Miłe złego początki ...
Początek wycieczki był wielce obiecujący, bo znowu wzdłuż Odry Kuba odprowadził mnie pod Skolwin, skąd wrócił do domu, natomiast ja pojechałem przez Przęsocin (gniazdo bocianie przy ulicy Kościelnej było dziś niezasiedlone) a potem do Polic. W okolicach miejscowego Lidla złapałem gumę w przednim kole, szybko dokonałem wymiany dętki i aby nie męczyć się z mało sprawną pompką udałem się na drugą stronę ulicy, gdzie przy stacji benzynowej jest kompresor - niestety nie działał. I to był początek niespodzianek, bo jednak za nic nie mogłem napompować koła felerną pompką. Prowadziłem rower aż do Siedlic, gdzie usiadłem na ławce przystankowej i dość długo starałem się napompować koło i na niezbyt dokładnie dopompowanym ruszyłem wolno w kierunku Leśna Górnego. Bardzo szybko okazało się, że i wymieniona dętka nie jest sprawna. Mimo rad Kuby nie wsiadłem do autobusu i odważnie ruszyłem do domu i tylko na nielicznych górkach starałem się zjeżdżać w dól. Doprowadziłem swój rower do stacji benzynowej przy ulicy Unii Lubelskiej, by tam po 16 kilometrach spaceru z rowerem mogłem napompować koło i dzięki temu ostatnie 3 kilometry siedząc na siodełku dojechałem do domu.

Na lewym brzegu Odry. © jotwu

Malowniczy obrazek z portu szczecińskiego. © jotwu

Szczecińska starówka o poranku 2 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba na małym mostku pod Gocławiem. © jotwu

Kuba w towarzystwie legendarnego żeglarza o nazwisku Haska. © jotwu

Kościół przy ulicy Kościelnej. © jotwu

Na lewym brzegu Odry. © jotwu

Malowniczy obrazek z portu szczecińskiego. © jotwu

Szczecińska starówka o poranku 2 kwietnia 18 r. © jotwu

Kuba na małym mostku pod Gocławiem. © jotwu

Kuba w towarzystwie legendarnego żeglarza o nazwisku Haska. © jotwu

Kościół przy ulicy Kościelnej. © jotwu
- DST 48.00km
- VMAX 31.20km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Chłód, deszcz i wiatr a na koniec śnieg - niespodzianki w prima aprilis.
Mocno zdziwiłem się, gdy Kuba zadeklarował gotowość odbycia ze mną wycieczki w tak koszmarną pogodę i do tego świąteczny dzień. Z góry zdecydowaliśmy się na jazdę przez centrum miasta chcąc wykorzystać nikły ruch samochodowy - wiadomo, poranek świąteczny. Zdjęcia pokazują między innymi uroki naszego miasta pokazane z drugiej strony Odry, bo i tam pojechaliśmy.

Na Bramie Portowej 1 kwietnia 18 r. © jotwu

Widok na ciekawe obiekty Szczecina - 1 kwietnia 18 r, o poranku. © jotwu

Z Wałów Chrobrego tradycyjnie widok elewatora. © jotwu

Na brzegu Odry ciasno. © jotwu

Pierwszego kwietnia 18 r - nad Odrą. © jotwu

\szczecińska Starówka - widok z drugiej strony Odry. © jotwu

Zamek - widok z drugiej strony Odry. © jotwu

Obrazek z drugiej strony Odry - warto tam zaglądać. © jotwu

Pod szczecińskie drogi rozjazdowe. © jotwu

Kuba w miłym towarzystwie - po drugiej stronie Odry. © jotwu

Widok z drugiej strony Odry. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie z prawego brzegu Odry. © jotwu

Na Bramie Portowej 1 kwietnia 18 r. © jotwu

Widok na ciekawe obiekty Szczecina - 1 kwietnia 18 r, o poranku. © jotwu

Z Wałów Chrobrego tradycyjnie widok elewatora. © jotwu

Na brzegu Odry ciasno. © jotwu

Pierwszego kwietnia 18 r - nad Odrą. © jotwu

\szczecińska Starówka - widok z drugiej strony Odry. © jotwu

Zamek - widok z drugiej strony Odry. © jotwu

Obrazek z drugiej strony Odry - warto tam zaglądać. © jotwu

Pod szczecińskie drogi rozjazdowe. © jotwu

Kuba w miłym towarzystwie - po drugiej stronie Odry. © jotwu

Widok z drugiej strony Odry. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie z prawego brzegu Odry. © jotwu
- DST 16.00km
- VMAX 22.20km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wielka Sobota - wycieczka do Ladenthin.
Wbrew koszmarnym prognozom pogody wcale nie było tak źle. Tym razem po uzupełniających zakupach w Lidlu, tym razem na Bezrzeczu pojechaliśmy przez Mierzyn, Dołuje i Lubieszyn. Właśnie w Lubieszynie przekroczyliśmy granicę, by przez Neu Grambow dotrzeć do Schwennenz i właśnie w tej niewielkiej miejscowości mieliśmy okazję podziwiać nie tylko bocianie gniazdo z dwoma ptakami na nim, lecz także kolorową orkiestrę uliczną wygrywającą skoczne melodie.Milo było popatrzeć ale i posłuchać skocznych melodii. Dalsza trasa to Ladenthin, Bobolin, Stobno, Mierzyn i Gumieńce. A przed serią zdjęć krótki filmik demonstrujący jak wyglądało przejście ulicznej orkiestry przez Schwennenz (debiut mojego aparatu fotograficznego w roli kamery filmowej ). Aż dziw bierze, że z gniazda nie uciekły bociany - orkiestra kontynuowała swój koncert vis a vis gniazda.

Tradycyjny widoczek z Neu Grambow. © jotwu

Neu Grambow - tu z reguły mamy chwilę odpoczynku. © jotwu

Konie z Neu Grambow - pędem biegną do Kuby. © jotwu

Bociany z miejscowości Schwennenz. © jotwu

A tak wygląda w całej okazałości bocianie gniazdo w Schwennenz. © jotwu

Uliczna orkiestra w Schwennenz. © jotwu

Schwennenz - tu zatrzymała się orkiestra na uliczny koncert. © jotwu

Tradycyjny widoczek z Neu Grambow. © jotwu

Neu Grambow - tu z reguły mamy chwilę odpoczynku. © jotwu

Konie z Neu Grambow - pędem biegną do Kuby. © jotwu

Bociany z miejscowości Schwennenz. © jotwu

A tak wygląda w całej okazałości bocianie gniazdo w Schwennenz. © jotwu

Uliczna orkiestra w Schwennenz. © jotwu

Schwennenz - tu zatrzymała się orkiestra na uliczny koncert. © jotwu
- DST 46.00km
- VMAX 29.90km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Przecław, Warzymice itd.
Zaczęliśmy od CC by potem wpaść do Lidla w Przecławiu a potem zaglądać do bocianich gniazd w Warzymicach, Dołujach, Wąwelnicy czy też Wołczkowie ale tylko przykościelne gniazdo z Dołujach było zajęte, stąd załączone zdjęcia.

Przy kościele w Dołujach. © jotwu

Bocian z miejscowości Dołuje 30 marca 18 r. © jotwu

Jeszcze raz ten sam bocian. © jotwu

Przy kościele w Dołujach. © jotwu

Bocian z miejscowości Dołuje 30 marca 18 r. © jotwu

Jeszcze raz ten sam bocian. © jotwu
- DST 37.00km
- VMAX 25.80km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 marca 2018
Kategoria Wokół Szczecina
W odwiedziny do pp Osowskich z Tatyni.
Wpierw krótka przejażdżka z Kubą na Jasne Błonia a potem przez Pilchowo i Tanowo do państwa Osowskich z Tatyni, właścicieli miejscowego sklepu. Tam się dowiedziałem, że uroczy właściciele sklepu przekazują sklep swemu synowi a sami będą cieszyć się emerytalnym stanem poświęcając sporo czasu na odległe wycieczki nawet poza granice Polski. W miejscowym gnieździe nie było bociana ale jak się dowiedziałem od pani Wiesi bocian przyleciał parę dni temu.

Ciągle czekamy na pełny rozkwit krokusów na Jasnych Błoniach. © jotwu
Poranny posiłek - na łące tuż za Tanowem. © jotwu

Trudne dojście do kąpieliska Arkonka. © jotwu

Poranny posiłek - łąka tuż za Tanowem. © jotwu

Ciągle czekamy na pełny rozkwit krokusów na Jasnych Błoniach. © jotwu
Poranny posiłek - na łące tuż za Tanowem. © jotwu

Trudne dojście do kąpieliska Arkonka. © jotwu

Poranny posiłek - łąka tuż za Tanowem. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 27.80km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień gospodarczy.
- DST 10.00km
- VMAX 21.50km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Media Markt na przeszkodzie wycieczki.
Niestety zaszła konieczność wymiany pralki, stąd też dzień został przez to pozbawiony konkretnej wycieczki, trudno.
Zaglądnąłem tylko na Jasne Błonia i pod Arkonkę.

Ulica Arkońska - trwa przebudowa 27 marca 18 r. © jotwu

Jeszcze raz Arkońska 27 marca 18 r. © jotwu
Zaglądnąłem tylko na Jasne Błonia i pod Arkonkę.

Ulica Arkońska - trwa przebudowa 27 marca 18 r. © jotwu

Jeszcze raz Arkońska 27 marca 18 r. © jotwu
- DST 28.00km
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 marca 2018
Kategoria Auchan
Kolejne bociany w okolicach Szczecina.
Co prawda w godzinach porannych pogoda nie była zbyt zachęcająca do jazdy wokół Szczecina ale zdobyłem się na wycieczkę pod Przecław i dalej, konkretnie do Auchan. Jednak zasadniczym celem było zaglądanie do bocianich gniazd, no i spotkała mnie nagroda, bo zarówno w Dołujach, jak i Warzymicach są już bociany. Zdjęcia wykonywałem smartfonem, kartę pamięci kupiłem dopiero w Auchan.

Mglisto i deszczowo - w oddali Dołuje. © jotwu

Bocian w Dołujach - 26 marca 18 r. © jotwu

Mglisto i deszczowo - w oddali Dołuje. © jotwu

Bocian w Dołujach - 26 marca 18 r. © jotwu
- DST 36.00km
- VMAX 25.30km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Ambitny plan Kuby zrealizowany.
Ten "ambitny" plan Kuby to chęć pojechania do Ueckermünde, by tam kolejny raz usiąść na potężnej ławie.Bez większych trudności dojechaliśmy do Ueckermünde przez Dobieszczyn i Eggesin. Już dawno nie odbyliśmy wycieczki na tak długim dystansie ale dziś trafiliśmy na nienaganną pogodę, było ciepło, słonecznie a wiatr nie był dokuczliwy. Na trasie widać było sporo rowerzystów, zarówno po polskiej, jak i niemieckiej stronie. Jedynym mankamentem w tej wycieczce był fakt, że uległa uszkodzeniu karta do Nikona i zdjęcia były wykonywane smartfonem.


Fragment miejscowości Ahlbeck. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie Kuby z Ueckermunde. © jotwu

Ueckermunde miejscowość bliska morzu. © jotwu

Ueckermunde i jednostka pływająca z ładną nazwą. © jotwu


Fragment miejscowości Ahlbeck. © jotwu

Jeszcze jedno zdjęcie Kuby z Ueckermunde. © jotwu

Ueckermunde miejscowość bliska morzu. © jotwu

Ueckermunde i jednostka pływająca z ładną nazwą. © jotwu
- DST 114.00km
- VMAX 30.40km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
W poszukiwaniu kolejnych bocianów.
Mapka z wycieczki.
W poszukiwaniu kolejnych bocianów pojechaliśmy aż do Loecknitz ale chociaż widzieliśmy kilka bocianich gniazd, to żadne z nich nie było "zaludnione". Kuba wyżywał się w fotografowaniu żurawi. Na dzisiejszej trasie widzieliśmy mnóstwo tych krzykliwych ptaków. Być może ma rację Kuba, który jest przekonany, iż na nasze tereny doleciały właśnie żurawie, które nie zimowały u nas. Dziś wyszła nam sympatyczna wycieczka na niezłym dystansie i to przy nienagannej pogodzie. Na zdjęciu bocian nr 1 oczywiście z miejscowości Buk.


Boock - niemieckie dekoracje wielkanocne. © jotwu

Gdzieś pod Ploewen. © jotwu

Kolejny raz żurawie, tym razem z terenów Niemiec. © jotwu

Obrazek z głównej ulicy w Loecknitz. © jotwu
W poszukiwaniu kolejnych bocianów pojechaliśmy aż do Loecknitz ale chociaż widzieliśmy kilka bocianich gniazd, to żadne z nich nie było "zaludnione". Kuba wyżywał się w fotografowaniu żurawi. Na dzisiejszej trasie widzieliśmy mnóstwo tych krzykliwych ptaków. Być może ma rację Kuba, który jest przekonany, iż na nasze tereny doleciały właśnie żurawie, które nie zimowały u nas. Dziś wyszła nam sympatyczna wycieczka na niezłym dystansie i to przy nienagannej pogodzie. Na zdjęciu bocian nr 1 oczywiście z miejscowości Buk.


Boock - niemieckie dekoracje wielkanocne. © jotwu

Gdzieś pod Ploewen. © jotwu

Kolejny raz żurawie, tym razem z terenów Niemiec. © jotwu

Obrazek z głównej ulicy w Loecknitz. © jotwu
- DST 64.00km
- VMAX 33.10km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 2004kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



