Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236046.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 5 czerwca 2011 Kategoria Niemcy

Na upały - rower.

W czasie jazdy po rozległych, zielonych terenach upału się nie odczuwa a dziś w naszych stronach było 30 stopni w cieniu. Do granicy w pobliżu miejscowości Warnik dojechałem przez Smolęcin i z zadowoleniem mogłem stwierdzić dość spory postęp w pracach nad budową drogi w kierunku Ladenthin. Jest już utwardzona kamieniami, nawet doły na samej granicy są bliskie wyrównania. Polubiłem odcinek z Ladenthin do Nadrensee, gdzie osiedliło się sporo Polaków, co mogłem stwierdzić na podstawie licznych aut z rejestracją szczecińską. Przez Krackow, Gasow, Retzin po świetnych drogach, nieomal bez żadnego ruchu samochodowego dojechałem do tysiąc letniego dębu nad jeziorem w Löcknitz. Powrót do domu tą samą trasa jak wczoraj, czyli przez Blankensee, Dobrą, Głębokie i Las Arkoński.

Tuz przy granicy.

Widok z okolic Ladenthin.

Rozległe przestrzenie - to widok z dzisiejszej wycieczki.

Jeszcze raz Krackow.

W oddali jeszcze kwitnący rzepak a jeszcze dalej wiatraki.

Löcknitz - dąb, który ma 1000 lat.
Sobota, 4 czerwca 2011 Kategoria Niemcy

Noch einmall Löcknitz.

Żeby nikogo nie zmylił tytuł wpisu, to od razu informuję, że niestety nie znam języka niemieckiego - a szkoda, bo w obecnej sytuacji bardzo by się ta umiejętność przydała. Wycieczka, i tym razem z Łukaszem, tradycyjną trasą bo kolejno Głębokie, Dobra, Blankensee, Löcknitz i powrót tą samą drogą. Było bardzo ciepło a wiatr był niezbyt silny.

Proszę zwrócić uwagę na nazwę ulicy w miejscowości Boock.
Piątek, 3 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Karwowo i Smolęcin.

Wpierw parę spraw musiałem załatwić w centrum Szczecina a potem ulicą Mieszka I przez Rondo Hakena pojechałem przez Karwowo do Smolęcina, gdzie nieco zastanawiałem się czy nie zjechać do Niemiec ale tego nie zrobiłem, lecz przez Warnik, Bobolin (pytanie co daje mieszkańcom domku indywidualna bateria słoneczna, którą widać na zdjęciu z Bobolina - jest tam od dawna) a potem Stobno, Mierzyn skąd ulica Nasienną a następnie Nowowiejską dojechałem na Bezrzecze, w samym jego centrum (ulica Koralowa). Jeszcze tylko dojazd pod Arkonkę i powrót do domu. Było miło.

Ulica Mieszka I.

Bocian ze Smolęcina - niezmiennie "poluję" na te urocze ptaki.

Widać nie tylko trawą żywią się krowy.

W drodze do Smolęcina.

A tu już Bobolin i ten domek przy którym od paru lat funkcjonuje bateria słoneczna.
Czwartek, 2 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

We dwóch.

Powoli zaczynam przyzwyczajać się do jazdy w towarzystwie. Dziś w Lasku Arkońskim wpadłem na Łukasza, który tym razem chętnie przystał na wspólna jazdę.Przez Sławoszewo dojechaliśmy do Dobrej a następnie pod Buk. Potem Dobra, ulicą Graniczną (z wiatrem) do Lubieszyna a następnie Dołuje, Skarbimierzyce, Mierzyn, Gumieńce i do domu. Miła wycieczka i o 14:00 bylem w domu.
Środa, 1 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Szczecin - Tatynia - Szczecin.

Spacer do Tatyni pod wiatr i powrót z wiatrem.

Widok spod Tatyni na kominy Kombinatu Chemicznego w Policach.

Wcześniej tu była tablica "Szczecin jest otwarty na rozwój"
Wtorek, 31 maja 2011 Kategoria Po mieście.

Relaksowo.

Upalnie, więc dziś poświeciłem trochę czasu na sprawy porządkowe, stąd też moja wycieczka to trasa przez cmentarz (podlałem rośliny na grobie rodziców), drobne zakupy w Tesco na Pomorzanach - potem rundka do Pilchowa. Odpoczynek mi się w końcu należał, bo nigdy w życiu nie przejechałem w ciągu miesiąca tyle kilometrów, co w maju tego roku (1410) - nie do końca to miało sens ale cóż, cykloza.
Poniedziałek, 30 maja 2011 Kategoria Niemcy

Nieco dalej !

Powoli zaczynam lubić odcinek Tanowo - Dobieszczyn, chociaż dotąd niezbyt chętnie tamtędy jeździłem. Z Dobieszczyna pojechałem przez Hintersee do Ahlbeck skąd miałem do wyboru 8 km do Eggesin i powrót tą samą drogą albo do Rieth tylko 6 km i możliwość dotarcia do Nowego Warpna. Wybrałem Rieth skąd szlakiem przez las dojechałem do Nowego Warpna. Powrót przez Warnołękę, Brzózki, Trzebież, Jasienicę, Tanowo, Pilchowo, Głębokie i do wanny w domu.


Chałupa z terenu dzisiejszej trasy. Obok tej krytej strzechą widziałem kilka opuszczonych domków w stanie rozpadu. Pięknie prezentuje się miejscowość Ahlbeck ale akurat tam nie zrobiłem żadnego zdjęcia. Może innym razem.

Już Rieth, mała sympatyczna miejscowość, gdzie widziałem grupy niemieckich bikerów sączących napoje pod lokalem gastronomicznym.

Mostek na granicy, stąd prowadzi przez las szlak turystyczny do Nowego Warpna.
Niedziela, 29 maja 2011 Kategoria Niemcy

Dość mocno wialo.

Istotnie dość mocno wiało z południowego - zachodu, co w mojej wycieczce nie miało istotnego znaczenia. Do Lubieszyna dotarłem przez Krzekowo, Bezrzecze, Redlicę i Dołuje. Po przekroczeniu granicy z przyjemnością mogłem stwierdzić , że ścieżka rowerowa na trasie Linken - Bismark jest praktycznie gotowa.Z Löcknitz pojechałem w kierunku Rothenklepenow (stąd znowu fotka z dzikami)a potem Grünhof, Pampow, Blankensee, Buk, Wołczkowo, Głębokie do domu.



Na ostatnim zdjęciu droga prowadząca z Pampow do Grünhof, urocza.
Sobota, 28 maja 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Za Trzebież.

Z 'lukasem8806' dojechałem przez Tanowo do Tatyni, gdzie mój partner się zbuntował (nie rozjeżdżone siodełko) i wrócił do domu a ja przez Niekłończycę pojechałem do Trzebieży. Dalsza trasa prowadziła przez las w kierunku Myśliborza Wielkiego a potem Dobieszczyn, Tanowo, Głębokie, dom.

Niezbyt udane zdjęcie znad Zalewu Szczecińskiego - nie mogłem skorygować fotki, bo wyczerpała się bateria w aparacie.
Piątek, 27 maja 2011 Kategoria Niemcy

Znowu do Niemiec ale w towarzystwie.

Istotnie dziś nie jechałem sam, bo dotrzymywał mi towarzystwa 'lukas8806' a pojechaliśmy przez Lubieszyn do Löcknitz (drobne zakupy w Netto i Rewe) a powrót przez Blankensee. Wbrew moim czarnym oczekiwaniom Łukasz okazał się dobrym kompanem w wycieczce, nie było więc narzekań na tempo jazdy czy też trasę. Wiatr był południowy, więc w większości jazdy był przyjazny.

Centrum Löcknitz

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl