Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235702.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Po mieście.

Dystans całkowity:28563.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:39.90 km/h
Suma podjazdów:1556 m
Maks. tętno maksymalne:24 (8 %)
Suma kalorii:224841 kcal
Liczba aktywności:1362
Średnio na aktywność:20.97 km
Więcej statystyk
Wtorek, 17 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Tak jak wczoraj.

Powtórka z poniedziałku. Rano pojechałem na Pomorzany po odbiór odkurzacza z naprawy (nie do końca skutecznej) a potem parę kółeczek po Lasku Arkońskim.
Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Centrum i trochę lasu.

Dziś musiałem z ciężkim odkurzaczem jechać na skraj (no, nie dosłownie) miasta do punktu naprawy i był to marny pomysł, bo nie było lekko. Potem zrobiłem sobie tradycyjną rundkę do lasu.
Piątek, 13 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Nie wysilałem się.

Piątek u mnie to dzień roboczo - porządkowy, więc mam nieco mniej czasu na hasanie po obrzeżach miasta. Dziś było ciepło, pochmurno i czasami popadywał słaby deszcz. Zakupy w centrum a potem krótki wypad do lasu.
Środa, 11 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Centrum i las.

Niewyraźna pogoda - dość parno i ciepło. Parę spraw załatwiałem w centrum a potem pokręciłem się po Lasku Arkońskim i raczej niespodziewanie zebrało się 30 km.

Tak ładnie prezentują się słoneczniki na działkach, tuż przy stacji PKP Łękno.
Poniedziałek, 9 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Już 9 sierpnia.

Jak ten czas leci. Poranne prace w przydomowym ogrodzie, nie bez przygód, potem krotki wypad do centrum, by po południu przejechać się przez las do Pilchowa i oczywiście z powrotem. Ciepło, bez opadów i wiatru. Było też słońce.
Niedziela, 8 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Deszczowa niedziela.

Padało w nocy ale też przez większość niedzieli. Na szczęście nie były to ulewy jak w Bogatyni. Po krótkim wypadzie do centrum pokręciłem się po lesie.
Piątek, 6 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Od Gumieniec po Pilchowo.

To był spokojny dzień - przejechałem trasę dom - Pomorzany - dom - Pilchowo - dom.
Relaksowo i spokojnie.
Czwartek, 5 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Tylko Las Arkoński.

Tak się złożyło, że dziś się nie najeździłem, bo spotkałem w lesie znajomego, rozgadaliśmy się na temat ruin, które są w lesie, więc pokazałem mu wpierw kolorową planszę ze zdjęciami wieży Quistorpa, a następnie to co pozostało po tej wieży. Pan Piotr był zaskoczony wielkością tego obiektu.

Powyżej zdjęcie, praktycznie to samo co dzień wcześniej, które jednak wczoraj podpisałem niezbyt fortunnie. Kosz z Netto jest w strumyku, który płynie tuż przy Syrenich Stawach a nie w samych stawach.
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Dwa spacery.

Rano z lekka zmokłem ale deszcz nie był zbyt rzęsisty, więc nie narzekam - to było przed południem. Po południu znowu pojechałem do lasu i zrobiłem parę kółeczek leśnymi alejkami. Nic ciekawego.
Piątek, 30 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Przez warszewskie wzgórza.

Dziś trochę pokręciłem się po bezdrożach Wzgórz Warszewskiech ale to raczej teren dobry dla rowerów typu "góral" niż rowerów trekkingowych. Jest tam mnóstwo ścieżek i dróżek, z reguły piaszczystych, teren pofałdowany, sporo zalesionych zakamarków. Pozostałości po Alt Buchholz jednak nie znalazłem. Leśnymi alejkami zjechałem w okolice Głębokiego, skąd do domu.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl