Do Nowego Warpna ? - a czemuż nie !
Kuba nie przepada za drogą do Dobieszczyna ale dzisiaj w dobrej formie przejechał te 25 kilometrów a potem, ku memu zaskoczeniu zaproponował jazdę aż do Nowego Warpna, gdzie dawno nie byliśmy. To była bardzo przyjemna wycieczka w całkiem niezłym tempie, zaś droga powrotna była o tyle milsza, bo przy lekkiej pomocy wiatru. Wykonaliśmy sporo zdjęć, zaś mnie najbardziej podobają się zdjęcia czapli, nie jest to wcale łatwe bo te urocze ptaki są wyjątkowo płochliwe. Sporo szczęścia i cierpliwości miał jednak Kuba, że udało mu się sfotografować te dorodne ptaki.

Kuba właśnie mija Dobieszczyn - niezbyt lubi drogę do tego miejsca. © jotwu

Pusta uliczka w Nowym Warpnie, w oddali ratusz. © jotwu

Kuba i nasze rowery w Nowym Warpnie. © jotwu

Samotna kaczuszka nad brzegiem zalewu. © jotwu

Dorodna czapla w ptasim towarzystwie. © jotwu

Jeszcze raz czaple z Nowego Warpna. © jotwu

Pomnik rybaka na brzegu zalewu w Nowym Warpnie. © jotwu

Jeszcze jeden pomnik a jest to Hans Hering artysta zasłużony dla NW. © jotwu

Po drugiej stronie zalewu niemiecka miejscowość Altwarp. © jotwu
- DST 101.00km
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Z konieczności do centrum ale potem do Au.
Ta konieczność to załatwianie spraw ubezpieczeniowych ale potem z centrum Szczecina Kuba powlókł mnie do Au i to drogą przeze mnie bardzo nie lubianą, bo przez ulicę Szczawiową. Już w Auchan nieco czasu zmitrężyliśmy na czekanie w kolejce ,by dostać się sklepowych półek mocno przetrzebionych w związku z wielkanocnym zakupami.Jako ciekawostkę dodam, że na liczniku rowerowym przy ulicy Ku Słońcu przed nami przejechało aż 78 bikerów a było nieco po 13:00 .

Brama Portowa i jej okolice 14 kwietnia 20 r. © jotwu

Widok z kładki nad ulicą Wyszyńskiego w stronę Bramy Portowej. © jotwu

Szybko zmienia się otoczenie Ronda Hakena. © jotwu
- DST 25.00km
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 13 kwietnia 2020
Kategoria Wokół Szczecina
Bezrzecze - Wąwelnica itd.
Nieco spłoszył mnie widok dwóch radiowozów na Al. Wojska Polskiego kilometr przez Głębokim więc chcąc nie chcąc zmieniłem trasę wycieczki i zamiast jechać w kierunku Tanowa i dalej, wróciłem i pojechałem przez Bezrzecze w kierunku miejscowości Dołuje. W wąwelnickim gnieździe wylegiwał się bocian a w poszyciu gniazda widać było kilka wróbli - niestety zdjęcie było niezbyt udane. W Dołujach i Mierzynie gniazda były puste. Wielkanocny poniedziałek do tego rygory antywirusowe spowodowały, że jezdnie i chodniki były nieomal puste. Dla ciekawości podjechałem na ulicę Ku Słońcu, by tam sprawdzić ilu tamtędy przejechało bikerów . Była godzina 13:30 a ja na liczniki byłem z numerem 33.

Trwa budowa wiaduktu przy stacji PKP Łękno - stan dzisiejszy. © jotwu

A tu widok z tego wiaduktu na odległe części miasta. © jotwu

Powoli rozkwitają magnolie. © jotwu

Ładnie zagospodarowany teren przy stadionie Arkonii. © jotwu
- DST 26.00km
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Po nieomal pustych ulicach miasta.

Portowe elementy na Odrze. © jotwu

Na brzegu Odry. © jotwu

Widok z Wałów Chrobrego - w oddali elewator Ewa. © jotwu

W głębi hotel Radisson. © jotwu
Hasło "zostań w domu" do tego przy pierwszym dniu świąt podziałało na mieszkańców Szczecina w sposób zdecydowany, bo w mieście było pustawo.Trzy czwarte wycieczki przejechałem w towarzystwie Kuby, potem Kuba szukał dodatkowych kilometrów beze mnie.Część mojej trasy można podglądnąć na mapce Kuby pamiętając o tym, że rozstałem się z nim na placu Grunwaldzkim.Był to dzień słoneczny ale niezbyt ciepły.
- DST 17.00km
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 11 kwietnia 2020
Kategoria Wokół Szczecina
Po bliskiej okolicy czyli przez Głębokie i Wołczkowo.
Tym razem samotnie wyjechałem z domu po czternastej a trasa wycieczki to Głębokie, Wołczkowo, Redlica, Wąwelnica, Dołuje, Mierzyn itd. Słonecznie, prawie bez wiatru i bardzo mało aut na trasie, za to sporo bikerów typu "koks"..

Pod lasem - widok z ulicy Kochanowskiego. © jotwu

W budowie jezdnia łącząca Głębokie z Wołczkowem. © jotwu

Część trasy do Wołczkowa już gotowa. © jotwu

W oddali miejscowość Redlica. © jotwu
- DST 27.00km
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 kwietnia 2020
Kategoria Wokół Szczecina
Samotnie przez Zalesie w okolice jeziora Świdwie.
Domowe obowiązki zatrzymały Kubę w domu, więc samotnie pojechałem przez Pilchowo, Tanowo, Zalesie w okolice jeziora Świdwie. Wcześniej z wpisu Magdy wiedziałem, że nie ma dostępu do wieżyczki w drewnianym obiekcie nad jeziorem. Na upartego być może była możliwość wejścia na pomost widokowy ale tabliczki ostrzegały, że obiekt jest strzeżony czy też monitorowany, więc zrezygnowałem z prób. Przez rozległe pola dotarłem do wsi Łęgi a stamtąd jechałem kolejno przez Buk (bocianie gniazdo zarośnięte i puste), Dobrą, Redlicę, Bezrzecze skąd do domu mam już tylko 6 km. Chłodniej niż ostatnio ale cały czas było słonecznie i przy mało odczuwalnym wietrze. Hasło zostań w domu mocno podziałało na rowerzystów, bo na mojej trasie niezbyt wielu ich widziałem.

Już wiosennie na Uroczysku przy Głębokim. © jotwu

Fragment miejscowości Zalesie. © jotwu

Biwakowe miejsce w pobliżu jeziora Świdwie. © jotwu

Drewniany obiekt nad jeziorem Świdwie - teraz niedostępny. © jotwu

Droga do miejscowości Łęgi. © jotwu

Mały staw na krańcu miejscowości Łęgi. © jotwu

Przebudowa ulicy Szafera trwa nawet w Wielki Piątek. © jotwu
- DST 50.00km
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Szlakiem bocianich gniazd.
Tym razem mieliśmy więcej szczęścia do bocianów, co prawda w nie zastaliśmy ich w Dołujach ale już parę kilometrów dalej, na polu przed Bobolinem spacerowały dwa bociany. Szkoda, że było to dość daleko, by uzyskać z pełni zadowalające zdjęcie. W samym Bobolinie był samotny bocian ale zdjęcia nie były dobre, bo widok był mocno pod słońce. Mieliśmy pełną satysfakcję z sytuacji w gnieździe w Barnisławiu - Kuba uchwycił nawet moment erotycznych karesów tych ptaków. Gniazdo jest tak usytuowane, że mieliśmy widok na gniazdo ze słońcem, efekt widoczny na zdjęciach. Ciągle jest puste gniazdo w Smolęcinie.

W oddali miejscowość Dołuje. © jotwu

Kuba w okolicy miejscowości Mierzyn. © jotwu

Na polu bociany - między Stobnem i Bobolinem. © jotwu

Barnisław i para bocianów. © jotwu

Bocianie karesy - gniazdo w miejscowości Barbisław. © jotwu

Bociany z Barnisławia - po miłych chwilach. © jotwu
- DST 38.00km
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Miło się ogląda zasiedlone gniazda bocianie.
Na rowerowym liczniku przy ulicy Ku Słońcu byliśmy odnotowani jako 81 i 82 - jak więc widać cykliści jednak nie siedzą w swych domach. Trasa wycieczki dość stereotypowa, bo przez CC kolejno Przecław, Warzymice, Będargowo, Dołuje, Skarbimierzyce, Mierzyn , Gumieńce. W Dołujach zastaliśmy dwa bociany, zaś w Mierzynie jednego. Na zdjęciach (smartfonem, niestety) Kuba w Przecławiu i bocianie gniazdo w Dołujach.



Kuba pod gniazdem bocianim w Dołujach. © jotwu
- DST 33.00km
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nie przez lasy i parki, bo zabronione.
Trasę słonecznej wycieczki można sprawdzić na mapce, którą udostępnił mi Kuba. Po drodze dwukrotnie mijaliśmy patrole strzegące przestrzegania zaostrzonych przepisów sanitarnych ale obeszło się bez uwag. Jechaliśmy razem ale w sporej odległości od siebie.

Koń z Tatyni - zmorzyła go senność. © jotwu

Po wypoczynku trzeba jednak wstawać. Koń z Tatyni. © jotwu

Kotek z gospodarstwa na skraju Tatyni. © jotwu

Kuba i koń z Tatyni. © jotwu

Bociany z Tatyni, dziś są dwa. © jotwu

Ta sama para bocianów z Tatyni w nieco innej sytuacji. © jotwu

Koza z Wieńkowa. © jotwu

A tu inna koza z Wieńkowa. © jotwu

Kuba na ścieżce rowerowej przy Kombinacie Azoty. © jotwu

Hałdy odpadów przy Kombinacie Azoty Police. © jotwu
- DST 46.00km
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Ustowo, Przecław itd.
Komentarz Marka na tyle mnie ośmielił, że dziś wraz z Kubą przejechaliśmy 40 kilometrów po bliskiej okolicy. Po długiej przerwie zaglądnęliśmy do Auchan na Ustowie - dosłownie zaglądnęliśmy, bo kolejka do marketu była tak długa, że odechciało się nam czekania i zakupów. Znakomity dzień na długą wycieczkę, bo było słonecznie a temperatura dochodziła do 19 stopni C. Około 10:30 przejeżdżaliśmy przez ulicę Ku Słońcu , gdzie licznik wskazywał, że przed nami przejeżdżało tamtędy aż 71 cyklistów - jak na hasło "zostań w domu" to zaskakujący wynik.

Kot w rowie przy ulicy Europejskiej. © jotwu

Kuba w drodze do Przecławia. © jotwu

W oddali kościół w Stobnie. © jotwu

Żurawie pod Dołujami szkoda, że tak daleko. © jotwu

Wreszcie jest bocian w Wąwelnicy a jest 6 kwietnia 20 r. © jotwu

Jeszcze raz bocian w Wąwelnicy. © jotwu
- DST 40.00km
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



