Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118283.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1509527 kcal |
| Liczba aktywności: | 2928 |
| Średnio na aktywność: | 40.40 km |
| Więcej statystyk | |
Nie wszystko się udało, bo ...
Wyśmienita pogoda, więc pełni entuzjazmu ruszyliśmy - jak się wydawało - na długą wycieczkę poza granicę.Jednak po przejechaniu 16 kilometrów realia nie były już dla nas łaskawe i trzeba było mocno zmodyfikować hurra optymistyczne plany. Na prośbę Kuby nie wspomnę jakie to były realia. A jednak znaleźliśmy czas, by wstąpić do Decathlonu - dobrze, że był pod ręką, jak też i do Auchan. O 15:00 na cyfrowym termometrze przy ulicy Ku Słońcu była temperatura 23.4 stopni C - oby tak dalej.

Kuba na alejce cmentarnej. © jotwu

Widok z ulicy Witkiewicza. © jotwu

Jesiennie pod Kołbaskowem. © jotwu

W głębi obiekty firmy Amazon. © jotwu

Wczoraj z mojego okna. © jotwu

Kuba na alejce cmentarnej. © jotwu

Widok z ulicy Witkiewicza. © jotwu

Jesiennie pod Kołbaskowem. © jotwu

W głębi obiekty firmy Amazon. © jotwu

Wczoraj z mojego okna. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 27.10km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Przez Sławoszewo i Grzepnicę.
Mapka z wycieczki widok z "lotu ptaka".
Dość okrężną drogą dotarliśmy dziś do miejscowości Dobra - w sumie jednak była to bardzo miła wycieczka chociaż sporo kilometrów jechaliśmy przez pola i leśne drogi.Dodatkowym smaczkiem naszej wycieczki był ambitny plan Kuby, by właśnie dziś dokręcić brakujące kilometry do ośmiu tysięcy w roku - plan został wykonany. Moje uznanie Kuba - życzę Ci 10 000 km na koniec roku.

Na skraju lasu Arkońskiego - widok z ulicy Kochanowskiego. © jotwu

W Pilchowie o poranku. © jotwu

Stado baranów w Grzepnicy. © jotwu

Jesienią - tuż za Grzepnicą. © jotwu

Urok jesiennych kolorów - 9 października 18 r. © jotwu

Jeszcze raz kolorowa jesień. © jotwu
Dość okrężną drogą dotarliśmy dziś do miejscowości Dobra - w sumie jednak była to bardzo miła wycieczka chociaż sporo kilometrów jechaliśmy przez pola i leśne drogi.Dodatkowym smaczkiem naszej wycieczki był ambitny plan Kuby, by właśnie dziś dokręcić brakujące kilometry do ośmiu tysięcy w roku - plan został wykonany. Moje uznanie Kuba - życzę Ci 10 000 km na koniec roku.

Na skraju lasu Arkońskiego - widok z ulicy Kochanowskiego. © jotwu

W Pilchowie o poranku. © jotwu

Stado baranów w Grzepnicy. © jotwu

Jesienią - tuż za Grzepnicą. © jotwu

Urok jesiennych kolorów - 9 października 18 r. © jotwu

Jeszcze raz kolorowa jesień. © jotwu
- DST 43.00km
- VMAX 28.40km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Setki żurawi na polach pod Ladenthin.
Mapka z wycieczki.
Po chłodnym poranku nastała wyborna pogoda z której dość nieźle skorzystaliśmy. Trasę wycieczki pokazuje załączona mapka, więc nie będę się na ten temat rozpisywał. Zaczęło się od tradycyjnych zakupów w Auchan po których ruszyliśmy "w świat". Jeszcze nigdy o tej porze roku nie widziałem tak ogromnych ilości żurawi, jakie dziś widzieliśmy na polach poniżej miejscowości granicznej Ladenthin. Niestety dystans do nich był zbyt duży, by zdjęcia mogły być satysfakcjonujące.

W oddali zabudowania marketu Auchan, gdzie często zaglądamy. © jotwu

W oddali Szczecin - widok prawie spod Kołbaskowa. © jotwu

Zapowiedź ciekawej inwestycji spod Smolęcina. © jotwu

Żurawie pod Ladenthin, szkoda że tak daleko. © jotwu

droga do Schwenenz spod Bobolina. © jotwu

Kto wie jaka to roślina - zajmuje duże połacie pól po obu stronach granicy ? © jotwu
Po chłodnym poranku nastała wyborna pogoda z której dość nieźle skorzystaliśmy. Trasę wycieczki pokazuje załączona mapka, więc nie będę się na ten temat rozpisywał. Zaczęło się od tradycyjnych zakupów w Auchan po których ruszyliśmy "w świat". Jeszcze nigdy o tej porze roku nie widziałem tak ogromnych ilości żurawi, jakie dziś widzieliśmy na polach poniżej miejscowości granicznej Ladenthin. Niestety dystans do nich był zbyt duży, by zdjęcia mogły być satysfakcjonujące.

W oddali zabudowania marketu Auchan, gdzie często zaglądamy. © jotwu

W oddali Szczecin - widok prawie spod Kołbaskowa. © jotwu

Zapowiedź ciekawej inwestycji spod Smolęcina. © jotwu

Żurawie pod Ladenthin, szkoda że tak daleko. © jotwu

droga do Schwenenz spod Bobolina. © jotwu

Kto wie jaka to roślina - zajmuje duże połacie pól po obu stronach granicy ? © jotwu
- DST 50.00km
- VMAX 30.90km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1687kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Pętla dobieszczyńska - tym razem bez awarii.
Mapka z wycieczki.
Po pochmurnym i wilgotnym poranku potem było co raz lepiej. Tym razem ominęły nas przygody typu awaria roweru i spokojnie pojechaliśmy przez Tanowo do Dobieszczyna. Na tej trasie mijało nas sporo aut, zapewne grzybiarzy chociaż nie widzieliśmy nikogo idącego z koszem grzybów. Mogliśmy za to podziwiać bajeczne kolory jesieni - może tylko na początku wycieczki brakowało słońca, wtedy kolory są wydatniejsze. Droga powrotna to Dobra, Wołczkowo i Głębokie skąd do domu jest 5 km.

Kuba pod Dobieszczynem. © jotwu

Jesienne kolory pod Dobieszczynem. © jotwu

Dobieszczyn - krzyżówka, stąd do Stolca 5 km. © jotwu

Rower i jesienne kolory. © jotwu

Pod miejscowością o nazwie Stolec. © jotwu

Tak kolorowo było dziś na trasie. © jotwu

Zdjęcie wykonane z parku im. Kochanowskiego. © jotwu
Po pochmurnym i wilgotnym poranku potem było co raz lepiej. Tym razem ominęły nas przygody typu awaria roweru i spokojnie pojechaliśmy przez Tanowo do Dobieszczyna. Na tej trasie mijało nas sporo aut, zapewne grzybiarzy chociaż nie widzieliśmy nikogo idącego z koszem grzybów. Mogliśmy za to podziwiać bajeczne kolory jesieni - może tylko na początku wycieczki brakowało słońca, wtedy kolory są wydatniejsze. Droga powrotna to Dobra, Wołczkowo i Głębokie skąd do domu jest 5 km.

Kuba pod Dobieszczynem. © jotwu

Jesienne kolory pod Dobieszczynem. © jotwu

Dobieszczyn - krzyżówka, stąd do Stolca 5 km. © jotwu

Rower i jesienne kolory. © jotwu

Pod miejscowością o nazwie Stolec. © jotwu

Tak kolorowo było dziś na trasie. © jotwu

Zdjęcie wykonane z parku im. Kochanowskiego. © jotwu
- DST 53.00km
- VMAX 24.90km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 1658kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 października 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Pech nie opuszcza Kuby.
Trwa przedłużone lato i z entuzjazmem ruszyliśmy na dzisiejszą wycieczkę. Entuzjazm nie trwał jednak długo, bo po spokojnym przejeździe przez centrum miasta (Kuba musiał kupić dętkę) tuż przed rondem Hakena w rowerze Kuby uległa uszkodzeniu opona firmy Schwalbe przebijając jednocześnie dętkę. To pechowe zdarzenie miało miejsce w dość szczęśliwym miejscu, bo w pobliżu Decathlona. Poczekałem na poboczu ulicy Południowej a Kuba pojechał na moim rowerze do Decathlonu na konieczne zakupy. Potem już bez przygód pojechaliśmy przez Przecław, Warzymice, Będargowo, Dołuje, Wąwelnicę, Redlicę i Bezrzecze. Towarzyszyła nam wyśmienita pogoda i aż żal było wracać do domu.

Centrum Szczecina - w oddali hotel Radisson. © jotwu

Okolice Placu Grunwaldzkiego. © jotwu

Jesienne kolory przed Dołujami. © jotwu

Kuba w Przecławiu. © jotwu

Nowiutka opona firmy Schwalbe - fatalnie uszkodzona. © jotwu

Centrum Szczecina - w oddali hotel Radisson. © jotwu

Okolice Placu Grunwaldzkiego. © jotwu

Jesienne kolory przed Dołujami. © jotwu

Kuba w Przecławiu. © jotwu

Nowiutka opona firmy Schwalbe - fatalnie uszkodzona. © jotwu
- DST 36.00km
- VMAX 26.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Między deszczami w podmuchach wiatru.
Chciałoby się powiedzieć "kwiecień plecień" bo tak zmienna dziś była pogoda. Od czasu do czasu pokazywało się słońce a cały czas wiał przenikliwy wiatr. Mimo tych przeciwności pojechaliśmy przez Tanowo i Trzeszczyn do Polic. Wracaliśmy nieomal śladami Marka B. bo od Siedlic przez Dęby Bogusława na Podbórz. Z Warszewa w promieniach słońca do domu było całkiem blisko. W tak zwanym międzyczasie Kuba nie bez kozery odwiedził swoją mamę.

Kuba w altance za leśniczówką o nazwie Biała. © jotwu

.Na skraju Tanowa w drodze do Trzeszczyna. © jotwu

A to już Police. © jotwu

Police - pętla autobusowa. © jotwu

Kuba pod uschniętym dębem Bogusława. © jotwu

Kuba w altance za leśniczówką o nazwie Biała. © jotwu

.Na skraju Tanowa w drodze do Trzeszczyna. © jotwu

A to już Police. © jotwu

Police - pętla autobusowa. © jotwu

Kuba pod uschniętym dębem Bogusława. © jotwu
- DST 42.00km
- VMAX 33.70km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Leśno Górne - DB - Podbórz.
Krótka wycieczka przy nieco lepszej pogodzie niż wczoraj. Mapkę z wycieczki można zobaczyć we wpisie Kuby, bo sam zostawiłem smartfon w domu.

Na trasie Dęby Bogusława - Podbórz. © jotwu

Osiedle przy ulicy Podbórz. © jotwu

Ulica z Warszewa prowadząca do ulicy Przyjaciół Żołnierza. © jotwu

Na trasie Dęby Bogusława - Podbórz. © jotwu

Osiedle przy ulicy Podbórz. © jotwu

Ulica z Warszewa prowadząca do ulicy Przyjaciół Żołnierza. © jotwu
- DST 24.00km
- VMAX 33.10km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
A skończyło się na Tanowie.
Przed południem z przyczyn obiektywnych wyczynialiśmy przeróżne esy floresy po bliskiej okolicy ale w ostatecznym rozrachunku dotarliśmy do Tanowa. Tam kupiliśmy coś słodkiego do poobiedniej kawy. Mapkę z dzisiejszej jazdy można zobaczyć we wpisie Kuby vel jotka.

Kuba przy Syrenich Stawach - utoczenie stawów w przebudowie. © jotwu

Trwa obiecująca przebudowa otoczenia Syrenich Stawów . © jotwu

Ulica Arkońska w przebudowie - tory już blisko pętli tramwajowej. © jotwu

Z Tanowa - druciana siatka wpleciona w pień drzewa. © jotwu

Kuba przy Syrenich Stawach - utoczenie stawów w przebudowie. © jotwu

Trwa obiecująca przebudowa otoczenia Syrenich Stawów . © jotwu

Ulica Arkońska w przebudowie - tory już blisko pętli tramwajowej. © jotwu

Z Tanowa - druciana siatka wpleciona w pień drzewa. © jotwu
- DST 45.00km
- VMAX 27.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 września 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Niestety to już jesień.
Dość silny wiatr i znacznie chłodniej niż ostatnio bywało - jesiennie. Przez CC do Przecławia a potem kolejno Siadło Górne i Dolne, Kurów i Ustowo. Z Ustowa przedostałem się na drugą stronę ulicy Floriana Krygiera, by potem dotrzeć do centrum Szczecina ulicami Szczawiową i Tamą Pomorzańską. Jazda przez centrum miasta i gęstwinę świateł to jednak nie moja specjalność.

W drodze do Kołbaskowa ścieżką rowerową . © jotwu

Falista droga przez Siadła - Górne i Dolne. © jotwu

Szczecin - okolice Dworca Głównego - w pobliżu Odry. © jotwu

W drodze do Kołbaskowa ścieżką rowerową . © jotwu

Falista droga przez Siadła - Górne i Dolne. © jotwu

Szczecin - okolice Dworca Głównego - w pobliżu Odry. © jotwu
- DST 31.00km
- VMAX 28.10km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 21 września 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Poranna wycieczka przez Trzeszczyn do Jasienicy.
Dziś wcześniej niż zwykle i do tego samotnie pojechałem przez Tanowo i skrajem Trzeszczyna do Jasienicy a wracałem przez Tanowo i Pilchowo. Być może to był ostatni tak ciepły dzień tego lata - oby chłodne prognozy nie były trafione.

Kościół w Jasienicy 21 września 18 r. © jotwu

Konie z Tatyni - 21 września 18 r. © jotwu
Konie spod miejscowości Tatynia. © jotwu

Kościół w Jasienicy 21 września 18 r. © jotwu

Konie z Tatyni - 21 września 18 r. © jotwu
Konie spod miejscowości Tatynia. © jotwu
- DST 46.00km
- VMAX 31.30km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



