Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 10 czerwca 2009 Kategoria Po mieście.

Nadal "post" rowerowy.

Jak w tytule.
Wtorek, 9 czerwca 2009 Kategoria Po mieście.

Vis maior !

Vis maior to znaczy siła wyższa i ta siła wyższa powoduje, że od dwóch dni nie mogę normalnie pojeździć.
Poniedziałek, 8 czerwca 2009 Kategoria Po mieście.

Mokro ale znacznie cieplej.

Załatwianie domowych obowiązków wykluczyło dłuższy wypad za miasto.
Sobota, 6 czerwca 2009 Kategoria Niemcy

Wypad do Loecknitz.

Do Loecknitz nieco inaczej niż zwykle, bo po przejechaniu przez Dobrą, Buk i Blankesee, jakieś 2 km przed Boock skręciłem wygodną, wąską szosą przez las do Plowen, by w końcu dojechać do Loecknitz. Dystans praktycznie ten sam, co w przypadku jazdy przez Boock ale zupełnie bez towarzystwa jakichkolwiek pojazdów. Powrót (pod wiatr) jak zwykle przez Boock ,Blankensee, Dobrą, Wołczkowo do domu.

Piątek, 5 czerwca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Wiatr, słońce, deszcz.

Nadal trwa dość kiepska pogoda bo było chłodno, wiał dość silny wiatr z zachodu a niekiedy popadywał krótki deszcz. Trasa wycieczki : Pilchowo - Siedlice - Police - Trzeszczyn - Tanowo - Pilchowo.
Czwartek, 4 czerwca 2009 Kategoria Po mieście.

Chłodno i mokro.

Dość kiepska pogoda, bo co trochę padał deszcz, no i było chłodno, dlatego też ograniczyłem się do jazdy w terenie, tuż w bliskich okolicach Szczecina ( jezioro Głębokie, Wołczkowo, Las Arkoński).
Środa, 3 czerwca 2009 Kategoria Po mieście.

Przelotne opady deszczu.

Co prawda było dość chłodno i mokro ale mimo to udało mi się na tyle zmobilizować, by przejechać skromną porcję 25 km, nie obeszło się oczywiście bez jazdy po leśnych alejkach.
Wtorek, 2 czerwca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Spacer pętlą sławoszewską.

Pogoda była wyraźnie rozleniwiająca ale mimo to udało mi się zmobilizować na tyle, by kolejny raz przejechać pętlę sławoszewską - w jej znacznej części nie ma prawie żadnego ruchu samochodowego, więc można oddychać świeżym powietrzem.
Poniedziałek, 1 czerwca 2009 Kategoria Po mieście.

Dzień gospodarczy.

Czerwiec zaczął się ładną pogodą ale dziś nie wysilałem się, bo miałem do załatwienia parę spraw porządkowych, począwszy od koszenia trawy, a skończywszy na zakupach w centrum.
Niedziela, 31 maja 2009 Kategoria Niemcy

Za Dobieszczyn.

Przy doskonałej pogodzie pojechałem przez Tanowo do Dobieszczyna a potem przez Glashutte, Grunhof, Pampow, Blankensee ( po stronie niemieckiej około 18 km) do przejścia granicznego - potem Dobra, Wołczkowo, Głębokie, Las Arkoński do domu. Po stronie niemieckiej nie widzi się prawie wcale mieszkańców, aczkolwiek mijali mnie bikierzy, którzy z reguły pozdrawiali mnie, co u nas wywołuje zdziwienie.


Blogi rowerowe na www.bikestats.pl