Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118313.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1510120 kcal |
| Liczba aktywności: | 2929 |
| Średnio na aktywność: | 40.39 km |
| Więcej statystyk | |
Niedziela, 20 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
We mgle porannej.
Co prawda planowałem na dziś sprawdzenie jak wygląda część szlaku bielika, której wczoraj nie poznałem ale gęsta mgła odstraszyła mnie od jazdy w tamte strony. Spokojnie przez las dotarłem do ścieżki rowerowej na Głębokim i pojechałem nią za Tanowo, gdzie skręciłem na Węgornik. Nie było sensu zaglądać nad jezioro Świdwie, bo mgła była niemiłosierna. Dalsza jazda to lasem do Grzepnicy a potem kolejno Dobra, Lubieszym, Dołuje, Skarbimierzyce, Gumieńce, Turzyn skąd już tylko 3 km do domu. Gdy dojeżdżałem do domu pokazało się słońce ale po obiedzie nie wziąłem przykładu z 'rammzesa' i nie wyjechałem znowu za miasto. Nie te lata, niestety.

We mgle pod lasem o poranku.

Poranny trening.

Na krzewach zostały jeszcze kolory jesieni.

Zamglone Pilchowo.

Na rozstajnych drogach pod Tanowem.

We mgle pod lasem o poranku.

Poranny trening.

Na krzewach zostały jeszcze kolory jesieni.

Zamglone Pilchowo.

Na rozstajnych drogach pod Tanowem.
- DST 45.00km
- VMAX 31.40km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 404kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Kolejny raz pętlą jasienicką.
Dzień pochmurny, chłodny i tylko lekki wiatr, ledwo odczuwalny, zatem dobra pogoda na nieco dłuższą wycieczkę, niż ostatnio. Trasa tradycyjna, którą nazwałem pętlą jasienicką a więc kolejno Głębokie, Siedlice, Police, Jasienica, Tatynia, Tanowo, Głębokie i przy zapadającym zmroku lasem do domu.


Nie omieszkałem zatrzymać się nad Uroczyskiem, by sprawdzić jak prezentuje się późną jesienią przy czym skorzystałem z możliwości jakie daje mi mój aparat fotograficzny, bo de facto aktualnie jesienne kolory nie są już tak wyraziste, jak na zdjęciach, no ale raz mogę sobie pozwolić na "korektę" tego co prezentuje aktualnie przyroda.

Na zdjęciu obiekt z Siedlic, teraz go lepiej widać bo liście drzew i krzewów go nie zasłaniają. Przypomnę, że chyba ze dwa lata były tam tylko fundamenty i tablica z napisem "przyjmę ziemię" - obecnie prezentuje się sympatycznie.


Nie omieszkałem zatrzymać się nad Uroczyskiem, by sprawdzić jak prezentuje się późną jesienią przy czym skorzystałem z możliwości jakie daje mi mój aparat fotograficzny, bo de facto aktualnie jesienne kolory nie są już tak wyraziste, jak na zdjęciach, no ale raz mogę sobie pozwolić na "korektę" tego co prezentuje aktualnie przyroda.

Na zdjęciu obiekt z Siedlic, teraz go lepiej widać bo liście drzew i krzewów go nie zasłaniają. Przypomnę, że chyba ze dwa lata były tam tylko fundamenty i tablica z napisem "przyjmę ziemię" - obecnie prezentuje się sympatycznie.
- DST 45.00km
- VMAX 28.10km/h
- Temperatura 3.0°C
- Kalorie 399kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
W przeciwnym kierunku niż zwykle.
Mglisty, chłodny dzień ale nez wiatru. Pojechałem dziś faktycznie w przeciwnym kierunku niż to zazwyczaj bywało. Kolejno Las Arkoński (prace przy Syrenich stawach trwają), Głębokie, Pilchowo. Bartoszewo, Sławoszewo, Dobra, Lubieszyn, Dołuje, Będargowo, Warzymice, Gumieńce - przez cmentarz (wreszcie już bez liści) Santocką do domu.
Lubię się zatrzymywać na mostku pod Sławoszewem, dziś jednak widok stąd nie był zbyt ciekawy, bo było mglisto.

Chyba trudno poznać co to za droga, bo zdjęcie wykonałem korzystając ze sporego zoom'u - a jest to trasa Dobra - Lubieszyn na odcinku bliskim Lubieszyna.
Lubię się zatrzymywać na mostku pod Sławoszewem, dziś jednak widok stąd nie był zbyt ciekawy, bo było mglisto.

Chyba trudno poznać co to za droga, bo zdjęcie wykonałem korzystając ze sporego zoom'u - a jest to trasa Dobra - Lubieszyn na odcinku bliskim Lubieszyna.
- DST 44.00km
- VMAX 27.10km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 391kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Pogoda nam sprzyja !
Z samego rana pojechałem oglądnąć jak wygląda stan robót na obwodnicy śródmiejskiej i tym razem nie znajduję powodów do optymizmu. Na ulicy Wszystkich Świętych wyraźny zastój w pracach (vide zdjęcie poniżej). Z ulicy Duńskiej skręciłem w boczne uliczki, na których dotąd nigdy nie byłem i odniosłem miłe wrażenia. Fajnie sobie ludzie tam mieszkają. Następnie ulicą Podbórzańską dojechałem do Dębów Bogusława, skąd jest już tylko 2 km do miejscowości Siedlice leżącej pod Policami. Pokręciłem się po Policach, by potem lasem wrócić znowu do Siedlic. Dalsza trasa stereotypowa, bo kolejno Leśno Górne, Pilchowo, Głębokie, las Arkoński i dom. Niezbyt długa wycieczka przy wybornej pogodzie. Oby tak dalej.

Tak ładnie nadal prezentują się róże pod oknem mego mieszkania.

Górna część ulicy Wszystkich Świętych - niestety nihil novi.

Mnóstwo choinek w pobliżu wysypiska śmieci pod Leśnem Górnym z kolorowymi "załącznikami".

Dziś ramiona wiatraka prądotwórczego były w bezruchu, bo wiatr był ledwo odczuwalny.

Tak ładnie nadal prezentują się róże pod oknem mego mieszkania.

Górna część ulicy Wszystkich Świętych - niestety nihil novi.

Mnóstwo choinek w pobliżu wysypiska śmieci pod Leśnem Górnym z kolorowymi "załącznikami".

Dziś ramiona wiatraka prądotwórczego były w bezruchu, bo wiatr był ledwo odczuwalny.
- DST 35.00km
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 264kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Poranny szron, niestety.
Często w soboty wybieram dzisiejszą trasę więc spokojnie pojechałem przez cmentarz (ciągle groby bliskich wymagają opieki, bo są nadal zasypywane opadającymi liśćmi), wstąpiłem do Tesco, gdzie dziś były tłumy klientów a następnie przez Rondo Hakena, Warzymice, Będargowo, Warnik, Bobolin, Stobno, Mierzyn, Gumieńce do domu. O godzinie trzynastej, gdy przejeżdżałem przez Bobolin to w cieniu widać było oszronioną trawę, zatem mamy przedsmak zimy. Dzień jednak był przyjemny, wiatr niewielki, no i świeciło słonce.

Z przyjemnością jechałem dziś tą drogą do Warnika. Faktycznie razi brak drzew na poboczach, no ale widać niestety nie można było ich uratować.

Przez ogrodzenie ogródków działkowych zrobiłem zdjęcie blokowiska na osiedlu Kaliny po to, by pokazać nieskazitelny, delikatny błękit nieba.

Z przyjemnością jechałem dziś tą drogą do Warnika. Faktycznie razi brak drzew na poboczach, no ale widać niestety nie można było ich uratować.

Przez ogrodzenie ogródków działkowych zrobiłem zdjęcie blokowiska na osiedlu Kaliny po to, by pokazać nieskazitelny, delikatny błękit nieba.
- DST 33.00km
- VMAX 23.80km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 258kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Przedpołudniowe mgły.
Poranne mgły dziś dość długo się utrzymywały, więc "pętlę sławoszewską plus" czyli z dojazdem pod Buk przejechałem z włączonym światłami. Parę dni temu zmieniłem licznik na przewodowy, więc włączenie lampy nie powoduje "figlowania" licznika. Przed przejechaniem pętli pojechałem na Niebuszewo.


W Lasku Arkońskim trwają intensywne prace przy budowie arboretum, zaś aktualnie są prowadzone wstępne czynności przy oczyszczaniu Syrenich stawów, budowie kanałów odpływowych itp. A łabędzie nic sobie z tego nie robią i taplają się po trosze w wodzie, a po trosze w wodzie.

Systematycznie zmienia się wygląd zabytkowej wiaty, nad której renowacją pracują konserwatorzy zabytków.


Na zdjęciach styk ulic Niemierzyńskiej i Arkońskiej - generalny remont, który wymaga jednak ogromnych nakładów pracy, środków i czasu.


W Lasku Arkońskim trwają intensywne prace przy budowie arboretum, zaś aktualnie są prowadzone wstępne czynności przy oczyszczaniu Syrenich stawów, budowie kanałów odpływowych itp. A łabędzie nic sobie z tego nie robią i taplają się po trosze w wodzie, a po trosze w wodzie.

Systematycznie zmienia się wygląd zabytkowej wiaty, nad której renowacją pracują konserwatorzy zabytków.


Na zdjęciach styk ulic Niemierzyńskiej i Arkońskiej - generalny remont, który wymaga jednak ogromnych nakładów pracy, środków i czasu.
- DST 42.00km
- VMAX 32.60km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 368kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Pogoda ciągle sprzyja.
Celowo piszę o pogodzie, by móc w przyszłości porównywać kolejne listopady - ten wydaje mi się wyjątkowy, bo jest słonecznie, ciepło a wiatr jeśli bywa, to znośny. Przez las dojechałem do Głębokiego a potem przez Pilchowo, Siedlice do Polic. Drobne zakupy w Lidlu a potem jazda przez Jasienicę, Uniemyśl, Drogoradz do Nowej Jasienicy. Pod tą miejscowością kiedyś często zbierałem grzyby a dziś na brudnej tablicy ze znakiem zakazu wjazdu ktoś napisał "grzybów brak - leśniczy". Pojechałem leśnymi alejkami w kierunku Tanowa i tym razem udało mi się to doskonale, by wyjechałem tuz przy leśnej szkółce blisko Gunicy. Tu minęła mnie piątka rowerzystów (w tym jedna dama) grzecznie pozdrawiając - piszę o tym, bo to rzadkość. Do domu wracałem tradycyjnie przez Tanowo, Pilchowo itd.


Dolne zdjęcie to miejscowość Drogoradz a na pierwszym planie stary dąb ze spróchniałym na wylot pniem ale mimo to nadal żyjący.


Dolne zdjęcie to miejscowość Drogoradz a na pierwszym planie stary dąb ze spróchniałym na wylot pniem ale mimo to nadal żyjący.
- DST 54.00km
- VMAX 31.50km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 483kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Z wiatrem nad Łarpię.
Dziś po części spacerem a po znacznie większej części na rowerze przez Niebuszewo, Żelechowo, Gocław, Skolwin, Mścięcino dotarłem do centrum Polic. Tam z rynku skręciłem w kierunku Odry i wreszcie dotarłem do napisu Łarpia przy odnodze Odry.Cały czas pomagał mi w jeździe lekki wiatr. Do domu wracałem przez Jasienicę, Tatynię, Tanowo, Pilchowo itd. Listopad jest w tym roku wybitnie rowerowy, bo dni, które chociaż zaczynają się od chłodu, potem stają się pełne słońca, wiatr bywa znikomy, no nie ma żadnych opadów.

Ciągle nie wykorzystana wieża gocławska zwana potocznie wieżą Bismarcka.

Tak brzydko niezmiennie prezentuje się ulica Światowida, w głębi widać wieżę Bismarcka.


Tak prezentuje się rzeka Łarpia o której istnieniu wielu mieszkańców Polic nie wie. Oba zdjęcia wykonałem z mostku nad rzeką.

Ciągle nie wykorzystana wieża gocławska zwana potocznie wieżą Bismarcka.

Tak brzydko niezmiennie prezentuje się ulica Światowida, w głębi widać wieżę Bismarcka.


Tak prezentuje się rzeka Łarpia o której istnieniu wielu mieszkańców Polic nie wie. Oba zdjęcia wykonałem z mostku nad rzeką.
- DST 46.00km
- VMAX 27.30km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 395kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
W spacerowym tempie.
Gumieńce - Pomorzany - Rondo Hakena - Warzymice - Będargowo - Stobno - Mierzyn - Krzekowo - taka była dziś trasa mojej "wyprawy" odbytej wyraźnie w spacerowym tempie.

Na moment na wieży kościoła w Stobnie usiadła gromadka gołębi.

A to widoczek z Mierzyna - ciągle jeszcze jesiennie barwny.

Na moment na wieży kościoła w Stobnie usiadła gromadka gołębi.

A to widoczek z Mierzyna - ciągle jeszcze jesiennie barwny.
- DST 28.00km
- VMAX 22.10km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 228kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Jeszcze pogoda sprzyja.
Dziś co prawda słońca nie było zbyt dużo, wiał też lekki wiatr ale jak na tę porę roku nie można narzekać na pogodę. Przez Pilchowo dojechałem do Tanowa. Tuż za tą miejscowością w drodze do Tatyni miałem przygodę z psami, które koniecznie chciały mnie pogryźć - napisałem o tym ku przestrodze. Dodam, że od paru lat nie miałem tam tego typu przygód. Zatrzymałem się na pogawędkę w sklepie u pp Osowskich w Tatyni a następnie pojechałem do Jasienicy, skąd przez Trzeszczyn, Tanowo, Głębokie do domu.

Dziś tylko jedno zdjęcie (nie świeciło słońce) i to z miejsca, które często powtarza się z blogach - to Uroczysko.

Dziś tylko jedno zdjęcie (nie świeciło słońce) i to z miejsca, które często powtarza się z blogach - to Uroczysko.
- DST 44.00km
- VMAX 21.50km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 369kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



