Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1517232 kcal |
| Liczba aktywności: | 2944 |
| Średnio na aktywność: | 40.33 km |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 13 marca 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Zawsze jest jakaś pętla, dziś dobieszczyńska.
Mapka z wycieczki.
Kolejna wycieczka samotnie - pojechałem do Dobieszczyna przez Tanowo, zaś stamtąd powrót przez Stolec i Dobrą.

Prace drogowe - skrzyżowanie Al. Wojska Polskiego i Szafera. © jotwu

Ulubiona altanka na początku leśnej drogi nr 14. © jotwu
Kolejna wycieczka samotnie - pojechałem do Dobieszczyna przez Tanowo, zaś stamtąd powrót przez Stolec i Dobrą.

Prace drogowe - skrzyżowanie Al. Wojska Polskiego i Szafera. © jotwu

Ulubiona altanka na początku leśnej drogi nr 14. © jotwu
- DST 54.00km
- VMAX 26.60km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1687kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sławoszewo i z powrotem.
Zachmurzone niebo spowodowało, że z mostka na skraju Sławoszewa jak nie pyszni wróciliśmy do domu. Nie od razu jednak, bo "po drodze" wstąpiliśmy do Lidla w dolnej części Bezrzecza na uzupełniające zakupy. Chmury, które widzieliśmy pod Sławoszewem "uraczyły" nas tylko drobnym deszczem. W sumie całkiem niezła pogoda, podobnie jak i wycieczka.

Na skraju Sławoszewa - szkoda, że piesków nie było w ogrodzie. © jotwu

Na skraju Sławoszewa - szkoda, że piesków nie było w ogrodzie. © jotwu
- DST 32.00km
- VMAX 28.60km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
W rozsądnym tempie na ulubionym dystansie.
Mapka z wycieczki.
Mam to szczęście, że Kuba mimo koksiarskiego wieku nie znęca się nade mną dzięki czemu możemy spokojnie zaliczać kolejne wycieczki bez silenia się na rekordowe dystanse i do tego pokonywane w tempie do granic możliwości :-) A dziś w powietrzu czuło się przedwiośnie. W Tatyni odwiedziłem panią Wiesię, właścicielkę miejscowego sklepu. Tuż przed Wieńkowem zaskoczył nas widok pary żurawi, które jednak są zbyt płochliwe, by ich zdjęcie było w pełni udane. Dość mozolny odcinek wycieczki spod Siedlic na Podbórz czyli leśną trasą DB - niestety Dęby Bogusława to już nazwa niewłaściwa, bo od lat jest już tylko jeden dąb i wcale nie jestem pewny czy na wiosnę ucieszy nas liśćmi.

Kolejny raz dziki spod Tanowa, które są cały czas przy budynku mieszkalnym. © jotwu

Parka żurawi, tym razem tuż za Tatynią. © jotwu

Końcowy fragment rzeki Gunicy - zdjęcie z Jasienicy. © jotwu
Mam to szczęście, że Kuba mimo koksiarskiego wieku nie znęca się nade mną dzięki czemu możemy spokojnie zaliczać kolejne wycieczki bez silenia się na rekordowe dystanse i do tego pokonywane w tempie do granic możliwości :-) A dziś w powietrzu czuło się przedwiośnie. W Tatyni odwiedziłem panią Wiesię, właścicielkę miejscowego sklepu. Tuż przed Wieńkowem zaskoczył nas widok pary żurawi, które jednak są zbyt płochliwe, by ich zdjęcie było w pełni udane. Dość mozolny odcinek wycieczki spod Siedlic na Podbórz czyli leśną trasą DB - niestety Dęby Bogusława to już nazwa niewłaściwa, bo od lat jest już tylko jeden dąb i wcale nie jestem pewny czy na wiosnę ucieszy nas liśćmi.

Kolejny raz dziki spod Tanowa, które są cały czas przy budynku mieszkalnym. © jotwu

Parka żurawi, tym razem tuż za Tatynią. © jotwu

Końcowy fragment rzeki Gunicy - zdjęcie z Jasienicy. © jotwu
- DST 45.00km
- VMAX 30.90km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 1407kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Łagodniejsza pogoda, lżejszy wiatr i pełne słońce - było miło.
Nasza dzisiejsza trasa to taka rozbudowana pętla sławoszewska, więc początek jak zwykle Głębokie i Pilchowo. W Pilchowie prawie spotkanie z Jurkiem. Piszę prawie, bo Jurek nie zatrzymał się choćby po to, by przyjąć od Kuby dawno obiecane piwo. Kuba był zdruzgotany tą sytuacją ale szybko się opanował i dzielnie dotrzymywał mi towarzystwa na dalszej trasie. Tuż za Dobrą trwa budowa ścieżki rowerowej w kierunku Lubieszyna - spora inwestycja, bo to dość długa trasa.
Wycieczkę zaczęliśmy od temperatury minus pięć stopni a zakończyliśmy przy temperaturze zero stopni ( w cieniu).

Renowacja wodnych kanałów w Lasku Arkońskim. © jotwu

Kaczuszki na kanale na skraju Sławoszewa. © jotwu

Budowa ścieżki rowerowej za Dobrą w kierunku Lubieszyna. © jotwu
Wycieczkę zaczęliśmy od temperatury minus pięć stopni a zakończyliśmy przy temperaturze zero stopni ( w cieniu).

Renowacja wodnych kanałów w Lasku Arkońskim. © jotwu

Kaczuszki na kanale na skraju Sławoszewa. © jotwu

Budowa ścieżki rowerowej za Dobrą w kierunku Lubieszyna. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 24.20km/h
- Temperatura -5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 marca 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Gdyby nie wiatr ze wschodu ...
Mapka z wycieczki.
Ciągle jedynym minusem marcowych wycieczek są powroty do domu, bo trzeba zmagać się z lodowatym wiatrem ze wschodu. Kiedy wyjeżdżałem z domu było minus 8 stopni C, zaś gdy wracałem było już znacznie cieplej, bo minus 4 stopnie C.

Rumowisko po obiekcie wojskowym tuż przed Warzymicami. © jotwu

Kotek spod domu sołtysa w Bobolinie - drugi uciekł. © jotwu

W Stobnie bez zmian, główna droga nadal oblodzona. © jotwu

Widok z ulicy Górnej w Mierzynie. © jotwu

Bardzo przyjacielski pies ze Stobna (z górnej części tej miejscowości). © jotwu
Ciągle jedynym minusem marcowych wycieczek są powroty do domu, bo trzeba zmagać się z lodowatym wiatrem ze wschodu. Kiedy wyjeżdżałem z domu było minus 8 stopni C, zaś gdy wracałem było już znacznie cieplej, bo minus 4 stopnie C.

Rumowisko po obiekcie wojskowym tuż przed Warzymicami. © jotwu

Kotek spod domu sołtysa w Bobolinie - drugi uciekł. © jotwu

W Stobnie bez zmian, główna droga nadal oblodzona. © jotwu

Widok z ulicy Górnej w Mierzynie. © jotwu

Bardzo przyjacielski pies ze Stobna (z górnej części tej miejscowości). © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 27.90km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 1238kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
20 km na pożegnanie lutego.
Mimo mroźnej pogody pojechaliśmy do Pilchowa, by tam kupić pastę rybną i Kurier :)
- DST 20.00km
- VMAX 24.30km/h
- Temperatura -8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Przez Dobieszczyn i Stolec. Dość chłodno.
Kiedy jedni kończyli swą wycieczkę, inni czyli my, zaczynaliśmy. A dotyczy to naszego spotkania z Jurkiem tuż pod Głębokim. Jurek w znakomitej formie kończył swą długą wycieczkę, zaś ja z Kubą dopiero się rozkręcaliśmy. A rozkręciliśmy się na tyle, by dojechać do Dobieszczyna by stamtąd wrócić do domu przez Stolec i Dobrą. Nasz opóźniony start był spowodowany tym, że czekaliśmy na choćby lekkie ocieplenie. Nie startowaliśmy jak zaprzyjaźniona ekipa przy stanie minus 6 , lecz gdy było już parę stopni cieplej. W końcówce wycieczki temperatura była minus dwa stopnie C czyli całkiem znośna jak na luty.

Prawie wataha dzików od dawna pod domem w Tanowie. © jotwu

Dziki spod Tanowa nieomal oswojone. © jotwu

Grób Gerharda Linde na skraju puszczy wkrzańskiej. © jotwu

Stolec i ozdobny nagrobek związany z rodem Ramin. © jotwu

Rowerowa ścieżka omijająca miejscowość Buk. © jotwu

Prawie wataha dzików od dawna pod domem w Tanowie. © jotwu

Dziki spod Tanowa nieomal oswojone. © jotwu

Grób Gerharda Linde na skraju puszczy wkrzańskiej. © jotwu

Stolec i ozdobny nagrobek związany z rodem Ramin. © jotwu

Rowerowa ścieżka omijająca miejscowość Buk. © jotwu
- DST 56.00km
- Teren 56.00km
- VMAX 22.30km/h
- Temperatura -2.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Rano wraz z Kubą po świeżo spadłym śniegu a potem ...
... a potem z konieczności musiałem pojechać do Auchan z tym, że śnieg już nie padał i w dużym stopniu stopił się. Rano dojechaliśmy pod Tanowo i stamtąd wróciliśmy do domu.

Pod lasem w czasie padającego śniegu. © jotwu

Kuba śniegu się nie boi. © jotwu

Tablica ku czci .... gdzie się znajduje ? © jotwu

Pod lasem w czasie padającego śniegu. © jotwu

Kuba śniegu się nie boi. © jotwu

Tablica ku czci .... gdzie się znajduje ? © jotwu
- DST 45.00km
- VMAX 23.00km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Kilometry do lutowej kolekcji.
Mimo częstych informacji o nadchodzących mrozach dziś było nadal całkiem znośnie, bo ciut - ciut ponad zero stopni. W planach była kolejna pętla sławoszewska lecz dobra pogoda zachęciła nas do zaglądnięcia do miejscowości Dołuje a konkretnie, by sprawdzić czy bocianie gniazdo zostało przywrócone do właściwego stanu - swego czasu zwróciliśmy się z prośbą do proboszcza miejscowego kościoła, by swym autorytetem wymógł na stosownych czynnikach poprawienie stanu gniazda wykoślawionego przez silne wiatry. Z prawdziwą radością mogliśmy dziś stwierdzić, że gniazdo jest już właściwie ustawione. Serdecznie dziękujemy Księże Proboszczu.

Mknie pociąg do Kombinatu Azoty w Policach. © jotwu

Na mostku w Sławoszewie. © jotwu

Struś z miejscowości Dołuje. © jotwu

Mknie pociąg do Kombinatu Azoty w Policach. © jotwu

Na mostku w Sławoszewie. © jotwu

Struś z miejscowości Dołuje. © jotwu
- DST 36.00km
- VMAX 36.10km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Szybko i sprawnie - dziękuję Ci Kuba za pomoc.
Mapka z wycieczki.
Miła wycieczka po bliskiej okolicy w tym także na zakupy w Auchan chociaż tym razem dość okrężną drogą. - vide mapka. W końcówce wycieczki spotkała mnie przykra niespodzianka, bo przy ulicy Dworskiej przebiłem dętkę w przednim kole, no ale od czego są przyjaciele. Kuba nie pozwolił mi zająć się wymianą dętki - setki razy to sam robiłem - lecz sam się tym zajął i bez nerwów, spokojnie wykonał całą robotę i mogliśmy spokojnie wrócić do domu.Podziękowanie w tytule.

Przyjacielska pomoc Kuby. © jotwu

Szczecin widziany spod Karwowa - 20 lutego 18 r. © jotwu

Ruiny kościołka w Karwowie. © jotwu

Tablica informacyjna przy ruinach kościoła w Karwowie. © jotwu

Spłoszone przez nas łabędzie pod Ustowem. © jotwu

Łabędzie w locie - było ich bardzo dużo na łące pod Ustowem. © jotwu

Łabędzie sposobią się do lotu, to mała część zgromadzonej grupy pod Ustowem. © jotwu
Miła wycieczka po bliskiej okolicy w tym także na zakupy w Auchan chociaż tym razem dość okrężną drogą. - vide mapka. W końcówce wycieczki spotkała mnie przykra niespodzianka, bo przy ulicy Dworskiej przebiłem dętkę w przednim kole, no ale od czego są przyjaciele. Kuba nie pozwolił mi zająć się wymianą dętki - setki razy to sam robiłem - lecz sam się tym zajął i bez nerwów, spokojnie wykonał całą robotę i mogliśmy spokojnie wrócić do domu.Podziękowanie w tytule.

Przyjacielska pomoc Kuby. © jotwu

Szczecin widziany spod Karwowa - 20 lutego 18 r. © jotwu

Ruiny kościołka w Karwowie. © jotwu

Tablica informacyjna przy ruinach kościoła w Karwowie. © jotwu

Spłoszone przez nas łabędzie pod Ustowem. © jotwu

Łabędzie w locie - było ich bardzo dużo na łące pod Ustowem. © jotwu

Łabędzie sposobią się do lotu, to mała część zgromadzonej grupy pod Ustowem. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 34.60km/h
- Kalorie 1354kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



