Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1517232 kcal |
| Liczba aktywności: | 2944 |
| Średnio na aktywność: | 40.33 km |
| Więcej statystyk | |
Środa, 16 maja 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Do równego rachunku.
Kolejna wycieczka na bardzo średnim dystansie obliczona na to, by w końcu przekroczyć piąty tysiąc przejechanych kilometrów w bieżącym roku - udało się. Od ulicy Chopina pod Auchan. Lubię wiosnę i kwitnące kwiaty, krzewy itp stąd dzisiejszy obrazek.

Kwitnące krzewy z ulicy Traugutta na Pogodnie. © jotwu

Kwitnące krzewy z ulicy Traugutta na Pogodnie. © jotwu
- DST 28.00km
- VMAX 32.90km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 maja 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Ciepła "zimna Zośka".
Wbrew wieloletniej tradycji w tym roku nie było "zimnych ogrodników" ani też "zimnej Zośki" można było korzystać z przychylnej rowerzystom pogody. Osobiste obowiązki niestety mocno ograniczają mi czas, więc ulicą Chopina pojechałem przez Osów Miodową do Pilchowa skąd prosto do domu mam 8 km.

Przebudowa ulicy Arkońskiej, w głębi stadion Arkonii w remoncie. © jotwu

Na moim oknie. © jotwu

Przebudowa ulicy Arkońskiej, w głębi stadion Arkonii w remoncie. © jotwu

Na moim oknie. © jotwu
- DST 25.00km
- VMAX 25.50km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 maja 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Nic ciekawego.
Krotka wycieczka przez CC do Auchan a potem kolejno Ustowo, Przecław, Warzymice do domu - bez mapki i bez zdjęć.
- DST 28.00km
- VMAX 28.70km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
I Sławoszewo ale i Przecław.
Dziś nieco inaczej niż zwykle, bo co prawda pojechałem przez Pilchowo, Sławoszewo , Dobrą do Bezrzecza ale stamtąd ulicą Szeroką do Gumieniec, by w końcu dotrzeć do Przecławia przez Rajkowo. Tam spotkałem się z Kubą i do domu wracaliśmy przez CC.
- DST 52.00km
- VMAX 24.80km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Na pieczone kiełbaski - ognisko za Wołczkowem.
Dziś zamiast do Löcknitz postanowiliśmy skorzystać z nienagannej pogody by spędzić miłe chwile na łonie natury a konkretnie przy ognisku. Wybór miejsca na ognisko nie był łatwy, bo unikamy tłumów na karku - wybieramy spokój. Takie właśnie miejsce znaleźliśmy tuż za Wołczkowem, chociaż i tu były w oddali grupki odpoczywających. Powrót do domu przez Sławoszewo i Bezrzecze czyli połowę pętli sławoszewskiej. Jako że Kuba jest wyśmienitym kucharzem, więc pieczone kiełbaski z odrobiną keczupu były pyszne. Na trasie można było się przekonać, że sezon rowerowy jest w pełni szkoda jednak, że pewna część bikerów nie zachowuje kultury jazdy.

Przygotowanie ogniska. © jotwu

Kuba smaży kiełbaski. © jotwu

A w Bartoszewie piwo dla ochłody. © jotwu

Przygotowanie ogniska. © jotwu

Kuba smaży kiełbaski. © jotwu

A w Bartoszewie piwo dla ochłody. © jotwu
- DST 35.00km
- VMAX 37.90km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Na spotkanie z Kubą przez Bobolin i Warnik.
Dziś mieliśmy uzgodnione, że spotkamy się w okolicach Przecławia, gdy Kuba w pobliżu zakończy pracę. Nim dojechałem do Bobolina przejechałem przez Bezrzecze, Wąwelnicę, Dołuje, Bobolin, Warnik, Barnisław, Smolęcin i Warzymice. Spod Przecławia wracaliśmy możliwie najkrótszą drogą do domu.Lekki wiatr, w miarę ciepło. Zdjęcie ogródka zamieściłem tylko dlatego, że w tym ogródku sporą część prac wykonywał Kuba w ramach służbowych obowiązków.

Kamienno - roślinny ogródek w pobliżu Południowej. © jotwu

Kamienno - roślinny ogródek w pobliżu Południowej. © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 33.90km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
W Tanowie - jak zwykle z opóźnieniem - są wreszcie bociany.
Mapka z wycieczki.
Traciliśmy już nadzieję, że do Tanowa w końcu dotrą bociany ale dziś miłe zaskoczenie - w gnieździe jest wreszcie para dorodnych osobników.Mieliśmy wrażenie, że właśnie doleciały, bo wykonywały czynności kosmetyczne. Z Tanowa dotarliśmy nad Zalew przez Tatynię i Jasienicę. Powrót do Szczecina wzdłuż Odry - spokojnie, bo przy mocno ograniczonym ruchu pojazdów.

Wreszcie są bociany w Tanowie - 3 maja 18 r. © jotwu

Zadymione hałdy fosfogipsu z Kombinatu Azoty Police. © jotwu

Kominy Kombinatu Azoty od strony Zalewu. © jotwu

Kuba na Zalewem w Jasienicy 3 maja 18 r. © jotwu

Nad Zalewem za naszymi rowerami urządzenia do przesyłu gazu. © jotwu

Żaglówka na Zalewie Szczecińskim 3 maja 18 r.

Nad Zalewem Szczecińskim 3 maja 18 r. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie znad Zalewu 3 maja 18 r. © jotwu
Traciliśmy już nadzieję, że do Tanowa w końcu dotrą bociany ale dziś miłe zaskoczenie - w gnieździe jest wreszcie para dorodnych osobników.Mieliśmy wrażenie, że właśnie doleciały, bo wykonywały czynności kosmetyczne. Z Tanowa dotarliśmy nad Zalew przez Tatynię i Jasienicę. Powrót do Szczecina wzdłuż Odry - spokojnie, bo przy mocno ograniczonym ruchu pojazdów.

Wreszcie są bociany w Tanowie - 3 maja 18 r. © jotwu

Zadymione hałdy fosfogipsu z Kombinatu Azoty Police. © jotwu

Kominy Kombinatu Azoty od strony Zalewu. © jotwu

Kuba na Zalewem w Jasienicy 3 maja 18 r. © jotwu

Nad Zalewem za naszymi rowerami urządzenia do przesyłu gazu. © jotwu

Żaglówka na Zalewie Szczecińskim 3 maja 18 r.

Nad Zalewem Szczecińskim 3 maja 18 r. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie znad Zalewu 3 maja 18 r. © jotwu
- DST 52.00km
- VMAX 32.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1612kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 maja 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Na maratońskim dystansie.
Dystans klasycznego biegu maratońskiego to 42.195 km i tyle w przybliżeniu dzisiaj przejechałem.Początek wycieczki to Pilchowo a potem Tanowo.Tu jednak skręciłem w kierunku na Węgornik - sympatyczna trasa, bo bez ruchu samochodów. Z mostku na skraju Węgornika skręciłem w kierunku Grzepnicy, by potem pojechać w kierunku Wołczkowa skąd ulicą Zieloną na Redlicę a potem do Bezrzecza. Uzupełniające zakupy w Lidlu przy ulicy Modrej skąd do domu. Trwają intensywne prace przy budowie ronda na skrzyżowaniu ulic Szafera i Wojska Polskiego. Podobnie jak Magdzie mnie też podoba się nazwa uliczki ze skraju Grzepnicy.

Konie w pobliżu miejscowości Węgornik. © jotwu

Na skraju Grzepnicy. © jotwu

Konie w pobliżu miejscowości Węgornik. © jotwu

Na skraju Grzepnicy. © jotwu
- DST 42.00km
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Pięćdziesiątka po ... śniadaniu.
Mapka z połowy wycieczki.
Cały kwiecień zaskoczył chyba każdego wyborną pogodą, była więc możliwość odbywania wielu wycieczek. Na zakończenie miesiąca samotnie pojechałem przez Warzymice, Będargowo, Stobno do Bobolina i tam włączyłem Endomondo. Dalsza trasa dość stereotypowa, bo przez Kołbaskowo i obydwa Siadła podjechałem na zakupy w Auchan.

Kwitnące rzepaki w Ustowie. © jotwu
Cały kwiecień zaskoczył chyba każdego wyborną pogodą, była więc możliwość odbywania wielu wycieczek. Na zakończenie miesiąca samotnie pojechałem przez Warzymice, Będargowo, Stobno do Bobolina i tam włączyłem Endomondo. Dalsza trasa dość stereotypowa, bo przez Kołbaskowo i obydwa Siadła podjechałem na zakupy w Auchan.

Kwitnące rzepaki w Ustowie. © jotwu
- DST 50.00km
- VMAX 38.40km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nieco pogmatwana droga przez Puszczę Wkrzańską.
Mapka z wycieczki.
Trwa wyborna pogoda, więc tym razem już wraz z Kubą pojechaliśmy przez Police do Trzebieży. Odcinek Police - Trzebież był koszmarny ze względu na intensywny ruch samochodowy. Na drogą powrotną z Trzebieży wybraliśmy przejazd przez Puszczę Wkrzańską - zaczęliśmy jazdę leśną drogą nr 14 (dobra nawierzchnia asfaltowa) prowadzącą pod Zalesie.Po kilku kilometrach jazdy tą drogą wybraliśmy nieco odmienną trasę co skończyło się błądzeniem po leśnych alejkach, by w końcu i tak znaleźć się na wspomnianej drodze nr 14. Na trasach dziś było dużo rowerzystów, można też było spotkać swoich znajomych. W drodze do Dobieszczyna mijał nas na dużej szybkości sąsiad Darek, potem spotkaliśmy Przemka a w części końcowej wycieczki Andrzeja.
Na podstawie zdjęcia z Trzebieży można sądzić, że było tam zbyt dużo ludzi a było wręcz przeciwnie zwłaszcza przy punktach gastronomicznych. Ci bardziej odważni kąpali się w wodach Zalewu.

Pod szczecińską Stocznią. © jotwu

Trzebież - na plaży 29 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba w głębi Puszczy Wkrzańskiej. © jotwu

Kuba i Andrzej w drodze do domu. © jotwu
Trwa wyborna pogoda, więc tym razem już wraz z Kubą pojechaliśmy przez Police do Trzebieży. Odcinek Police - Trzebież był koszmarny ze względu na intensywny ruch samochodowy. Na drogą powrotną z Trzebieży wybraliśmy przejazd przez Puszczę Wkrzańską - zaczęliśmy jazdę leśną drogą nr 14 (dobra nawierzchnia asfaltowa) prowadzącą pod Zalesie.Po kilku kilometrach jazdy tą drogą wybraliśmy nieco odmienną trasę co skończyło się błądzeniem po leśnych alejkach, by w końcu i tak znaleźć się na wspomnianej drodze nr 14. Na trasach dziś było dużo rowerzystów, można też było spotkać swoich znajomych. W drodze do Dobieszczyna mijał nas na dużej szybkości sąsiad Darek, potem spotkaliśmy Przemka a w części końcowej wycieczki Andrzeja.
Na podstawie zdjęcia z Trzebieży można sądzić, że było tam zbyt dużo ludzi a było wręcz przeciwnie zwłaszcza przy punktach gastronomicznych. Ci bardziej odważni kąpali się w wodach Zalewu.

Pod szczecińską Stocznią. © jotwu

Trzebież - na plaży 29 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba w głębi Puszczy Wkrzańskiej. © jotwu

Kuba i Andrzej w drodze do domu. © jotwu
- DST 74.00km
- VMAX 30.20km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 2290kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



