Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1517232 kcal |
| Liczba aktywności: | 2944 |
| Średnio na aktywność: | 40.33 km |
| Więcej statystyk | |
Tym razem tylko po części w towarzystwie Kuby.
Niestety Kuba pracuje w soboty, więc nasze spotkanie mogło odbyć się po jego pracy a konkretnie na skraju Warzymic. Jednak wcześniej odwiedziłem Ostoję, Stobno, Bobolin, Warnik, Barnisław, Smolęcin, Kołbaskowo i Przecław. Już wraz z Kubą pojechaliśmy do Decathlonu przez Kurów. Trasę wycieczki można zobaczyć na załączonej mapce.Dodam tylko, że pogoda była wyśmienita - ciepło z lekkim wiatrem.

Bocian z Barnisławia na tle kwitnącego kasztana. © jotwu

Fragment Szczecina - widok z drogi Przecław - Kurów. © jotwu

Obficie kwitnące rzepaki - w głębi zabudowania Szczecina. © jotwu

Kuba tryskający humorem © jotwu

Bocian z Barnisławia na tle kwitnącego kasztana. © jotwu

Fragment Szczecina - widok z drogi Przecław - Kurów. © jotwu

Obficie kwitnące rzepaki - w głębi zabudowania Szczecina. © jotwu

Kuba tryskający humorem © jotwu
- DST 51.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1603kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Od Leśna Górnego pod Dęby Bogusława itd.
Mapka z wycieczki.
Domowe zajęcia niestety wykluczyły możliwość skorzystania z dobrej pogody i dalszej wycieczki. Przez Pilchowo dojechałem do Leśna Górnego stąd leśną, nieco błotnistą alejką dojechałem do miejsca, które jest określane jako Dęby Bogusława - ale niestety nazwa nie jest adekwatna do aktualnej sytuacji, bowiem pewno już tylko ja pamiętam kiedy obydwa dęby żyły. Pierwszy z nich już dawno został ścięty, zaś po drugim można zobaczyć uschnięty pień bez śladów zieleni.

Centrum Pilchowa - w głębi kościół. © jotwu

Na skraju Parku Kasprowicza - 27 kwietnia 18 r. © jotwu
Domowe zajęcia niestety wykluczyły możliwość skorzystania z dobrej pogody i dalszej wycieczki. Przez Pilchowo dojechałem do Leśna Górnego stąd leśną, nieco błotnistą alejką dojechałem do miejsca, które jest określane jako Dęby Bogusława - ale niestety nazwa nie jest adekwatna do aktualnej sytuacji, bowiem pewno już tylko ja pamiętam kiedy obydwa dęby żyły. Pierwszy z nich już dawno został ścięty, zaś po drugim można zobaczyć uschnięty pień bez śladów zieleni.

Centrum Pilchowa - w głębi kościół. © jotwu

Na skraju Parku Kasprowicza - 27 kwietnia 18 r. © jotwu
- DST 23.00km
- VMAX 34.20km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 796kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Czekam na powrót słonecznej pogody.
Jedynie po części udało mi się uniknąć deszczu a w czasie swej wycieczki przez Gumieńce dojechałem do Rajkowa a potem odwiedzałem kolejno Warzymice, Przecław, Kurów, Ustowo by stamtąd pojechać do centrum miasta.Kolejny raz zrobiłem zakupy w niewielkim sklepiku garmażeryjnym tuż przy Urzędzie Miasta - polecam stamtąd chleb Marianowski jak też ruskie pierogi.

Kłębią się chmury nad Szczecinem. Zdjęcie z drogi Przecław - Kurów. © jotwu

Kłębią się chmury nad Szczecinem. Zdjęcie z drogi Przecław - Kurów. © jotwu
- DST 29.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Wszystko to już było.
Jak w tytule - nihil novi - przez CC Przecław - Warzymice - Będargowo - Stobno do ulicy Okulickiego itd. Znakomita pogoda. Wyjechałem wcześnie ale licznik rowerowy na ulicy Ku Słońcu wykazał, że byłem 144 natomiast w drodze powrotnej bylem już 266. Jak widać rowerzyści świetnie wykorzystują znakomitą pogodę, skoro taka jest intensywność przejazdów przez wspomnianą ulicę.

Bocianie gniazdo w Warzymicach. © jotwu

Bocianie gniazdo w Warzymicach. © jotwu
- DST 28.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Podbórz - Miodową w dół - Gunica.
Mapka z wycieczki.
W dość nietypowy sposób poruszałem się dziś na rowerze, bo wpierw z konieczności podjechałem na ulicę Chopina skąd przez Wzgórze Arkońskie na Warszewo (bocianie gniazdo przy kościele zarośnięte zielskiem, bez lokatora) a potem ulicą Podbórzańską do Miodowej (w części dolnej remonty) którą zjechałem do Białej leśniczówki - chwila na regulację roweru w naszej altance a potem kolejno Pilchowo, Tanowo, Gunica skąd prosto do domu - 14 km.

Mój tradycyjny obrazek spod lasu, smartfonem. © jotwu
W dość nietypowy sposób poruszałem się dziś na rowerze, bo wpierw z konieczności podjechałem na ulicę Chopina skąd przez Wzgórze Arkońskie na Warszewo (bocianie gniazdo przy kościele zarośnięte zielskiem, bez lokatora) a potem ulicą Podbórzańską do Miodowej (w części dolnej remonty) którą zjechałem do Białej leśniczówki - chwila na regulację roweru w naszej altance a potem kolejno Pilchowo, Tanowo, Gunica skąd prosto do domu - 14 km.

Mój tradycyjny obrazek spod lasu, smartfonem. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 39.98km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1284kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Dzień gospodarczy ale nie do końca.
Jak w każdy piątek mam do wykonania sporo czynności porządkowych, stąd też mniej czasu na wycieczkę rowerową. Mimo wszystko odbyłem wycieczkę na trasie Pilchowo - Bartoszewo - Żółtew - Wołczkowo - Bezrzecze. Całkiem miła wycieczka mimo, że samotnie.

Kwitnąca forsycja na Jasnych Błoniach. © jotwu

Ostrzeżenie przy ścieżce rowerowej wokół Arkonki. © jotwu

Uporządkowany dopływ wody w kierunku Goplany. © jotwu

Kotek spod mojego balkonu. © jotwu

Kwitnąca forsycja na Jasnych Błoniach. © jotwu

Ostrzeżenie przy ścieżce rowerowej wokół Arkonki. © jotwu

Uporządkowany dopływ wody w kierunku Goplany. © jotwu

Kotek spod mojego balkonu. © jotwu
- DST 31.00km
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina, Auchan
Kolejne gniazda bocianie z lokatorami.
Dziś samotnie pojeździłem po bliskiej okolicy mając n uwadze te gniazda bocianie, które dotąd były bez lokatorów. Rozczarował mnie Smolęcin, bo tam gniazdo ciągle jest puste, natomiast z przyjemnością mogłem powitać bociany w kolejnych gniazdach a to - kolejno - Barnisław (dwa bociany w gnieździe), Ladenthin - nie podjechałem pod gniazdo ale z daleka widać było tylko jednego bociana. Gdy zaglądnąłem do Bobolina, to w gnieździe były dwa bociany ale jeden z nich zaraz odleciał. Mimo silnego wiatru zaglądnąłem także do Mierzyna - tam gniazdo znajduje się od lat przy bardzo ruchliwej ulicy, co jednak wcale bocianom nie przeszkadza - dziś w gnieździe był jeden osobnik.

Mnóstwo szyszek na drzewie. © jotwu

Wlazł kotek na ... © jotwu

Bocianie gniazdo w Barnisławiu. © jotwu

Bociany z Barnisławia. © jotwu

Bocian z Ladenthin - zdjęcie z dużej odległości. © jotwu

Przede mną Schwennenz. © jotwu

na granicy pod Bobolinem. © jotwu

Bobolin - bocian w gnieździe, drugi właśnie odleciał. © jotwu

kiedyś funkcjonował - dworzec kolejowy w Stobnie Szczecińskim. © jotwu

W drodze do granicy - Mierzyn i bocian w gnieździe. © jotwu

Mnóstwo szyszek na drzewie. © jotwu

Wlazł kotek na ... © jotwu

Bocianie gniazdo w Barnisławiu. © jotwu

Bociany z Barnisławia. © jotwu

Bocian z Ladenthin - zdjęcie z dużej odległości. © jotwu

Przede mną Schwennenz. © jotwu

na granicy pod Bobolinem. © jotwu

Bobolin - bocian w gnieździe, drugi właśnie odleciał. © jotwu

kiedyś funkcjonował - dworzec kolejowy w Stobnie Szczecińskim. © jotwu

W drodze do granicy - Mierzyn i bocian w gnieździe. © jotwu
- DST 55.00km
- VMAX 39.30km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda nieomal jak w pełni lata.
Dzisiaj pojechaliśmy sprawdzić czy w Wąwelnicy są już bociany. Pojechaliśmy przez Bezrzecze i Redlicę - w gnieździe zastaliśmy dwa bociany. Droga powrotna prowadziła przez Dołuje (radzę unikać trasy stamtąd do Będargowa, bo trwa remont części drogi), Warzymice i Przecław, gdzie wpadliśmy do LIdla na zakupy. Powrót do domu przez CC.

Bocianie gniazdo w Wąwelnicy. © jotwu

A to bociany z Wąwelnicy. © jotwu

Bocianie gniazdo w Wąwelnicy. © jotwu

A to bociany z Wąwelnicy. © jotwu
- DST 34.00km
- VMAX 37.50km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Słoneczna wycieczka przez Jasienicę i Tatynię.
Prawdziwie wiosenna wycieczka pełna słońca i tłumów bikerów na trasie.Dziś wyjechaliśmy z domu stosunkowo wcześnie, więc w drodze do Jasienicy tych "tłumów" rowerzystów nie było - one pojawiły się na trasie powrotnej. Lokalny sklep pp Osowskich dziś funkcjonował normalnie, więc mogłem pogadać z Jurkiem Osowskim ale też dokonać zakupu drobiazgów, w tym płynów na drogę powrotną. Wreszcie zastaliśmy w Tatyni komplet bocianów, niestety gniazdo w Tanowie niezmiennie jest puste.

Skandaliczny wandalizm pod Pilchowem. © jotwu

Kuba pod Pilchowem. © jotwu

Polubiliśmy żurawie, więc fotka spod Tatyni. © jotwu

Kominy Kombinatu w Policach - widok spod Tatyni. © jotwu

Bociany z Tatyni - cel naszej wycieczki. © jotwu

Skandaliczny wandalizm pod Pilchowem. © jotwu

Kuba pod Pilchowem. © jotwu

Polubiliśmy żurawie, więc fotka spod Tatyni. © jotwu

Kominy Kombinatu w Policach - widok spod Tatyni. © jotwu

Bociany z Tatyni - cel naszej wycieczki. © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 31.20km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Częściowo Szlakiem Orła Bielika.
Przez CC - odwiedzam rodzinne groby - pojechaliśmy dość tradycyjnie do Auchan na okolicznościowe zakupy a potem przez Ustowo, Kurów do Siadła Dolnego, by tam zobaczyć prace drogowe nad Odrą w tej miejscowości - nic ciekawego. Dalsza trasa biegła przez tereny miejscami pagórkowate w kierunku Kołbaskowa a potem do miejscowości Moczyły. Znakomita pogoda zachęciła nas do zaglądnięcia do Smolęcina, gdzie z reguły w sezonie wiosennym bocianie gniazdo było "zaludnione" - nie tym razem jednak. Dalsza droga szczególnie miła, bo cały czas w dół zaprowadziła nas do Warzymic. Tam zastaliśmy bociana, który cały czas poświęcał wiosennej toalecie. Z Warzymic do domu 11 kilometrów.

Droga do Kurowa od strony Odry. © jotwu

Nad Odrą w Siadle Dolnym. © jotwu

Chwila odpoczynku - Kuba nad Odrą. © jotwu

Prace drogowe w Siadle Dolnym. © jotwu

Uliczka w dolnej części Siadła Dolnego. © jotwu

W pobliżu autostrady i punktu widokowego. © jotwu

Szkoda, że zdjęcie nie pokazuje jak stroma jest ta część szlaku. © jotwu

W drodze do miejscowości Moczyły. © jotwu

W drodze do Warzymic - na polu dwie sarenki. © jotwu

Wreszcie zastaliśmy bociana w Warzymicach. © jotwu

Droga do Kurowa od strony Odry. © jotwu

Nad Odrą w Siadle Dolnym. © jotwu

Chwila odpoczynku - Kuba nad Odrą. © jotwu

Prace drogowe w Siadle Dolnym. © jotwu

Uliczka w dolnej części Siadła Dolnego. © jotwu

W pobliżu autostrady i punktu widokowego. © jotwu

Szkoda, że zdjęcie nie pokazuje jak stroma jest ta część szlaku. © jotwu

W drodze do miejscowości Moczyły. © jotwu

W drodze do Warzymic - na polu dwie sarenki. © jotwu

Wreszcie zastaliśmy bociana w Warzymicach. © jotwu
- DST 41.00km
- VMAX 26.70km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



