Informacje

  • Wszystkie kilometry: 228074.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.13%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2009

Dystans całkowity:744.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:34.40 km/h
Liczba aktywności:27
Średnio na aktywność:27.56 km
Więcej statystyk
Wtorek, 8 grudnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Duża pętla sławoszewska.

Dziś przed południem przejechałem pętlę sławoszewską powiększoną o miejscowość Buk. Czyli Głębokie - Dobra - Buk - Dobra - Grzepnica - Sławoszewo - Bartoszewo - Głębokie. Dzień pochmurny ale bez opadów i dość ciepło, jak na 8 grudnia.
Poniedziałek, 7 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Tylko centrum miasta.

Rewelacyjna pogoda, ponieważ jednak nie mam zamiaru śrubować swego rekordu życiowego jeśli chodzi o ilość kilometrów przejechanych w ciągu roku, więc ograniczyłem się do krótkiego wypadu do centrum (wizyta u koleżanki, a także w salonie rowerowym w celu kupna opony i dętki).
Niedziela, 6 grudnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Miła niedziela.

Po wczorajszych przygodach dętkowych z lekkim strachem na duszy pojechałem przez Rondo Hakena, Rajkowo, Warzymice, Będargowo, Dołuje a potem trasą, gdzie regularnie napastują mnie psy, czyli przez Redlicę do Bezrzecza, skąd przez las do domu. Tym razem bez awarii ale jutro kupię nową oponę i dętkę.

Jako że bardzo lubię goszczące u nas przez zimę gawrony, więc kiedy zobaczyłem jak masowo coś wygrzebują ze zoranej ziemi, to zrobiłem powyższe zdjęcie.
Sobota, 5 grudnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

To się zaczyna robić nudne.

Nieco później niż zwykle pojechałem na Bezrzecze, a potem Redlica. Wąwelnica, Dołuje, Lubieszyn, ulicą Graniczną do Dobrej i tu zaczęła się przygoda z dętką w tylnym kole - pompowałem kilka razy, jechałem kilkaset metrów, by wreszcie dojechać do domu bez powietrza.

Wyjrzało słońce, więc zrobiłem zdjęcie dolnej części Bezrzecza.
Piątek, 4 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Osów, Pilchowo - to tylko spacer.

Tak jak w tytule - chłód, pochmurne niebo, więc zabrakło ochoty na dłuższy wypad za miasto. Maksymalna prędkość, wysoka jak na mnie ale to dzięki ulicy Miodowej o dość sporym spadzie.

Na zdjęciu rozbudowujące się seminarium przy ulicy Pawła VI.
Czwartek, 3 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Tym razem nawet nie dojechałem do lasu.

Całkiem sympatyczny dzień, bo bez opadów i wiatru, chociaż rano drogi były oszronione. Nie pojechałem gdzieś za miasto, lecz kręciłem się mieście załatwiając drobne sprawy.


Całe stada wróbli (chyba nie tylko wróbli) żerują na żywopłocie i ogniku przed moim domem ale nie sposób złapać na zdjęciu takie stadko, bo ptaszki są ogromnie płochliwe a na mojej ulicy, aczkolwiek spokojnej, ciągle przejeżdża auto albo ktoś przechodzi.
Środa, 2 grudnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Kozi ogródek.

Dziś nie padało ale było już znacznie chłodniej. Po wczorajszej rozłące z rowerem (fatalna pogoda) dziś przejechałem pętlę sławoszewską, z tym że w drodze powrotnej szpetnie wybłociłem się jadąc ulicą Zieloną w Wołczkowie, by wreszcie sprawdzić gdzie i jak funkcjonuje "Kozi ogródek".

Powoli nabiera tempa budowa nowego osiedla na skraju Grzepnicy - widok powyżej.

Po błocie wreszcie dojechałem do Koziego ogródka.

Stado kóz jest imponujące i ma do dyspozycji ogromną łąkę.

A tu wróbelek na moim, świeżo przyciętym żywopłocie obfitującym w świeże owoce.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl