Wtorek, 26 października 2021
Kategoria Wokół Szczecina
Leśną drogą nr 27 pod Turznicę.
Kolejny dzień z łagodną pogodą, więc mogłem sobie pozwolić na wycieczkę na solidnym (?) dystansie przez Puszczę Wkrzańską, a konkretnie leśną drogą nr 27 pod leśniczówkę Turznica - dobrze utwardzona droga o długości ponad 5.5 km. Miło jechało się, bo dziś na tej drodze było zupełnie pusto i nawet zbieraczy grzybów nie widziałem.. Całość trasy na załączonej mapce. Wycieczka blisko 50 kilometrowa a na trasie spotkałem zaledwie kilka osób na rowerach. Czyżby sezon rowerowy miał się ku końcowi ?

Obiecująco prezentuje się budowa kościoła w Tanowie. © jotwu

Polana Sportowa - pusto o poranku.

Mimochodem zauważyłem tego pogrzybka tuż przy leśnej drodze nr 27

Leśniczówka Turznica.
- DST 47.00km
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 968kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Mocno okrężną drogą do Auchan.
Poranek był tym razem mocno chłodny ale dzień był słoneczny, więc temperatura szybko rosła i doszła do 12 stopni. Poniedziałek, więc to dzień zakupów w Auchan a tam dojechaliśmy przez Przecław, Karwowo, Smolęcin i obydwa Siadła.

Widok na Szczecin ze ścieżki rowerowej Przecław - Karwowo. © jotwu

W centrum miejscowości Przecław. © jotwu

Smolęcin - tablica informacyjna. © jotwu
- DST 38.00km
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 800kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 24 października 2021
Kategoria Niemcy
Przez Lubieszyn do Ladenthin.
Tym razem samotnie odbyłem wycieczkę na drugą stronę granicy mimo, że fragmentami miałem tym razem niezbyt przychylny wiatr.

Mnie nie podoba się ta budowa kościoła pod Mierzynem ale kiedy spytałem o opinię mieszkankę tej miejscowości była wręcz zauroczona tą budową i określiła ją, że kościół będzie piękny, może ?

W drodze do granicy w Lubieszynie.

Na rozjazdach w drodze do Schwennenz.

Przygraniczna miejscowość Neu Grambow.

To też miejscowość przygraniczna Schwennenz.

Para koni z miejscowości Linken.

Zamieściłem to zdjęcia, by pokazać na podstawie flagi pod jaki wiatr musiałem jechać do Ladenthin.

U sąsiadów też giną koty.

To tylko część hodowli gęsi w Ladenthin.
- DST 44.00km
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 932kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wreszcie przy sprzyjającej pogodzie.
Po kilku dniach wysoce niesprzyjającej pogodzie dziś było nieomal idealnie. Po chłodnym poranku cały czas świeciło słońce , co prawda nieco wiało ale na długich odcinakach naszej wycieczki ten wiatr był korzystny.

Kolejny obrazek z portu Kombinatu Azoty - jak zwykle statek z napisem cyrylicą, pewno z Rosji.

Przy drodze do Nowego Warpna. © jotwu

A to postać Rybaka w porcie Nowego Warpna. © jotwu
Widok z portu na Nowe Warpno . © jotwu
Leśna przecinka tuż za Tanowem. © jotwu - nawet Kuba załapał się na zdjęciu.

W oddali Nowe Warpno. © jotwu

Staw Wędkarski o poranku. © jotwu tuż pętlą komunikacyjną Głębokie.

Punkt postoju i Kuba. © jotwu
- DST 102.00km
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 2061kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 22 października 2021
Kategoria Auchan
Wiatr nieco zelżał, deszczu też mniej.
Mimo wszystko, a mam na myśli kaprysy pogody, wsiadłem na rower i przejechałem skromne 22 kilometry. Wiało cały czas a drobny deszcz złapał mnie dopiero w końcówce wycieczki. Jako ciekawostkę dodam, że mimo marnej pogody na rowerowym liczniku przy ulicy Ku Słońcu zostałem odnotowany jako nr 74, zatem sporo rowerzystów tamtędy przejeżdżało przede mną.

Po wczorajszej wichurze. © jotwu
- DST 22.00km
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 472kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 października 2021
Kategoria Komunikacyjnie.
Deszcz i wiatr silniejsze od mojej cyklozy.
Dziś miałem dość ambitne plany co do trasy wycieczki ale po pięciu kilometrach zmagań z deszczem i wiatrem wróciłem do domu.
- DST 14.00km
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 304kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 20 października 2021
Kategoria Pętla sławoszewska.
Pogoda na piątkę z plusem.
Nie będę się rozpisywał ale wspomnę, że kolejny raz odbyłem El Clasico czyli ulubioną pętlę sławoszewską.Ciepło i słonecznie, oby tak dalej.

Barwy jesieni w pobliżu miejsca, gdzie mieszkam.

Jesienna DDR'ka w Pilchowie.

Kotek na drodze prowadzącej do Płochocina.
- DST 31.00km
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 634kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Zaglądnęliśmy do portu barkowego Kombinatu Azoty.
Tym razem nie można uskarżać się na pogodę, bo była doskonała jak na tę porę roku. Z przyjemnością pojechaliśmy często powtarzaną trasą przez Jasienicę i Tatynię. Po drodze z ciekawością obserwuję jaki jest statek w porcie barkowym Zakładów Chemicznych Azoty, Bardzo często cumuje tam statek z nazwami na burcie w obcym języku, z reguły rosyjskim. Tak też było dzisiaj.

Kuba na początku wycieczki, ze smartfonem jak zwykle.

Kania spod Trzeszczyna - nie ruszyliśmy jej.

Kombinat Azoty Police mocno rozbudowuje się.

Tego statku (Sormowskij) dotąd nie widziałem w porcie barkowym Azotów.
- DST 44.00km
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 905kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nie skończyło się na Auchan.
Poranek zaczął się od drobnego deszczu ale potem pogoda poprawiła się, więc wspólnie z Kubą odbyliśmy tradycyjną trasę w poniedziałki czyli do Auchan na Ustowie. Po koniecznych zakupach wróciliśmy do domu ale jako ciekawostkę dodam jaki były wskazania rowerowego licznika przy ulicy Ku Słońcu. Gdy jechaliśmy w kierunku Au przed nami licznik odnotował zaledwie 50 rowerzystów, natomiast w drodze powrotnej było ich 60 - tak równo licznik nas potraktował. Po powrocie do domu zdecydowałem się odbyć już samotnie krótką wycieczkę tuż za leśniczówkę przy ulicy Miodowej aby tam podregulować hamulce i przetestować licznik Profex.
- DST 28.00km
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 października 2021
Kategoria Niemcy
Na polach żurawie a ja bez aparatu fotograficznego.
Tym razem pogoda była wielce łaskawa, więc samotnie pojechałem na drugą stronę granicy. Już pod Blankensee usłyszałem donośny klangor żurawi ale ich nie widziałem, natomiast tuż przed miejscowością Bismark było ich ogromnie dużo. Już w tytule z żalem wspomniałem, że aparat fotograficzny zostawiłem w domu, więc musiałem korzystać ze smartfona a jak wyszło, to widać na załączonych zdjęciach.

Gdzie sięgnąć wzrokiem wszędzie żurawie. © jotwu niestety nie wziąłem aparatu fotograficznego.

Te jasne plamki w oddali to też żurawie.

Jesienne kolory tuż za Pilchowem.

Tuż przy granicy kącik ku czci pograniczników. Kiedyś to był WOP teraz Straż Graniczna.
- DST 53.00km
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



