Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236816.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wokół Szczecina

Dystans całkowity:118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Maks. tętno maksymalne:37 (25 %)
Suma kalorii:1517232 kcal
Liczba aktywności:2944
Średnio na aktywność:40.33 km
Więcej statystyk
Piątek, 20 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla jasienicka plus centrum Szczecina.

Świetna pogoda, więc pojechałem przez Pilchowo, Trzeszczyn do Jasienicy, gdzie musiałem zmieniać dętkę w przednim ( na szczęście) kole, chociaż doszły do tego kłopoty z pompką, które po 2 kilometrach udało mi się przezwyciężyć. Potem Tatynia, Tanowo (chyba już nie ma wątpliwości, że na odcinku do Pilchowa wreszcie są prowadzone prace nad budową ścieżki rowerowej), Pilchowo, Głębokie, Plac Zgody w centrum miasta i powrót do domu.

Wyjeżdżając z Trzeszczyna zauważyłem intensywny, biały dym z komina Kombinatu Chemicznego w Policach ale nim wyjąłem z sakwy aparat fotograficzny to widok przestał być atrakcyjny, co widać na zdjęciu.

Widok na ulicę Obrońców Stalingradu z Placu Zgody, chodniki zastawione autami, ohyda !
Niedziela, 15 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Po dniu przerwy.

Od wielu lat wczorajszą sobotę przesiedziałem w domu, bo cały dzień padał deszcz. Dziś tradycyjna rundka przez Rondo Hakena, Warzymice, Dołuje, Redlicę, Bezrzecze do Lasku Arkońskiego, skąd do domu.

Ptaki na przewodach.

Lada dzień bociany opuszczą Polskę a dziś udało mi się zrobić zdjęcie bocianowi, który usiadł na desce, która chyba miała być kiedyś podstawą gniazda dla tych ptaków. Rok temu na tej platformie, gdzie czasami zatrzymują się bociany zrobiłem zdjęcie parze tych ptaków.
Wtorek, 10 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Pętla "jasienicka".

Rano kompletnie nie miałem ochoty pojechać gdzieś dalej, zwłaszcza że sporo czasu spędziłem w lesie na pogawędce, potem jednak ruszyłem przez Pilchowo w kierunku Tanowa. Początkowo planowałem wrócić z Bartoszewa lasem do domu, dotarłem jednak do Tanowa, skąd już luźniej ruszyłem przez Trzeszczyn,brzegiem Kombinatu do Jasienicy a potem Tatynia, Tanowo, Pilchowo, Głębokie i lasem do domu. Dla swoich celów tę trasę nazwałem "pętlą jasienicką".

Na zdjęciu znowu komin Kombinatu Chemicznego w Policach.
Sobota, 7 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Przęsocin.

Pochmurno, chłodniej - przez dzielnice Niebuszewo, Żelechowo, Golęcin - Szosą Polską do Przęsocina, polami na Warszewo, Osów, Głębokie, parę rundek leśnymi alejkami i do domu. W wielu miejscowościach Polski ulewne deszcze, lecz w Szczecinie spokojnie.

Widok na Szczecin z ulicy Rugiańskiej.
Środa, 4 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Po deszczowym dniu przerwy.

Wyjechałem z domu na tyle wcześnie, by uniknąć ulewy w południe - widziałem tylko jej ślady, bo była ulewą lokalną. Trasa bardzo tradycyjna, bo przez Pilchowo (remont szosy trwa) Tanowo, Tatynię, Jasienicę do Polic, skąd przez Siedlice, Pilchowo do domu.


Zdjęcia sympatycznego bociana na dachu domu przy wjeździe do Tatyni gniazdo jest 500 metrów dalej.

A to już znacznie mniej sympatyczna sytuacja - wózek na zakupy z Netto w Syrenich Stawach w Lesie Arkońskim, kilka kilometrów od najbliższego obiektu tej firmy.
Niedziela, 1 sierpnia 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Spokojna niedziela.

Faktycznie był to spokojny dzień - dość późno wyjechałem z domu i po krótkim zastanowieniu, gdzie pojechać - pojechałem do Tatyni, oczywiście przez Tanowo. Powrót przez Tanowo i Bartoszewo, potem Pilchowo, Głębokie i dom. Rano tu i ówdzie widać było ślady porannego deszczu ale raczej poza Szczecinem.
Sobota, 31 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Znalazłem Alt Buchholz.

Tym razem za radą mm85 pojechałem szukać ruin po Alt Buchholz od strony budującego się ciągle kościoła, no i znalazłem te ruiny - ale tu już nic ciekawego. Stamtąd pojechałem przez Dęby Bogusława, Siedlice do Polic a po drobnych zakupach w Lidlu wróciłem przez Leśno Górne i Głębokie do domu.

Tak ładnie prezentuje się wieżowiec przy ulicy Bandurskiego, gdzie podobno są najdroższe mieszkania w Szczecinie.
Wtorek, 27 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Nie mogłem usiedzieć w domu.

Przed południem pojechałem przez Pilchowo (remont głównej drogi trwa) i Tanowo do Tatyni i tą samą drogą wróciłem do domu, z tym że zrobiłem dodatkowo parę rundek po lesie. Dość wcześnie wróciłem do domu, bo miałem wizytę UPC w celu podłączenia netu - ta "operacja" się nie powiodła ( mają podobno zmiany w konfiguracji systemu) więc nie mogąc usiedzieć w domu pojechałem znowu do lasu, by się zrelaksować.

Dość marne zdjęcie ze względu na duże kontrasty ale krowa tak sympatycznie mi się przeglądała, więc niech zostanie.
Niedziela, 25 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Przez Warszewo i Przęsocin do Polic.

Co prawda trochę wiało ale ogólnie pogoda była bardzo dobra. Pojechałem ulicą Duńską na Warszewo (vide znane z internetu gniazdo bocianie) a potem polami do miejscowości Przęsocin, skąd do Polic. W Lidlu drobne zakupy a potem do Siedlic. Tuż za tą miejscowością skręciłem leśną drogą (po deszczach była przejezdna) w kierunku Dębów Bogusława, praktycznie nie istniejących, następnie znowu znalazłem się na skraju pięknie rozbudowującej się dzielnicy Warszewo, potem Osów, zjazd do dzielnicy Głębokie i lasem do domu.

Na kościele widać kamerę internetową a z gniazda wystają głowy dwóch młodych bocianów.

Z zainteresowaniem obserwuję budowę domu z bali w Przęsocinie, to stan na dziś.
Czwartek, 22 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Ostatni dzień lipcowych upałów ?

Według prognoz pogody w Szczecinie jutro ma być normalna, letnia pogoda - pożyjemy, zobaczymy. Dziś przejechałem przez Gumieńce, Rondo Hakena, Warzymice (bocian siedział na dachu budynku i obserwował gniazdo z dwoma młodymi), Będargowo, Dołuje, Wąwelnica (tu przygoda, bo tym razem musiałem wymieniać dętkę w przednim kole), Bezrzecze,lasem do leśniczówki przy ulicy Miodowej (polecam dostepną wodę z kranu na zewnątrz obiektu) i do domu.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl