Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234723.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Po mieście.

Dystans całkowity:28484.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:39.90 km/h
Suma podjazdów:1556 m
Maks. tętno maksymalne:24 (8 %)
Suma kalorii:223079 kcal
Liczba aktywności:1357
Średnio na aktywność:20.99 km
Więcej statystyk
Wtorek, 6 kwietnia 2010 Kategoria Po mieście.

Dwukrotnie wyjeżdżałem dziś z domu.

Faktycznie dwa razy wyjeżdżałem z domu ale kilometrów nie przybyło zbyt wiele, bo najdalej dojechałem do Pilchowa. Reszta kilometrów, to kręcenie się po Lasku Arkońskim - sama przyjemność przy takiej pogodzie i takich widokach. Było ciepło i słonecznie.

Jeszcze jedno zdjęcie z ulicy Kochanowskiego - w oddali maszt radiowy na Warszewie.
Poniedziałek, 5 kwietnia 2010 Kategoria Po mieście.

Świąteczny spacer.

Krótki spacer po obiedzie pod Głębokie i z powrotem. Na alejce tuż przy ulicy Miodowej znalazłem dotykowego Samsunga, właściciel powiadomiony. A że dziś był faktycznie spacer, to tego dowodem jest "świetna" szybkość maksymalna.
Piątek, 2 kwietnia 2010 Kategoria Po mieście.

Blisko do świąt.

Świąteczne przygotowania dezorganizują mój tryb życia. Dwa razy wyjeżdżałem z domu ale nie było to wyjazdy dla relaksu, lecz podporządkowane zbliżającym się świętom, których nie znoszę.
Czwartek, 1 kwietnia 2010 Kategoria Po mieście.

Nic szczególnego.

Przed południem załatwiałem sprawy rodzinne a późnym popołudniem pojechałem do Wołczkowa zobaczyć czy na wieży kościelnej są wreszcie bociany (nie ma) - wracając przez las zrobiłem zdjęcie jeziora Goplana - była godzina 19.00 (w aparacie miałem nie zmienioną godzinę), nad jeziorem był lekki półmrok i tylko górna część drzew była podświetlona promieniami zachodzącego słońca - nie do końca udało mi się pokazać urok tej chwili.
Poniedziałek, 29 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Nic ciekawego.

Przedświąteczny rozgardiasz, więc i znacznie mniej czasu, by gdzieś dalej pojechać. Wypad do centrum a potem tradycyjnie pod Głębokie i z powrotem.
Niedziela, 21 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Spacer po deszczu.

Od rana padał deszcz, więc tym razem nie miałem ochoty na prysznice spod kół samochodów i dopiero po godzinie szesnastej wyszło słońce, mogłem więc zrobić krótki spacer do lasu.
Poniedziałek, 15 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Jeszcze gawrony nie odleciały.

Jeszcze drogi i ścieżki są ośnieżone i jest mokro ale trochę pojeździłem. Zakupy w centrum a potem wypad do Lasku Arkońskiego. Na drzewach koło mojego domu sporo gawronów, pewno przygotowują się do odlotu ?
Czwartek, 11 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Wiosny nadal nie widać, niestety.

Nic ciekawego. Pogoda dość ponura. Po zakupach w pobliskich sklepach pojechałem lasem do Pilchowa. Leśne alejki, do których w końcu wróciłem nie są godne polecenia, bo są pokryte koleinami zmrożonego śniegu, łatwo więc o wywrotkę.Dziś temperatura była w okolicach zera, powietrze wilgotne, więc pod Pilchowem sosny były oszronione - w innych miejscach tego zjawiska nie zaobserwowałem.

Na zdjęciu oszronione sosny - szkoda, że nie na tle błękitnego nieba ale dzień był pochmurny.

Na zdjęciu pierwsze zabudowania w Pilchowie, w oddali oszronione sosny.
Czwartek, 4 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Zdążyłem przed śniegiem.

Podobnie jak wczoraj był to dzień "chodnikowy" ( do pierwszego mandatu) chociaż zahaczyłem i o Warszewo, i o Turzyn. Zaczął padać drobny śnieg, a przed tym obfitszym zdążyłem wrócić do domu.
Środa, 3 marca 2010 Kategoria Po mieście.

Miasto i ciut - ciut lasu !

Krótki rajd po mieście (chodnikami) a potem wypad do lasu.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl