Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118283.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1509527 kcal |
| Liczba aktywności: | 2928 |
| Średnio na aktywność: | 40.40 km |
| Więcej statystyk | |
Nieco bardziej listopadowo.
Mapka z wycieczki.
To była miła przejażdżka po bliskiej okolicy a zaczęło się od Bezrzecza skąd pojechaliśmy do Redlicy. Dalsza trasa to ulicą Zieloną do Wołczkowa, brzegiem Głębokiego do altanki przy leśniczówce i lasem do domu. Z dużym zainteresowaniem obserwuję postęp prac przy ważnej inwestycji jaką jest dojazd od Arkońskiej do Wojska Polskiego. Szczególnie na Wojska Polskiego u wylotu Szafera postęp robót jest imponujący.Dziś nie pokazało się słoneczko a temperatura w granicach 10 stopni C a o poranku nieco pokropiło - stąd smętny tytuł wycieczki.

Skrzyżowanie ulic Szafera i Wojska Polskiego - budowa trwa. © jotwu
To była miła przejażdżka po bliskiej okolicy a zaczęło się od Bezrzecza skąd pojechaliśmy do Redlicy. Dalsza trasa to ulicą Zieloną do Wołczkowa, brzegiem Głębokiego do altanki przy leśniczówce i lasem do domu. Z dużym zainteresowaniem obserwuję postęp prac przy ważnej inwestycji jaką jest dojazd od Arkońskiej do Wojska Polskiego. Szczególnie na Wojska Polskiego u wylotu Szafera postęp robót jest imponujący.Dziś nie pokazało się słoneczko a temperatura w granicach 10 stopni C a o poranku nieco pokropiło - stąd smętny tytuł wycieczki.

Skrzyżowanie ulic Szafera i Wojska Polskiego - budowa trwa. © jotwu
- DST 26.00km
- VMAX 34.90km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 867kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 listopada 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Kapitalna pogoda na na rowerowe wycieczki.
Początek listopada raczy nas wyśmienitą pogodą - pojechaliśmy wraz z Kubą do Jasienicy, by sprawdzić jaki aktualnie jest stan budowy DDR-ki stamtąd do Polic. Ścieżka rowerowa jest nieomal gotowa, do wykonania zostało kilkanaście metrów.

Wejście na teren Syrenich Stawów. © jotwu

Polana sportowa w jesiennej krasie. © jotwu

Ach te dymiące kominy Kombinatu Azoty. © jotwu

Kombinat Azoty 7 listopada 18 r. © jotwu

Port barkowy Kombinatu Azoty - na wodzie Omskij. © jotwu

Wejście na teren Syrenich Stawów. © jotwu

Polana sportowa w jesiennej krasie. © jotwu

Ach te dymiące kominy Kombinatu Azoty. © jotwu

Kombinat Azoty 7 listopada 18 r. © jotwu

Port barkowy Kombinatu Azoty - na wodzie Omskij. © jotwu
- DST 49.00km
- VMAX 35.50km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Jedni jeżdżą regularnie po 50 km inni po 30 km.
Trwa doskonała pogoda, więc z przyjemnością odbyliśmy wraz z Kubą wycieczkę przez Ustowo, Kurów, Przecław itd. Wcześniej samotnie musiałem pojechać na ul. Chopina a Kuba później na ulicę Golisza - załatwianie spraw osobistych. I właśnie te sprawy osobiste w sposób decydujący wpływają na długość wycieczek.
- DST 32.00km
- VMAX 29.60km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 listopada 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Jak nie Przecław to Przęsocin.
Mapka z wycieczki.
Nadal pogoda sprzyja wycieczkom rowerowym - dziś samotnie pojechałem do Przęsocina . Zdjęcia z wycieczki nie są zbyt interesujące, bo cały dzień było pochmurno.W centrum Przęsocina - dawniej Neuendorf - jest zmodyfikowany pomnik ku czci poległych w 1 wojnie światowej - wokół pomnika posadzono drzewa ku czci poległych mieszkańców tej wsi i te drzewa rosną do dziś.Do domu wróciłem po części przez rozległe pola pod Przęsocinem.

Kościół w centrum Przęsocina. © jotwu

Pomnik ku czci mieszkańców Przęsocina poległych w 1 wojnie światowej. © jotwu

Pasieka na polu pod Przęsocinem. © jotwu

Ambona na polach pod Przęsocinem, szkoda że nie było słońca. © jotwu
Nadal pogoda sprzyja wycieczkom rowerowym - dziś samotnie pojechałem do Przęsocina . Zdjęcia z wycieczki nie są zbyt interesujące, bo cały dzień było pochmurno.W centrum Przęsocina - dawniej Neuendorf - jest zmodyfikowany pomnik ku czci poległych w 1 wojnie światowej - wokół pomnika posadzono drzewa ku czci poległych mieszkańców tej wsi i te drzewa rosną do dziś.Do domu wróciłem po części przez rozległe pola pod Przęsocinem.

Kościół w centrum Przęsocina. © jotwu

Pomnik ku czci mieszkańców Przęsocina poległych w 1 wojnie światowej. © jotwu

Pasieka na polu pod Przęsocinem. © jotwu

Ambona na polach pod Przęsocinem, szkoda że nie było słońca. © jotwu
- DST 32.00km
- VMAX 30.70km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 1083kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 października 2018
Kategoria Wokół Szczecina
W deszczu przez Ustowo, Kurów i Przecław.
Mapka
Kiedy piszę te słowa za oknem świeci słońce - ja nie miałem szczęścia w czasie porannej wycieczki, bo cały czas padał deszcz. Bez zdjęć ale nie ma czego żałować.
Kiedy piszę te słowa za oknem świeci słońce - ja nie miałem szczęścia w czasie porannej wycieczki, bo cały czas padał deszcz. Bez zdjęć ale nie ma czego żałować.
- DST 28.00km
- VMAX 19.40km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 949kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poranne mgły a potem słonecznie i ciepło.
Zasadnicza część wycieczki.
O poranku spełniliśmy swój obywatelski obowiązek biorąc udział w głosowaniu - Szczecin wtedy jeszcze był spowity gęstymi mgłami, co dodaje zdjęciom swoistego uroku. Dalsza część wycieczki to zwiedzanie otoczenia Syrenich Stawów. Żadne zdjęcia nie oddadzą uroku tego miejsca, które właśnie zostało przywrócone do zwiedzania - gorąco do tego zachęcam. Nieco pokręciliśmy się po alejkach wokół stawów, by potem pojechać wspólnie do Pilchowa. Tam Kuba oddalił się do wypełniania rodzinnych obowiązków a ja samotnie pojechałem przez Tanowo, Trzeszczyn i Jasienicę, by potem na parę chwil zatrzymać się w sklepie pp Osowskich w Tatyni. Powrót do domu przez Tanowo i Pilchowo.

We mgle porannej wieżowiec przy ulicy Bandurskiego. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie z ulicy Przyjaciół Żołnierza - ach ta mgła. © jotwu

Kuba na ulicy Przyjaciół Żołnierza. © jotwu

A tu Kuba na tarasie -teren Syrenich Stawów. © jotwu

Cieszy oczy obecne otoczenie Syrenich Stawów. © jotwu

Mglisty poranek na Syrenich Stawach. © jotwu

Syrenie Stawy - wielce udana inwestycja. © jotwu

Syrenie Stawy - mgła dodaje uroku ich otoczeniu. © jotwu

Łabędzie na Syrenich Stawach. © jotwu

Jasienica - wieża kościelna. © jotwu
O poranku spełniliśmy swój obywatelski obowiązek biorąc udział w głosowaniu - Szczecin wtedy jeszcze był spowity gęstymi mgłami, co dodaje zdjęciom swoistego uroku. Dalsza część wycieczki to zwiedzanie otoczenia Syrenich Stawów. Żadne zdjęcia nie oddadzą uroku tego miejsca, które właśnie zostało przywrócone do zwiedzania - gorąco do tego zachęcam. Nieco pokręciliśmy się po alejkach wokół stawów, by potem pojechać wspólnie do Pilchowa. Tam Kuba oddalił się do wypełniania rodzinnych obowiązków a ja samotnie pojechałem przez Tanowo, Trzeszczyn i Jasienicę, by potem na parę chwil zatrzymać się w sklepie pp Osowskich w Tatyni. Powrót do domu przez Tanowo i Pilchowo.

We mgle porannej wieżowiec przy ulicy Bandurskiego. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie z ulicy Przyjaciół Żołnierza - ach ta mgła. © jotwu

Kuba na ulicy Przyjaciół Żołnierza. © jotwu

A tu Kuba na tarasie -teren Syrenich Stawów. © jotwu

Cieszy oczy obecne otoczenie Syrenich Stawów. © jotwu

Mglisty poranek na Syrenich Stawach. © jotwu

Syrenie Stawy - wielce udana inwestycja. © jotwu

Syrenie Stawy - mgła dodaje uroku ich otoczeniu. © jotwu

Łabędzie na Syrenich Stawach. © jotwu

Jasienica - wieża kościelna. © jotwu
- DST 53.00km
- VMAX 29.10km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Tuniu - my też wjechaliśmy windą na kładkę.
Praktycznie rzecz biorąc to była wycieczka typu komunikacyjnego, bowiem wzorem Tuni postanowiliśmy sprawdzić jak prezentuje się niedawno otwarta winda połączona z kładką na ulicy Krzewinkowej. Do wspomnianego miejsca dojechaliśmy raczej niezbyt typowo, bo przez CC (mnóstwo liści przy grobach bliskich) , Przecław, Kurów i Ustowo. Kładka prezentuje się okazale, winda świetnie funkcjonuje. Niestety dziś nie wziąłem aparatu fotograficznego a zdjęcia wykonane przez smartfon nie są wstanie pokazać wyglądu tej inwestycji. Zachęcam do zaglądnięcia do stosownego wpisu nieocenionej Pani Tunisławy.

Drugie śniadanie w Przecławiu - to oczywiście Kuba . © jotwu

Jeszcze jeden jesienny obrazek. © jotwu

Ulica w Kurowie - a może to już Ustowo ? Widać jak wiało. © jotwu

Cel naszej wycieczki kładka przy ul. Krzewinkowej. © jotwu

Kładka przy ulicy Krzewinkowej - tablica informacyjna. © jotwu

Kładka z windą na Pomorzanach

Drugie śniadanie w Przecławiu - to oczywiście Kuba . © jotwu

Jeszcze jeden jesienny obrazek. © jotwu

Ulica w Kurowie - a może to już Ustowo ? Widać jak wiało. © jotwu

Cel naszej wycieczki kładka przy ul. Krzewinkowej. © jotwu

Kładka przy ulicy Krzewinkowej - tablica informacyjna. © jotwu

Kładka z windą na Pomorzanach
- DST 25.00km
- VMAX 28.30km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Słońce niestety już za chmurami.
Mapka z wycieczki.
Pesymistyczne prognozy pogody zaczynają się sprawdzać i w czasie drugiej części mojej wycieczki niebo gruntownie się zachmurzyło i już bez promieni słonecznych wracałem do domu. Pierwsza część trasy to przejazd wraz z Kubą przez Pilchowo do Leśna Górnego - tam się pożegnałem z Kubą i pojechałem przez Siedlice do Polic.Przebieg wycieczki można zobaczyć w załączonej mapce. Wspomnieć jednak muszę, że od portu barkowego przy Kombinacie Azoty trwa budowa ścieżki rowerowej do Jasienicy i prace są bliskie ukończenia. Miły elementem wycieczki była moja wizyta w sklepie pp Osowskich w Tatyni gdzie sporo czasu spędziłem na przyjacielskiej pogawędce.

Pewno ostatni raz jesienne kolory jeszcze w słońcu. © jotwu

"Obowiązkowe" zdjęcie spod podnóża lasu Arkońskiego. © jotwu

Bliska ukończenia inwestycja Syrenie Stawy. © jotwu

Gołąbek na podleśnej łące. © jotwu

Kombinat Azoty- port barkowy. © jotwu

Kombinat Azoty z dymiącym kominem. © jotwu

Powstaje kolejna ścieżka rowerowa, tym razem do Jasienicy. © jotwu

Zdjęcie spod Wieńkowa w ostatnich promieniach słońca. © jotwu
Pesymistyczne prognozy pogody zaczynają się sprawdzać i w czasie drugiej części mojej wycieczki niebo gruntownie się zachmurzyło i już bez promieni słonecznych wracałem do domu. Pierwsza część trasy to przejazd wraz z Kubą przez Pilchowo do Leśna Górnego - tam się pożegnałem z Kubą i pojechałem przez Siedlice do Polic.Przebieg wycieczki można zobaczyć w załączonej mapce. Wspomnieć jednak muszę, że od portu barkowego przy Kombinacie Azoty trwa budowa ścieżki rowerowej do Jasienicy i prace są bliskie ukończenia. Miły elementem wycieczki była moja wizyta w sklepie pp Osowskich w Tatyni gdzie sporo czasu spędziłem na przyjacielskiej pogawędce.

Pewno ostatni raz jesienne kolory jeszcze w słońcu. © jotwu

"Obowiązkowe" zdjęcie spod podnóża lasu Arkońskiego. © jotwu

Bliska ukończenia inwestycja Syrenie Stawy. © jotwu

Gołąbek na podleśnej łące. © jotwu

Kombinat Azoty- port barkowy. © jotwu

Kombinat Azoty z dymiącym kominem. © jotwu

Powstaje kolejna ścieżka rowerowa, tym razem do Jasienicy. © jotwu

Zdjęcie spod Wieńkowa w ostatnich promieniach słońca. © jotwu
- DST 46.00km
- VMAX 33.90km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1448kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 października 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Po staremu czyli Przecław itd, itp.
Mapka z wycieczki.
Parę kilometrów z Kubą a potem Przecław, Ustowo i przez CC do domu - niezbyt dobrze wykorzystana świetna pogoda.

Pod Decathlonem - zdjęcie smartfonem. © jotwu

Kolejny raz widok spod ronda Hakena ale zdjęcie smartfonem. © jotwu
Parę kilometrów z Kubą a potem Przecław, Ustowo i przez CC do domu - niezbyt dobrze wykorzystana świetna pogoda.

Pod Decathlonem - zdjęcie smartfonem. © jotwu

Kolejny raz widok spod ronda Hakena ale zdjęcie smartfonem. © jotwu
- DST 22.00km
- VMAX 24.10km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 720kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Trudny powrót z Rzędzin.
Trwa przedłużone lato, więc i dziś pojechaliśmy na wycieczkę pod pięćdziesiątkę (ukłony dla Darka vel Strusia). Zanosiło się na klasyczną pętlę sławoszewską ale po minięciu miejscowości Buk zaproponowałem dojazd do Rzędzin - malutka wioska z kilkoma zabudowaniami gospodarskimi ale też i niewielką szkołą. Dojechać tam było bardzo łatwo, natomiast gorzej było z powrotem - nie mamy zwyczaju wracać tą samą drogą , został nam powrót polną drogą a na koniec rozległą łąką z krowami obojga płci - byczki jednak nie zrobiły nam żadnej krzywdy, nawet nie zainteresowały się naszą obecnością na tym odludziu. Przez Łęgi i Dobrą wróciliśmy do domu.

Jesienna Aleja Wojska Polskiego. © jotwu

Uroczysko 14 października 18 r. © jotwu

W centrum miejscowości Buk. © jotwu

Ścieżka rowerowa na obrzeżach Buku. © jotwu

Tuż przy ścieżce rowerowej pod Bukiem ślady działania bobrów. © jotwu
Tuż przy ścieżce rowerowej pod Bukiem ślady działalności bobrów. © jotwu
Mapka

Jesienna Aleja Wojska Polskiego. © jotwu

Uroczysko 14 października 18 r. © jotwu

W centrum miejscowości Buk. © jotwu

Ścieżka rowerowa na obrzeżach Buku. © jotwu

Tuż przy ścieżce rowerowej pod Bukiem ślady działania bobrów. © jotwu
Tuż przy ścieżce rowerowej pod Bukiem ślady działalności bobrów. © jotwu
- DST 47.00km
- VMAX 33.50km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



