Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118313.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1510120 kcal |
| Liczba aktywności: | 2929 |
| Średnio na aktywność: | 40.39 km |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 13 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Dzień gospodarczy ale nie do końca.
Jak w każdy piątek mam do wykonania sporo czynności porządkowych, stąd też mniej czasu na wycieczkę rowerową. Mimo wszystko odbyłem wycieczkę na trasie Pilchowo - Bartoszewo - Żółtew - Wołczkowo - Bezrzecze. Całkiem miła wycieczka mimo, że samotnie.

Kwitnąca forsycja na Jasnych Błoniach. © jotwu

Ostrzeżenie przy ścieżce rowerowej wokół Arkonki. © jotwu

Uporządkowany dopływ wody w kierunku Goplany. © jotwu

Kotek spod mojego balkonu. © jotwu

Kwitnąca forsycja na Jasnych Błoniach. © jotwu

Ostrzeżenie przy ścieżce rowerowej wokół Arkonki. © jotwu

Uporządkowany dopływ wody w kierunku Goplany. © jotwu

Kotek spod mojego balkonu. © jotwu
- DST 31.00km
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina, Auchan
Kolejne gniazda bocianie z lokatorami.
Dziś samotnie pojeździłem po bliskiej okolicy mając n uwadze te gniazda bocianie, które dotąd były bez lokatorów. Rozczarował mnie Smolęcin, bo tam gniazdo ciągle jest puste, natomiast z przyjemnością mogłem powitać bociany w kolejnych gniazdach a to - kolejno - Barnisław (dwa bociany w gnieździe), Ladenthin - nie podjechałem pod gniazdo ale z daleka widać było tylko jednego bociana. Gdy zaglądnąłem do Bobolina, to w gnieździe były dwa bociany ale jeden z nich zaraz odleciał. Mimo silnego wiatru zaglądnąłem także do Mierzyna - tam gniazdo znajduje się od lat przy bardzo ruchliwej ulicy, co jednak wcale bocianom nie przeszkadza - dziś w gnieździe był jeden osobnik.

Mnóstwo szyszek na drzewie. © jotwu

Wlazł kotek na ... © jotwu

Bocianie gniazdo w Barnisławiu. © jotwu

Bociany z Barnisławia. © jotwu

Bocian z Ladenthin - zdjęcie z dużej odległości. © jotwu

Przede mną Schwennenz. © jotwu

na granicy pod Bobolinem. © jotwu

Bobolin - bocian w gnieździe, drugi właśnie odleciał. © jotwu

kiedyś funkcjonował - dworzec kolejowy w Stobnie Szczecińskim. © jotwu

W drodze do granicy - Mierzyn i bocian w gnieździe. © jotwu

Mnóstwo szyszek na drzewie. © jotwu

Wlazł kotek na ... © jotwu

Bocianie gniazdo w Barnisławiu. © jotwu

Bociany z Barnisławia. © jotwu

Bocian z Ladenthin - zdjęcie z dużej odległości. © jotwu

Przede mną Schwennenz. © jotwu

na granicy pod Bobolinem. © jotwu

Bobolin - bocian w gnieździe, drugi właśnie odleciał. © jotwu

kiedyś funkcjonował - dworzec kolejowy w Stobnie Szczecińskim. © jotwu

W drodze do granicy - Mierzyn i bocian w gnieździe. © jotwu
- DST 55.00km
- VMAX 39.30km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda nieomal jak w pełni lata.
Dzisiaj pojechaliśmy sprawdzić czy w Wąwelnicy są już bociany. Pojechaliśmy przez Bezrzecze i Redlicę - w gnieździe zastaliśmy dwa bociany. Droga powrotna prowadziła przez Dołuje (radzę unikać trasy stamtąd do Będargowa, bo trwa remont części drogi), Warzymice i Przecław, gdzie wpadliśmy do LIdla na zakupy. Powrót do domu przez CC.

Bocianie gniazdo w Wąwelnicy. © jotwu

A to bociany z Wąwelnicy. © jotwu

Bocianie gniazdo w Wąwelnicy. © jotwu

A to bociany z Wąwelnicy. © jotwu
- DST 34.00km
- VMAX 37.50km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Słoneczna wycieczka przez Jasienicę i Tatynię.
Prawdziwie wiosenna wycieczka pełna słońca i tłumów bikerów na trasie.Dziś wyjechaliśmy z domu stosunkowo wcześnie, więc w drodze do Jasienicy tych "tłumów" rowerzystów nie było - one pojawiły się na trasie powrotnej. Lokalny sklep pp Osowskich dziś funkcjonował normalnie, więc mogłem pogadać z Jurkiem Osowskim ale też dokonać zakupu drobiazgów, w tym płynów na drogę powrotną. Wreszcie zastaliśmy w Tatyni komplet bocianów, niestety gniazdo w Tanowie niezmiennie jest puste.

Skandaliczny wandalizm pod Pilchowem. © jotwu

Kuba pod Pilchowem. © jotwu

Polubiliśmy żurawie, więc fotka spod Tatyni. © jotwu

Kominy Kombinatu w Policach - widok spod Tatyni. © jotwu

Bociany z Tatyni - cel naszej wycieczki. © jotwu

Skandaliczny wandalizm pod Pilchowem. © jotwu

Kuba pod Pilchowem. © jotwu

Polubiliśmy żurawie, więc fotka spod Tatyni. © jotwu

Kominy Kombinatu w Policach - widok spod Tatyni. © jotwu

Bociany z Tatyni - cel naszej wycieczki. © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 31.20km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Częściowo Szlakiem Orła Bielika.
Przez CC - odwiedzam rodzinne groby - pojechaliśmy dość tradycyjnie do Auchan na okolicznościowe zakupy a potem przez Ustowo, Kurów do Siadła Dolnego, by tam zobaczyć prace drogowe nad Odrą w tej miejscowości - nic ciekawego. Dalsza trasa biegła przez tereny miejscami pagórkowate w kierunku Kołbaskowa a potem do miejscowości Moczyły. Znakomita pogoda zachęciła nas do zaglądnięcia do Smolęcina, gdzie z reguły w sezonie wiosennym bocianie gniazdo było "zaludnione" - nie tym razem jednak. Dalsza droga szczególnie miła, bo cały czas w dół zaprowadziła nas do Warzymic. Tam zastaliśmy bociana, który cały czas poświęcał wiosennej toalecie. Z Warzymic do domu 11 kilometrów.

Droga do Kurowa od strony Odry. © jotwu

Nad Odrą w Siadle Dolnym. © jotwu

Chwila odpoczynku - Kuba nad Odrą. © jotwu

Prace drogowe w Siadle Dolnym. © jotwu

Uliczka w dolnej części Siadła Dolnego. © jotwu

W pobliżu autostrady i punktu widokowego. © jotwu

Szkoda, że zdjęcie nie pokazuje jak stroma jest ta część szlaku. © jotwu

W drodze do miejscowości Moczyły. © jotwu

W drodze do Warzymic - na polu dwie sarenki. © jotwu

Wreszcie zastaliśmy bociana w Warzymicach. © jotwu

Droga do Kurowa od strony Odry. © jotwu

Nad Odrą w Siadle Dolnym. © jotwu

Chwila odpoczynku - Kuba nad Odrą. © jotwu

Prace drogowe w Siadle Dolnym. © jotwu

Uliczka w dolnej części Siadła Dolnego. © jotwu

W pobliżu autostrady i punktu widokowego. © jotwu

Szkoda, że zdjęcie nie pokazuje jak stroma jest ta część szlaku. © jotwu

W drodze do miejscowości Moczyły. © jotwu

W drodze do Warzymic - na polu dwie sarenki. © jotwu

Wreszcie zastaliśmy bociana w Warzymicach. © jotwu
- DST 41.00km
- VMAX 26.70km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Już bez awarii przez Jasienicę i Police.
Mapka z wycieczki.
Wręcz letnia pogoda, bo było słoneczni bez uciążliwego wiatru i przy rewelacyjnej temperaturze 18 stopni w cieniu jak w pełni lata. Na trasie (vide mapka) nie spotkaliśmy bocianów, natomiast mogliśmy obserwować wysoko na niebie klucze żurawi.
Zdjęcia potem.

Kuba na trasie dzisiejszej wycieczki. © jotwu

Rodzinnie pod Wieńkowem. © jotwu

Klucz żurawi - 4 kwietnia 18 rok. © jotwu

Rozproszony klucz żurawi - bardzo wysoko, vivat mój Nikon © jotwu

Ruiny klasztoru Augustianów w Jasienicy. © jotwu
Wręcz letnia pogoda, bo było słoneczni bez uciążliwego wiatru i przy rewelacyjnej temperaturze 18 stopni w cieniu jak w pełni lata. Na trasie (vide mapka) nie spotkaliśmy bocianów, natomiast mogliśmy obserwować wysoko na niebie klucze żurawi.
Zdjęcia potem.

Kuba na trasie dzisiejszej wycieczki. © jotwu

Rodzinnie pod Wieńkowem. © jotwu

Klucz żurawi - 4 kwietnia 18 rok. © jotwu

Rozproszony klucz żurawi - bardzo wysoko, vivat mój Nikon © jotwu

Ruiny klasztoru Augustianów w Jasienicy. © jotwu
- DST 47.00km
- VMAX 30.70km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1477kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Dom - Przecław - dom.
Po wczorajszych perypetiach z rowerem dziś już bez trudności pojechaliśmy okrężną drogą do Przecławia.Jazda była tym milsza, że temperatura była jak w lecie - wg termometru przy ul. Ku Słońcu było 17.5 !

Kwitnące krokusy z Przecławia. © jotwu

Kolejny raz widoczek z ulicy Południowej - 3 kwietni 18 r. © jotwu

Kwitnące krokusy z Przecławia. © jotwu

Kolejny raz widoczek z ulicy Południowej - 3 kwietni 18 r. © jotwu
- DST 27.00km
- VMAX 28.80km/h
- Temperatura 17.5°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Miłe złego początki ...
Początek wycieczki był wielce obiecujący, bo znowu wzdłuż Odry Kuba odprowadził mnie pod Skolwin, skąd wrócił do domu, natomiast ja pojechałem przez Przęsocin (gniazdo bocianie przy ulicy Kościelnej było dziś niezasiedlone) a potem do Polic. W okolicach miejscowego Lidla złapałem gumę w przednim kole, szybko dokonałem wymiany dętki i aby nie męczyć się z mało sprawną pompką udałem się na drugą stronę ulicy, gdzie przy stacji benzynowej jest kompresor - niestety nie działał. I to był początek niespodzianek, bo jednak za nic nie mogłem napompować koła felerną pompką. Prowadziłem rower aż do Siedlic, gdzie usiadłem na ławce przystankowej i dość długo starałem się napompować koło i na niezbyt dokładnie dopompowanym ruszyłem wolno w kierunku Leśna Górnego. Bardzo szybko okazało się, że i wymieniona dętka nie jest sprawna. Mimo rad Kuby nie wsiadłem do autobusu i odważnie ruszyłem do domu i tylko na nielicznych górkach starałem się zjeżdżać w dól. Doprowadziłem swój rower do stacji benzynowej przy ulicy Unii Lubelskiej, by tam po 16 kilometrach spaceru z rowerem mogłem napompować koło i dzięki temu ostatnie 3 kilometry siedząc na siodełku dojechałem do domu.

Na lewym brzegu Odry. © jotwu

Malowniczy obrazek z portu szczecińskiego. © jotwu

Szczecińska starówka o poranku 2 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba na małym mostku pod Gocławiem. © jotwu

Kuba w towarzystwie legendarnego żeglarza o nazwisku Haska. © jotwu

Kościół przy ulicy Kościelnej. © jotwu

Na lewym brzegu Odry. © jotwu

Malowniczy obrazek z portu szczecińskiego. © jotwu

Szczecińska starówka o poranku 2 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba na małym mostku pod Gocławiem. © jotwu

Kuba w towarzystwie legendarnego żeglarza o nazwisku Haska. © jotwu

Kościół przy ulicy Kościelnej. © jotwu
- DST 48.00km
- VMAX 31.20km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Przecław, Warzymice itd.
Zaczęliśmy od CC by potem wpaść do Lidla w Przecławiu a potem zaglądać do bocianich gniazd w Warzymicach, Dołujach, Wąwelnicy czy też Wołczkowie ale tylko przykościelne gniazdo z Dołujach było zajęte, stąd załączone zdjęcia.

Przy kościele w Dołujach. © jotwu

Bocian z miejscowości Dołuje 30 marca 18 r. © jotwu

Jeszcze raz ten sam bocian. © jotwu

Przy kościele w Dołujach. © jotwu

Bocian z miejscowości Dołuje 30 marca 18 r. © jotwu

Jeszcze raz ten sam bocian. © jotwu
- DST 37.00km
- VMAX 25.80km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 marca 2018
Kategoria Wokół Szczecina
W odwiedziny do pp Osowskich z Tatyni.
Wpierw krótka przejażdżka z Kubą na Jasne Błonia a potem przez Pilchowo i Tanowo do państwa Osowskich z Tatyni, właścicieli miejscowego sklepu. Tam się dowiedziałem, że uroczy właściciele sklepu przekazują sklep swemu synowi a sami będą cieszyć się emerytalnym stanem poświęcając sporo czasu na odległe wycieczki nawet poza granice Polski. W miejscowym gnieździe nie było bociana ale jak się dowiedziałem od pani Wiesi bocian przyleciał parę dni temu.

Ciągle czekamy na pełny rozkwit krokusów na Jasnych Błoniach. © jotwu
Poranny posiłek - na łące tuż za Tanowem. © jotwu

Trudne dojście do kąpieliska Arkonka. © jotwu

Poranny posiłek - łąka tuż za Tanowem. © jotwu

Ciągle czekamy na pełny rozkwit krokusów na Jasnych Błoniach. © jotwu
Poranny posiłek - na łące tuż za Tanowem. © jotwu

Trudne dojście do kąpieliska Arkonka. © jotwu

Poranny posiłek - łąka tuż za Tanowem. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 27.80km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



