Informacje

  • Wszystkie kilometry: 228074.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.13%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2011

Dystans całkowity:817.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:38.50 km/h
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:34.04 km
Więcej statystyk
Wtorek, 4 stycznia 2011 Kategoria Po mieście.

Miodową pod górkę.

Trudne warunki jazdy po leśnych alejkach. Niezbyt chętnie jeżdżę głównymi drogami, bo jest ślisko i niebezpiecznie. Dziś ulicą Miodową do Osowa a potem w dół ulicą Chorzowską i znowu do lasu, runda wokół Arkonki
Poniedziałek, 3 stycznia 2011 Kategoria Po mieście.

Po oblodzonych chodnikach.

Bywa i tak - dziś dwa razy jeździłem do centrum po komputerowe gadgety.
Niedziela, 2 stycznia 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla sławoszewska nr 1.

Nieco lepsze warunki, niż wczoraj, bo drogi były bardziej suche. Ruch samochodowy niewielki, więc mogłem swobodnie przejechać trasę, którą nazwałem kiedyś "pętlą sławoszewską" - Głębokie, Wołczkowo, Dobra, Grzepnica, Sławoszewo, Buk, Głębokie, skąd dziś wróciłem do domu przez las.

Kolorowa plansza ZUK tuż przy jeziorze Goplana.

Zupełnie dobrze prezentuje się droga z Dobrej do Grzepnicy.

Wreszcie pokazało się słońce i miło popatrzeć na tereny tuż przed Lasem Arkońskim.
Sobota, 1 stycznia 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Na dobry początek.

Nadal odwilż, więc już przy niezłych warunkach drogowych mogłem przejechać "pętlę jasienicką" czyli Pilchowo, Tanowo, Tatynia (kawa w sklepie pp Osowskich), Jasienica, Police, Siedlice, Pilchowo i prosto do domu Aleją Wojska Polskiego a nie jak zwykle lasem. Jazda po drogach zalanych wodą, przy "prysznicach" wody spod kół przejeżdżających aut (było ich jednak mało bo to pierwszy dzień Nowego Roku) to nie jest zbyt wielka przyjemność. Po kolana byłem zamoczony.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl