Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236083.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 5 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Poniemiecka fabryka benzyny syntetycznej.

Nadal wiosenna pogoda, chociaż ranek był dość chłodny. Wzdłuż Odry pojechałem przez Gocław, Glinki, Skolwin (tu już prace z remontem kanalizacji zostały zakończone) pod obszar, który kiedyś zajmowała niemiecka fabryka benzyny syntetycznej a że od wielu lat tam nie byłem, więc zostałem zaskoczony faktem jak bardzo ten teren został zarośnięty krzewami i drzewami - zupełna dzicz. Stamtąd wróciłem przez Police, Siedlice do domu.


Sobota, 4 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Bobry ?

Przy pięknej pogodzie przejechałem pętlę sławoszewską. Między Sławoszewem a Grzepnicą jest mały mostek nad kanałem wodnym, przy którym zauważyłem na drzewach działalność bobrów, co uwieczniłem na zdjęciu. Na łąkach pod Wołczkowem - helikopter wojskowy.

Piątek, 3 kwietnia 2009 Kategoria Po mieście.

17 stopni, bezchmurne niebo !

Super pogoda ale w Lasku Arkońskim dwukrotnie wpadałem na znajomych, i to bez rowerów, z którymi spędziłem kilka godzin na gadulstwie o niczym. Jutro się poprawię. Nadal podziwiam krokusy, które tak pięknie kwitną na pięknym, szczecińskim zakątku o nazwie Jasne Błonia. Tam też znajduje się pomnik Czynu Polaków, a także pomnik Jana Pawła II - to informacje dla bikerów, którzy nie znają Szczecina.

Czwartek, 2 kwietnia 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Warzymice i dalej !

Aż nudno pisać o pogodzie, bo niezmiennie jest rewelacyjna, wiosenna. Przez Gumieńce, Rondo Hakena, Warzymice, Będargowo, Dołuje, Redlicę i Bezrzecze do Lasku Arkońskiego a stamtąd do domu. Na trasie "udało" mi się zgubić czapkę.
Środa, 1 kwietnia 2009 Kategoria Po mieście.

Uroczy dzień !

Dzień nadal jest bardzo piękny, bo niebo jest bezchmurne, 13 stopni ciepła i bez wiatru. Mimo to długo nie pojeździłem - trasa z domu na Turzyn, więc blisko a potem pod Pilchowo, więc też blisko. Niestety oprócz roweru miewam też pewne obowiązki rodzinno - domowe. Maksymalną szybkość znowu "zniszczył" mi przejeżdżający obok tramwaj. Na Jasnych Błoniach, jak co roku, pięknie kwitną krokusy, więc jeszcze dwa zdjęcia.

Wtorek, 31 marca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Piękny dzień.

Korzystając z pięknej pogody pojechałem przez Krzekowo, Mierzyn, Skarbimierzyce, Lubieszyn, Buk, Dobrą, Sławoszewo, Bartoszewo do Głębokiego, skąd tradycyjnie przez Las Arkoński do domu. Pod lasem byłem świadkiem pożaru trawy i chaszczy przy pętli trójki, spowodowanego przez jakiegoś idiotę. Na zdjęciach, oprócz pożaru, gmach Uniwersytetu Szczecińskiego z mostu Akademickiego oraz szosa przez Skarbimierzyce, prowadząca do przejścia granicznego w Lubieszynie.


Poniedziałek, 30 marca 2009 Kategoria Po mieście.

L e n i s t w o !

Co prawda w tytule użyłem słowa "lenistwo" ale to nie do końca prawda. Jadąc rano przez las spotkałem znajomego, który intensywnie namawiał mnie na kupno w Realu dużego pakietu proszku do prania (promocja) i to do tego stopnia, że pojechał tramwajem pod Galaxy (tam mieści się Real), by potem pilnować mojego roweru, gdy będę dokonywał zakupu tego proszku. Proszek kupiłem ale "za to" nie pojeździłem.
Niedziela, 29 marca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Pochmurno i mokro.

Tradycyjne niedzielne kółeczko, czyli przez Siedlice, Police, Jasienicę do Tatyni, skąd przez Tanowo, Głębokie i Las Arkoński do domu.
Sobota, 28 marca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Tym razem pętla dobieszczyńska.

Zupełnie dobra pogoda i wiatr w połowie trasy sprzyjający. Przez Głębokie, Pilchowo, Tanowo do Dobieszczyna a powrót (pod wiatr, niestety) przez Stolec, Dobrą i Wołczkowo do Głębokiego, no i lasem do domu. Było sympatycznie, lecz licznik wymaga korekty - wg dawnych ustaleń pętla dobieszczyńska to ca 42 km a nie 46 km, jak mi dziś pokazał licznik. W drodze powrotnej na wytyczonej trasie sprawdziłem odległość 1000 metrów. Na zdjęciach od razu widać , kiedy nie było słońca. Do domu jednak zdążyłem przed deszczem.


Piątek, 27 marca 2009 Kategoria Wokół Szczecina

Pętlą sławoszewską - po południu.

Chyba polubię piątki - przed południem trochę domowych obowiązków, lecz i znalazł się czas na Las Arkoński. Po południu przejechałem pętlę sławoszewską, mimo że nie przepadam za jazdą po obiedzie a na ten rok obiecałem sobie nie ciułać kilometrów - ale dzień był miły, więc sympatycznie się jechało przy południowo-zachodnim wietrze. Jak w ubiegłym roku powtórzyłem zdjęcie krokusów na Jasnych Błoniach przy rzędzie starych platanów.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl