Sobota, 27 maja 2017
Kategoria Niemcy
Wycieczka do Krackow i dalej.
Ulubiona miejscowość Kuby to Krackow i tam też pojechaliśmy. Od domu jest to 34 km i tyle nam wyszło mimo, że jechaliśmy nieco inną trasą niż wcześniej bywało. Dość uciążliwy odcinek to trasa polną drogą od strony Ladenthin po części po "kocich łbach" .Prawdziwą niespodzianką z dziedziny fauny było spotkanie z dorodnym pawiem w miejscowości Nadrensee. Wydaje się, że jest to zwierzę udomowione, bo po sesji fotograficznej paw wskoczył do przydomowego ogródka w którym byli gospodarze.
Mapka z wycieczki.

Kuba na trasie Karwowo - Smolęcin, nieco pod górę © jotwu

W gnieździe bocian ze Smolęcina © jotwu

Na trasie Ladenthin - Nadrensee polnymi ścieżkami © jotwu

Urocze widoki z trasy wycieczki do Nadrensee © jotwu

Niespodziewane spotkanie - paw na drodze w Nadrensee © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie - paw z Nadrensee © jotwu

Przy wlocie do miejscowości Grambow © jotwu

Przydrożne kwitnące maki © jotwu
Mapka z wycieczki.

Kuba na trasie Karwowo - Smolęcin, nieco pod górę © jotwu

W gnieździe bocian ze Smolęcina © jotwu

Na trasie Ladenthin - Nadrensee polnymi ścieżkami © jotwu

Urocze widoki z trasy wycieczki do Nadrensee © jotwu

Niespodziewane spotkanie - paw na drodze w Nadrensee © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie - paw z Nadrensee © jotwu

Przy wlocie do miejscowości Grambow © jotwu

Przydrożne kwitnące maki © jotwu
- DST 68.00km
- VMAX 36.20km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 2068kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
With the little help from ...
Mapka z połowy wycieczki.
Faktycznie z samego rana Kuba nieco pomógł mi we właściwym ustawieniu kół roweru, wiec spokojnie mogliśmy pojechać na wycieczkę nad jezioro Świdwie zwłaszcza, że pogoda była nienaganna.

Kuba na rurze pod Sławoszewem - jednak nie przeszedł © jotwu

Często powtarzany obrazek znad jeziora Świdwie © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie z wieżyczki nad jeziorem Świdwie © jotwu

Widok z wieżyczki nad Świdwiem - w oddali obiekty Zalesia © jotwu

Ptaszek tuż przy jeziorze Świdwie © jotwu

Perkoz z Głębokiego samotny i fotogeniczny © jotwu

Pełzające stworzenie z naszej trasy © jotwu
Faktycznie z samego rana Kuba nieco pomógł mi we właściwym ustawieniu kół roweru, wiec spokojnie mogliśmy pojechać na wycieczkę nad jezioro Świdwie zwłaszcza, że pogoda była nienaganna.

Kuba na rurze pod Sławoszewem - jednak nie przeszedł © jotwu

Często powtarzany obrazek znad jeziora Świdwie © jotwu

Jeszcze jedno ujęcie z wieżyczki nad jeziorem Świdwie © jotwu

Widok z wieżyczki nad Świdwiem - w oddali obiekty Zalesia © jotwu

Ptaszek tuż przy jeziorze Świdwie © jotwu

Perkoz z Głębokiego samotny i fotogeniczny © jotwu

Pełzające stworzenie z naszej trasy © jotwu
- DST 53.00km
- VMAX 23.60km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 maja 2017
Dla mnie to marny czwartek.
Mapka z wycieczki
Wyjątkowo kiepski dzień dla mnie, bo już po 3 kilometrach przebiłem dętkę w tylnym kole. Znęcając się nad kołem dotarłem do Auchan, gdzie kupiłem nową dętkę i tam też wymieniłem dziurawą. W drodze powrotnej kupiłem u Kadrzyńskiego nowe opony i to z nimi pojechałem pod las, by je wymienić. Już po tej operacji wracając do domu okazało się, że w przednim kole brak powietrza. Koniec, końców mam teraz w domu trzy dętki w trakcie klejenia świadectwo wyjątkowej nieudolności technicznej. Zabrakło zręcznej pomocy.
Wyjątkowo kiepski dzień dla mnie, bo już po 3 kilometrach przebiłem dętkę w tylnym kole. Znęcając się nad kołem dotarłem do Auchan, gdzie kupiłem nową dętkę i tam też wymieniłem dziurawą. W drodze powrotnej kupiłem u Kadrzyńskiego nowe opony i to z nimi pojechałem pod las, by je wymienić. Już po tej operacji wracając do domu okazało się, że w przednim kole brak powietrza. Koniec, końców mam teraz w domu trzy dętki w trakcie klejenia świadectwo wyjątkowej nieudolności technicznej. Zabrakło zręcznej pomocy.
- DST 23.00km
- VMAX 24.50km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1529kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Przez gazownię krótko !
Po długich i ciężkich cierpieniach wreszcie została wymieniona rura doprowadzająca gaz do licznika a dziś uwieńczeniem tych przewlekłych czynności gazownia miała dokonać oplombowania licznika - jako termin podano godziny od 13:00 do 18:00 zatem siłą rzeczy wycieczka nie mogła być zbyt długa. Wypadło na kolejną pętlę sławoszewską. Wrócilismy do domu na czas tuż przed kolejnym deszczem.
Mapka z wycieczki.
Mapka z wycieczki.
- DST 31.00km
- VMAX 24.40km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1000kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Przez Pilchowo i Leśno Górne do Polic.
Mapka z wycieczki.
Słoneczny dzień i tylko lekki wiatr z zachodu. Ile razy jesteśmy w Policach wtedy kupujemy tam chleb o nazwie "góralski": - dziś go nie było niestety. Droga powrotna przez Trzeszczyn i Tanowo.

Bocian z Tanowa - 23 maja 17 r © jotwu

Pies z Tanowa © jotwu
Słoneczny dzień i tylko lekki wiatr z zachodu. Ile razy jesteśmy w Policach wtedy kupujemy tam chleb o nazwie "góralski": - dziś go nie było niestety. Droga powrotna przez Trzeszczyn i Tanowo.

Bocian z Tanowa - 23 maja 17 r © jotwu

Pies z Tanowa © jotwu
- DST 41.00km
- VMAX 35.30km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 1234kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 maja 2017
Kategoria Po mieście.
W Auchan o 20:45 !
Niestety wymiana jednej rury doprowadzającej gaz do kuchni zajęła pracownikom gazowni cały dzień, stąd też mieliśmy dziś bardzo ograniczony czas na jazdę na rowerze i skończyło się na wyskoku do Auchan.Przyznać muszę, że jazda o tak niewdzięcznej, bo późnej porze ma swoisty urok

Wieczór na parkingu pod Auchan © jotwu

Licznik na Ku Słońcu późnym wieczorem © jotwu

Wieczór na parkingu pod Auchan © jotwu

Licznik na Ku Słońcu późnym wieczorem © jotwu
- DST 18.00km
- VMAX 21.10km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 maja 2017
Kategoria Niemcy
Do Mescherin i Gartz itd.
Mapka z wycieczki.
Zupełnie sympatyczna pogoda co zresztą skrzętnie wykorzystaliśmy aplikując sobie wycieczkę o długości ponad 80 kilometrów. Na tereny Niemiec dostaliśmy się jadąc przez obydwa Siadła i Kołbaskowo. Na tym odcinku wiatr był niedostrzegalny, natomiast w drodze powrotnej stał się nieco dokuczliwy tym bardziej, że mieliśmy wtedy w nogach sporo kilometrów. Podobnie jak 3 maja byliśmy dziś w Mescherin. Bardzo kusząco prezentują się tam lody na co Kuba zawsze ma ochotę, niestety nie mieliśmy stosownej gotówki, zaś kartą nie można płacić. Z obsługą lodziarni można porozumiewać się po polsku. Dalszy odcinek wycieczki, to Gartz skąd Kuba poprowadził podrzędnymi drogami pod Rosow, gdzie czujemy się jak w domu, bo stąd do domu to tylko ca 25 km. Cały czas w wycieczce towarzyszyło nam słoneczko. Na trasie zarówno po niemieckiej, jak i polskiej stronie było sporo rowerzystów. Urzekająco prezentuje się kwitnący rzepak.

W oddali kominy Dolnej Odry - widok spod Mescherin © jotwu

Przy kościółku w Mescherin © jotwu

Mescherin - jest tu wiele zadbanych ogródków © jotwu

Łany kwitnącego rzepaku - po niemieckiej stronie © jotwu

Obrazek z niemieckich terenów © jotwu
Zupełnie sympatyczna pogoda co zresztą skrzętnie wykorzystaliśmy aplikując sobie wycieczkę o długości ponad 80 kilometrów. Na tereny Niemiec dostaliśmy się jadąc przez obydwa Siadła i Kołbaskowo. Na tym odcinku wiatr był niedostrzegalny, natomiast w drodze powrotnej stał się nieco dokuczliwy tym bardziej, że mieliśmy wtedy w nogach sporo kilometrów. Podobnie jak 3 maja byliśmy dziś w Mescherin. Bardzo kusząco prezentują się tam lody na co Kuba zawsze ma ochotę, niestety nie mieliśmy stosownej gotówki, zaś kartą nie można płacić. Z obsługą lodziarni można porozumiewać się po polsku. Dalszy odcinek wycieczki, to Gartz skąd Kuba poprowadził podrzędnymi drogami pod Rosow, gdzie czujemy się jak w domu, bo stąd do domu to tylko ca 25 km. Cały czas w wycieczce towarzyszyło nam słoneczko. Na trasie zarówno po niemieckiej, jak i polskiej stronie było sporo rowerzystów. Urzekająco prezentuje się kwitnący rzepak.

W oddali kominy Dolnej Odry - widok spod Mescherin © jotwu

Przy kościółku w Mescherin © jotwu

Mescherin - jest tu wiele zadbanych ogródków © jotwu

Łany kwitnącego rzepaku - po niemieckiej stronie © jotwu

Obrazek z niemieckich terenów © jotwu
- DST 83.00km
- VMAX 34.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 2543kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Na dwie raty.
Przed południem samotnie pojechałem pod Przecław a po południu, już z Kubą , przez Pilchowo do leśniczówki Owczary i pod gniazdo perkoza na Głębokim.

Pod Rajkowem - pociąg w drodze do Niemiec © jotwu

Rozlewiska pod Pilchowem pod wieczór © jotwu

W promieniach zachodzącego słońca - za Głębokim © jotwu

Obserwujemy regularnie perkoza z jeziora Głębokie © jotwu

Pod Rajkowem - pociąg w drodze do Niemiec © jotwu

Rozlewiska pod Pilchowem pod wieczór © jotwu

W promieniach zachodzącego słońca - za Głębokim © jotwu

Obserwujemy regularnie perkoza z jeziora Głębokie © jotwu
- DST 43.00km
- VMAX 26.20km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 maja 2017
Kategoria Po mieście.
Cmentarz i Auchan.
Mapka z wycieczki.
Parę dni bez opadów deszczu spowodowało, że poczułem się zobowiązany odwiedzić groby bliskich i podlać znajdujące się tam rośliny. Woda bardzo się przydała, bo gleba była już mocno podsuszona. Przy tzw okazji wstąpiłem do Auchan.

Postępują prace przy budowie kościoła przy ul. Witkiewicza © jotwu
Parę dni bez opadów deszczu spowodowało, że poczułem się zobowiązany odwiedzić groby bliskich i podlać znajdujące się tam rośliny. Woda bardzo się przydała, bo gleba była już mocno podsuszona. Przy tzw okazji wstąpiłem do Auchan.

Postępują prace przy budowie kościoła przy ul. Witkiewicza © jotwu
- DST 20.00km
- VMAX 27.20km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 604kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
W spacerowym tempie do Trzebieży.
Mapka z prawie całej wycieczki.
Nie wypada narzekać ale dziś kolejny upalny dzień - drogą w kierunku na Dobieszczyn, nie przez wszystkich lubianą, dojechaliśmy pod Zalesie skąd wybraliśmy leśną drogę nr 44 do Trzebieży. Dość monotonne 13 km ale skoro cały czas przez Puszczę Wkrzańską, więc nie wypada nawet narzekać, bo droga w dobrym stanie i nieomal bez towarzystwa pojazdów. . Odrobinę posiedzieliśmy w Trzebieży nad zalewem i wróciliśmy do domu jak pokazuje załączona mapka.

Bociana rodzina z Tanowa - specjalnie dla mojej nowej znajomej właśnie z Tanowa © jotwu

Leśna droga nr 14 przez Puszczę Wkrzańską do Trzebieży 13 km © jotwu

Mimo upału na plaży w Trzebieży jeszcze pusto © jotwu

Bocianie gniazdo na skraju miejscowości Drogoradz © jotwu

Plan sytuacyjna gniazda w Drogoradzu - szkoda, że oddalone © jotwu

Na koniec szczeciński kos z Parku Kasprowicza © jotwu
Nie wypada narzekać ale dziś kolejny upalny dzień - drogą w kierunku na Dobieszczyn, nie przez wszystkich lubianą, dojechaliśmy pod Zalesie skąd wybraliśmy leśną drogę nr 44 do Trzebieży. Dość monotonne 13 km ale skoro cały czas przez Puszczę Wkrzańską, więc nie wypada nawet narzekać, bo droga w dobrym stanie i nieomal bez towarzystwa pojazdów. . Odrobinę posiedzieliśmy w Trzebieży nad zalewem i wróciliśmy do domu jak pokazuje załączona mapka.

Bociana rodzina z Tanowa - specjalnie dla mojej nowej znajomej właśnie z Tanowa © jotwu

Leśna droga nr 14 przez Puszczę Wkrzańską do Trzebieży 13 km © jotwu

Mimo upału na plaży w Trzebieży jeszcze pusto © jotwu

Bocianie gniazdo na skraju miejscowości Drogoradz © jotwu

Plan sytuacyjna gniazda w Drogoradzu - szkoda, że oddalone © jotwu

Na koniec szczeciński kos z Parku Kasprowicza © jotwu
- DST 77.00km
- VMAX 29.90km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 2144kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



