Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236083.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 22 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Ostatni dzień lata - szkoda !

Przy ciągle sprzyjającej pogodzie zrobiłem rundkę przez Rondo Hakena, Przecław (kolorowe osiedla - miło popatrzeć), Warzymice (szare), Będargowo (stare), Dołuje (nowy kościół), Wąwelnicę, Redlicę (droga po remoncie), Bezrzecze (miły zjazd z góry ale droga ciągle w remoncie) no i Las Arkoński super miejsce do czynnego wypoczynku).
Poniedziałek, 21 września 2009 Kategoria Po mieście.

Spacer, ale razy dwa.

Faktycznie dwa razy wyjeżdżałem z domu ale były to spacery. Co prawda dotarłem do Pilchowa, objechałem dzielnicę Głębokie ale nic ponadto.

Na zdjęciu prace na dachu (ulica Wincentego Pola) - nie mogłem się oprzeć, by nie zrobić tej fotki.
Niedziela, 20 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Jeszcze jest lato !

Jeszcze jest lato ale jest to niestety jego końcówka, czego dowodem jest nie tylko kalendarz, lecz także chłodne poranki. Dziś rano wyjechałem z domu w bluzie polarowej i wcale nie było mi zbyt gorąco. Tym razem pojechałem przez dzielnicę Drzetowo, potem skrajem Żelechowa, następnie przez Górne Golęcino, by potem dojechać do Szosy Polskiej. Z górki do Polic, potem Jasienica, Tatynia, Tanowo itd.



Na zdjęciach kolejno wieżowiec przy ulicy Bandurskiego, potem ulica Przyjaciół Żołnierza (jest to część obwodnicy śródmiejskiej) i na koniec zdjęcie z Górnego Golęcina - budowa kolejnego kościoła.
Sobota, 19 września 2009

Wypad do Loecknitz.

Nadal pogoda jest znakomita, chociaż dziś dość mocno wiał wiatr o dość rzadkim u nas kierunku, mianowicie ze wschodu. Pojechałem na drobne zakupy do Loecknitz przez Lubieszyn, a wracałem (pod wiatr) przez Buk.

Tak wygląda miejscowość Skarbimierzyce - nazwa chyba nie do powtórzenia przez gości z Niemiec ?

Plakat wyborczy nazistowskiej NPD, jeszcze tydzień temu go nie było. Dziś cała główna ulica Loecknitz była obwieszona takimi plakatami.
Piątek, 18 września 2009 Kategoria Po mieście.

Słoneczny piątek.

Korzystając z pięknej pogody pokręciłem się po Lesie Arkońskim i najbliższej okolicy. Dętkę "udało" mi się skleić właściwie, więc już bez utrudnień mogłem cieszyć się końcówką lata.

Tak kolorowo było dziś nad Urczyskiem .
Czwartek, 17 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Drobne usterki.

Dzień sympatyczny aczkolwiek już znacznie mniej słoneczny, niż wczorajszy. Zaczęło się od tego, że rano, jeszcze w domu, stwierdziłem brak powietrza w tylnym kole. Wymiana dętki ale szybko okazało się, że także nie trzyma powietrza - sam kleję dętki, widać zrobiłem to wyjątkowo "dobrze". Podkleiłem i pojechałem przez Głębokie, Pilchowo, Siedlice do Polic. Powrót przez Trzeszczyn i tu znowu zaczęło brakować powietrza w tylnym kole ale do Głębokiego dojechałem. W Lasku Arkońskim wymieniłem kolejny raz oponę i spokojnie dojechałem do domu.
Środa, 16 września 2009 Kategoria Po mieście.

Piękny dzień.

Miałem dziś trochę domowych obowiązków, więc nie do końca wykorzystałem wspaniałą pogodę. Krótka wizyta w centrum a potem kółeczko przez Krzekowo, Bezrzecze, Wołczkowo, Głębokie lasem do domu. Słonecznie, lekki wiatr z południa.
Wtorek, 15 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Duża pętla sławoszewska.

Przez Głębokie, Wołczkowo, Dobrą do miejscowości Buk i z powrotem do Dobrej, a dalej Grzepnica, Sławoszewo, Bartoszewo, Pilchowo, Głębokie i lasem do domu. Ciepło, lekki wiatr.

Na zdjęciu muchomor przy drodze do Sławoszewa.
Poniedziałek, 14 września 2009 Kategoria Po mieście.

Dzień spacerowy.

Zwykle w poniedziałki mam dodatkowe czynności, które są dość czasochłonne, tak też było i dzisiaj. Krótki wypad towarzysko - handlowy do centrum a na deser parę kółeczek po Lasku Arkońskim.
Niedziela, 13 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Chłód, wiatr i na deser deszcz.

Z samego rana nie było wcale źle, więc mimo marnych prognoz pogody pojechałem przez Gumieńce, Rondo Hakena, Rajkowo, Warzymice - tu zaczęło siąpić Będargowo, Dołuje - już nieźle padało - Skarbimierzyce - Mierzyn - tu już lało, więc z pół godziny stałem pod jakimś daszkiem i kiedy deszcz trochę zmalał wróciłem do domu.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl