Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236083.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 12 września 2009

Kutzowsee i dalej.

Po porannych mgłach, co widać na zdjęciu nad jeziorem Kutzowsee wyszlo słońce i był bardzo dobry dzień na jazdę. Do granicy w Lubieszynie dostałem się przez Mierzy, Skarbimierzyce a potem do miejscowości Bismark. Tuż po minięciu tej miejscowości jest strzałka z napisem "droga wedrowna" do Kutzowsee i tam też pojechałem - pierwszy raz bylem nad tym jeziorem ale mgła była przeokropna, co widać na zdjęciu poniżej. Po paru kilometrach znalazłem się w Loeknitz - miejscowość jest obwieszona plakatami wyborczymi, w tym nieprzychylnej nam Polakom NPD. Plakaty tej partii powieszono bardzo wysoko na przydrożnych słupach, by były trudne do zerwania. Skorzystałem z dobrej pogody i do domu wracałem przez Rothenklempenow, Grunhof, Pampow, Blankensee, Dobrą itd. Nazwy niemieckich miejscowości napisałem bez stosownych "umlautów".


Piątek, 11 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Tablice pamiątkowe KU PAMIĘCI.

Pilchowo - Tanowo - Tatynia - Jasienica - południową stroną Zakładów Chemicznych Police do pomnika pod Trzeszczynem - Tanowo - Pilchowo - Głębokie - by ominąć ulicę Miodową dojechałem do Osowa leśnym ścieżkami, a potem w dół ulicą Miodową do Głębokiego a potem lasem do domu. Dość ciepły dzień ale wiał dość dziwny wiatr, bo z północy.
Sporo kontrowersji wywołało publikowane w moim blogu zdjęcie pamiątkowej tablicy w dzielnicy Osów, dziś powtarzam to zdjęcie w wersji bardziej przejrzystej i dodaję tablice ku czci tych, którzy zginęli w niemieckich obozach pracy.


Czwartek, 10 września 2009 Kategoria Po mieście.

Od centrum po jezioro Głębokie.

Tym razem już bez słońca - dwa razy musiałem podjechać do centrum ale i tak zdążyłem objechać wokoło jezioro Głębokie, gdzie już jest znacznie mniej pieszych i rowerzystów. Jesień tuż, tuż. Wymiana baterii w liczniku rowerowym.
Środa, 9 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Ciepło i wiatr z południa.

Trochę pobuszowałem po mieście ale też kolejny raz przejechałem pętlę sławoszewską. Sympatyczny dzień.

Nie mogłem się powstrzymać, by nie zrobić zdjęcia gromadzie ptaszków, które w Dobrej szalały wśród zabudowań.
Wtorek, 8 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Jezioro Świdwie.

Świetna pogoda, więc przez Tanowo pojechałem nad jezioro Świdwie (ścisły rezerwat przyrody). Stamtąd łąkami dojechałem do obrzeży miejscowości Łęgi, by po 10 km dotrzeć do Dobrej. Dalej tradycyjnie przez Wołczkowo i Głębokie do domu. Nie był to jednak koniec dzisiejszych wędrówek, bo postanowiłem jechać na ul. Litewską po bilet na miting lekkoatletyczny. Dostałem już tylko bilet na trybunę dostawianą, więc spóźniłem się z kupnem biletu. Dobra pogoda jednak zdopingowała mnie by pojechać na Bezrzecze a dalej przez Wołczkowo do Głębokiego,a potem lasem do domu.

Tak wygląda dojazd do Tanowa.

Leśna dróżka do Węgornika.

Altanka pod Węgornikiem.

Jezioro Świdwie.
Poniedziałek, 7 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Duża pętla sławoszewska.

A więc dodaję nową pętlę a jest to pętla sławoszewska powiększona o kółeczko z Dobrej do granicy, potem skręt w prawo pod Buk i nową drogą do Dobrej (koło boiska sportowego). Ten dodatek to prawie 6 km. Jednak nim tę pętlę przejechałem, to pokręciłem się z konieczności po mieście.

Na zdjęciu wieża w miejscowości Buk.

A na "deser" uroczy kot (wolę jednak psy).
Niedziela, 6 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Deszcz i wiatr.

Po wczorajszym sukcesie (za gratulacje dziękuję) -:)
dziś mimo padającego deszczu i przykrego wiatru pojechałem wzdłuż Odry przez Gocław, Skolwin, Mścięcino, Police, Jasienicę, Dębostrów, Niekłończycę, Uniemyśl, Drogoradz by polnymi drogami wrócić do Niełończycy i przez Tatynię wrócić do domu.

Na zdjęciu wykonanym z ulicy Druckiego - Lubeckiego widać na Odrze jakiś obiekt pływający.

Przez Gocław do Skolwina.

Tego roku pięknie obrodziły wszelkie drzewa owocowe. Niestety zdjęcia wykonywałem w marnych warunkach atmosferycznych, bo było ponuro i mokro.
Sobota, 5 września 2009 Kategoria Po mieście.

Wreszcie rekord !

Koledzy bikierzy co trochę biją rekordy, więc i ja mogę wreszcie pochwalić się wybitnym osiągnięciem. Dziś przejechałem aż 6 (słownie : sześć) kilometrów.
Pomiędzy deszczami pojechałem do Carrefour'a i z powrotem.
Piątek, 4 września 2009 Kategoria Po mieście.

Od centrum po Pilchowo.

Dzień bez deszczu, jak i silnego wiatru, więc spokojnie załatwiłem parę spraw w centrum a następnie pojechałem do Pilchowa, by stamtąd skręcić do lasu i objechać wokół jezioro Głębokie. Stąd kolejne zdjęcie żółwia na Uroczysku, czy też kościoła w Pilchowie - tym razem od strony wejściowej a także tablicy pamiątkowej w dzielnicy Osów.


Czwartek, 3 września 2009 Kategoria Po mieście.

Między deszczami.

Od rana deszcze, więc dziś znowu nie pojeździłem. A trochę kilometrów się zebrało, bo dodatkowo pojechałem do centrum.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl