Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235887.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 19 lipca 2017 | Uczestnicy Kategoria Niemcy

Razem z Kubą - prawie setka.

https://www.relive.cc/view/e965741411 tak wygląda część wycieczki wg Relive.
Mapka z połowy wycieczki.
Doskonała pogoda , więc tym razem z Kubą pojechaliśmy na niemieckie tereny. Pierwszą część naszej trasy można oglądać na załączonej mapce, niestety w połowie wycieczki mapka się urywa. Kiedy spokojnie dojechaliśmy do miejscowości Bagemühl to zawierzyliśmy nazwie ulicy Hauptstrasse i ta właśnie ulica wywiodła nas na pola przez które brnęliśmy wiele kilometrów. Na tym właśnie odcinku Kuba ugrzązł głęboko w brudnej wodzie, co zniósł bardzo pogodnie, wręcz wesoło ! Błądzenie przez rozległe pola doprowadziło nas jednak w końcu do Löcknitz. Powrót do domu z tej miejscowości nie wymaga chyba specjalnego opisu może też dlatego tam właśnie urywa się mapka w Endomondo.
Ptak na słupku - szkoda, że zbyt daleko od nas
Ptak na słupku - szkoda, że zbyt daleko od nas © jotwu
Od tej miejscowości brnęliśmy wiele kilometrów przez pola
Od tej miejscowości brnęliśmy wiele kilometrów przez pola © jotwu
Dwa koniki z naszej trasy
Dwa koniki z naszej trasy © jotwu
Kuba już pod Penkun
Kuba już pod Penkun © jotwu
Kuba w czasie przymusowej kąpieli - brawo za pogodę ducha
Kuba w czasie przymusowej kąpieli - brawo za pogodę ducha © jotwu
Bocian w locie z wycieczki 19 lipca 17 r
Bocian w locie z wycieczki 19 lipca 17 r © jotwu
Zamek w Penkun - 19 lipca 17 r
Zamek w Penkun - 19 lipca 17 r © jotwu
Tu dawniej był sklep Rewe - centrum Loecknitz
Tu dawniej był sklep Rewe - centrum Loecknitz © jotwu
Wtorek, 18 lipca 2017 Kategoria Niemcy

Okrężną drogą do Pasewalku - samotnie.

Niepełna mapka.
Tak się złożyło, że dzisiaj zostałem zdany na własne siły i gdy wyjeżdżałem z domu nie miałem pojęcia gdzie tym razem pojechać. Pewno niezła temperatura i lekki wiatr skłoniły mnie by pojechać pod Dobieszczyn i tam dopiero zdecydować jak jechać dalej.Wypadło na Eggesin gdzie bardzo dawno nie byliśmy. Niezła droga, mały ruch samochodowy i tylko 18 kilometrów - całkiem przyjemnie mi się jechało.W tej miejscowości zauważyłem dwa sklepy Netto ale nie zdecydowałem się na zakupy. W centrum Eggesin drogowskaz do Pasewalku i znowu tylko 18 km - to był kolejny cel wycieczki. Dość monotonna droga  nieomal cały czas ścieżką rowerową, dopiero parę kilometrów przed Pasewalkiem 3 - 4 kilometry brak ścieżki, niestety. Droga powrotna do Löcknitz
 to kolejne 18 kilometrów w większości ścieżką rowerową. Do końca wycieczki pogoda była sprzyjająca.
https://www.relive.cc/view/e964881731 to przebieg wycieczki wg Relive.

Stado dzików tuż za Goplaną
Stado dzików tuż za Goplaną © jotwu
Niemiecki ogródek w Gegensee
Niemiecki ogródek w Gegensee © jotwu
W drodze do Eggesin - Hintersee
W drodze do Eggesin - Hintersee © jotwu
Drogowskazy - ku pamięci jak układać trasy wycieczek
Drogowskazy - ku pamięci jak układać trasy wycieczek © jotwu
Charakterystyczny obiekt z Pasewalku
Charakterystyczny obiekt z Pasewalku © jotwu
Kwitnące pole tuż przed Pasewalkiem
Kwitnące pole tuż przed Pasewalkiem © jotwu
Nie mogłem się oprzeć, by nie zrobić zdjęcia bocianom z Polzow
Nie mogłem się oprzeć, by nie zrobić zdjęcia bocianom z Polzow © jotwu
Trwają intensywne prace żniwne - zdjęcie z okolic Pasewalku
Trwają intensywne prace żniwne - zdjęcie z okolic Pasewalku © jotwu
  • DST 113.00km
  • VMAX 33.50km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 3030kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 17 lipca 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Dwa razy O - to wg Kuby.

Mapka z wycieczki.
Taki tytuł wycieczki wymyślił na trasie Kuba a ja ten tytuł podchwyciłem. Pierwsze O to Oszą (tak Kuba określa nazwę hipermarketu Auchan), zaś drugie O już bardziej naturalne, bo pochodzi od nazwy leśniczówki Owczary. Całość trasy na mapce.Zdjęcia wykonywałem smartfonem.
W drodze do miejscowości Dołuje
W drodze do miejscowości Dołuje © jotwu
Kuba w centrum miejscowości Wąwelnica
Kuba w centrum miejscowości Wąwelnica © jotwu
Dwa bociany w Wąwelnicy - jeden w gnieździe, drugi na dachu
Dwa bociany w Wąwelnicy - jeden w gnieździe, drugi na dachu © jotwu
  • DST 41.00km
  • Teren 41.00km
  • VMAX 31.90km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 1235kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 lipca 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Może jutro pojedziemy dalej ?

Relive pokazuje drogę powrotną.
Mimo całkiem niezłej pogody odbyliśmy wycieczkę na krótkim dystansie, bo tylko do Polic. Na początku wycieczki a było to w Pilchowie zaskoczył nas 'leszczyk' , który już wracał z Trzebieży - dodam, że była to całkiem wczesna pora, jak dla nas oczywiście. Było to mile spotkanie - przyjmij od nas pozdrowienia 'leszczyk' . Kolega z trasy zdopingował nas na tyle, by kolejny raz pojechać do polickiej Biedronki, by tam właśnie zrobić zakupy na przysłowiowe drugie śniadanie - vide fotka. Powrót do domu przez Puszczę Wkrzańską - cały czas pod górę, więc rowery prowadziliśmy.
Leśno Górne - konie ze stadniny
Leśno Górne - konie ze stadniny © jotwu
Park Staromiejski i Kuba na
Park Staromiejski i Kuba na "naszej" ławce - dziś nie była zajęta © jotwu
Tak prezentuje się Szczecin widziany z ulicy Duńskiej
Tak prezentuje się Szczecin widziany z ulicy Duńskiej © jotwu
Sobota, 15 lipca 2017 Kategoria Niemcy

W drodze do Kołbaskowa ominąłem Siadła.

Tak się złożyło, że dzisiaj bylem zdany na jazdę samotną. Na początek  nie omieszkałem jednak na moment wstąpić do Auchan na drobne zakupy. Dalsza trasa prowadziła przez Ustowo i Kurów, tu jednak zamiast piąć się pod górkę, by przejechać przez Siadła, pojechałem do Przecławia. Następne miejscowości to Kołbaskowo, Przęsocin i Barnisław. Było całkiem ciepło, lecz wiał lekki wiatr z północy. Pod Warnikiem zdecydowałem się przejechać parę kilometrów przez Niemcy, więc wpierw Ladenthin potem Schwennenz i na koniec Neu-Grambow. Powrót na polskie tereny przez Kościno, Dołuje i Mierzyn. Wyszedł całkiem niezły jak na mnie  dystans 52 km.Niestety tym razem bez mapki, bo aplikacja Endomondo niekiedy sprawia mi psikusy, tak też było i dzisiaj.
Gęsto w bocianim gnieździe w Smolęcinie
Gęsto w bocianim gnieździe w Smolęcinie © jotwu
W oddali miejscowość Schwennenz - 5 lipca 17 r
W oddali miejscowość Schwennenz  zdjęcie z poziomu jezdni- 5 lipca 17 r © jotwu
Wije się droga Ladenthin - Schwennenz 15 lipca 17 r
Wije się droga Ladenthin - Schwennenz 15 lipca 17 r © jotwu
Dołuje i bocianie gniazdo na tle kościelnej wieży
Dołuje i bocianie gniazdo na tle kościelnej wieży © jotwu
Piątek, 14 lipca 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Miła wycieczka po bliskich terenach.

Wg Relive.
Chyba w BS mało jest tak zgodnych duetów jak Kuba i ja , które dzień w dzień jeżdżą nie tylko po bliskich okolicach lecz niekiedy potrafią zdobyć się na wspólne pokonywanie znacznie dłuższych tras niż dzisiejsze trzydzieści parę kilometrów. Bardzo Ci Kuba jestem za to wdzięczny. A dzisiaj zaglądnęliśmy nie tylko do Auchan lecz także odwiedziliśmy groby bliskich na obydwu szczecińskich cmentarzach.
Kuba w pizzerii przy ulicy Europejskiej
Kuba w pizzerii przy ulicy Europejskiej © jotwu
  • DST 34.00km
  • VMAX 29.10km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 1159kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 lipca 2017 Kategoria Niemcy

Dobieszczyn a potem Glashütte , Grünhof , itd.

Przebieg wycieczki wg Relive.
Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee © jotwu" zdjecie="" title="Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee">
Mało lipcowy poranek, bo było wręcz chłodno i do tego wiał nieprzyjemny wiatr. Tym razem samotnie pojechałem przez Pilchowo, Tanowo do Dobieszczyna obserwując po drodze zbieraczy jagód - sam na moment uszczknąłem parę jagódek z przydrożnego krzaczka ale na dłuższe zbieranie trudno by było mnie namówić.Jadąc ścieżką rowerową już po niemieckiej stronie mogłem podziwiać grupki niemieckich turystów z wypchanymi sakwami na bagażnikach. Niemcy dość chłodno lub wręcz wcale nie reagują na powitalne gesty co po naszej stronie stało się miłą grzecznością.
Mapka niepełna.
Na rozstajnych drogach, parę kilometrów za Dobieszczynem
Na rozstajnych drogach, parę kilometrów za Dobieszczynem © jotwu
Lama z Blankensee - 13 lipca 17 r
Lama z Blankensee - 13 lipca 17 r © jotwu
Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee
Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee © jotwu
Środa, 12 lipca 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Z deszczem do domu.

Wg Relive.
Znowu prognozy pogody były bardzo deszczowe lecz mimo to odbyliśmy wraz z Kubą wycieczkę z konieczności na krótkim dystansie.Kiedy dojeżdżaliśmy do domu zaczął padać letni deszcz.
Tak ładnie prezentuje się Szczecin z drogi Kurów - Przecław
W oddali Szczecin widziany z drogi Kurów - Przecław © jotwu
Droga Stobno - Mierzyn w remoncie
Droga Stobno - Mierzyn w remoncie © jotwu
  • DST 32.00km
  • VMAX 26.60km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1062kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 11 lipca 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Powrót do szarej rzeczywistości wycieczkowej.

Wg Relive.
Ta szara rzeczywistość to wycieczka utartymi szlakami a dokładnie  jazda przez Tanowo do Polic - drugie śniadanie w lapidarium i powrót do domu przez Siedlice i Leśno Górne. Dzięki słonecznej pogodzie była to całkiem sympatyczna wycieczka.Dzięki uwagom Uli z pokorą przyjmuję ciągłe powtarzanie tych samych tras - taka jest nasza rzeczywista rzeczywistość i już.
Dworzec kolejowy w Policach
Dworzec kolejowy w Policach- tęskno za czasami gdy był czynny © jotwu
Fragment Polic
Fragment Polic © jotwu
Stadnina koni w Leśnie Górnym
Stadnina koni w Leśnie Górnym © jotwu
  • DST 42.00km
  • VMAX 31.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1402kcal
  • Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 10 lipca 2017 Kategoria Po mieście.

Aby nie rdzewieć w domu.

Nie codziennie jeżdżę 100 km więc po takim dystansie wręcz nie miałem ochoty na dłuższy dystans do tego jechałem samotnie. Pocieszyła mnie niezawodna Ula stwierdzając, że kręcenie się ciągle po tych samych trasach, to nic zdrożnego, bo w końcowym rozrachunku jesteśmy właśnie na to skazani.Z pokorą pojechałem więc przez Ostoję, Przecław, Kurów do Auchan - jakże by mogło być inaczej - skąd do domu mam już tylko 9 km. Na zachodzie zbierały się granatowe chmury, prognozy wieszczyły nawet burze, więc volens nolens pojechałem do domu. Nie ma mapki, nie ma też zdjęć.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl