Przez Węgornik pod Łęgi i dalej.

Całe szczęście, że jazda na rowerze w duecie nie jest zabroniona, więc dziś pojechałem z Kubą przez Węgornik - unikając wszelkich znajomych jak też zaglądania do sklepów. Było to o tyle łatwe, bo znaczną część wycieczki jechaliśmy przez leśne tereny. Na początku serii zdjęć i na jej końcu ten sam kot z Pilchowa. Chwała opiekunom kotka za to, że zawsze ma świeżą wodę i jedzenie.





- DST 45.00km
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Słoneczna pogoda - z Kubą pod Smolęcin.
Mapkę mam obiecaną od Kuby, więc nie będę silił się ma opisywanie trasy wycieczki.

Tak prezentuje ścieżka rowerowa łączącej obydwa Siadła przy bezchmurnym niebie.

Na zdjęciu osiedla na obrzeżach Szczecina.

W dół do Warzymic.

W lekkiej mgiełce panorama Szczecina.

Pałac w Rajkowie.
- DST 43.00km
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 marca 2020
Kategoria Wokół Szczecina
Przez Tanowo, Węgornik itd.
Trwa słoneczna pogoda sprzyjająca jeździe na rowerze, więc pojechałem przez Pilchowo w Żabce kupiłem gazety), Tanowo (gniazdo bocianie jest zarośnięte zielskiem i nie ma lokatorów) a potem przez Węgornik. Tu też jezdnia jest w remoncie) a potem leśnymi drogami przez Grzepnicę do Dobrej i Buku, gdzie gniazdo bocianie jest zarośnięte i nie ma lokatora, natomiast w Dobrej jest wreszcie bocian. Wróciłem do domu przez Wołczkowo rozgrzebaną jezdnią do jeziora Głębokie, skąd do domu jest ca 5 km. Bardzo miła wycieczka, chociaż samotnie.

Komunikat tuż przy leśniczówce Białej ul. Miodowa.

Zarówno kiedy Magdzie, jak i mnie podoba się nazwa tej ulicy.

No i ten długo wyczekiwany bocian z Dobrej.

Komunikat tuż przy leśniczówce Białej ul. Miodowa.

Zarówno kiedy Magdzie, jak i mnie podoba się nazwa tej ulicy.

No i ten długo wyczekiwany bocian z Dobrej.
- DST 49.00km
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Późnym porankiem po bliskiej okolicy.

Wiosennie w Przecławiu.

W oddali Warnik z charakterystycznym kominem.

Tak Szczecin wita swoich gości.

Uśmiechnięty współtowarzysz moich wycieczek - Kuba. Zdjęcie ze Smolęcina.
W ten późnym poranek wpierw odwiedziliśmy na CC groby bliskich a potem drugie śniadanie w Przecławiu i jazda przez Smolęcin, Barnisław, Będargowo, Dołuje, Skarbimierzyce, Mierzyn itd. Chłodno ale dzięki słonecznej pogodzie było całkiem miło.W mierzyńskim gnieździe wystawała główka bociana.
- DST 46.00km
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 22 marca 2020
Kategoria Wokół Szczecina
Jednak nie usiedziałem w domu.


Cykloza była silniejsza niż wszelkie nakazy, by nie wychodzić z domu.Oczywiście zachowałem należytą ostrożność bez zaglądania do czynnych sklepów jak też koleżeńskich spotkań. Na zdjęciach budowa szczecińskiej obwodnicy - w pobliżu ulicy Zaleskiego oraz fragment Tatyni wraz z dymiącym kominem Kombinatu Azoty.
- DST 39.00km
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Po obrzeżach Szczecina.
Jak przebiegała trasa naszej wycieczki pokazuje mapka, którą dostałem od Kuby. Było słonecznie ale i wietrznie, niestety chłodniej niż ostatnio było.Na zdjęciu Kuba poprawia tablicę zerwaną przez wiatr, blokującą wjazd do Ladenthin.

- DST 37.00km
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 marca 2020
Kategoria Po mieście.
Poranna mżawka. Jest bocian w Mierzynie !
Co prawda miałem ochotę na dłuższy dystans ale siąpiąca deszczo - mżawka
spowodowała, że ograniczyłem się do paru kółeczek po lesie. Na zdjęciach
wiadukt przy stacji Łękno z obydwu stron - przebudowa ciągle trwa. Ponadto
droga spacerowa do lasu oraz łabędzie z Syrenich Stawów. Jednak po południu
zmobilizowałem się i pojechałem pod Dołuje. Ku mojemu zaskoczeniu w
Mierzynie zastałem bociana, niestety zdjęcie smartfonem.












- DST 49.00km
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wiosennie do Trzebieży.
Nie muszę się rozpisywać na temat trasy naszej wycieczki, bo od Kuby dostanę mapkę - dodam jednak, ze zatrzymaliśmy się na zakupy w Tatyni, dziś obsługiwał nas Jurek Osowski, właściciel - zakupy bez tłumu klientów i do tego ze sporym asortymentem towarów - polecam. Sprzyjała nam dziś pogoda i nawet zachodni wiatr nie był zbyt dokuczliwy. Z Trzebieży pojechaliśmy leśną drogą nr 14 aż do drogi krajowej 115 na wysokości Zalesia było to dokładnie 13 km - końcówka tej drogi vide ostatnie zdjęcie. Na trasie całej wycieczki było sporo rowerzystów jak też aut.





- DST 71.00km
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Odpoczynek na byłym cmentarzu pod Moczyłami.

Przy sprzyjającej pogodzie pojechaliśmy na tereny dawano przez nas nie odwiedzane stąd też tytuł nie może dziwić. Do Kołbaskowa dojechaliśmy przez Gumieńce i Przecław. Potem Moczyły, Szlak Bielika, Siadło Dolne, Kurów, Przecław, Będargowo, Dołuje, Wąwelnica, Redlica, Bezrzecze skąd do domu już tylko 6 km. Wspomniałem w tytule o byłym cmentarzu pod Moczyłami jest to teren uporządkowany z lapidarium, eleganckim ławkami oraz licznymi tablicami poglądowymi. Miło się nam tam odpoczywało.




- DST 52.00km
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niestety tylko komunikacyjnie.


Na zdjęciach jeszcze raz krokusy z Jasnych Błoni oraz Posejdon przy Bramie Portowej.
- DST 14.00km
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



