Sobota, 27 października 2012
Kategoria Po mieście.
14 km po mieście, więc to nie wycieczka.
Niestety mimo niezłej pogody nie zmobilizowałem się na tyle, by wyjechać poza miasto.
- DST 14.00km
- VMAX 18.40km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 94kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 października 2012
Kategoria Wokół Szczecina
Poranny szron.
Istotnie rano trawniki były przyprószone szronem, który jednak pod wpływem słońca szybko ustąpił. Kiedy przejeżdżałem przez Pilchowo miałem okazję chyba już ostatni raz zrobić zdjęcie barwnym roślinom z ogródka przy szosie. Z Pilchowa pojechałem pod Tanowo, potem przez Trzeszczyn a dalej zachodnim brzegiem Kombinatu Chemicznego w Policach do Jasienicy. Potem Wieńkowo, Tatynia, Tanowo, Pilchowo, Głębokie i do domu.

Chyba to ostatni raz w tym roku była okazja zrobić zdjęcie roślin z tak kolorowymi liściami. Z ogródka w Pilchowie.© jotwu
- DST 45.00km
- VMAX 28.20km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 393kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 października 2012
Kategoria Wokół Szczecina
To już nie złota jesień.
Dziś już nie było miło na trasie, bo wiał wiatr i co pewien czas mżyło, na szczęście zdążyłem do domu przed regularnym deszczem. Kolejny raz przejechałem pętlę sławoszewską a na drobne zakupy podjechałem na Niebuszewo. Ze smutkiem obserwuję fakt, że każdego kolejnego dnia temperatura powietrza maleje. Pies na zdjęciu zawsze jest smutny. Dziś zatrzymałem rower tuż przy ogrodzeniu za którym jest uwięziony, wyjąłem z sakwy aparat fotograficzny a on cały czas pozostawał w takiej pozycji, jak na zdjęciu. Każdy inny pies zrobiłby mi awanturę lub choćby się zaniepokoił, ten jednak ani drgnął.

Zawsze smutny pies husky z Pilchowa.© jotwu
- DST 34.00km
- VMAX 30.60km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 297kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 października 2012
Kategoria Po mieście.
Od Madbike pod Goplanę.
Wreszcie zdecydowałem się wymienić sakwy na nowe, stąd też rowerowy dzień zacząłem od Madbike, gdzie dostałem to co chciałem. Potem przez centrum pojechałem do lasu na parę kółeczek alejkami.
- DST 18.00km
- VMAX 23.80km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 135kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 października 2012
Kategoria Wokół Szczecina
Do Tatyni .
Wymiana dekodera przez przedstawicieli UPC spowodowała, że mogłem opuścić dom stosunkowo późno, więc ograniczyłem się do koleżeńskiej wizyty u pp O. w Tatyni.Nie okazałem się pomocny przy usprawnieniu komputera.

Polana sportowa w dniu 23 października 12 r.© jotwu
- DST 38.00km
- VMAX 27.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 388kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 października 2012
Kategoria Niemcy
Dopóki sprzyja pogoda.
Co prawda dziś nie było już tak pięknie jak w sobotę lub niedzielę (zabrakło słońca) ale było w miarę ciepło i sucho.Po dojechaniu do Dobieszczyna zdecydowałem się ponownie zaglądnąć na niemieckie tereny zamiast tłuc się kiepską drogą przez Stolec. Pojechałem więc przez Glashütte, Grünhof, Pampow, Blankensee a po polskiej stronie Łęgi, Buk, Dobra, Grzepnica,Sławoszewo, Bartoszewo, Pilchowo i Głębokie.



Już Srk23 sygnalizował, że w Dobieszczynie utworzone zostalo zaplecze budowy drogi do Nowego Warpna.© jotwu

Jesienne kolory - na zdjęciu droga z Grünhof do Pampow.© jotwu

Kania z niemieckiego lasu - tuż przed Pampow.© jotwu
- DST 77.00km
- VMAX 32.20km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 769kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 października 2012
Kategoria Niemcy
Przez Lubieszyn, Grambow, Schwennenz ...
Nadal złota polska jesień, więc mimo że wyjechałem dość późno zdecydowałem się ponownie wpaść do przygranicznych miejscowości. Tym razem zacząłem od Bezrzecza skąd przez Redlicę, Wawelnicę, Dołuje i Lubieszyn dojechałem do granicy. W dalszej kolejności Grambow, Schwennenz skąd dawnym przejściem granicznym dojechałem pod Bobolin. Dalej z górki Stobno Małe, Stobno, Mierzyn, Krzekowo i dom. Więcej pisania, niż kilometrów. Codziennie jest o stopień chłodniej ale nadal pogoda jest nienaganna.



Wczoraj było zdjęcie z trasy Ladenthin - Schwennenz a dziś ciąg dalszy czyli do Grambow.© jotwu

Rozległe pole rośliny, której nazwy nie znam. Zdjęcie spod Grambow.© jotwu

Może ktoś wie jaka to jest rośliina z rozległych pól po drugiej stronie granicy.© jotwu
- DST 36.00km
- VMAX 27.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 331kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 października 2012
Kategoria Niemcy
Taką jesień lubię.
Chciałoby się, by taka jesień trwała jak najdłużej, bo dzień jest bezchmurny, wiatr ledwo odczuwalny a do tego 18 stopni.Od Ronda Hakena przez Karwowo, Smolęcin i Barnisław dotarłem do granicy pod Schwennenz. Potem kolejno przejeżdżałem przez Grambow, Lubieszyn, Dobrą, Wołczkowo, brzegiem jeziora Głębokie dojechałem na pętlę tramwajową, skąd lasem a potem przez park dojechałem do domu. Na trasie widziałem wiele osób na rowerach, więc wieczorem będzie duże bogactwo wpisów w BS a moi wirtualni znajomi odnotują z pewnością znacznie dłuższe wycieczki, niż moja.







O tej porze roku, gdy świeci słońce nawet droga z Ronda Hakena pod Przecław prezentuje się atrakcyjnie.© jotwu

Widok z drogi Karwowo - Smolęcin, w dole Warzymice a dalej Szczecin.© jotwu

Jabłuszka na przydrożnej jabłoni z trasy Warzymice - Karwowo.© jotwu

Kolejne zdjęcie, które - mam nadzieję - pokazuje jak uroczy był to dzień. Zdjęcie z drogi do Smolęcina.© jotwu

Droga Ladenthin - Schwennenz jest fotogeniczna o każdej porze roku.© jotwu

Co prawda jest już 20 października ale przy drogach można jeszcze spotkać przekwitające maki.© jotwu

A na koniec tej kolorowej wycieczki zdjęcie z ogródka w Dobrej.© jotwu
- DST 55.00km
- VMAX 31.50km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 490kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 października 2012
Kategoria Wokół Szczecina
Słoneczny start do nowego tysiąca kilometrów.
Trwa złota polska jesień - co prawda w piątki mam sporo zajęć ale udało mi się wyskoczyć z domu na rundkę, którą nazywam pętlą jasienicką.Lasem do Głębokiego a potem Pilchowo, Tanowo, Trzeszczyn, Jasienica, Tatynia, Tanowo skąd do Głębokiego i lasem do domu.

Tak 19 października wyglądała rzeka Gunica w Jasienicy w wersji pop-art.© jotwu
- DST 46.00km
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 441kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 października 2012
Kategoria Niemcy
Przez Moczyły na tereny Niemiec.
Miał rację Mirek we wczorajszym komentarzu, że dziś nadrobię niedostatek kilometrów (o ile o takim w ogóle można mówić) a po prostu tylko wykorzystałem słoneczny dzień.Przez Gumieńce dojechałem do Ronda Hakena a potem przez Karwowo, Kołbaskowo dotarłem do Moczył, by stamtąd raz jeszcze przejechać do granicy "Szlakiem Bielika". Po stronie niemieckiej miałem sympatyczny wiatr w plecy, który pchał mnie kolejno przez Neurochlitz, Tantow (jak Ula możesz po ciemku pokonywać te trasy ?),Storkow, Krackow, Lebehn, Schwennenz, Grambow. Od Lubieszyna wiatr już zbytnio nie pomagał ale w słońcu było miło. Lubieszyn, Dołuje, Mieszyn skąd bocznymi drogami dojechałem do domu. Wymiana asfaltu dziś była na trasie Skarbimierzyce - Mierzyn.




Widok ze Szlaku Bielika, tuż za Moczyłami.© jotwu

Liczne, gęgające klucze ptaków odlatujące na południe.© jotwu

Tak ładnie prezentują się rozległe, zielniejące pola pod Tantow.© jotwu

Zdjęcie spod miejscowości Storkow, tym razem bez wiatraka.© jotwu
- DST 79.00km
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 782kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



