Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118313.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1510120 kcal |
| Liczba aktywności: | 2929 |
| Średnio na aktywność: | 40.39 km |
| Więcej statystyk | |
Na spotkanie z Kubą przez Bobolin i Warnik.
Dziś mieliśmy uzgodnione, że spotkamy się w okolicach Przecławia, gdy Kuba w pobliżu zakończy pracę. Nim dojechałem do Bobolina przejechałem przez Bezrzecze, Wąwelnicę, Dołuje, Bobolin, Warnik, Barnisław, Smolęcin i Warzymice. Spod Przecławia wracaliśmy możliwie najkrótszą drogą do domu.Lekki wiatr, w miarę ciepło. Zdjęcie ogródka zamieściłem tylko dlatego, że w tym ogródku sporą część prac wykonywał Kuba w ramach służbowych obowiązków.

Kamienno - roślinny ogródek w pobliżu Południowej. © jotwu

Kamienno - roślinny ogródek w pobliżu Południowej. © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 33.90km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
W Tanowie - jak zwykle z opóźnieniem - są wreszcie bociany.
Mapka z wycieczki.
Traciliśmy już nadzieję, że do Tanowa w końcu dotrą bociany ale dziś miłe zaskoczenie - w gnieździe jest wreszcie para dorodnych osobników.Mieliśmy wrażenie, że właśnie doleciały, bo wykonywały czynności kosmetyczne. Z Tanowa dotarliśmy nad Zalew przez Tatynię i Jasienicę. Powrót do Szczecina wzdłuż Odry - spokojnie, bo przy mocno ograniczonym ruchu pojazdów.

Wreszcie są bociany w Tanowie - 3 maja 18 r. © jotwu

Zadymione hałdy fosfogipsu z Kombinatu Azoty Police. © jotwu

Kominy Kombinatu Azoty od strony Zalewu. © jotwu

Kuba na Zalewem w Jasienicy 3 maja 18 r. © jotwu

Nad Zalewem za naszymi rowerami urządzenia do przesyłu gazu. © jotwu

Żaglówka na Zalewie Szczecińskim 3 maja 18 r.

Nad Zalewem Szczecińskim 3 maja 18 r. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie znad Zalewu 3 maja 18 r. © jotwu
Traciliśmy już nadzieję, że do Tanowa w końcu dotrą bociany ale dziś miłe zaskoczenie - w gnieździe jest wreszcie para dorodnych osobników.Mieliśmy wrażenie, że właśnie doleciały, bo wykonywały czynności kosmetyczne. Z Tanowa dotarliśmy nad Zalew przez Tatynię i Jasienicę. Powrót do Szczecina wzdłuż Odry - spokojnie, bo przy mocno ograniczonym ruchu pojazdów.

Wreszcie są bociany w Tanowie - 3 maja 18 r. © jotwu

Zadymione hałdy fosfogipsu z Kombinatu Azoty Police. © jotwu

Kominy Kombinatu Azoty od strony Zalewu. © jotwu

Kuba na Zalewem w Jasienicy 3 maja 18 r. © jotwu

Nad Zalewem za naszymi rowerami urządzenia do przesyłu gazu. © jotwu

Żaglówka na Zalewie Szczecińskim 3 maja 18 r.

Nad Zalewem Szczecińskim 3 maja 18 r. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie znad Zalewu 3 maja 18 r. © jotwu
- DST 52.00km
- VMAX 32.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1612kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 maja 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Na maratońskim dystansie.
Dystans klasycznego biegu maratońskiego to 42.195 km i tyle w przybliżeniu dzisiaj przejechałem.Początek wycieczki to Pilchowo a potem Tanowo.Tu jednak skręciłem w kierunku na Węgornik - sympatyczna trasa, bo bez ruchu samochodów. Z mostku na skraju Węgornika skręciłem w kierunku Grzepnicy, by potem pojechać w kierunku Wołczkowa skąd ulicą Zieloną na Redlicę a potem do Bezrzecza. Uzupełniające zakupy w Lidlu przy ulicy Modrej skąd do domu. Trwają intensywne prace przy budowie ronda na skrzyżowaniu ulic Szafera i Wojska Polskiego. Podobnie jak Magdzie mnie też podoba się nazwa uliczki ze skraju Grzepnicy.

Konie w pobliżu miejscowości Węgornik. © jotwu

Na skraju Grzepnicy. © jotwu

Konie w pobliżu miejscowości Węgornik. © jotwu

Na skraju Grzepnicy. © jotwu
- DST 42.00km
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Pięćdziesiątka po ... śniadaniu.
Mapka z połowy wycieczki.
Cały kwiecień zaskoczył chyba każdego wyborną pogodą, była więc możliwość odbywania wielu wycieczek. Na zakończenie miesiąca samotnie pojechałem przez Warzymice, Będargowo, Stobno do Bobolina i tam włączyłem Endomondo. Dalsza trasa dość stereotypowa, bo przez Kołbaskowo i obydwa Siadła podjechałem na zakupy w Auchan.

Kwitnące rzepaki w Ustowie. © jotwu
Cały kwiecień zaskoczył chyba każdego wyborną pogodą, była więc możliwość odbywania wielu wycieczek. Na zakończenie miesiąca samotnie pojechałem przez Warzymice, Będargowo, Stobno do Bobolina i tam włączyłem Endomondo. Dalsza trasa dość stereotypowa, bo przez Kołbaskowo i obydwa Siadła podjechałem na zakupy w Auchan.

Kwitnące rzepaki w Ustowie. © jotwu
- DST 50.00km
- VMAX 38.40km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nieco pogmatwana droga przez Puszczę Wkrzańską.
Mapka z wycieczki.
Trwa wyborna pogoda, więc tym razem już wraz z Kubą pojechaliśmy przez Police do Trzebieży. Odcinek Police - Trzebież był koszmarny ze względu na intensywny ruch samochodowy. Na drogą powrotną z Trzebieży wybraliśmy przejazd przez Puszczę Wkrzańską - zaczęliśmy jazdę leśną drogą nr 14 (dobra nawierzchnia asfaltowa) prowadzącą pod Zalesie.Po kilku kilometrach jazdy tą drogą wybraliśmy nieco odmienną trasę co skończyło się błądzeniem po leśnych alejkach, by w końcu i tak znaleźć się na wspomnianej drodze nr 14. Na trasach dziś było dużo rowerzystów, można też było spotkać swoich znajomych. W drodze do Dobieszczyna mijał nas na dużej szybkości sąsiad Darek, potem spotkaliśmy Przemka a w części końcowej wycieczki Andrzeja.
Na podstawie zdjęcia z Trzebieży można sądzić, że było tam zbyt dużo ludzi a było wręcz przeciwnie zwłaszcza przy punktach gastronomicznych. Ci bardziej odważni kąpali się w wodach Zalewu.

Pod szczecińską Stocznią. © jotwu

Trzebież - na plaży 29 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba w głębi Puszczy Wkrzańskiej. © jotwu

Kuba i Andrzej w drodze do domu. © jotwu
Trwa wyborna pogoda, więc tym razem już wraz z Kubą pojechaliśmy przez Police do Trzebieży. Odcinek Police - Trzebież był koszmarny ze względu na intensywny ruch samochodowy. Na drogą powrotną z Trzebieży wybraliśmy przejazd przez Puszczę Wkrzańską - zaczęliśmy jazdę leśną drogą nr 14 (dobra nawierzchnia asfaltowa) prowadzącą pod Zalesie.Po kilku kilometrach jazdy tą drogą wybraliśmy nieco odmienną trasę co skończyło się błądzeniem po leśnych alejkach, by w końcu i tak znaleźć się na wspomnianej drodze nr 14. Na trasach dziś było dużo rowerzystów, można też było spotkać swoich znajomych. W drodze do Dobieszczyna mijał nas na dużej szybkości sąsiad Darek, potem spotkaliśmy Przemka a w części końcowej wycieczki Andrzeja.
Na podstawie zdjęcia z Trzebieży można sądzić, że było tam zbyt dużo ludzi a było wręcz przeciwnie zwłaszcza przy punktach gastronomicznych. Ci bardziej odważni kąpali się w wodach Zalewu.

Pod szczecińską Stocznią. © jotwu

Trzebież - na plaży 29 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba w głębi Puszczy Wkrzańskiej. © jotwu

Kuba i Andrzej w drodze do domu. © jotwu
- DST 74.00km
- VMAX 30.20km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 2290kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Tym razem tylko po części w towarzystwie Kuby.
Niestety Kuba pracuje w soboty, więc nasze spotkanie mogło odbyć się po jego pracy a konkretnie na skraju Warzymic. Jednak wcześniej odwiedziłem Ostoję, Stobno, Bobolin, Warnik, Barnisław, Smolęcin, Kołbaskowo i Przecław. Już wraz z Kubą pojechaliśmy do Decathlonu przez Kurów. Trasę wycieczki można zobaczyć na załączonej mapce.Dodam tylko, że pogoda była wyśmienita - ciepło z lekkim wiatrem.

Bocian z Barnisławia na tle kwitnącego kasztana. © jotwu

Fragment Szczecina - widok z drogi Przecław - Kurów. © jotwu

Obficie kwitnące rzepaki - w głębi zabudowania Szczecina. © jotwu

Kuba tryskający humorem © jotwu

Bocian z Barnisławia na tle kwitnącego kasztana. © jotwu

Fragment Szczecina - widok z drogi Przecław - Kurów. © jotwu

Obficie kwitnące rzepaki - w głębi zabudowania Szczecina. © jotwu

Kuba tryskający humorem © jotwu
- DST 51.00km
- VMAX 28.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1603kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Od Leśna Górnego pod Dęby Bogusława itd.
Mapka z wycieczki.
Domowe zajęcia niestety wykluczyły możliwość skorzystania z dobrej pogody i dalszej wycieczki. Przez Pilchowo dojechałem do Leśna Górnego stąd leśną, nieco błotnistą alejką dojechałem do miejsca, które jest określane jako Dęby Bogusława - ale niestety nazwa nie jest adekwatna do aktualnej sytuacji, bowiem pewno już tylko ja pamiętam kiedy obydwa dęby żyły. Pierwszy z nich już dawno został ścięty, zaś po drugim można zobaczyć uschnięty pień bez śladów zieleni.

Centrum Pilchowa - w głębi kościół. © jotwu

Na skraju Parku Kasprowicza - 27 kwietnia 18 r. © jotwu
Domowe zajęcia niestety wykluczyły możliwość skorzystania z dobrej pogody i dalszej wycieczki. Przez Pilchowo dojechałem do Leśna Górnego stąd leśną, nieco błotnistą alejką dojechałem do miejsca, które jest określane jako Dęby Bogusława - ale niestety nazwa nie jest adekwatna do aktualnej sytuacji, bowiem pewno już tylko ja pamiętam kiedy obydwa dęby żyły. Pierwszy z nich już dawno został ścięty, zaś po drugim można zobaczyć uschnięty pień bez śladów zieleni.

Centrum Pilchowa - w głębi kościół. © jotwu

Na skraju Parku Kasprowicza - 27 kwietnia 18 r. © jotwu
- DST 23.00km
- VMAX 34.20km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 796kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Czekam na powrót słonecznej pogody.
Jedynie po części udało mi się uniknąć deszczu a w czasie swej wycieczki przez Gumieńce dojechałem do Rajkowa a potem odwiedzałem kolejno Warzymice, Przecław, Kurów, Ustowo by stamtąd pojechać do centrum miasta.Kolejny raz zrobiłem zakupy w niewielkim sklepiku garmażeryjnym tuż przy Urzędzie Miasta - polecam stamtąd chleb Marianowski jak też ruskie pierogi.

Kłębią się chmury nad Szczecinem. Zdjęcie z drogi Przecław - Kurów. © jotwu

Kłębią się chmury nad Szczecinem. Zdjęcie z drogi Przecław - Kurów. © jotwu
- DST 29.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Wszystko to już było.
Jak w tytule - nihil novi - przez CC Przecław - Warzymice - Będargowo - Stobno do ulicy Okulickiego itd. Znakomita pogoda. Wyjechałem wcześnie ale licznik rowerowy na ulicy Ku Słońcu wykazał, że byłem 144 natomiast w drodze powrotnej bylem już 266. Jak widać rowerzyści świetnie wykorzystują znakomitą pogodę, skoro taka jest intensywność przejazdów przez wspomnianą ulicę.

Bocianie gniazdo w Warzymicach. © jotwu

Bocianie gniazdo w Warzymicach. © jotwu
- DST 28.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 kwietnia 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Podbórz - Miodową w dół - Gunica.
Mapka z wycieczki.
W dość nietypowy sposób poruszałem się dziś na rowerze, bo wpierw z konieczności podjechałem na ulicę Chopina skąd przez Wzgórze Arkońskie na Warszewo (bocianie gniazdo przy kościele zarośnięte zielskiem, bez lokatora) a potem ulicą Podbórzańską do Miodowej (w części dolnej remonty) którą zjechałem do Białej leśniczówki - chwila na regulację roweru w naszej altance a potem kolejno Pilchowo, Tanowo, Gunica skąd prosto do domu - 14 km.

Mój tradycyjny obrazek spod lasu, smartfonem. © jotwu
W dość nietypowy sposób poruszałem się dziś na rowerze, bo wpierw z konieczności podjechałem na ulicę Chopina skąd przez Wzgórze Arkońskie na Warszewo (bocianie gniazdo przy kościele zarośnięte zielskiem, bez lokatora) a potem ulicą Podbórzańską do Miodowej (w części dolnej remonty) którą zjechałem do Białej leśniczówki - chwila na regulację roweru w naszej altance a potem kolejno Pilchowo, Tanowo, Gunica skąd prosto do domu - 14 km.

Mój tradycyjny obrazek spod lasu, smartfonem. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 39.98km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 1284kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



