Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235870.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 5 grudnia 2019 Kategoria Wokół Szczecina

Drogą 115 do słupka 22.7.

Słoneczny dzień, chłodny z lekkim wiatrem - samotnie pojechałem 3.5 km za Gunicę pod Tanowem.

Ping - pong na Polanie Sportowej - brawo Panowie.

Leśna szkółka za Tanowem.
Środa, 4 grudnia 2019 Kategoria Auchan

Nadal po bliskiej okolicy.

Wtorek, 3 grudnia 2019 Kategoria Wokół Szczecina

Trasą, którą polubiłem.

Remont dróg w pobliżu mego miejsca zamieszkania powoduje, że niechętnie jeżdżę obecnie w kierunku Głębokiego stąd też częściej, niż to dawniej bywało jeżdżę przez Gumieńce do Przecławia skąd, tak jak dzisiaj, przez Kurów i Ustowo. Polubiłem tę trasę, bo po drodze można zrobić różnego rodzaju zakupy w Auchan czy też Decathlonie. Mimo chłodnego poranka ulicą Ku Słońcu przejechało przede mną 54 rowerzystów a gdy wracałem licznik wskazywał już 82 osoby nie bojące się chłodu.
Poniedziałek, 2 grudnia 2019 Kategoria Komunikacyjnie.

Do miasta i nieco po lesie.

Niedziela, 1 grudnia 2019 Kategoria Wokół Szczecina

Po kilometry brakujące do równego rachunku.

W stylu Darka "Strusia" zacząłem grudzień, bo przejechałem 51 kilometrów. Było chłodno, bo zaledwie 4 stopnie ale przy względnie łagodnym wietrze, więc skrajem Tanowa pojechałem przez Trzeszczyn do Polic. W miejscowej cukierni, zawsze czynnej w niedziele kupiłem coś słodkiego  do kawy i pojechałem do Jasienicy, skąd powrót do domu przez Tatynię i Tanowo świeżo położonym asfaltem do Pilchowa skąd prosto do domu. A ten równy rachunek to brakujące kilometry do 12 tysięcy kilometrów w bilansie rocznym.


W porcie barkowym Azotów jak zwykle statek Omskij
.Mapka z wycieczki.
Sobota, 30 listopada 2019 | Uczestnicy Kategoria Po mieście.

Marna końcówka listopada.


Rano było minus dwa stopnie, więc nie spieszyliśmy się na rower - koło dziesiątej było wyraźnie cieplej, więc można było się wreszcie ruszyć z domu. Chłód i lekki wiatr spowodowały, że jazdę skończyliśmy na Biedronce w Przecławiu. Listopad jako całość nie był dla mnie obfity w kilometry, bo nie udało mi się dokręcić do tysiąca kilometrów - było blisko, bo 948.  Zaważyły dwa ostatnie kiepskie  dni.

Dzień słoneczny, więc ładnie prezentuje się cmentarna kaplica.
Piątek, 29 listopada 2019 Kategoria Auchan

Pogoda anty-wycieczkowa.

pod wiatr do Auchan- mapka.
Plany miałem ambitne ale silny wiatr pokrzyżował je - skończyło się na CC i Au.
Czwartek, 28 listopada 2019 Kategoria Niemcy

Droga powrotna do domu pod wiatr, niestety.

mapka z połowy wycieczki.
Faktycznie tak było, że połowę trasy miałem korzystny wiatr, natomiast w drodze powrotnej wiatr raczej nie był zbyt korzystny przez co zrezygnowałem z odwiedzenia Löcknitz. Zawód sprawiło mi Endomondo , ponieważ na granicy pod Blankensee przestalo działać. Nie trudno się domyślić, że stamtąd moja trasa przebiegała przez Buk, Dobrą a potem ulicą Zieloną do Bezrzecza - dojazd do Bezrzecza nada nie jest gotowy ale jazda rowerem nie sprawia kłopotów. Wyjazd z okolicy ulicy  Szafera miałem dosyć zawiły i szkoda, że nie ma tego na mapce. Dodam, że cały czas było ciepło jak na koniec listopada, bo 10 stopni C.

remont Al. Wojska Polskiego - stan na dzień 28 listopada 19 r.

Kuba chyba znasz tę ambonę z okolicy Glashuette ?

Obrazek z Pampow ale nie wiem z jakiej okazji ?

Osiołki z Blankensee - ten czarny idzie do mnie ale nie mam nic dla niego. Powyżej choinka z Blankensee.

Środa, 27 listopada 2019 Kategoria Po mieście.

Bank, fryzjer i Las Arkoński.

Niestety dziś nie mogłem tak do końca skorzystać ze sprzyjającej pogody ze względu na konieczność załatwiania spraw w centrum miasta. Na przysłowiowy deser zostało mi parę kółek wokół Arkonki, gdzie lada dzień zostanie uruchomione lodowisko.
Wtorek, 26 listopada 2019 Kategoria Wokół Szczecina

Polami do wsi Łęgi.

Dzisiejsza wycieczka.
Nadal jest całkiem niezła pogoda, chociaż dziś było dość chłodno i wiał lekki wiatr. Przez Pilchowo dojechałem do Sławoszewa skąd tym razem nie pojechałem do Dobrej lecz do Grzepnicy - całkiem sympatycznie prezentującej się wsi.  Dalsza trasa to dość długi odcinek jazdy polnymi drogami, by w końcu znaleźć się w kolejnej wiosce o nazwie Łęgi. Powrót do domu skrajem miejscowości Buk do Dobrej a następnie Wołczkowo, i Bezrzecze.



Blogi rowerowe na www.bikestats.pl