Nadal ciepło ale na niebie pierwsze chmury.
Mapka z wycieczki.
Dość urozmaicony dzień, bo wpierw z konieczności pojechałem samotnie do centrum (fryzjer) a po powrocie do domu, już Kubą pojechaliśmy na zakupy nie do Auchan leczy do Lidla w Przecławiu - żeby było inaczej. Powrót do domu przez Warzymice i Stobno. Niestety na nowym smartfonie nie sprawdza się działanie Stravy, więc wróciłem do sprawdzonej aplikacji Endomondo.

Rokitnik z ogródka w Warzymicach. © jotwu

Panorama Szczecina - widok spod miejscowości Przylep. © jotwu
Dość urozmaicony dzień, bo wpierw z konieczności pojechałem samotnie do centrum (fryzjer) a po powrocie do domu, już Kubą pojechaliśmy na zakupy nie do Auchan leczy do Lidla w Przecławiu - żeby było inaczej. Powrót do domu przez Warzymice i Stobno. Niestety na nowym smartfonie nie sprawdza się działanie Stravy, więc wróciłem do sprawdzonej aplikacji Endomondo.

Rokitnik z ogródka w Warzymicach. © jotwu

Panorama Szczecina - widok spod miejscowości Przylep. © jotwu
- DST 38.00km
- VMAX 23.60km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 926kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Trudny powrót z Rzędzin.
Trwa przedłużone lato, więc i dziś pojechaliśmy na wycieczkę pod pięćdziesiątkę (ukłony dla Darka vel Strusia). Zanosiło się na klasyczną pętlę sławoszewską ale po minięciu miejscowości Buk zaproponowałem dojazd do Rzędzin - malutka wioska z kilkoma zabudowaniami gospodarskimi ale też i niewielką szkołą. Dojechać tam było bardzo łatwo, natomiast gorzej było z powrotem - nie mamy zwyczaju wracać tą samą drogą , został nam powrót polną drogą a na koniec rozległą łąką z krowami obojga płci - byczki jednak nie zrobiły nam żadnej krzywdy, nawet nie zainteresowały się naszą obecnością na tym odludziu. Przez Łęgi i Dobrą wróciliśmy do domu.

Jesienna Aleja Wojska Polskiego. © jotwu

Uroczysko 14 października 18 r. © jotwu

W centrum miejscowości Buk. © jotwu

Ścieżka rowerowa na obrzeżach Buku. © jotwu

Tuż przy ścieżce rowerowej pod Bukiem ślady działania bobrów. © jotwu
Tuż przy ścieżce rowerowej pod Bukiem ślady działalności bobrów. © jotwu
Mapka

Jesienna Aleja Wojska Polskiego. © jotwu

Uroczysko 14 października 18 r. © jotwu

W centrum miejscowości Buk. © jotwu

Ścieżka rowerowa na obrzeżach Buku. © jotwu

Tuż przy ścieżce rowerowej pod Bukiem ślady działania bobrów. © jotwu
Tuż przy ścieżce rowerowej pod Bukiem ślady działalności bobrów. © jotwu
- DST 47.00km
- VMAX 33.50km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 października 2018
Kategoria Auchan
Samotnie i bez nagród, niestety.
W centrum miasta zostawiłem Kubę i pojechałem samotnie do Auchan, gdzie zrobiłem drobne zakupy, by potem okrężną drogą pojechać do domu. Ta okrężna droga prowadziła przez Kurów, Przecław, Warzymice, Stobno i Mierzyn. Bezchmurne niebo i nadal bardzo ciepło. Bardzo się cieszyłem z faktu, że mój nowy smartfon funkcjonuje pod Androidem, bo liczyłem na swój powrót do aplikacji Strava - owszem aplikacja dostrzega mnie lecz nie pokazuje całej trasy wycieczki. Być może ani ja ani też Kuba nie potrafimy w sposób właściwy skonfigurować smartfona. Jutro przetestuję czy podobne problemy będę miał z Endomondo - oby nie. Dziś nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego, stąd musiałem posługiwać się smartfonem. Ciekawostka - dziś przekroczyłem jedenasty tysiąc kilometrów w tym roku i nie dostałem z tego tytułu żadnej nagrody. Jestem zdruzgotany :-)

Uliczka w Przecławiu i kwitnąca malwa. © jotwu

Uliczka w Przecławiu i kwitnąca malwa. © jotwu
- DST 33.00km
- VMAX 25.50km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Vivat aura !
Trwa wyśmienita pogoda, więc odrzucamy wszelkie obowiązki i ruszamy w świat - po długiej wycieczce przetestujemy pizzę w Dobrej. Niestety mój nowy smartfon Huawei nie sprostał wymogom Stravy i pokazał zaledwie część wycieczki. Nieco lepiej wypadło Endomondo - dzięki tej aplikacji mogę zobaczyć drugą część trasy. Nie zamieszczam tych niepełnych mapek. A trasa to przez Pilchowo i Tanowo do Dobieszczynaa, skąd pojechaliśmy na drugą stronę granicy. Było więc kolejno Glashütte ,Grünhof , Rothenklempenow, Mewegen, Blankensee - to po drugiej stronie granicy a po naszej Buk, Dobra, Bezrzecze skąd do domu już tylko 6 km. "Nagroda " za mnogość kilometrów pizza w Dobrej - smaczna, warta zachodu. Jako ciekawostkę dodam, że tuż po przejechaniu na drugą stronę granicy dobiegł nas donośny klangor żurawi, które wysoko na niebie tworzyły ogromny klucz pędząc gdzieś na zachód - były zbyt daleko, by wykonać fotografię.

Rowerowa ścieżka po stronie niemieckiej. © jotwu

Na pastwisku pod Grunhof - 12/10/18 r. © jotwu

Jeszcze raz jesienne kolory. © jotwu

Kuba i konik z Grunhof. © jotwu

A tu nasz znajomy konik z Grunhof już bez Kuby. © jotwu

Kuba pod ciągle kwitnącą daturą w Pampow. © jotwu

Rowerowa ścieżka po stronie niemieckiej. © jotwu

Na pastwisku pod Grunhof - 12/10/18 r. © jotwu

Jeszcze raz jesienne kolory. © jotwu

Kuba i konik z Grunhof. © jotwu

A tu nasz znajomy konik z Grunhof już bez Kuby. © jotwu

Kuba pod ciągle kwitnącą daturą w Pampow. © jotwu
- DST 73.00km
- VMAX 29.80km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Nie wszystko się udało, bo ...
Wyśmienita pogoda, więc pełni entuzjazmu ruszyliśmy - jak się wydawało - na długą wycieczkę poza granicę.Jednak po przejechaniu 16 kilometrów realia nie były już dla nas łaskawe i trzeba było mocno zmodyfikować hurra optymistyczne plany. Na prośbę Kuby nie wspomnę jakie to były realia. A jednak znaleźliśmy czas, by wstąpić do Decathlonu - dobrze, że był pod ręką, jak też i do Auchan. O 15:00 na cyfrowym termometrze przy ulicy Ku Słońcu była temperatura 23.4 stopni C - oby tak dalej.

Kuba na alejce cmentarnej. © jotwu

Widok z ulicy Witkiewicza. © jotwu

Jesiennie pod Kołbaskowem. © jotwu

W głębi obiekty firmy Amazon. © jotwu

Wczoraj z mojego okna. © jotwu

Kuba na alejce cmentarnej. © jotwu

Widok z ulicy Witkiewicza. © jotwu

Jesiennie pod Kołbaskowem. © jotwu

W głębi obiekty firmy Amazon. © jotwu

Wczoraj z mojego okna. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 27.10km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Jak to określa Kuba dziś było komunikacyjnie.
Niestety moja niezrównana Nokia 930 odmówiła posłuszeństwa więc musiałem pojechać do salonu Orange, by zmienić telefon na system androida i na tym skończyła się moja wycieczka w dniu dzisiejszym w towarzystwie Kuby.
- DST 18.00km
- VMAX 29.60km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Przez Sławoszewo i Grzepnicę.
Mapka z wycieczki widok z "lotu ptaka".
Dość okrężną drogą dotarliśmy dziś do miejscowości Dobra - w sumie jednak była to bardzo miła wycieczka chociaż sporo kilometrów jechaliśmy przez pola i leśne drogi.Dodatkowym smaczkiem naszej wycieczki był ambitny plan Kuby, by właśnie dziś dokręcić brakujące kilometry do ośmiu tysięcy w roku - plan został wykonany. Moje uznanie Kuba - życzę Ci 10 000 km na koniec roku.

Na skraju lasu Arkońskiego - widok z ulicy Kochanowskiego. © jotwu

W Pilchowie o poranku. © jotwu

Stado baranów w Grzepnicy. © jotwu

Jesienią - tuż za Grzepnicą. © jotwu

Urok jesiennych kolorów - 9 października 18 r. © jotwu

Jeszcze raz kolorowa jesień. © jotwu
Dość okrężną drogą dotarliśmy dziś do miejscowości Dobra - w sumie jednak była to bardzo miła wycieczka chociaż sporo kilometrów jechaliśmy przez pola i leśne drogi.Dodatkowym smaczkiem naszej wycieczki był ambitny plan Kuby, by właśnie dziś dokręcić brakujące kilometry do ośmiu tysięcy w roku - plan został wykonany. Moje uznanie Kuba - życzę Ci 10 000 km na koniec roku.

Na skraju lasu Arkońskiego - widok z ulicy Kochanowskiego. © jotwu

W Pilchowie o poranku. © jotwu

Stado baranów w Grzepnicy. © jotwu

Jesienią - tuż za Grzepnicą. © jotwu

Urok jesiennych kolorów - 9 października 18 r. © jotwu

Jeszcze raz kolorowa jesień. © jotwu
- DST 43.00km
- VMAX 28.40km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Setki żurawi na polach pod Ladenthin.
Mapka z wycieczki.
Po chłodnym poranku nastała wyborna pogoda z której dość nieźle skorzystaliśmy. Trasę wycieczki pokazuje załączona mapka, więc nie będę się na ten temat rozpisywał. Zaczęło się od tradycyjnych zakupów w Auchan po których ruszyliśmy "w świat". Jeszcze nigdy o tej porze roku nie widziałem tak ogromnych ilości żurawi, jakie dziś widzieliśmy na polach poniżej miejscowości granicznej Ladenthin. Niestety dystans do nich był zbyt duży, by zdjęcia mogły być satysfakcjonujące.

W oddali zabudowania marketu Auchan, gdzie często zaglądamy. © jotwu

W oddali Szczecin - widok prawie spod Kołbaskowa. © jotwu

Zapowiedź ciekawej inwestycji spod Smolęcina. © jotwu

Żurawie pod Ladenthin, szkoda że tak daleko. © jotwu

droga do Schwenenz spod Bobolina. © jotwu

Kto wie jaka to roślina - zajmuje duże połacie pól po obu stronach granicy ? © jotwu
Po chłodnym poranku nastała wyborna pogoda z której dość nieźle skorzystaliśmy. Trasę wycieczki pokazuje załączona mapka, więc nie będę się na ten temat rozpisywał. Zaczęło się od tradycyjnych zakupów w Auchan po których ruszyliśmy "w świat". Jeszcze nigdy o tej porze roku nie widziałem tak ogromnych ilości żurawi, jakie dziś widzieliśmy na polach poniżej miejscowości granicznej Ladenthin. Niestety dystans do nich był zbyt duży, by zdjęcia mogły być satysfakcjonujące.

W oddali zabudowania marketu Auchan, gdzie często zaglądamy. © jotwu

W oddali Szczecin - widok prawie spod Kołbaskowa. © jotwu

Zapowiedź ciekawej inwestycji spod Smolęcina. © jotwu

Żurawie pod Ladenthin, szkoda że tak daleko. © jotwu

droga do Schwenenz spod Bobolina. © jotwu

Kto wie jaka to roślina - zajmuje duże połacie pól po obu stronach granicy ? © jotwu
- DST 50.00km
- VMAX 30.90km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1687kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Pętla dobieszczyńska - tym razem bez awarii.
Mapka z wycieczki.
Po pochmurnym i wilgotnym poranku potem było co raz lepiej. Tym razem ominęły nas przygody typu awaria roweru i spokojnie pojechaliśmy przez Tanowo do Dobieszczyna. Na tej trasie mijało nas sporo aut, zapewne grzybiarzy chociaż nie widzieliśmy nikogo idącego z koszem grzybów. Mogliśmy za to podziwiać bajeczne kolory jesieni - może tylko na początku wycieczki brakowało słońca, wtedy kolory są wydatniejsze. Droga powrotna to Dobra, Wołczkowo i Głębokie skąd do domu jest 5 km.

Kuba pod Dobieszczynem. © jotwu

Jesienne kolory pod Dobieszczynem. © jotwu

Dobieszczyn - krzyżówka, stąd do Stolca 5 km. © jotwu

Rower i jesienne kolory. © jotwu

Pod miejscowością o nazwie Stolec. © jotwu

Tak kolorowo było dziś na trasie. © jotwu

Zdjęcie wykonane z parku im. Kochanowskiego. © jotwu
Po pochmurnym i wilgotnym poranku potem było co raz lepiej. Tym razem ominęły nas przygody typu awaria roweru i spokojnie pojechaliśmy przez Tanowo do Dobieszczyna. Na tej trasie mijało nas sporo aut, zapewne grzybiarzy chociaż nie widzieliśmy nikogo idącego z koszem grzybów. Mogliśmy za to podziwiać bajeczne kolory jesieni - może tylko na początku wycieczki brakowało słońca, wtedy kolory są wydatniejsze. Droga powrotna to Dobra, Wołczkowo i Głębokie skąd do domu jest 5 km.

Kuba pod Dobieszczynem. © jotwu

Jesienne kolory pod Dobieszczynem. © jotwu

Dobieszczyn - krzyżówka, stąd do Stolca 5 km. © jotwu

Rower i jesienne kolory. © jotwu

Pod miejscowością o nazwie Stolec. © jotwu

Tak kolorowo było dziś na trasie. © jotwu

Zdjęcie wykonane z parku im. Kochanowskiego. © jotwu
- DST 53.00km
- VMAX 24.90km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 1658kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 października 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Pech nie opuszcza Kuby.
Trwa przedłużone lato i z entuzjazmem ruszyliśmy na dzisiejszą wycieczkę. Entuzjazm nie trwał jednak długo, bo po spokojnym przejeździe przez centrum miasta (Kuba musiał kupić dętkę) tuż przed rondem Hakena w rowerze Kuby uległa uszkodzeniu opona firmy Schwalbe przebijając jednocześnie dętkę. To pechowe zdarzenie miało miejsce w dość szczęśliwym miejscu, bo w pobliżu Decathlona. Poczekałem na poboczu ulicy Południowej a Kuba pojechał na moim rowerze do Decathlonu na konieczne zakupy. Potem już bez przygód pojechaliśmy przez Przecław, Warzymice, Będargowo, Dołuje, Wąwelnicę, Redlicę i Bezrzecze. Towarzyszyła nam wyśmienita pogoda i aż żal było wracać do domu.

Centrum Szczecina - w oddali hotel Radisson. © jotwu

Okolice Placu Grunwaldzkiego. © jotwu

Jesienne kolory przed Dołujami. © jotwu

Kuba w Przecławiu. © jotwu

Nowiutka opona firmy Schwalbe - fatalnie uszkodzona. © jotwu

Centrum Szczecina - w oddali hotel Radisson. © jotwu

Okolice Placu Grunwaldzkiego. © jotwu

Jesienne kolory przed Dołujami. © jotwu

Kuba w Przecławiu. © jotwu

Nowiutka opona firmy Schwalbe - fatalnie uszkodzona. © jotwu
- DST 36.00km
- VMAX 26.10km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



