Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235702.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Po mieście.

Dystans całkowity:28563.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:39.90 km/h
Suma podjazdów:1556 m
Maks. tętno maksymalne:24 (8 %)
Suma kalorii:224841 kcal
Liczba aktywności:1362
Średnio na aktywność:20.97 km
Więcej statystyk
Czwartek, 31 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Od Bramy Portowej po Pilchowo.

Sylwester, nadal pogoda "rowerowa". Po zakupach w centrum Szczecina zrobiłem sobie krótki wypad za miasto.

I kto by pomyślał, że w dzień Sylwestra znajdzie się taki zapalony wędkarz na jeziorze Goplana ?
Jako ciekawostkę po remanentową dodam, że od 1994 roku notuję wskazania licznikowe przejechanych kilometrów i aktualnie mam ich łącznie 119 421 km. I oczywiście się nie chwalę -:) bo wcześniej też jeździłem.
Wtorek, 29 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Od ulicy Sołtysiej po Las Arkoński.

Jak się spotka osobę, która nie jeździ na rowerze, a chce się pogadać, to niestety nie może być zbyt dużo kilometrów na liczniku.

Na zdjęciu widok z mieszkania mojej koleżanki z ulicy Sołtysiej. Szkoda, że dzień nie był słoneczny.
Poniedziałek, 28 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Trochę miasta i trochę lasu.

W nocy odrobinę poprószył śnieg, więc trzeba było uważać na kawałki lodu, które mogły być pod nim. Krótka wyprawa do centrum (rodzinno - zaopatrzeniowa) a potem jak zwykle parę kilometrów po leśnych alejkach.
Sobota, 19 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Centymetr śniegu !

Po dniu przerwy skorzystałem z pięknej, acz mroźnej pogody, by trochę pokręcić się na rowerze. Nie była to długa wycieczka, bo po drobnych zakupach w centrum miasta pojechałem do Lasu Arkońskiego (prawie bez ludzi)a tam zrobiłem tylko jedno kółeczko wokół Arkonki. Było słonecznie i nieomal bezwietrznie.

Wracając z dzielnicy Turzyn zaglądnąłem na stadion Pogoni, by zrobić zdjęcie dobudowanej trybuny, która była konieczna by w Szczecinie mógł się odbyć mecz z Irlandią w ramach eliminacji do mistrzostw świata. Mecz się u nas nie odbył, bo stadion nie spełniał warunków FIFA.
Czwartek, 17 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Prawie zima.

W nocy trochę poprószył śnieg a że i temperatura spadła poniżej zera, więc zrobiło się nieomal zimowo. Mój program rowerowy ubogi, bo tylko z rodzinną wizytą byłem na Gumieńcach a potem zrobiłem tylko kółeczko wokół kąpieliska Arkonka.
Środa, 16 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Pochmurna środa.

Z bólem serca znoszę domowe, i nie tylko domowe, przygotowania do świąt ale volens, nolens nie mogę się z nich wyłączyć, stąd taki skromny stan licznika. Szkoda, bo ciągle jeszcze pogoda sprzyja dłuższym wypadom za miasto a prognozy są okrutne.
Wtorek, 15 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Jeszcze nie zima.

Śniegu praktycznie nie ma, więc jeździ się nadal komfortowo. Miałem parę czynności do załatwienia w centrum Szczecina ale i tak znalazłem trochę czasu na krótki wypad do Lasu Arkońskiego.
Poniedziałek, 14 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Zmiany w parku Kasprowicza.

Dzień spacerowy, więc odwiedziłem miedzy innymi park Kasprowicza, gdzie są widoczne spore korekty. I tak został zlikwidowany basen przeciw pożarowy, podobno ma tym być trawnik ( w czasach niemieckich ponoć była fontanna) a ponadto tuż przy amfiteatrze także likwiduje się toaletę, która i tak mało kiedy była otwarta. A dla pokazania jak "ogromne" były w nocy opady śniegu zamieszczam też zdjęcie miłej alejki wokół Arkonki.


Czwartek, 10 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Wbrew prognozom pogody dzień był sympatyczny.

Nie padało, było prawie bez wiatru i w miarę ciepło. Dwukrotnie musiałem być w centrum miasta, więc nie miałem czasu na dłuższy wypad za miasto a szkoda.
Poniedziałek, 7 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Tylko centrum miasta.

Rewelacyjna pogoda, ponieważ jednak nie mam zamiaru śrubować swego rekordu życiowego jeśli chodzi o ilość kilometrów przejechanych w ciągu roku, więc ograniczyłem się do krótkiego wypadu do centrum (wizyta u koleżanki, a także w salonie rowerowym w celu kupna opony i dętki).

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl