Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234747.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Po mieście.

Dystans całkowity:28484.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:39.90 km/h
Suma podjazdów:1556 m
Maks. tętno maksymalne:24 (8 %)
Suma kalorii:223079 kcal
Liczba aktywności:1357
Średnio na aktywność:20.99 km
Więcej statystyk
Środa, 16 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Pochmurna środa.

Z bólem serca znoszę domowe, i nie tylko domowe, przygotowania do świąt ale volens, nolens nie mogę się z nich wyłączyć, stąd taki skromny stan licznika. Szkoda, bo ciągle jeszcze pogoda sprzyja dłuższym wypadom za miasto a prognozy są okrutne.
Wtorek, 15 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Jeszcze nie zima.

Śniegu praktycznie nie ma, więc jeździ się nadal komfortowo. Miałem parę czynności do załatwienia w centrum Szczecina ale i tak znalazłem trochę czasu na krótki wypad do Lasu Arkońskiego.
Poniedziałek, 14 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Zmiany w parku Kasprowicza.

Dzień spacerowy, więc odwiedziłem miedzy innymi park Kasprowicza, gdzie są widoczne spore korekty. I tak został zlikwidowany basen przeciw pożarowy, podobno ma tym być trawnik ( w czasach niemieckich ponoć była fontanna) a ponadto tuż przy amfiteatrze także likwiduje się toaletę, która i tak mało kiedy była otwarta. A dla pokazania jak "ogromne" były w nocy opady śniegu zamieszczam też zdjęcie miłej alejki wokół Arkonki.


Czwartek, 10 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Wbrew prognozom pogody dzień był sympatyczny.

Nie padało, było prawie bez wiatru i w miarę ciepło. Dwukrotnie musiałem być w centrum miasta, więc nie miałem czasu na dłuższy wypad za miasto a szkoda.
Poniedziałek, 7 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Tylko centrum miasta.

Rewelacyjna pogoda, ponieważ jednak nie mam zamiaru śrubować swego rekordu życiowego jeśli chodzi o ilość kilometrów przejechanych w ciągu roku, więc ograniczyłem się do krótkiego wypadu do centrum (wizyta u koleżanki, a także w salonie rowerowym w celu kupna opony i dętki).
Piątek, 4 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Osów, Pilchowo - to tylko spacer.

Tak jak w tytule - chłód, pochmurne niebo, więc zabrakło ochoty na dłuższy wypad za miasto. Maksymalna prędkość, wysoka jak na mnie ale to dzięki ulicy Miodowej o dość sporym spadzie.

Na zdjęciu rozbudowujące się seminarium przy ulicy Pawła VI.
Czwartek, 3 grudnia 2009 Kategoria Po mieście.

Tym razem nawet nie dojechałem do lasu.

Całkiem sympatyczny dzień, bo bez opadów i wiatru, chociaż rano drogi były oszronione. Nie pojechałem gdzieś za miasto, lecz kręciłem się mieście załatwiając drobne sprawy.


Całe stada wróbli (chyba nie tylko wróbli) żerują na żywopłocie i ogniku przed moim domem ale nie sposób złapać na zdjęciu takie stadko, bo ptaszki są ogromnie płochliwe a na mojej ulicy, aczkolwiek spokojnej, ciągle przejeżdża auto albo ktoś przechodzi.
Poniedziałek, 30 listopada 2009 Kategoria Po mieście.

Od centrum miasta, po Głębokie.

Przed południem zakupy w Cetusie (sympatyczna obsługa, świetny wybór towarów) a potem wypad do Lasu Arkońskiego. Nie wysilałem się a jazda bez ciułania kilometrów też ma swój urok. Na moment stanąłem w Parku Kasprowicza, by zrobić zdjęcie późnej jesieni w tym miejscu.
Środa, 25 listopada 2009 Kategoria Po mieście.

Podobnie jak wczoraj.

Po przekroczeniu określonej granicy jeździ się spokojniej i ma to swoje dobre strony. Dzisiejszy dzień był podobny do wczorajszego. Wypad do centrum a potem parę kółeczek po lesie. Pogoda nadal rewelacyjna, bo ciepło, prawie bez wiatru a i pokazywało się słońce.
Wtorek, 24 listopada 2009 Kategoria Po mieście.

Sympatyczny wtorek.

Nieco pokręciłem się po centrum (drobne zakupy) ale i nałogowo pojeździłem po Lasie Ąrkońskim. Bez opadów, zachmurzenie duże ale parę razy, na krótko pokazywało się słońce.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl