Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 12 grudnia 2008 Kategoria Wokół Szczecina

W nocy odrobinę poprószył

W nocy odrobinę poprószył śnieg a w dzień była silna mgła, czasami padała mżawka, więc nie był to szczególnie dobry dzień do jazdy na rowerze. Wpierw zrobiłem zakupowy wypad do centrum a potem pojechałem przez Berzecze, Redlicę, Dołuje do Lubieszyna, by stamtąd tradycyjnie pojechać ulicą Graniczną do Dobrej a potem, jak zwykle, Wołczkowo, Głębokie, Lasek Arkoński i dom.
  • DST 39.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 grudnia 2008 Kategoria Po mieście.

Pogoda taka, jak wczoraj.

Pogoda taka, jak wczoraj. Dość długo kręciłem się po mieście i po lesie ale ilość kilometrów, które przejechałem podałem szacunkowo, bo ostatnio prześladują mnie awarie, tym razem nawalił licznik rowerowy (przestał funkcjonować magnesik). Jutro sprawdzę ile to kilometrów faktycznie przejechałem.
  • DST 26.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 grudnia 2008 Kategoria Po mieście.

Tylko plus jeden stopień

Tylko plus jeden stopień i przez cały dzień popaduje deszcz z fragmentami śniegu. Dziś nie pojeździłem a rower służył wyłącznie jako środek transportu do zakupów, stąd ilość kilometrów.
  • DST 11.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 grudnia 2008 Kategoria Wokół Szczecina

Pod względem przejechanych

Pod względem przejechanych dziś kilometrów, to mam za sobą maraton. Tradycyjnie odnotowuję pogodę, dziś jest świetna (słońce i plus trzy stopnie, lekki wiatr z południowego zachodu) i mimo lekkiego przesytu rowerem przejechałem pętlę sławoszewską plus wypad do centrum. Wracając do domu, korzystając z ostatnich promieni słońca nie mogłem się oprzeć, by nie zrobić w parku Kasprowicza paru fotek, powtarzając ujęcia sprzed paru tygodni.

  • DST 42.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 grudnia 2008 Kategoria Po mieście.

Po nocnych deszczach

Po nocnych deszczach w dzień już nie padało i przy całkowitym zachmurzeniu było plus pięć stopni i to bez wiatru. Poniedziałek był dla mnie dniem gospodarczym a moja krótka wycieczka za miasto skończyła się pęknięciem opony, ale "cudem" udało mi się dojechać do Salonu Kadrzyńskiego, gdzie kupiłem nową oponę (39 zł).
  • DST 23.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 grudnia 2008 Kategoria Wokół Szczecina

Było i słońce ale krótko,

Było i słońce ale krótko, był deszcz ale też krótko a cały czas było chłodne, wilgotne powietrze. Dość ciężko było mi się zmobilizować do dłuższej wycieczki. Przez Głębokie, Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienicę do Tatyni, gdzie wypiłem gorącą herbatę w przyjaznym sklepie pp Ossowskich a potem przez Tanowo i Las Arkoński do domu. Wiatr był tradycyjnie z zachodu, więc wyraźnie mi przeszkadzał tylko na krótkim odcinku drogi z Jasienicy do Tanowa, potem był z boku. Kiedy na trochę wyszło słońce zrobiłem zdjęcie fragmentu Polic.
  • DST 50.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 grudnia 2008 Kategoria Wokół Szczecina

Nadal pogoda późno jesienna

Nadal pogoda późno jesienna - dosyć ciepło, bo plus pięć stopni, bez wiatru, a rano było nawet słonecznie. Wycieczka przez Bezrzecze, Redlicę, Lubieszyn, Dobrą do Głębokiego, wypad na plac Kilińskiego a stamtąd do domu. A na zdjęciu widok na aerator zainstalowany na jeziorze Głębokie.
  • DST 37.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 grudnia 2008 Kategoria Po mieście.

Plus cztery stopnie, czasami

Plus cztery stopnie, czasami wychodziło słońce - doskonała pogoda na rower, jednak to piątek i w ten dzień mam zwykle trochę domowych obowiązków, więc tylko pokręciłem się w pobliżu Szczecina.

  • DST 34.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 grudnia 2008 Kategoria Wokół Szczecina

Dobra pogoda na rower, bo

Dobra pogoda na rower, bo bez opadów i względnie ciepło (plus cztery), prawie bez wiatru. Tym razem przejechałem ulicą Chopina przez Osów do Głębokiego, a następnie zrobiłem rundkę pętlą sławoszewską. Tym razem ( w pobliżu Bartoszewa) i ja musiałem wymieniać dętkę w tylnym kole, która po prostu się przetarła tuż przy wentylu - zawsze jednak mam ze sobą dętkę zapasową, więc po paru minutach mogłem jechać dalej.
  • DST 41.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 grudnia 2008 Kategoria Wokół Szczecina

Dziś udało mi się uciec

Dziś udało mi się uciec przed deszczem, bo rano była całkiem znośna pogoda, chociaż tradycyjnie wiał dość silny wiatr z zachodu. A pojechałem do Tatyni przez Tanowo i tą samą drogą wróciłem. Po drodze raz jeszcze zrobiłem zdjęcie dwóm sowom, zresztą dość kiepskiej jakości (brak słońca. zbyt mały zoom a gniazdo jest dość wysoko).
URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  • DST 42.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl