Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236816.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Wokół Szczecina

Dystans całkowity:118724.60 km (w terenie 240.00 km; 0.20%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Maks. tętno maksymalne:37 (25 %)
Suma kalorii:1517232 kcal
Liczba aktywności:2944
Średnio na aktywność:40.33 km
Więcej statystyk
Wtorek, 20 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Sympatyczny dzień.

Tym razem, po dniu przerwy, pojechałem nieco dalej. Pilchowo, Tanowo, Tatynia, Jasienica, Dębostrów, Trzebież, Brzóski, Warnołęka, Nowe Warpno i z powrotem przez Dobieszczyn, Tanowo do domu. Parę kilometrów po wyjeździe z Nowego Warpna znowu nawaliła mi dętka w tylnym kole. Dętka była wcześniej klejona i pod wpływem wysokiej temperatury łatka (chińska !!!) przykleiła się do opony i rozszczelniła, z trudem udało mi się ją wyciągnąć. W planach miałem wypad do Rieth ale bałem się już ryzykować.

Na zdjęciu centrum Trzebieży.

Sympatyczny basen w Gminnym Ośrodku w Trzebieży - wstęp 5 złotych.

A tak wygląda Ośrodek Wypoczynku w Trzebieży.
Tak ładnie prezentują się przystanki autobusowe na północ od Trzebieży.

Nowe Warpno - boisko z cyklu Orliki oraz kolorowe domki.

Nowe Warpno - droga do campingu i 3 baterie (chyba) słoneczne.

Nowe Warpno - w oddali kościół i ratusz. Cicho i spokojnie tyle, że dość daleko.
Niedziela, 18 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Dobre tempo prac drogowych.

Co do trasy to nihil novi, bo jeżdżę stale po tych samych drogach. Rondo Hakena, potem Warzymice, gdzie udało mi się (nie do końca ) zrobić zdjęcie odlatującego bociana, gdy podszedłem zbyt blisko do miejsca, gdzie siedział - Będargowo, Dołuje, Lubieszyn skąd skręciłem remontowaną drogą do Dobrej. I tu niespodzianka, bo chociaż termin zakończenia prac na tej drodze o długości 4 km podano 30 września, to szosa już jest pokryta nowym asfaltem. Szkoda, że raczej nie będzie możliwości wykonania ścieżki rowerowej. Z Dobrej pojechałem przez Sławoszewo, Bartoszewo - objechałem w koło Tanowo i przez Pilchowo wróciłem do domu. Po obiedzie odwiedziny znajomej z ulicy Sołtysiej.
Piątek, 16 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Nadal upalnie.

Przez cmentarz do Ronda Hakena a potem Warzymice - Będargowo po 2 kilometrach Warnik, Bobolin, Siadło Dolne - Dołuje - Wąwelnica i tu skręciłem w ulicę Zieloną, która dochodzi do Ekologicznej Hodowli Kóz, Wołczkowo, Głębokie i lasem do domu. Uwagi kolegi "meak'a" na temat konserwacji łańcucha są bezcenne, dlatego też zostawiłem je na pulpicie komputera aby nie zapomnieć i wdrożyć w życie.
Czwartek, 15 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Tradycyjnie, Tatynia.

Dość nużąca jest pogoda, bo od kilku dnia stale około 30 stopni, słonecznie i bez deszczu - mimo to, z przyjemnością, zrobiłem sobie "klasyczną " rundkę do Tatyni. Oczywiście - Pilchowo, Siedlice, Police, Wieńkowo, Tatynia, Witorza, Tanowo, Pilchowo itd. Centrum Pilchowa ciągle jest rozgrzebane (główna droga) a ja mam nadzieję, że może to początek prac nad ścieżką rowerową do Tanowa ? Na poboczu drogi widać sporo płytek ale może to tylko na chodnik ?
Środa, 14 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Od Wąwelnicy do Dobrej przez pola.

Dziś korzystając z ciągle znakomitej pogody pojechałem do Ronda Hakena, potem Warzymice (zdjęcie bociana poniżej), Będargowo, Dołuje, Wąwelnica i tu jakieś licho mnie skusiło, żeby polną drogą jechać w kierunku zachodnim - spodziewałem się dotrzeć do Wołczkowa w okolicy hodowli kóz przy ulicy Zielonej, a znalazłem się na ulicy Granicznej w Dobrej. Przez pola rower musiałem prowadzić, po drodze widziałem zająca oraz samotną sarnę.Na dużej części ul. Granicznej jest już świeży asfalt. Z Dobrej pojechałem przez Wołczkowo, Głębokie i las do domu. A zdjęcie bociana zrobiłem w miejscowości Warzymice.
Wtorek, 13 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Krople deszczu - tylko krople.

Tym razem wybrałem się na wycieczkę razem z Łukaszem, miłośnikiem kąpieli w jeziorze na Bartoszewie. Oczywiście skoro Bartoszewo, to i pętla sławoszewska. Po drodze spadło parę kropli deszczu ale można mieć nadzieję, że późnych godzinach będzie u nas burza. Dzień jest wreszcie mniej upalny a słońce często zasłonięte chmurami. Na boisku sportowym w Dobrej, na ławce siedziały sobie spokojnie i długo dwa miejscowe bociany. Szkoda, że odległość do nich była zbyt duża, by zdjęcie było ciekawsze.
Piątek, 9 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Od centrum Szczecina po Jasienicę.

Wysoka temperatura nie wpływa na długość moich wycieczek. A dziś z konieczności musiałem wpaść do centrum miasta, by potem pojechać lasem do dzielnicy ( i jeziora) o nazwie Głębokie a potem Tanowo, Tatynia, Jasienica, Trzeszczyn, znowu Tanowo i przez Głębokie, a potem las do domu.

Obrazek rodzinny.
Czwartek, 8 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Z Lukasem.

Najpierw na cmentarz a potem runda z Lukasem a konkretnie przejazd "pętlą sławszowską" i była to bardzo sympatyczna wycieczka. Mój kolega wykąpał się w jeziorze bartoszewskim.
Wtorek, 6 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Po nocnym deszczu.

Wyraźnie się ochłodziło po nocnym deszczu. Dzisiejsza trasa to Leśno Górne - Police - Przęsocin - lasem pod bocianie gniazdo w dzielnicy Warszewo a stamtąd bocznymi ulicami wylądowałem na ulicy Chopina, potem Arkońska i wreszcie dom.

A to jest bocianie gniazdo na Warszewie, które można podglądać przez internet.
Niedziela, 4 lipca 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Upalnie.

Wysokie temperatury mi nie przeszkadzają, gorzej z oponami, ale o tym na końcu wpisu.Dziś trasa była podobna do wczorajszej, z tym że po przejechaniu Gumieniec nie pojechałem przez Rondo Hakena ale ulicą Radomską dotarłem do Cukrowej, potem Rajkowo, Ostoja, Przylep, Stobno, Dołuje, Lubieszyn i rozkopaną ulicą Graniczną do Dobrej. Obawiam się, że prace na tej ulicy nie zakończą się w planowanym terminie, czyli do końca września. Z Dobrej dojechałem do Wołczkowa i tu się zaczęły kłopoty z dętką w tylnym kole (a jakże by inaczej). Wczoraj było analogicznie, także po przejechaniu ca 30 km. Wczoraj jednak w domu dętkę mocno napompowałem i po zanurzeniu w wodzie nie było żadnych nieszczelności. Może przejechane kilometry plus wysoka temperatura powodują w lichej jakości dętce jakieś rozszczelnienia ? W drodze powrotnej do domu mocno dopompowałem tylne koło i po czterech godzinach pobytu w domu nie ma ubytku powietrza. Dotąd, a jeżdżę wiele lat, nigdy nie miałem tego typu kłopotów. Może to chińska produkcja ale tego nie sprawdzałem ?

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl