Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236070.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 7 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Przęsocin.

Pochmurno, chłodniej - przez dzielnice Niebuszewo, Żelechowo, Golęcin - Szosą Polską do Przęsocina, polami na Warszewo, Osów, Głębokie, parę rundek leśnymi alejkami i do domu. W wielu miejscowościach Polski ulewne deszcze, lecz w Szczecinie spokojnie.

Widok na Szczecin z ulicy Rugiańskiej.
Piątek, 6 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Od Gumieniec po Pilchowo.

To był spokojny dzień - przejechałem trasę dom - Pomorzany - dom - Pilchowo - dom.
Relaksowo i spokojnie.
Czwartek, 5 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Tylko Las Arkoński.

Tak się złożyło, że dziś się nie najeździłem, bo spotkałem w lesie znajomego, rozgadaliśmy się na temat ruin, które są w lesie, więc pokazałem mu wpierw kolorową planszę ze zdjęciami wieży Quistorpa, a następnie to co pozostało po tej wieży. Pan Piotr był zaskoczony wielkością tego obiektu.

Powyżej zdjęcie, praktycznie to samo co dzień wcześniej, które jednak wczoraj podpisałem niezbyt fortunnie. Kosz z Netto jest w strumyku, który płynie tuż przy Syrenich Stawach a nie w samych stawach.
Środa, 4 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Po deszczowym dniu przerwy.

Wyjechałem z domu na tyle wcześnie, by uniknąć ulewy w południe - widziałem tylko jej ślady, bo była ulewą lokalną. Trasa bardzo tradycyjna, bo przez Pilchowo (remont szosy trwa) Tanowo, Tatynię, Jasienicę do Polic, skąd przez Siedlice, Pilchowo do domu.


Zdjęcia sympatycznego bociana na dachu domu przy wjeździe do Tatyni gniazdo jest 500 metrów dalej.

A to już znacznie mniej sympatyczna sytuacja - wózek na zakupy z Netto w Syrenich Stawach w Lesie Arkońskim, kilka kilometrów od najbliższego obiektu tej firmy.
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 Kategoria Po mieście.

Dwa spacery.

Rano z lekka zmokłem ale deszcz nie był zbyt rzęsisty, więc nie narzekam - to było przed południem. Po południu znowu pojechałem do lasu i zrobiłem parę kółeczek leśnymi alejkami. Nic ciekawego.
Niedziela, 1 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Spokojna niedziela.

Faktycznie był to spokojny dzień - dość późno wyjechałem z domu i po krótkim zastanowieniu, gdzie pojechać - pojechałem do Tatyni, oczywiście przez Tanowo. Powrót przez Tanowo i Bartoszewo, potem Pilchowo, Głębokie i dom. Rano tu i ówdzie widać było ślady porannego deszczu ale raczej poza Szczecinem.
Sobota, 31 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Znalazłem Alt Buchholz.

Tym razem za radą mm85 pojechałem szukać ruin po Alt Buchholz od strony budującego się ciągle kościoła, no i znalazłem te ruiny - ale tu już nic ciekawego. Stamtąd pojechałem przez Dęby Bogusława, Siedlice do Polic a po drobnych zakupach w Lidlu wróciłem przez Leśno Górne i Głębokie do domu.

Tak ładnie prezentuje się wieżowiec przy ulicy Bandurskiego, gdzie podobno są najdroższe mieszkania w Szczecinie.
Piątek, 30 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Przez warszewskie wzgórza.

Dziś trochę pokręciłem się po bezdrożach Wzgórz Warszewskiech ale to raczej teren dobry dla rowerów typu "góral" niż rowerów trekkingowych. Jest tam mnóstwo ścieżek i dróżek, z reguły piaszczystych, teren pofałdowany, sporo zalesionych zakamarków. Pozostałości po Alt Buchholz jednak nie znalazłem. Leśnymi alejkami zjechałem w okolice Głębokiego, skąd do domu.
Czwartek, 29 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Las Arkoński.

Dziś byłem uwięziony w domu, bo byłem umówiony na spotkanie z przedstawicielem UPC, stąd też ograniczyłem się do krótkiego wypadku do lasu, gdzie pokręciłem się po alejkach.
Środa, 28 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Wzgórza Warszewskie.

Dziś pojechałem spenetrować Wzgórza Warszewskie w poszukiwaniu tego, co pozostało po Alt Buchholz, no i nie znalazłem tego, co tak ładnie uwiecznił na zdjęciu "mm85". Wróciłem do domu przez Osów i Las Arkoński.

Jeszcze jedno zdjęcie bocianiego gniazda na Warszewie, które można obserwować przez internet.

A to zdjęcie wykonałem w parku tuż przed lasem.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl