Czwartek, 25 października 2018
Powrót z Polic przez Przęsocin - odradzam.
Mapka z wycieczki.
Zmienna pogoda odstraszyła Kubę, by razem ze mną odbyć wycieczkę, więc volens nolens (chcąc nie chcąc) pojechałem sam. Z małym wyjątkiem była to trasa wielokrotnie powtarzana, bo przez Pilchowo, Tanowo do Polic. A ten mały wyjątek - może nawet nie taki mały - to powrót z Polic przez Przęsocin. Już po powrocie do domu oznajmiłem Kubie, że więcej nie będę powielać trasy Police - Przęsocin. Powrót jest prozaiczny, po prostu droga jest niebezpieczna przez spory ruch, brak ścieżki rowerowej i kiepski stan skrajnej części jezdni - nierówności, wyrwy itp. Nie wziąłem aparatu fotograficznego - zdjęcia Huawei.

Jeszcze bardziej jesienna Aleja Wojska Polskiego. © jotwu

Dymią kominy Kombinatu Azoty - dym w kierunku Polic. © jotwu

Pod Policami - słuszna uwaga. © jotwu

Osiedle na skraju Szczecina. © jotwu
Zmienna pogoda odstraszyła Kubę, by razem ze mną odbyć wycieczkę, więc volens nolens (chcąc nie chcąc) pojechałem sam. Z małym wyjątkiem była to trasa wielokrotnie powtarzana, bo przez Pilchowo, Tanowo do Polic. A ten mały wyjątek - może nawet nie taki mały - to powrót z Polic przez Przęsocin. Już po powrocie do domu oznajmiłem Kubie, że więcej nie będę powielać trasy Police - Przęsocin. Powrót jest prozaiczny, po prostu droga jest niebezpieczna przez spory ruch, brak ścieżki rowerowej i kiepski stan skrajnej części jezdni - nierówności, wyrwy itp. Nie wziąłem aparatu fotograficznego - zdjęcia Huawei.

Jeszcze bardziej jesienna Aleja Wojska Polskiego. © jotwu

Dymią kominy Kombinatu Azoty - dym w kierunku Polic. © jotwu

Pod Policami - słuszna uwaga. © jotwu

Osiedle na skraju Szczecina. © jotwu
- DST 41.00km
- VMAX 26.30km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1285kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Więcej słońca niż deszczu.
Nieco zmokliśmy jadąc na cmentarz - tam usuwanie mnóstwa mokrych liści z otoczenia grobów rodzinnych a potem sztampowo, bo Auchan - Ustowo - Kurów - Przecław itd już przy całkiem niezłej pogodzie.Niezła pogoda, bo zrobiło się słonecznie ale wiał dość silny wiatr.

Tęcza po deszczu który nas z lekka pokropił. © jotwu

Kuba pod wiaduktem na ulicy Południowej - schronienie przed deszczem. © jotwu

Tęcza po deszczu który nas z lekka pokropił. © jotwu

Kuba pod wiaduktem na ulicy Południowej - schronienie przed deszczem. © jotwu
- DST 28.00km
- VMAX 21.60km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Bardzo deszczowy wtorek.
Lało przez nieomal cały dzień i dopiero późnym wieczorem deszcz ustał i wtedy pojechaliśmy do lasu, by wykonać kilka kółek wokół kąpieliska Arkonka.

O zmierzchu przy Arkonce. © jotwu

Przy Arkonce późnym wieczorem. © jotwu

O zmierzchu przy Arkonce. © jotwu

Przy Arkonce późnym wieczorem. © jotwu
- DST 11.00km
- VMAX 19.80km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 października 2018
Kategoria Wokół Szczecina
W deszczu przez Ustowo, Kurów i Przecław.
Mapka
Kiedy piszę te słowa za oknem świeci słońce - ja nie miałem szczęścia w czasie porannej wycieczki, bo cały czas padał deszcz. Bez zdjęć ale nie ma czego żałować.
Kiedy piszę te słowa za oknem świeci słońce - ja nie miałem szczęścia w czasie porannej wycieczki, bo cały czas padał deszcz. Bez zdjęć ale nie ma czego żałować.
- DST 28.00km
- VMAX 19.40km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 949kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poranne mgły a potem słonecznie i ciepło.
Zasadnicza część wycieczki.
O poranku spełniliśmy swój obywatelski obowiązek biorąc udział w głosowaniu - Szczecin wtedy jeszcze był spowity gęstymi mgłami, co dodaje zdjęciom swoistego uroku. Dalsza część wycieczki to zwiedzanie otoczenia Syrenich Stawów. Żadne zdjęcia nie oddadzą uroku tego miejsca, które właśnie zostało przywrócone do zwiedzania - gorąco do tego zachęcam. Nieco pokręciliśmy się po alejkach wokół stawów, by potem pojechać wspólnie do Pilchowa. Tam Kuba oddalił się do wypełniania rodzinnych obowiązków a ja samotnie pojechałem przez Tanowo, Trzeszczyn i Jasienicę, by potem na parę chwil zatrzymać się w sklepie pp Osowskich w Tatyni. Powrót do domu przez Tanowo i Pilchowo.

We mgle porannej wieżowiec przy ulicy Bandurskiego. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie z ulicy Przyjaciół Żołnierza - ach ta mgła. © jotwu

Kuba na ulicy Przyjaciół Żołnierza. © jotwu

A tu Kuba na tarasie -teren Syrenich Stawów. © jotwu

Cieszy oczy obecne otoczenie Syrenich Stawów. © jotwu

Mglisty poranek na Syrenich Stawach. © jotwu

Syrenie Stawy - wielce udana inwestycja. © jotwu

Syrenie Stawy - mgła dodaje uroku ich otoczeniu. © jotwu

Łabędzie na Syrenich Stawach. © jotwu

Jasienica - wieża kościelna. © jotwu
O poranku spełniliśmy swój obywatelski obowiązek biorąc udział w głosowaniu - Szczecin wtedy jeszcze był spowity gęstymi mgłami, co dodaje zdjęciom swoistego uroku. Dalsza część wycieczki to zwiedzanie otoczenia Syrenich Stawów. Żadne zdjęcia nie oddadzą uroku tego miejsca, które właśnie zostało przywrócone do zwiedzania - gorąco do tego zachęcam. Nieco pokręciliśmy się po alejkach wokół stawów, by potem pojechać wspólnie do Pilchowa. Tam Kuba oddalił się do wypełniania rodzinnych obowiązków a ja samotnie pojechałem przez Tanowo, Trzeszczyn i Jasienicę, by potem na parę chwil zatrzymać się w sklepie pp Osowskich w Tatyni. Powrót do domu przez Tanowo i Pilchowo.

We mgle porannej wieżowiec przy ulicy Bandurskiego. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie z ulicy Przyjaciół Żołnierza - ach ta mgła. © jotwu

Kuba na ulicy Przyjaciół Żołnierza. © jotwu

A tu Kuba na tarasie -teren Syrenich Stawów. © jotwu

Cieszy oczy obecne otoczenie Syrenich Stawów. © jotwu

Mglisty poranek na Syrenich Stawach. © jotwu

Syrenie Stawy - wielce udana inwestycja. © jotwu

Syrenie Stawy - mgła dodaje uroku ich otoczeniu. © jotwu

Łabędzie na Syrenich Stawach. © jotwu

Jasienica - wieża kościelna. © jotwu
- DST 53.00km
- VMAX 29.10km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Tuniu - my też wjechaliśmy windą na kładkę.
Praktycznie rzecz biorąc to była wycieczka typu komunikacyjnego, bowiem wzorem Tuni postanowiliśmy sprawdzić jak prezentuje się niedawno otwarta winda połączona z kładką na ulicy Krzewinkowej. Do wspomnianego miejsca dojechaliśmy raczej niezbyt typowo, bo przez CC (mnóstwo liści przy grobach bliskich) , Przecław, Kurów i Ustowo. Kładka prezentuje się okazale, winda świetnie funkcjonuje. Niestety dziś nie wziąłem aparatu fotograficznego a zdjęcia wykonane przez smartfon nie są wstanie pokazać wyglądu tej inwestycji. Zachęcam do zaglądnięcia do stosownego wpisu nieocenionej Pani Tunisławy.

Drugie śniadanie w Przecławiu - to oczywiście Kuba . © jotwu

Jeszcze jeden jesienny obrazek. © jotwu

Ulica w Kurowie - a może to już Ustowo ? Widać jak wiało. © jotwu

Cel naszej wycieczki kładka przy ul. Krzewinkowej. © jotwu

Kładka przy ulicy Krzewinkowej - tablica informacyjna. © jotwu

Kładka z windą na Pomorzanach

Drugie śniadanie w Przecławiu - to oczywiście Kuba . © jotwu

Jeszcze jeden jesienny obrazek. © jotwu

Ulica w Kurowie - a może to już Ustowo ? Widać jak wiało. © jotwu

Cel naszej wycieczki kładka przy ul. Krzewinkowej. © jotwu

Kładka przy ulicy Krzewinkowej - tablica informacyjna. © jotwu

Kładka z windą na Pomorzanach
- DST 25.00km
- VMAX 28.30km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
A jednak słońce nas nie opuszcza.
Mapka z wycieczki.
Mój wczorajszy wpis o tym, że słońce już schowało się za chmurami a miałem na myśli, że teraz nastaną ponure, typowo jesienne dni okazał się przedwczesny, bowiem dzień był pełen słońca z czego skorzystaliśmy z radością. Największym zaskoczeniem wycieczki był ponowny widok dziesiątków żurawi tuż pod Ladenthin. Niestety były zbyt oddalone, by była możliwość dokonania satysfakcjonujących zdjęć. Co prawda Kuba starał się dojść do nich bliżej ale trzask pękniętej gałązki spowodował, że spłoszyły się i odleciały.

Miło się ogląda Dołuje z oddali. © jotwu

W głębi słupki graniczne pod Kościnem. © jotwu

Przy głównej szosie niemiecka DDR'ka. © jotwu

Kuba w Neu Grambow. © jotwu

Neu Grambow - pędzi pociąg z Polski. © jotwu

Uliczka w Schwenenz. © jotwu

Fotka ze Schwenenz - chmury okazały się nie groźne. © jotwu

Żurawie pod miejscowością Ladenthin. © jotwu

Żurawie w locie - 19 października 18 r. © jotwu

Kuba idzie przez pole by wykonać żurawiom zdjęcie z bliska. © jotwu
Mój wczorajszy wpis o tym, że słońce już schowało się za chmurami a miałem na myśli, że teraz nastaną ponure, typowo jesienne dni okazał się przedwczesny, bowiem dzień był pełen słońca z czego skorzystaliśmy z radością. Największym zaskoczeniem wycieczki był ponowny widok dziesiątków żurawi tuż pod Ladenthin. Niestety były zbyt oddalone, by była możliwość dokonania satysfakcjonujących zdjęć. Co prawda Kuba starał się dojść do nich bliżej ale trzask pękniętej gałązki spowodował, że spłoszyły się i odleciały.

Miło się ogląda Dołuje z oddali. © jotwu

W głębi słupki graniczne pod Kościnem. © jotwu

Przy głównej szosie niemiecka DDR'ka. © jotwu

Kuba w Neu Grambow. © jotwu

Neu Grambow - pędzi pociąg z Polski. © jotwu

Uliczka w Schwenenz. © jotwu

Fotka ze Schwenenz - chmury okazały się nie groźne. © jotwu

Żurawie pod miejscowością Ladenthin. © jotwu

Żurawie w locie - 19 października 18 r. © jotwu

Kuba idzie przez pole by wykonać żurawiom zdjęcie z bliska. © jotwu
- DST 45.00km
- VMAX 30.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 1394kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Słońce niestety już za chmurami.
Mapka z wycieczki.
Pesymistyczne prognozy pogody zaczynają się sprawdzać i w czasie drugiej części mojej wycieczki niebo gruntownie się zachmurzyło i już bez promieni słonecznych wracałem do domu. Pierwsza część trasy to przejazd wraz z Kubą przez Pilchowo do Leśna Górnego - tam się pożegnałem z Kubą i pojechałem przez Siedlice do Polic.Przebieg wycieczki można zobaczyć w załączonej mapce. Wspomnieć jednak muszę, że od portu barkowego przy Kombinacie Azoty trwa budowa ścieżki rowerowej do Jasienicy i prace są bliskie ukończenia. Miły elementem wycieczki była moja wizyta w sklepie pp Osowskich w Tatyni gdzie sporo czasu spędziłem na przyjacielskiej pogawędce.

Pewno ostatni raz jesienne kolory jeszcze w słońcu. © jotwu

"Obowiązkowe" zdjęcie spod podnóża lasu Arkońskiego. © jotwu

Bliska ukończenia inwestycja Syrenie Stawy. © jotwu

Gołąbek na podleśnej łące. © jotwu

Kombinat Azoty- port barkowy. © jotwu

Kombinat Azoty z dymiącym kominem. © jotwu

Powstaje kolejna ścieżka rowerowa, tym razem do Jasienicy. © jotwu

Zdjęcie spod Wieńkowa w ostatnich promieniach słońca. © jotwu
Pesymistyczne prognozy pogody zaczynają się sprawdzać i w czasie drugiej części mojej wycieczki niebo gruntownie się zachmurzyło i już bez promieni słonecznych wracałem do domu. Pierwsza część trasy to przejazd wraz z Kubą przez Pilchowo do Leśna Górnego - tam się pożegnałem z Kubą i pojechałem przez Siedlice do Polic.Przebieg wycieczki można zobaczyć w załączonej mapce. Wspomnieć jednak muszę, że od portu barkowego przy Kombinacie Azoty trwa budowa ścieżki rowerowej do Jasienicy i prace są bliskie ukończenia. Miły elementem wycieczki była moja wizyta w sklepie pp Osowskich w Tatyni gdzie sporo czasu spędziłem na przyjacielskiej pogawędce.

Pewno ostatni raz jesienne kolory jeszcze w słońcu. © jotwu

"Obowiązkowe" zdjęcie spod podnóża lasu Arkońskiego. © jotwu

Bliska ukończenia inwestycja Syrenie Stawy. © jotwu

Gołąbek na podleśnej łące. © jotwu

Kombinat Azoty- port barkowy. © jotwu

Kombinat Azoty z dymiącym kominem. © jotwu

Powstaje kolejna ścieżka rowerowa, tym razem do Jasienicy. © jotwu

Zdjęcie spod Wieńkowa w ostatnich promieniach słońca. © jotwu
- DST 46.00km
- VMAX 33.90km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1448kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Trochę więcej niż pętla sławoszewska.
Mapka z wycieczki.
Dość minorowe są prognozy pogody na następny tydzień, więc żeby wykorzystać to czym nas raczy słoneczna jesień pojechaliśmy pod Tanowo a wracaliśmy trasą przez Sławoszewo, Dobrą, Buk, Wołczkowo .... Kuba, już beze mnie, pokręcił się z konieczności po dodatkowych terenach.

Jesień na ulicy Bolesława Prusa. © jotwu

Jesienny obrazek tuż pod lasem Arkońskim. © jotwu

Świetna inwestycja realizowana w świetnym tempie. © jotwu

Na temat Syrenich Stawów. © jotwu

Obiekt na skraju Sławoszewa. © jotwu

A to dobrze nam znany pies z domu na zdjęciu powyżej. © jotwu
Dość minorowe są prognozy pogody na następny tydzień, więc żeby wykorzystać to czym nas raczy słoneczna jesień pojechaliśmy pod Tanowo a wracaliśmy trasą przez Sławoszewo, Dobrą, Buk, Wołczkowo .... Kuba, już beze mnie, pokręcił się z konieczności po dodatkowych terenach.

Jesień na ulicy Bolesława Prusa. © jotwu

Jesienny obrazek tuż pod lasem Arkońskim. © jotwu

Świetna inwestycja realizowana w świetnym tempie. © jotwu

Na temat Syrenich Stawów. © jotwu

Obiekt na skraju Sławoszewa. © jotwu

A to dobrze nam znany pies z domu na zdjęciu powyżej. © jotwu
- DST 38.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 16 października 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Po staremu czyli Przecław itd, itp.
Mapka z wycieczki.
Parę kilometrów z Kubą a potem Przecław, Ustowo i przez CC do domu - niezbyt dobrze wykorzystana świetna pogoda.

Pod Decathlonem - zdjęcie smartfonem. © jotwu

Kolejny raz widok spod ronda Hakena ale zdjęcie smartfonem. © jotwu
Parę kilometrów z Kubą a potem Przecław, Ustowo i przez CC do domu - niezbyt dobrze wykorzystana świetna pogoda.

Pod Decathlonem - zdjęcie smartfonem. © jotwu

Kolejny raz widok spod ronda Hakena ale zdjęcie smartfonem. © jotwu
- DST 22.00km
- VMAX 24.10km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 720kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



