Poniedziałek, 7 maja 2018
Kategoria Po mieście.
Byle nie siedzieć w domu.
Do centrum miasta pojechałem z konieczności, by odwiedzić fryzjera a potem przez CC do Auchan. Spod Ustowa polną drogą do Przecławia, którą parę dni temu przypomniała mi Tunia - dalej Warzymice Gumieńce i dom.
Droga z Ustowa do Przecławia wśród łanów rzepaku. © jotwu

Tuż przed Przecławiem - strzelnica. © jotwu
Droga z Ustowa do Przecławia wśród łanów rzepaku. © jotwu
Tuż przed Przecławiem - strzelnica. © jotwu
- DST 33.00km
- VMAX 27.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Na pieczone kiełbaski - ognisko za Wołczkowem.
Dziś zamiast do Löcknitz postanowiliśmy skorzystać z nienagannej pogody by spędzić miłe chwile na łonie natury a konkretnie przy ognisku. Wybór miejsca na ognisko nie był łatwy, bo unikamy tłumów na karku - wybieramy spokój. Takie właśnie miejsce znaleźliśmy tuż za Wołczkowem, chociaż i tu były w oddali grupki odpoczywających. Powrót do domu przez Sławoszewo i Bezrzecze czyli połowę pętli sławoszewskiej. Jako że Kuba jest wyśmienitym kucharzem, więc pieczone kiełbaski z odrobiną keczupu były pyszne. Na trasie można było się przekonać, że sezon rowerowy jest w pełni szkoda jednak, że pewna część bikerów nie zachowuje kultury jazdy.

Przygotowanie ogniska. © jotwu

Kuba smaży kiełbaski. © jotwu

A w Bartoszewie piwo dla ochłody. © jotwu

Przygotowanie ogniska. © jotwu

Kuba smaży kiełbaski. © jotwu

A w Bartoszewie piwo dla ochłody. © jotwu
- DST 35.00km
- VMAX 37.90km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Na spotkanie z Kubą przez Bobolin i Warnik.
Dziś mieliśmy uzgodnione, że spotkamy się w okolicach Przecławia, gdy Kuba w pobliżu zakończy pracę. Nim dojechałem do Bobolina przejechałem przez Bezrzecze, Wąwelnicę, Dołuje, Bobolin, Warnik, Barnisław, Smolęcin i Warzymice. Spod Przecławia wracaliśmy możliwie najkrótszą drogą do domu.Lekki wiatr, w miarę ciepło. Zdjęcie ogródka zamieściłem tylko dlatego, że w tym ogródku sporą część prac wykonywał Kuba w ramach służbowych obowiązków.

Kamienno - roślinny ogródek w pobliżu Południowej. © jotwu

Kamienno - roślinny ogródek w pobliżu Południowej. © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 33.90km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 maja 2018
Kategoria Niemcy
Drogą przed Dobieszczynem lasem do Stolca.
Jechałem drogą 115 i tuż za drogą w kierunku Zalesia skręciłem w lewo (na zachód) utwardzoną drogą przez las. Co prawda jest na początku tej drogi szlaban ale przeszedłem tę zaporę bokiem. Kolejna miejscowość to Stolec skąd nie wszystkim znaną drogą przez pola dojechałem do Pampow. Powrót do domu przez Blankensee, Dobra i Wołczkowo. Dodam, że nie widać postępów w przebudowie drogi Pampow - Blankensee ale podłoże drogi jest w miarę utwardzone, więc można przejechać. Dziś nie było tam żadnych pracowników.

Łącznikowa droga w kierunku miejscowości Stolec. © jotwu

Ta sama droga jak wyżej. © jotwu

Ciekawskie strusie z Blankensee. © jotwu

Hala sportowa Arena pod sztandarami Netto. © jotwu

Trwa budowa ronda na Al. Wojska Polskiego - stan na 4 maja 18 r. © jotwu

Łącznikowa droga w kierunku miejscowości Stolec. © jotwu

Ta sama droga jak wyżej. © jotwu

Ciekawskie strusie z Blankensee. © jotwu

Hala sportowa Arena pod sztandarami Netto. © jotwu

Trwa budowa ronda na Al. Wojska Polskiego - stan na 4 maja 18 r. © jotwu
- DST 55.00km
- VMAX 29.30km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
W Tanowie - jak zwykle z opóźnieniem - są wreszcie bociany.
Mapka z wycieczki.
Traciliśmy już nadzieję, że do Tanowa w końcu dotrą bociany ale dziś miłe zaskoczenie - w gnieździe jest wreszcie para dorodnych osobników.Mieliśmy wrażenie, że właśnie doleciały, bo wykonywały czynności kosmetyczne. Z Tanowa dotarliśmy nad Zalew przez Tatynię i Jasienicę. Powrót do Szczecina wzdłuż Odry - spokojnie, bo przy mocno ograniczonym ruchu pojazdów.

Wreszcie są bociany w Tanowie - 3 maja 18 r. © jotwu

Zadymione hałdy fosfogipsu z Kombinatu Azoty Police. © jotwu

Kominy Kombinatu Azoty od strony Zalewu. © jotwu

Kuba na Zalewem w Jasienicy 3 maja 18 r. © jotwu

Nad Zalewem za naszymi rowerami urządzenia do przesyłu gazu. © jotwu

Żaglówka na Zalewie Szczecińskim 3 maja 18 r.

Nad Zalewem Szczecińskim 3 maja 18 r. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie znad Zalewu 3 maja 18 r. © jotwu
Traciliśmy już nadzieję, że do Tanowa w końcu dotrą bociany ale dziś miłe zaskoczenie - w gnieździe jest wreszcie para dorodnych osobników.Mieliśmy wrażenie, że właśnie doleciały, bo wykonywały czynności kosmetyczne. Z Tanowa dotarliśmy nad Zalew przez Tatynię i Jasienicę. Powrót do Szczecina wzdłuż Odry - spokojnie, bo przy mocno ograniczonym ruchu pojazdów.

Wreszcie są bociany w Tanowie - 3 maja 18 r. © jotwu

Zadymione hałdy fosfogipsu z Kombinatu Azoty Police. © jotwu

Kominy Kombinatu Azoty od strony Zalewu. © jotwu

Kuba na Zalewem w Jasienicy 3 maja 18 r. © jotwu

Nad Zalewem za naszymi rowerami urządzenia do przesyłu gazu. © jotwu

Żaglówka na Zalewie Szczecińskim 3 maja 18 r.

Nad Zalewem Szczecińskim 3 maja 18 r. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie znad Zalewu 3 maja 18 r. © jotwu
- DST 52.00km
- VMAX 32.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1612kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 maja 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Na maratońskim dystansie.
Dystans klasycznego biegu maratońskiego to 42.195 km i tyle w przybliżeniu dzisiaj przejechałem.Początek wycieczki to Pilchowo a potem Tanowo.Tu jednak skręciłem w kierunku na Węgornik - sympatyczna trasa, bo bez ruchu samochodów. Z mostku na skraju Węgornika skręciłem w kierunku Grzepnicy, by potem pojechać w kierunku Wołczkowa skąd ulicą Zieloną na Redlicę a potem do Bezrzecza. Uzupełniające zakupy w Lidlu przy ulicy Modrej skąd do domu. Trwają intensywne prace przy budowie ronda na skrzyżowaniu ulic Szafera i Wojska Polskiego. Podobnie jak Magdzie mnie też podoba się nazwa uliczki ze skraju Grzepnicy.

Konie w pobliżu miejscowości Węgornik. © jotwu

Na skraju Grzepnicy. © jotwu

Konie w pobliżu miejscowości Węgornik. © jotwu

Na skraju Grzepnicy. © jotwu
- DST 42.00km
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wietrzny początek maja.
Mapka z wycieczki.
Niestety silny wiatr zniechęcił nas do odbycia dłuższej wycieczki.. Z samego rana Kuba pojechał do pracy , więc spotkaliśmy się pod Przecławiem, by stamtąd wrócić do domu przez centrum miasta.

Rowerowa ścieżka w kierunku Przecławia. © jotwu
Niestety silny wiatr zniechęcił nas do odbycia dłuższej wycieczki.. Z samego rana Kuba pojechał do pracy , więc spotkaliśmy się pod Przecławiem, by stamtąd wrócić do domu przez centrum miasta.

Rowerowa ścieżka w kierunku Przecławia. © jotwu
- DST 24.00km
- VMAX 37.70km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 740kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Pięćdziesiątka po ... śniadaniu.
Mapka z połowy wycieczki.
Cały kwiecień zaskoczył chyba każdego wyborną pogodą, była więc możliwość odbywania wielu wycieczek. Na zakończenie miesiąca samotnie pojechałem przez Warzymice, Będargowo, Stobno do Bobolina i tam włączyłem Endomondo. Dalsza trasa dość stereotypowa, bo przez Kołbaskowo i obydwa Siadła podjechałem na zakupy w Auchan.

Kwitnące rzepaki w Ustowie. © jotwu
Cały kwiecień zaskoczył chyba każdego wyborną pogodą, była więc możliwość odbywania wielu wycieczek. Na zakończenie miesiąca samotnie pojechałem przez Warzymice, Będargowo, Stobno do Bobolina i tam włączyłem Endomondo. Dalsza trasa dość stereotypowa, bo przez Kołbaskowo i obydwa Siadła podjechałem na zakupy w Auchan.

Kwitnące rzepaki w Ustowie. © jotwu
- DST 50.00km
- VMAX 38.40km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nieco pogmatwana droga przez Puszczę Wkrzańską.
Mapka z wycieczki.
Trwa wyborna pogoda, więc tym razem już wraz z Kubą pojechaliśmy przez Police do Trzebieży. Odcinek Police - Trzebież był koszmarny ze względu na intensywny ruch samochodowy. Na drogą powrotną z Trzebieży wybraliśmy przejazd przez Puszczę Wkrzańską - zaczęliśmy jazdę leśną drogą nr 14 (dobra nawierzchnia asfaltowa) prowadzącą pod Zalesie.Po kilku kilometrach jazdy tą drogą wybraliśmy nieco odmienną trasę co skończyło się błądzeniem po leśnych alejkach, by w końcu i tak znaleźć się na wspomnianej drodze nr 14. Na trasach dziś było dużo rowerzystów, można też było spotkać swoich znajomych. W drodze do Dobieszczyna mijał nas na dużej szybkości sąsiad Darek, potem spotkaliśmy Przemka a w części końcowej wycieczki Andrzeja.
Na podstawie zdjęcia z Trzebieży można sądzić, że było tam zbyt dużo ludzi a było wręcz przeciwnie zwłaszcza przy punktach gastronomicznych. Ci bardziej odważni kąpali się w wodach Zalewu.

Pod szczecińską Stocznią. © jotwu

Trzebież - na plaży 29 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba w głębi Puszczy Wkrzańskiej. © jotwu

Kuba i Andrzej w drodze do domu. © jotwu
Trwa wyborna pogoda, więc tym razem już wraz z Kubą pojechaliśmy przez Police do Trzebieży. Odcinek Police - Trzebież był koszmarny ze względu na intensywny ruch samochodowy. Na drogą powrotną z Trzebieży wybraliśmy przejazd przez Puszczę Wkrzańską - zaczęliśmy jazdę leśną drogą nr 14 (dobra nawierzchnia asfaltowa) prowadzącą pod Zalesie.Po kilku kilometrach jazdy tą drogą wybraliśmy nieco odmienną trasę co skończyło się błądzeniem po leśnych alejkach, by w końcu i tak znaleźć się na wspomnianej drodze nr 14. Na trasach dziś było dużo rowerzystów, można też było spotkać swoich znajomych. W drodze do Dobieszczyna mijał nas na dużej szybkości sąsiad Darek, potem spotkaliśmy Przemka a w części końcowej wycieczki Andrzeja.
Na podstawie zdjęcia z Trzebieży można sądzić, że było tam zbyt dużo ludzi a było wręcz przeciwnie zwłaszcza przy punktach gastronomicznych. Ci bardziej odważni kąpali się w wodach Zalewu.

Pod szczecińską Stocznią. © jotwu

Trzebież - na plaży 29 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba w głębi Puszczy Wkrzańskiej. © jotwu

Kuba i Andrzej w drodze do domu. © jotwu
- DST 74.00km
- VMAX 30.20km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 2290kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Tym razem tylko po części w towarzystwie Kuby.
Niestety Kuba pracuje w soboty, więc nasze spotkanie mogło odbyć się po jego pracy a konkretnie na skraju Warzymic. Jednak wcześniej odwiedziłem Ostoję, Stobno, Bobolin, Warnik, Barnisław, Smolęcin, Kołbaskowo i Przecław. Już wraz z Kubą pojechaliśmy do Decathlonu przez Kurów. Trasę wycieczki można zobaczyć na załączonej mapce.Dodam tylko, że pogoda była wyśmienita - ciepło z lekkim wiatrem.

Bocian z Barnisławia na tle kwitnącego kasztana. © jotwu

Fragment Szczecina - widok z drogi Przecław - Kurów. © jotwu

Obficie kwitnące rzepaki - w głębi zabudowania Szczecina. © jotwu

Kuba tryskający humorem © jotwu

Bocian z Barnisławia na tle kwitnącego kasztana. © jotwu

Fragment Szczecina - widok z drogi Przecław - Kurów. © jotwu

Obficie kwitnące rzepaki - w głębi zabudowania Szczecina. © jotwu

Kuba tryskający humorem © jotwu
- DST 51.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1603kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



