Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236070.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 27 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Nie mogłem usiedzieć w domu.

Przed południem pojechałem przez Pilchowo (remont głównej drogi trwa) i Tanowo do Tatyni i tą samą drogą wróciłem do domu, z tym że zrobiłem dodatkowo parę rundek po lesie. Dość wcześnie wróciłem do domu, bo miałem wizytę UPC w celu podłączenia netu - ta "operacja" się nie powiodła ( mają podobno zmiany w konfiguracji systemu) więc nie mogąc usiedzieć w domu pojechałem znowu do lasu, by się zrelaksować.

Dość marne zdjęcie ze względu na duże kontrasty ale krowa tak sympatycznie mi się przeglądała, więc niech zostanie.
Poniedziałek, 26 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Trochę miasta, trochę lasu.

Systematycznie tracę zaufanie do swego roweru. Ciągłe awarie dętek, defekty hamulców a dziś na leśnej drodze połamałem przedni błotnik, bo wkręcił się w koło jakiś patyk - jasne, że moja wina ale to zbyt często się powtarza. Dziś rano wizyta w UPC i u Barbary, a po południu skrócona przez awarię runda po lesie.
Niedziela, 25 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Warszewo i Przęsocin do Polic.

Co prawda trochę wiało ale ogólnie pogoda była bardzo dobra. Pojechałem ulicą Duńską na Warszewo (vide znane z internetu gniazdo bocianie) a potem polami do miejscowości Przęsocin, skąd do Polic. W Lidlu drobne zakupy a potem do Siedlic. Tuż za tą miejscowością skręciłem leśną drogą (po deszczach była przejezdna) w kierunku Dębów Bogusława, praktycznie nie istniejących, następnie znowu znalazłem się na skraju pięknie rozbudowującej się dzielnicy Warszewo, potem Osów, zjazd do dzielnicy Głębokie i lasem do domu.

Na kościele widać kamerę internetową a z gniazda wystają głowy dwóch młodych bocianów.

Z zainteresowaniem obserwuję budowę domu z bali w Przęsocinie, to stan na dziś.
Piątek, 23 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Spacer po deszczu.

W nocy i rano padał deszcz i wreszcie nie ma upału. Po deszczu zrobiłem sobie spacer do Lasku Arkońskiego a potem do Salonu Rowerowego, by kupić dętkę i oponę. Po raz pierwszy tego roku musiałem wczoraj wymieniać przebitą dętkę w przednim kole, co przyjąłem spokojnie po niekończącej się serii awarii dętek z tylnego koła.
Czwartek, 22 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Ostatni dzień lipcowych upałów ?

Według prognoz pogody w Szczecinie jutro ma być normalna, letnia pogoda - pożyjemy, zobaczymy. Dziś przejechałem przez Gumieńce, Rondo Hakena, Warzymice (bocian siedział na dachu budynku i obserwował gniazdo z dwoma młodymi), Będargowo, Dołuje, Wąwelnica (tu przygoda, bo tym razem musiałem wymieniać dętkę w przednim kole), Bezrzecze,lasem do leśniczówki przy ulicy Miodowej (polecam dostepną wodę z kranu na zewnątrz obiektu) i do domu.
Środa, 21 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Dzień relaksu.

Przed południem po mieście, a po południu krótki wypad do Pilchowa. Ciągle upalnie.
Wtorek, 20 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Sympatyczny dzień.

Tym razem, po dniu przerwy, pojechałem nieco dalej. Pilchowo, Tanowo, Tatynia, Jasienica, Dębostrów, Trzebież, Brzóski, Warnołęka, Nowe Warpno i z powrotem przez Dobieszczyn, Tanowo do domu. Parę kilometrów po wyjeździe z Nowego Warpna znowu nawaliła mi dętka w tylnym kole. Dętka była wcześniej klejona i pod wpływem wysokiej temperatury łatka (chińska !!!) przykleiła się do opony i rozszczelniła, z trudem udało mi się ją wyciągnąć. W planach miałem wypad do Rieth ale bałem się już ryzykować.

Na zdjęciu centrum Trzebieży.

Sympatyczny basen w Gminnym Ośrodku w Trzebieży - wstęp 5 złotych.

A tak wygląda Ośrodek Wypoczynku w Trzebieży.
Tak ładnie prezentują się przystanki autobusowe na północ od Trzebieży.

Nowe Warpno - boisko z cyklu Orliki oraz kolorowe domki.

Nowe Warpno - droga do campingu i 3 baterie (chyba) słoneczne.

Nowe Warpno - w oddali kościół i ratusz. Cicho i spokojnie tyle, że dość daleko.
Niedziela, 18 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Dobre tempo prac drogowych.

Co do trasy to nihil novi, bo jeżdżę stale po tych samych drogach. Rondo Hakena, potem Warzymice, gdzie udało mi się (nie do końca ) zrobić zdjęcie odlatującego bociana, gdy podszedłem zbyt blisko do miejsca, gdzie siedział - Będargowo, Dołuje, Lubieszyn skąd skręciłem remontowaną drogą do Dobrej. I tu niespodzianka, bo chociaż termin zakończenia prac na tej drodze o długości 4 km podano 30 września, to szosa już jest pokryta nowym asfaltem. Szkoda, że raczej nie będzie możliwości wykonania ścieżki rowerowej. Z Dobrej pojechałem przez Sławoszewo, Bartoszewo - objechałem w koło Tanowo i przez Pilchowo wróciłem do domu. Po obiedzie odwiedziny znajomej z ulicy Sołtysiej.
Sobota, 17 lipca 2010 Kategoria Po mieście.

Poranna burza.

Dziś nieco popadało ale zbyt mało, by wyschnięte trawniki odżyły. Odrobinę pojeździłem przed lekką burzą a nieco więcej pod wieczór. Miło jeździ się po deszczu i nieco lżejszym upale. Tak, czy inaczej była to tylko przejażdżka po Lasku Arkońskim.
Piątek, 16 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Nadal upalnie.

Przez cmentarz do Ronda Hakena a potem Warzymice - Będargowo po 2 kilometrach Warnik, Bobolin, Siadło Dolne - Dołuje - Wąwelnica i tu skręciłem w ulicę Zieloną, która dochodzi do Ekologicznej Hodowli Kóz, Wołczkowo, Głębokie i lasem do domu. Uwagi kolegi "meak'a" na temat konserwacji łańcucha są bezcenne, dlatego też zostawiłem je na pulpicie komputera aby nie zapomnieć i wdrożyć w życie.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl