Informacje

  • Wszystkie kilometry: 237742.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Poniedziałek, 21 września 2009 Kategoria Po mieście.

Spacer, ale razy dwa.

Faktycznie dwa razy wyjeżdżałem z domu ale były to spacery. Co prawda dotarłem do Pilchowa, objechałem dzielnicę Głębokie ale nic ponadto.

Na zdjęciu prace na dachu (ulica Wincentego Pola) - nie mogłem się oprzeć, by nie zrobić tej fotki.
Niedziela, 20 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Jeszcze jest lato !

Jeszcze jest lato ale jest to niestety jego końcówka, czego dowodem jest nie tylko kalendarz, lecz także chłodne poranki. Dziś rano wyjechałem z domu w bluzie polarowej i wcale nie było mi zbyt gorąco. Tym razem pojechałem przez dzielnicę Drzetowo, potem skrajem Żelechowa, następnie przez Górne Golęcino, by potem dojechać do Szosy Polskiej. Z górki do Polic, potem Jasienica, Tatynia, Tanowo itd.



Na zdjęciach kolejno wieżowiec przy ulicy Bandurskiego, potem ulica Przyjaciół Żołnierza (jest to część obwodnicy śródmiejskiej) i na koniec zdjęcie z Górnego Golęcina - budowa kolejnego kościoła.
Sobota, 19 września 2009

Wypad do Loecknitz.

Nadal pogoda jest znakomita, chociaż dziś dość mocno wiał wiatr o dość rzadkim u nas kierunku, mianowicie ze wschodu. Pojechałem na drobne zakupy do Loecknitz przez Lubieszyn, a wracałem (pod wiatr) przez Buk.

Tak wygląda miejscowość Skarbimierzyce - nazwa chyba nie do powtórzenia przez gości z Niemiec ?

Plakat wyborczy nazistowskiej NPD, jeszcze tydzień temu go nie było. Dziś cała główna ulica Loecknitz była obwieszona takimi plakatami.
Piątek, 18 września 2009 Kategoria Po mieście.

Słoneczny piątek.

Korzystając z pięknej pogody pokręciłem się po Lesie Arkońskim i najbliższej okolicy. Dętkę "udało" mi się skleić właściwie, więc już bez utrudnień mogłem cieszyć się końcówką lata.

Tak kolorowo było dziś nad Urczyskiem .
Czwartek, 17 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Drobne usterki.

Dzień sympatyczny aczkolwiek już znacznie mniej słoneczny, niż wczorajszy. Zaczęło się od tego, że rano, jeszcze w domu, stwierdziłem brak powietrza w tylnym kole. Wymiana dętki ale szybko okazało się, że także nie trzyma powietrza - sam kleję dętki, widać zrobiłem to wyjątkowo "dobrze". Podkleiłem i pojechałem przez Głębokie, Pilchowo, Siedlice do Polic. Powrót przez Trzeszczyn i tu znowu zaczęło brakować powietrza w tylnym kole ale do Głębokiego dojechałem. W Lasku Arkońskim wymieniłem kolejny raz oponę i spokojnie dojechałem do domu.
Środa, 16 września 2009 Kategoria Po mieście.

Piękny dzień.

Miałem dziś trochę domowych obowiązków, więc nie do końca wykorzystałem wspaniałą pogodę. Krótka wizyta w centrum a potem kółeczko przez Krzekowo, Bezrzecze, Wołczkowo, Głębokie lasem do domu. Słonecznie, lekki wiatr z południa.
Wtorek, 15 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Duża pętla sławoszewska.

Przez Głębokie, Wołczkowo, Dobrą do miejscowości Buk i z powrotem do Dobrej, a dalej Grzepnica, Sławoszewo, Bartoszewo, Pilchowo, Głębokie i lasem do domu. Ciepło, lekki wiatr.

Na zdjęciu muchomor przy drodze do Sławoszewa.
Poniedziałek, 14 września 2009 Kategoria Po mieście.

Dzień spacerowy.

Zwykle w poniedziałki mam dodatkowe czynności, które są dość czasochłonne, tak też było i dzisiaj. Krótki wypad towarzysko - handlowy do centrum a na deser parę kółeczek po Lasku Arkońskim.
Niedziela, 13 września 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Chłód, wiatr i na deser deszcz.

Z samego rana nie było wcale źle, więc mimo marnych prognoz pogody pojechałem przez Gumieńce, Rondo Hakena, Rajkowo, Warzymice - tu zaczęło siąpić Będargowo, Dołuje - już nieźle padało - Skarbimierzyce - Mierzyn - tu już lało, więc z pół godziny stałem pod jakimś daszkiem i kiedy deszcz trochę zmalał wróciłem do domu.
Sobota, 12 września 2009

Kutzowsee i dalej.

Po porannych mgłach, co widać na zdjęciu nad jeziorem Kutzowsee wyszlo słońce i był bardzo dobry dzień na jazdę. Do granicy w Lubieszynie dostałem się przez Mierzy, Skarbimierzyce a potem do miejscowości Bismark. Tuż po minięciu tej miejscowości jest strzałka z napisem "droga wedrowna" do Kutzowsee i tam też pojechałem - pierwszy raz bylem nad tym jeziorem ale mgła była przeokropna, co widać na zdjęciu poniżej. Po paru kilometrach znalazłem się w Loeknitz - miejscowość jest obwieszona plakatami wyborczymi, w tym nieprzychylnej nam Polakom NPD. Plakaty tej partii powieszono bardzo wysoko na przydrożnych słupach, by były trudne do zerwania. Skorzystałem z dobrej pogody i do domu wracałem przez Rothenklempenow, Grunhof, Pampow, Blankensee, Dobrą itd. Nazwy niemieckich miejscowości napisałem bez stosownych "umlautów".



Blogi rowerowe na www.bikestats.pl