepie Rewe, bo tam byli sami Niemcy i to niezbyt wielu.

Szeroką ścieżką rowerową do Löcknitz .
Szeroką ścieżką rowerową do Löcknitz . © jotwu
Raz jeszcze w drodze do Löcknitz .
Raz jeszcze w drodze do Löcknitz . © jotwu
Na niemieckim pastwisku.
Na niemieckim pastwisku. © jotwu
Kościół w Löcknitz .
Kościół w Löcknitz . © jotwu
Kuba pod sklepem Rewe w Löcknitz .
Kuba pod sklepem Rewe w Löcknitz . © jotwu
Psiaki z miejscowości Buk.
Psiaki z miejscowości Buk. © jotwu
Wtorek, 31 maja 2022 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Na lody do Trzebieży.


Dość przewrotny jest tytuł wycieczki, bo lody było przy tak zwanej okazji. Moim celem było natomiast zakończenie miesiąca bilansem tysiąca przejechanych kilometrów i to się udało. Z samego rana było stosunkowo chłodno ale temperatura szybko rosła, zaś wiatr wcale nie był "szkodliwy" więc miło się jechało. Znaczną część wycieczki stanowił przejazd przez Puszczę Wkrzańską - ponad 12 kilometrów jechaliśmy drogą leśną i była to najmilsza część wycieczki. Szerszy foto reportaż jest we wpisie Kuby .
Kotek spod sklepu w Pilchowie.
Kotek spod sklepu w Pilchowie. © jotwu
Statek na zalewie, szkoda że dalko.
Statek na Zalewie, szkoda że daleko. © jotwu
Z wieży widokowej na trzebieskie obiekty.
Z wieży widokowej na trzebieskie obiekty. © jotwu
Jeszcze jeden widok z wieży widokowej.
Jeszcze jeden widok z wieży widokowej. © jotwu
Trzebież - na promenadzie pustki.
Trzebież - na promenadzie pustki. © jotwu
Fragment promenady im. Aleksandra Doby.
Fragment promenady im. Aleksandra Doby. © jotwu
Poniedziałek, 30 maja 2022 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Po dniu przerwy.


W spacerowym tempie po bliskiej okolicy.
Kuba znowu na mnie musi czekać.
Kuba znowu na mnie musi czekać. © jotwu
Wiosennie na Głębokim.
Wiosennie na Głębokim. © jotwu
Jeszcze raz kwitnący rododendron z Głębokiego.
Jeszcze raz kwitnący rododendron z Głębokiego. © jotwu
Sobota, 28 maja 2022 Kategoria Pętla sławoszewska.

Deszcz majowy i łzy panny młodej nie trwają długo.


Mimo tego powiedzenia z tytułu dosyć długo czekałem, by ustał deszcz i dopiero wtedy - dość późno - wsiadłem na rower. Nieco zmodyfikowałem przebieg pętli sławoszewskiej, bo do Dobrej dojechałem przez Płochocin. W Dobrej niestety znowu zaczęło padać i padało aż do końca wycieczki. Cały czas wiał dość silny wiatr, dlatego też niezbyt wielu rowerzystów dziś widziałem.
Na ścieżce rowerowej na wysokości Goplany.
Na ścieżce rowerowej na wysokości Goplany. © jotwu
Pastwisko na skraju Sławoszewa.
Pastwisko na skraju Sławoszewa. © jotwu
Piątek, 27 maja 2022 Kategoria Wokół Szczecina

Nadal silny wiatr a w końcówce zmokłem.


Przez 20 kilometrów dokuczał mi wiatr a kolejne kilometry były z deszczem.
Nerwowy pies z Będargowa.
Nerwowy pies z Będargowa. © jotwu pies mieszka tuż przy pustym gnieździe bocianim - jest to krótka, wąska uliczka i pewno nie często ktoś tam bywa, stąd reakcja psa.
Czwartek, 26 maja 2022 | Uczestnicy Kategoria Auchan

Od Smętowic przez Siadła z wiatrem.


Dziś bez deszczu ale przez cały czas naszej jazdy wiał  z zachodu silny wiatr ale na szczęście trasa  wycieczki nie zmuszała nas do jazdy pod wiatr.
Szczecin - róg Witkiewicza i Santockiej.
Szczecin - róg Witkiewicza i Santockiej. © jotwu
Ze szczecińskiego cmentarza.
Ze szczecińskiego cmentarza. © jotwu - pięknie kwitnące drzewko ale jaka jego nazwa nie wiem.
Środa, 25 maja 2022 | Uczestnicy Kategoria Niemcy

Do Pampow ale przy powrocie burza.

Kuba tuż za Bukiem.
Kuba tuż za Bukiem. © jotwu
Młody pies z Buku, towarzyski.
Młody pies z Buku, towarzyski. © jotwu
Na skraju miejscowości Buk.
Na skraju miejscowości Buk. © jotwu
Psia rodzina z Bulu.
Psia rodzina z Buku. © jotwu
Pies i kotek z Buku.
Pies i kotek z Buku. © jotwu
Właśnie przyleciały - bociany z Pampow.
Właśnie przyleciały - bociany z Pampow. © jotwu
Wiata przy ścieżce rowerowej, trwa burza.
Wiata przy ścieżce rowerowej, trwa burza. © jotwu
Obiecujący był początek dnia, więc wraz z Kubą zdecydowaliśmy się zaglądnąć do Pampow, by tam odwiedzić bociany. Dosyć długo siedzieliśmy na ławce vis a vis bocianiego gniazda, które długo było puste. Widzieliśmy przylot bocianiej pary, niestety bez efektu fotograficznego, po prostu bociany nas zaskoczyły swym przylotem, bo zbyt długie było czekanie. W drodze powrotnej na samej granicy zagrzmiało i lunął deszcz ale znaleźliśmy schronienie pod wiatą przy rowerowej ścieżce do Stolca.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl