Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 15 lipca 2009 Kategoria Po mieście.

Dzień relaksu.

Obowiązki rodzinne i towarzyskie nie pozwoliły mi na dłuższy wypad za miasto, więc została mi tradycyjna rundka pod Pilchowo i kręcenie się po Lasku Arkońskim. Bardzo ciepło i duszno, czego jednak w lesie się nie czuje.
Wtorek, 14 lipca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Po dniu przerwy.

Miło jest wsiąść na rower po krótkiej przerwie. Tak się rozochociłem, że dziś dwa razy wyjeżdżałem na trasę. Przed południem przejechałem się ulubioną trasą, czyli "petlą sławoszewską" - co prawda na parę minut musiałem schować się przed deszczem ale potem jechało się spokojnie. Po południu pojechałem przez Bezrzecze, Wołczkowo do Głębokiego, skąd przez las wróciłem do domu. Po południu pogoda była świetna, słonecznie i prawie bez wiatru. O godzinie 18.30 24 stopnie. Poniżej widok na Szczecin z ulicy Długiej na Bezrzeczu.
Niedziela, 12 lipca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Bociany w Dułujach.

Dzielnica Gumieńce - Rondo Hackena - Warzymice - Będargowo - Warnik - Bobolin - Stobno Małe - Dołuje - Lubieszyn - Dobra - Wołczkowo - lasem do Pilchowa - Głębokie i lasem do domu. Zupełnie miła wycieczka zwłaszcza, że cały czas zbierały się ciemne chmury ale deszczu nie było. W Dołujach, w pobliżu kościoła na wysokim słupie jest pozioma platforma, na której tego roku po raz pierwszy zobaczyłem dwa bociany - czyżby nie chciało się im zbudować tradycyjnego gniazda ? W ubiegłym roku bywał tam jeden bocian i robił wrażenie zadomowionego.
Na zdjęciach kolejno : ulica Mieszka I-go, widok na Stobno ze Stobna Małego oraz wyżej wspomniane bociany na desce.


Sobota, 11 lipca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Relaksowa sobota.

Dziś na czas relaksu wybrałem sobie przejazd "pętlą słowoszewską" - a dzień był chłodny i wietrzny ale jechało się znakomicie.
Piątek, 10 lipca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Nowe Warpno i "setka".

Przez Tanowo, Tatynię, Dębostrów, Trzebież, Brzóski, Warnołekę dojechalem do Nowego Warpna (przy dojeździe do kościoła w Nowym Warpnie na liczniku miałem dokładnie 50 km). Wracałem przez Dobieszczyn, Stolec, Dobrą, Las Arkoński - w końcówce złapał mnie deszcz ale końcowe 4 km "dokręciłem" robiąc drobne zakupy na rynku Pogodno.
Na zdjęciach droga dojazdowa do Nowego Warpna, ratusz w Nowym Warpnie, w oddali Alt Warp i na koniec kościół w Nowym Warpnie.






Środa, 8 lipca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

W spacerowym tempie.

Istotnie nie wysilałem się - przez Rondo Hackena, Warzymice, Będargowo, Dołuje, Redlicę (tuż przy drodze dzikie drzewka oblepione smacznymi wiśniami, pewno z ołowiem ale to mało uczęszczana droga, więc może nie ?) Bezrzecze i z górki do Lasu Arkońskiego, no i do domu. Nie wziąłem tym razem aparatu fotograficznego, więc bez fotek.
Wtorek, 7 lipca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Nieco dłuższa pętla sławoszewska.

Przy nadal dobrej pogodzie pojechałem ulicą Chopina do dzielnicy Osów, skąd z górki (stąd szybkość maksymalna nieco wyższa niż zwykle) do dzielnicy Głębokie. Następnie objechałem naokoło Tanowo i przez Bartoszewo, Grzepnicę, Dobrą, Wołczkowo dojechałem do jeziora Głębokie, którego lewą stroną dojechałem do wejścia na jezioro. Tam miałem okazję widzieć świetnie prezentującego się bikera, chyba to był Krzysztof (?).
Na zdjęciu widok na zachodnią część miejscowości Dobra.
Poniedziałek, 6 lipca 2009 Kategoria Po mieście.

Spacerek i nic ponadto.

Zanosiło się na deszcz, więc nie chcąc znowu zmoknąć ograniczyłem się do przejechania do Głębokiego, potem Wołczkowo, Bezrzecze i dom. Wcześniej krótki wypad do centrum. Nadal ciepło i parno.
Niedziela, 5 lipca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Wzdłuż Odry do Polic.

Pochmurno i trochę chłodniej, niż ostatnio, wiatr już z zachodu. Wzdłuż Odry przejechałem przez dzielnice Drzetowo, Żelechowo, Gocław, Glinki, Skolwin, by dojechać do Polic. W Lidlu mają być znowu sportowe koszulki i inne tego typu drobiazgi ale od jutra, co wcale nie znaczy, że niczego tam nie kupiłem. Z Polic pojechałem do Jasienicy (obecnie to dzielnica Polic) a potem tradycyjnie przez Tatynię, Tanowo i Głębokie do domu


Sobota, 4 lipca 2009 Kategoria Po mieście.

Dwie burze.

Tym razem pogoda nie pozwoliła mi pojechać gdzieś dalej. Między 11.30 a 12.00 złapał mnie dość silny deszcz w dzielnicy Gumieńce a po nim pojechałem na stadion Pogoni (mecz sparingowy z KP Gorzów) skąd na widok nowych granatowych chmur uciekłem do domu. Część Szczecina (Gumieńce i Pogodno) dopadła druga burza i to z opadami gradu. Poniżej widok na Osiedle Przyjaźni parę minut po deszczu - widać uciekające chmury - potem jednak pojawiły się nowe.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl