Wpisy archiwalne w kategorii
Wokół Szczecina
| Dystans całkowity: | 118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maksymalna prędkość: | 42.20 km/h |
| Maks. tętno maksymalne: | 37 (25 %) |
| Suma kalorii: | 1517232 kcal |
| Liczba aktywności: | 2944 |
| Średnio na aktywność: | 40.33 km |
| Więcej statystyk | |
Niedziela, 27 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Z wiatrem i pod wiatr.
Zgodnie z prognozami meteo dziś mocno wiało.Dość miło mi się jechało od Głębokiego przez Tanowo, Tatynię do Jasienicy, bo wiatr mi sprzyjał, natomiast w czasie jazdy do Trzebieży wiatr już był znacznie mniej korzystny. Droga powrotna przez Jasienicę, Police, Siedlice itd - była już zdecydowanie mniej przyjemna, bo wiatr wiał z boku lub w twarz. Wydaje mi się jednak, że siła wiatru była mniejsza niż zapowiadano, natomiast było cieplutko co łagodziło skutki wiatru.

Pamiątkowa tablica przy kościele w Niekłończycy.

Pusta uliczka w Trzebieży, bo to przecież po sezonie.

Ciekawy budynek w Siedlicach ciągle jeszcze nie wykończony, ziemia jednak już chyba nie jest potrzebna ?

Tuż przy szosie w Pilchowie buszowała w liściach rodzina dzików, która nic sobie nie robiła z równie dużej grupy gapiów - nie podchodziłem bliżej by nie płoszyć jednych i drugich -:)

Pamiątkowa tablica przy kościele w Niekłończycy.

Pusta uliczka w Trzebieży, bo to przecież po sezonie.

Ciekawy budynek w Siedlicach ciągle jeszcze nie wykończony, ziemia jednak już chyba nie jest potrzebna ?

Tuż przy szosie w Pilchowie buszowała w liściach rodzina dzików, która nic sobie nie robiła z równie dużej grupy gapiów - nie podchodziłem bliżej by nie płoszyć jednych i drugich -:)
- DST 65.00km
- VMAX 25.20km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 598kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Dystans prawie maratoński.
Dziś było słonecznie i ciepło ale z lekka wiał wiatr. Ograniczyłem się do sprawdzenia jak aktualnie wygląda budowa ścieżki rowerowej zza Dobrej w kierunku miejscowości Łęgi. Okazuje się, że już jest przygotowany grunt do przedłużenia ścieżki spod Łęgów do szosy, która łączy Buk i Stolec. Niezbyt to dużo ale mnie takie drobiazgi też cieszą. Według mojego nazewnictwa przejechałem dziś pętlę sławoszewską z lekka wydłużoną.

To zdjęcie wspomnianej powyżej ścieżki - proszę mi wierzyć, że nawierzchnia jest całkiem dobrej jakości a ciemne plamy to wilgoć.

To zdjęcie wspomnianej powyżej ścieżki - proszę mi wierzyć, że nawierzchnia jest całkiem dobrej jakości a ciemne plamy to wilgoć.
- DST 41.00km
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 363kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Pętla dobieszczyńska - we mgle.
Kiedy rano wyjeżdżałem z domu faktycznie była mgła i towarzyszyła mi w drodze aż do Dobieszczyna, gdzie pojechałem przez Pilchowo i Tanowo. Potem już było całkiem dobrze, chociaż znowu nie pokazało się słonce. Z Dobieszczyna pojechałem przez Stolec, Rzędziny do miejscowości Łęgi i tu skorzystałem z nowej, asfaltowej alejki w kierunku Dobrej. Droga ta omija Buk, jest asfaltowa i wąska - dziś nadal trwały przy niej prace porządkowe na poboczach. Z Dobrej tradycyjna trasą, czyli przez Wołczkowo, Głębokie lasem dojechałem do domu.

Niszczejący pałac w miejscowości Stolec. tu więcej

Brama wjazdowa do tego pałacu, kiedyś bardzo efektowna teraz bliska ruinie.

Doga do miejscowości Rzędziny, też w kiepskim stanie.

Ruiny zabudowań w Rzędzinach i słupki imitujące te graniczne.

Jeszcze jedna ruina z Rzędzin.

Coś weselszego - w miłym towarzystwie.

Jak pies z kotem ?

A niech sobie idzie !

Niszczejący pałac w miejscowości Stolec. tu więcej

Brama wjazdowa do tego pałacu, kiedyś bardzo efektowna teraz bliska ruinie.

Doga do miejscowości Rzędziny, też w kiepskim stanie.

Ruiny zabudowań w Rzędzinach i słupki imitujące te graniczne.

Jeszcze jedna ruina z Rzędzin.

Coś weselszego - w miłym towarzystwie.

Jak pies z kotem ?

A niech sobie idzie !
- DST 53.00km
- VMAX 24.10km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 505kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Przez Trzeszczyn do Polic i z powrotem.
Co prawda rano był szron ale potem stopniowo robiło się co raz cieplej, więc z przyjemnością wsiadłem na rower, by przez Głębokie, Tanowo, Trzeszczyn pojechać do Polic i co mi się rzadko zdarza tym razem wracałem tą samą drogą.Dziś przy budowie ścieżki rowerowej było sporo pracowników i wyraźnie widać postęp, spore odcinki drogi Tanowo - Trzeszczyn przejeżdżałem niewykończoną ścieżką rowerową.

Za leśniczówką przy ulicy Modrej jest "Polana sportowa" tu ciągle widać jeszcze kolory jesieni.

A 3 km dalej w centrum Pilchowa, tuż przy szosie jabłoń z owocami, których przezornie nikt nie zbiera bo z pewnością mają w sobie cała tablicę Mendelejewa wprost ze spalin samochodów.

Pod Trzeszczynem - na horyzoncie kominy Kombinatu Chemicznego.

W drodze powrotnej zaglądnąłem nad Syrenie stawy, gdzie trwają prace nad ich oczyszczaniem w ramach budowy arboretum, mówiąc prościej ogrodu dendrologicznego.

Za leśniczówką przy ulicy Modrej jest "Polana sportowa" tu ciągle widać jeszcze kolory jesieni.

A 3 km dalej w centrum Pilchowa, tuż przy szosie jabłoń z owocami, których przezornie nikt nie zbiera bo z pewnością mają w sobie cała tablicę Mendelejewa wprost ze spalin samochodów.

Pod Trzeszczynem - na horyzoncie kominy Kombinatu Chemicznego.

W drodze powrotnej zaglądnąłem nad Syrenie stawy, gdzie trwają prace nad ich oczyszczaniem w ramach budowy arboretum, mówiąc prościej ogrodu dendrologicznego.
- DST 42.00km
- VMAX 27.50km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 365kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Ponownie na szlaku bielika.
Wziąłem sobie do serca uwagi z blogu, że ominąłem spory kawałek szlaku, więc dziś skorzystałem z dobrej pogody i w ramach rehabilitacji ponownie pojechałem pod Moczyły. Tym razem skorzystałem z wypróbowanej trasy a więc Gumieńce, Warzymice, Karwowo, Smolęcin, Kołbaskowo no i w końcu Moczyły. Jadąc w kierunku Siadła Dolnego doceniłem opatrzność, która skierowała mnie na ten właśnie kierunek, bo jazda od strony Siadła Dolnego jest znacznie trudniejsza, niż ta którą wybrałem. Wygodnie więc dojechałem do Siadła Dolnego a potem znaną mi trasą przez Kurów, Ustowo, Rondo Hakena, Gumieńce, centrum miasta do domu.

A to już Kołbaskowo z piękną wizytówką na dzień dobry.

Robiąc poprzednie zdjęcie ledwo zdążyłem się odwrócić, by "złapać" pociąg jadący z Niemiec, stąd jakość tego zdjęcia.

Przy drodze do Moczył - smutny widok.

Szlak bielika - malowniczy odcinek drogi do Siadła Dolnego.

Do Siadła Dolnego już całkiem blisko.

W oddali most na autostradzie - widok ze szlaku.

Holownik na Odrze.

Pan wędkarz jednak chyba mnie widział mimo, że odległość była spora.

Na koniec jeszcze jedno ujęcie odpływającego holownika.

A to już Kołbaskowo z piękną wizytówką na dzień dobry.

Robiąc poprzednie zdjęcie ledwo zdążyłem się odwrócić, by "złapać" pociąg jadący z Niemiec, stąd jakość tego zdjęcia.

Przy drodze do Moczył - smutny widok.

Szlak bielika - malowniczy odcinek drogi do Siadła Dolnego.

Do Siadła Dolnego już całkiem blisko.

W oddali most na autostradzie - widok ze szlaku.

Holownik na Odrze.

Pan wędkarz jednak chyba mnie widział mimo, że odległość była spora.

Na koniec jeszcze jedno ujęcie odpływającego holownika.
- DST 41.00km
- VMAX 27.90km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 338kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 20 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
We mgle porannej.
Co prawda planowałem na dziś sprawdzenie jak wygląda część szlaku bielika, której wczoraj nie poznałem ale gęsta mgła odstraszyła mnie od jazdy w tamte strony. Spokojnie przez las dotarłem do ścieżki rowerowej na Głębokim i pojechałem nią za Tanowo, gdzie skręciłem na Węgornik. Nie było sensu zaglądać nad jezioro Świdwie, bo mgła była niemiłosierna. Dalsza jazda to lasem do Grzepnicy a potem kolejno Dobra, Lubieszym, Dołuje, Skarbimierzyce, Gumieńce, Turzyn skąd już tylko 3 km do domu. Gdy dojeżdżałem do domu pokazało się słońce ale po obiedzie nie wziąłem przykładu z 'rammzesa' i nie wyjechałem znowu za miasto. Nie te lata, niestety.

We mgle pod lasem o poranku.

Poranny trening.

Na krzewach zostały jeszcze kolory jesieni.

Zamglone Pilchowo.

Na rozstajnych drogach pod Tanowem.

We mgle pod lasem o poranku.

Poranny trening.

Na krzewach zostały jeszcze kolory jesieni.

Zamglone Pilchowo.

Na rozstajnych drogach pod Tanowem.
- DST 45.00km
- VMAX 31.40km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 404kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Kolejny raz pętlą jasienicką.
Dzień pochmurny, chłodny i tylko lekki wiatr, ledwo odczuwalny, zatem dobra pogoda na nieco dłuższą wycieczkę, niż ostatnio. Trasa tradycyjna, którą nazwałem pętlą jasienicką a więc kolejno Głębokie, Siedlice, Police, Jasienica, Tatynia, Tanowo, Głębokie i przy zapadającym zmroku lasem do domu.


Nie omieszkałem zatrzymać się nad Uroczyskiem, by sprawdzić jak prezentuje się późną jesienią przy czym skorzystałem z możliwości jakie daje mi mój aparat fotograficzny, bo de facto aktualnie jesienne kolory nie są już tak wyraziste, jak na zdjęciach, no ale raz mogę sobie pozwolić na "korektę" tego co prezentuje aktualnie przyroda.

Na zdjęciu obiekt z Siedlic, teraz go lepiej widać bo liście drzew i krzewów go nie zasłaniają. Przypomnę, że chyba ze dwa lata były tam tylko fundamenty i tablica z napisem "przyjmę ziemię" - obecnie prezentuje się sympatycznie.


Nie omieszkałem zatrzymać się nad Uroczyskiem, by sprawdzić jak prezentuje się późną jesienią przy czym skorzystałem z możliwości jakie daje mi mój aparat fotograficzny, bo de facto aktualnie jesienne kolory nie są już tak wyraziste, jak na zdjęciach, no ale raz mogę sobie pozwolić na "korektę" tego co prezentuje aktualnie przyroda.

Na zdjęciu obiekt z Siedlic, teraz go lepiej widać bo liście drzew i krzewów go nie zasłaniają. Przypomnę, że chyba ze dwa lata były tam tylko fundamenty i tablica z napisem "przyjmę ziemię" - obecnie prezentuje się sympatycznie.
- DST 45.00km
- VMAX 28.10km/h
- Temperatura 3.0°C
- Kalorie 399kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
W przeciwnym kierunku niż zwykle.
Mglisty, chłodny dzień ale nez wiatru. Pojechałem dziś faktycznie w przeciwnym kierunku niż to zazwyczaj bywało. Kolejno Las Arkoński (prace przy Syrenich stawach trwają), Głębokie, Pilchowo. Bartoszewo, Sławoszewo, Dobra, Lubieszyn, Dołuje, Będargowo, Warzymice, Gumieńce - przez cmentarz (wreszcie już bez liści) Santocką do domu.
Lubię się zatrzymywać na mostku pod Sławoszewem, dziś jednak widok stąd nie był zbyt ciekawy, bo było mglisto.

Chyba trudno poznać co to za droga, bo zdjęcie wykonałem korzystając ze sporego zoom'u - a jest to trasa Dobra - Lubieszyn na odcinku bliskim Lubieszyna.
Lubię się zatrzymywać na mostku pod Sławoszewem, dziś jednak widok stąd nie był zbyt ciekawy, bo było mglisto.

Chyba trudno poznać co to za droga, bo zdjęcie wykonałem korzystając ze sporego zoom'u - a jest to trasa Dobra - Lubieszyn na odcinku bliskim Lubieszyna.
- DST 44.00km
- VMAX 27.10km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 391kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Pogoda nam sprzyja !
Z samego rana pojechałem oglądnąć jak wygląda stan robót na obwodnicy śródmiejskiej i tym razem nie znajduję powodów do optymizmu. Na ulicy Wszystkich Świętych wyraźny zastój w pracach (vide zdjęcie poniżej). Z ulicy Duńskiej skręciłem w boczne uliczki, na których dotąd nigdy nie byłem i odniosłem miłe wrażenia. Fajnie sobie ludzie tam mieszkają. Następnie ulicą Podbórzańską dojechałem do Dębów Bogusława, skąd jest już tylko 2 km do miejscowości Siedlice leżącej pod Policami. Pokręciłem się po Policach, by potem lasem wrócić znowu do Siedlic. Dalsza trasa stereotypowa, bo kolejno Leśno Górne, Pilchowo, Głębokie, las Arkoński i dom. Niezbyt długa wycieczka przy wybornej pogodzie. Oby tak dalej.

Tak ładnie nadal prezentują się róże pod oknem mego mieszkania.

Górna część ulicy Wszystkich Świętych - niestety nihil novi.

Mnóstwo choinek w pobliżu wysypiska śmieci pod Leśnem Górnym z kolorowymi "załącznikami".

Dziś ramiona wiatraka prądotwórczego były w bezruchu, bo wiatr był ledwo odczuwalny.

Tak ładnie nadal prezentują się róże pod oknem mego mieszkania.

Górna część ulicy Wszystkich Świętych - niestety nihil novi.

Mnóstwo choinek w pobliżu wysypiska śmieci pod Leśnem Górnym z kolorowymi "załącznikami".

Dziś ramiona wiatraka prądotwórczego były w bezruchu, bo wiatr był ledwo odczuwalny.
- DST 35.00km
- VMAX 24.00km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 264kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 listopada 2011
Kategoria Wokół Szczecina
Poranny szron, niestety.
Często w soboty wybieram dzisiejszą trasę więc spokojnie pojechałem przez cmentarz (ciągle groby bliskich wymagają opieki, bo są nadal zasypywane opadającymi liśćmi), wstąpiłem do Tesco, gdzie dziś były tłumy klientów a następnie przez Rondo Hakena, Warzymice, Będargowo, Warnik, Bobolin, Stobno, Mierzyn, Gumieńce do domu. O godzinie trzynastej, gdy przejeżdżałem przez Bobolin to w cieniu widać było oszronioną trawę, zatem mamy przedsmak zimy. Dzień jednak był przyjemny, wiatr niewielki, no i świeciło słonce.

Z przyjemnością jechałem dziś tą drogą do Warnika. Faktycznie razi brak drzew na poboczach, no ale widać niestety nie można było ich uratować.

Przez ogrodzenie ogródków działkowych zrobiłem zdjęcie blokowiska na osiedlu Kaliny po to, by pokazać nieskazitelny, delikatny błękit nieba.

Z przyjemnością jechałem dziś tą drogą do Warnika. Faktycznie razi brak drzew na poboczach, no ale widać niestety nie można było ich uratować.

Przez ogrodzenie ogródków działkowych zrobiłem zdjęcie blokowiska na osiedlu Kaliny po to, by pokazać nieskazitelny, delikatny błękit nieba.
- DST 33.00km
- VMAX 23.80km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 258kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



