Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236816.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wokół Szczecina

Dystans całkowity:118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Maks. tętno maksymalne:37 (25 %)
Suma kalorii:1517232 kcal
Liczba aktywności:2944
Średnio na aktywność:40.33 km
Więcej statystyk
Piątek, 26 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Przymrozek.

Tym razem cały dzień kałuże po wcześniejszych deszczach były zamarznięte ale było pogodnie, nieomal bez wiatru. Z konieczności pokręciłem się po mieście (zakupy) a potem pojechałem pod Bartoszewo, skąd wróciłem lasem do Pilchowa a dalej tradycyjną trasą do domu. Dwa zdjęcia wykonałem znowu aparatem z komórki. Prace nad budową ścieżki rowerowej do Tanowa wleką się niemiłosiernie.Jak chcesz sprawdzić czy dobrze ustawiłeś obwód koła to zaglądnij tu.

To jest fragment terenów stadniny koni Żółtew, pod Bartoszewem.

Przed południem tak już zimowo prezentowały się oszronione krzewy tuż przed lasem.
Czwartek, 25 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Lepiej niż w prognozach pogody.

Prognozy pogody były mało sympatyczne, lecz fakty były na szczęście odmienne. Nie było żadnych opadów, rano nie było przymrozku a chwilami pokazywało się słońce. Dziś przejechałem dużą pętlę sławoszewską (tę pod Buk)ale jazdę z konieczności zacząłem od wypadu do centrum miasta. Wszystko byłoby wręcz idealnie, gdyby nie fakt, że w drodze powrotnej (dwa km od domu) zaczęło mi uciekać powietrze w tylnym kole, klejeniem dętki zająłem się już w domu.

Tym razem fotka wykonana aparatem z mojej komórki Nokia.
Niedziela, 14 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wzdłuż Odry ale nie tylko.

Korzystając ze świetnej pogody odwiedziłem dziś dzielnice Szczecina położone nad Odrą. Rzadko tam jeżdżę, bo jest tam spory ruch i dość ciasno, więc jeśli już, to jadę w sobotę lub niedzielę. Wzdłuż Odry dojechałem do Polic a potem Jasienica, Uniemyśl, Drogoradz skąd zdecydowałem się jechać w kierunku Karpina, droga początkowo asfaltowa potem leśna. Jechałem dość długo lasem, by wreszcie dojechać do znanego mi szlaku czerwonego, który łączy Trzebież ze Szczecinem (kiedyś przeszedłem go pieszo), który doprowadził mnie do szosy Tanowo - Dobieszczyn. Z Dobieszczyna dalsza trasa tradycyjna : Stolec, Buk, Dobra itd. Gdy dojechałem do domu temperatura była rewelacyjna, bo 14 stopni. Nie padało a wiatr był z południa.
Sobota, 13 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pamieci olimpijczyków.

Przejeżdżając przez cmentarz zauważyłem świeżo powstały kącik poświęcony szczecińskim olimpijczykom i ze zdziwieniem stwierdziłem, że większość z nich zmarła w stosunkowo młodym wieku. Zdjęcie poniżej.
Dzisiejsza trasa to Gumieńce - Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Lubieszyn - Dobra - Wołczkowo itd. Do znudzenia powtarzam te same trasy ale ciągle sprawia mi to przyjemność. Pogoda była dziś wyśmienita a jedynym minusem był silny wiatr z południowego zachodu.
Środa, 10 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

We mgle porannej.

Aż strach było jeździć, bo w Szczecinie i okolicy była gęsta mgła mimo to lasem dojechałem do Głębokiego, potem ścieżką rowerową do Pilchowa, skąd z duszą na ramieniu szosą do Bartoszewa. Z Bartoszewa jechało mi się już zupełnie dobrze, bo na trasie do miejscowości Dobra prawie nie ma ruchu samochodowego a i mgła nieco była już mniejsza. Zmobilizowałem się i z Dobrej pojechałem do Blankensee, którą to miejscowość objechałem nie widząc ani jednej osoby. W dwóch obejściach widziałem natomiast auta ze szczecińską rejestracją. Powrót do domu przez Wołczkowo i Bezrzecze.

Mglisty widok na ekskluzywne osiedle pod Grzepnicą - jakoś nie widać tu mieszkańców, ani też końca budowy poszczególnych obiektów.
Wtorek, 9 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Tradycyjna trasa przez Tatynię.

Właściwie już wszystkie moje wycieczki można nazwać tradycyjnymi,bo kręcę się po nich od lat. Zatem dziś kolejno : Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienica, Tatynia, Tanowo, Głębokie no i przez las i park Kasprowicza do domu. Z samego rana powietrze było tak spokojne, że ramiona wiatraka prądotwórczego w Leśnie Górnym stały bez ruchu,jednak w drugiej części jazdy lekko wiało z zachodu. Trwają nadal prace przy budowie ścieżki rowerowej na odcinku Pilchowo - Tanowo ale już nie złoszczę się, że to idzie tak powoli, bo są to prace wymagające wielu czynności a do tego pośpiech nie jest wskazany. Spore nierówności terenu wyrównuje się piaskiem, potem dochodzi nakładka jakiejś ciemnej mieszaniny i dopiero potem są kładzione płytki, co oczywiście nie kończy robót.
Niedziela, 7 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Po trzech dniach przerwy.

Jak w tytule - trzy dni bez roweru, bo nieustannie padał deszcz i wiał silny wiatr. Coś okropnego. A dziś Gumieńce - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Lubieszyn - Dobra - Wołczkowo - Bezrzecze i do domu. Taka dość typowa dla mnie trasa ale dziś jechało się bardzo przyjemnie, przerwa zrobiła swoje. Było dość pochmurno ale pokazywało się słońce a wiatru pawie nie było.
Środa, 3 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

W deszczu.

Mimo kiepskiej pogody i lekkiego przesytu jazdą na rowerze jednak zdecydowałem się wyjechać z domu. Wpierw do centrum a potem na pętlę sławoszewską i tam właśnie złapał mnie deszcz. Prace przy budowie ścieżek rowerowych w kierunku Tanowa i Bartoszewa idą dość wolno i można mieć nikłe nadzieje, że do końca roku zostaną zakończone.
Poniedziałek, 1 listopada 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Okolice Szczecina.

Przed południem nieco pokropił deszcz ale potem było sympatyczniej.po zagranicznych (he he) wojażach dziś pojeździłem po najbliższej okolicy : dzielnica Niebuszewo, potem ulicą Duńską pod górę na Warszewo, skąd na Osowo, z górki na Głębokie, rundka wokół jeziora, wypad do Pilchowa, skąd przez Las Arkoński do domu.

O siódmej rano taka piękna tęcza pojawiła się na niebie - zdjęcie z okna mego pokoju.
Piątek, 29 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Dystans maratonu.

Długość biegu maratońskiego to 42 km i 195 metrów - ile razy przejeżdżam zbliżony dystans, to jestem pełen szacunku do sportowców, którzy potrafią przebiec maraton.
Przez cmentarz (po porządkach) pojechałem przez Rondo Hakena, Warzymice, Karwowo, Smolęcin, Będargowo, Warnik, Bobolin, Stobno Małe do miejscowości Dołuje, skąd przez Bezrzecze do domu. Pogoda była wyśmienita, ciepło, słonecznie a wiatr nie przeszkadzał w jeździe. POGODA

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl