Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235089.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 29 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla dobieszczyńska.

Przy upalnej pogodzie i wietrze południowym przejechałem tak zwaną "pętlę dobieszczyńską" czyli od Głębokiego przez Tanowo, Dobieszczyn, Stolec i Dobrą do Głębokiego (około 42 km).
Na pierwszym zdjęciu Dobieszczyn, czyli jedno czynne zabudowanie i mury po byłej strażnicy WOP.

Na poniższym zdjęciu słup graniczny w pobliżu jeziora Stolsko przy miejscowości Stolec - jezioro w większej części leży po niemieckiej stronie.

A poniżej zdjęcia bociana w Wołczkowa, który sprawdza co da się znaleźć do jedzenia na świeżo skoszonej trawie - centrum miejscowości Wołczkowo, tuż przy gnieździe bocianim na kościele.

Wtorek, 28 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Upalny wtorek.

Z domu wyjeżdżałem dwa razy, chociaż już odczuwam znużenie licznymi wycieczkami - z domu jednak wyciąga mnie świetna pogoda. W czasie jazdy nie czuje się tych 24 stopni w cieniu. A kursowałem od Pilchowa, po ulicę Mieszka I. Niebo bezchmurne, wiatr południowo - wschodni. Tym razem bez zdjęć.
Poniedziałek, 27 kwietnia 2009 Kategoria Po mieście.

Spacer razy dwa.

Jeszcze cieplej niż wczoraj, z tym że dziś trochę więcej wiało. Dwa razy wyjeżdżałem z domu ale najdalej dotarłem do ogrodnictwa w Wołczkowie.
Niedziela, 26 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Do Trzebieży !

Przy doskonałej pogodzie (słonecznie i ciepło) przez Pilchowo, Siedlice, Police, Dębostrów, Uniemyśl do Trzebieży a powrót przez Tatynię, Tanowo itd.
Na zdjęciu Ośrodek Żeglarzy w Trzebieży, szkoda że jachty były już na wodach zalewu.
Sobota, 25 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Słoneczna sobota.

Cały dzień był słoneczny ale wcale nie upalny, bo wiał wiatr północno - wschodni, co w połowie wycieczki (tej pierwszej) było dla mnie korzystne. Za cmentarzem udało mi się zrobić zdjęcie bażantowi, który sobie spacerował po wśród chaszczy, jednak zdążyłem wyjąć aparat z sakwy, bo zbytnio się nie śpieszył. Gumieńce - Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Dołuje - Lubieszyn - Dobra - Wołczkowo - Głębokie i przez las do domu.
Piątek, 24 kwietnia 2009 Kategoria Niemcy

Trzy w jednym !

Trzy w jednym, bo dziś miałem rano kategorię o nazwie "spacer" , bo pokręciłem się po sklepach, lecz wpadłem także do lasu. A po południu poprzez Krzekowo, Mierzyn, Skarbimierzyce, Dołuje dojechałem do granicy (kategoria "wokół Szczecina") i pognałem (nie dosłownie) do miejscowości Bismarck, skąd malowniczymi pagórkami dojechałem do Blankensee (kategoria "Niemcy") - i dotarłem do granicy i dalej tradycyjną trasą do domu.
Na pierwszym zdjęciu widok tuż przed miejscowością Bismarck.

A na następnym zdjęciu urocza alejka brzozowa na trasie Bismarck - Blankensee (blisko 7 km).
Czwartek, 23 kwietnia 2009 Kategoria Po mieście.

Tylko Las Arkoński.

Jak w tytule.Włamania do 4 piwnic (w tym do mojej ale bez kradzieży - rower trzymam przezornie w domu) i sporo czasu musiałem poświecić na naprawę zabezpieczenia drzwi. Na zdjęciu znowu staw, tym razem jeden z "Syrenich Stawów" blisko stadionu KS "Arkonia"
Środa, 22 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Zdążyłem przed deszczem.

Wpierw wypad do centrum na zakupy a potem tradycyjna rundka pod nazwą "pętla sławoszewska" czyli od jeziora Głębokie przez Pilchowo, Bartoszewo, Grzepnicę, Dobrą i Wołczkowo do Głębokiego. Kiedy dojeżdżałem do Glębokiego spadło parę kropel deszczu ale prawdziwy deszcz był, kiedy jadłem już obiad. Tym razem wreszcie wiał zachodni wiatr, więc w drodze powrotnej miałem komfortowo.
Wtorek, 21 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Nadal słonecznie.

Krótki wypad do Pilchowa, parę rundek po Lasku Arkońskim i do domu.
A że trasa do Pilchowa prowadzi przez Uroczysko, więc kolejny raz zrobiłem zdjęcie łabędziom. Nadal nie widać żółwia błotnego, któremu robiłem tam zdjęcia rok temu.
Poniedziałek, 20 kwietnia 2009 Kategoria Po mieście.

Lubię poniedziałki !

Lubię poniedziałki i chętnie biorę na siebie czynności, których zwykle nie lubię - dziś kosiłem trawę przed domem pierwszy raz tego roku - wygląda fatalnie. A na rowerze pokręciłem się począwszy od cmentarza (wizyta rocznicowa) aż po Pilchowo. Kilometrów trochę się uzbierało, bo z domu wyjeżdżałem dwa razy. Praktycznie dwie wycieczki po 20 km.
Na zdjęciu kolejny raz Uroczysko ( staw koło jeziora Głębokie) po południu.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl