Informacje

  • Wszystkie kilometry: 234924.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 15 maja 2018 Kategoria Wokół Szczecina

Ciepła "zimna Zośka".

Wbrew wieloletniej tradycji w tym roku nie było "zimnych ogrodników"  ani też "zimnej Zośki" można było korzystać z przychylnej rowerzystom pogody. Osobiste obowiązki niestety mocno ograniczają mi czas, więc ulicą Chopina pojechałem przez Osów Miodową do Pilchowa skąd prosto do domu mam 8 km.
Przebudowa ulicy Arkońskiej, w głębi stadion Arkonii w remoncie.
Przebudowa ulicy Arkońskiej, w głębi stadion Arkonii w remoncie. © jotwu
Moje sępolie na okiennym parapecie.
Na moim oknie. © jotwu
Poniedziałek, 14 maja 2018 Kategoria Wokół Szczecina

Nic ciekawego.

Krotka wycieczka przez CC do Auchan a potem kolejno Ustowo, Przecław, Warzymice  do domu - bez mapki i bez zdjęć.
Niedziela, 13 maja 2018 | Uczestnicy Kategoria Niemcy

Zimni ogrodnicy ? Nie widać !

Połowa maja to zwykle czas "zimnych ogrodników" z "zimną Zośką"  15 maja na koniec a tymczasem jest cieplutko i bez deszczu. Podobnie jak Kuba ja też nie mam mapki z wycieczki - a szkoda, bo trasa była ciekawa. Tradycyjnie przez Sławoszewo  i Buk pod granicę w Blankensee a stamtąd Do Löcknitz - wiedzieliśmy z prasy, że miejscowe Netto jest czynne  w niedzielę , więc skorzystaliśmy z możliwości kupna różnorodnych artykułów, począwszy od chemii gospodarczej a skończywszy na alkoholu. Powrót do domu przez Lubieszyn i Mierzyn. Było bardzo miło.
Kuba z puszką piwa dla ochłody.
Kuba z puszką piwa dla ochłody. © jotwu
Stado koni pod Sławoszewem.
Stado koni pod Sławoszewem. © jotwu
Nadal widujemy żurawie. Tym razem po stronie niemieckiej.
Nadal widujemy żurawie. Tym razem po stronie niemieckiej. © jotwu
Obrazek spod Ploewen. Ach te rzepaki. Już przekwitają.
Obrazek spod Ploewen. Ach te rzepaki. Już przekwitają. © jotwu
Sobota, 12 maja 2018 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

I Sławoszewo ale i Przecław.

Dziś nieco inaczej niż zwykle, bo co prawda pojechałem przez Pilchowo, Sławoszewo , Dobrą do Bezrzecza ale stamtąd ulicą Szeroką do Gumieniec, by w końcu dotrzeć do Przecławia przez Rajkowo. Tam spotkałem się z Kubą i do domu wracaliśmy przez CC.
Czwartek, 10 maja 2018 Kategoria Komunikacyjnie.

Komunikacyjnie i nic ponadto.

Wiosennie na ulicy Prusa.
Wiosennie na ulicy Prusa. © jotwu
Środa, 9 maja 2018 | Uczestnicy Kategoria Pętla sławoszewska.

Podobnie jak wczoraj.

Faktycznie moja dzisiejsza trasa była zbliżona do wczorajszej z tym, że z Wołczkowa wracałem do domu przez Bezrzecze a z Kubą spotkałem się tym razem pod Netto w Warzymicach. Tam też miałem niespodziewane i tym milsze spotkanie z Damianem, który jednak był po  "cywilnemu" czyli bez roweru.
Jezioro Goplana o poranku 9 maja 18 r.
Jezioro Goplana o poranku 9 maja 18 r. © jotwu
Znajomy pies ze Sławoszewa.
Znajomy pies ze Sławoszewa. © jotwu
W drodze do miejscowości Dobra.
W drodze do miejscowości Dobra. © jotwu
Mały konik z Dobrej.
Mały konik z Dobrej. © jotwu
Wtorek, 8 maja 2018 Kategoria Pętla sławoszewska.

Pętla sławoszewska Plus.

Przed południem w tempie rekreacyjnym przejechałem pętlę sławoszewską, mój ulubiony szlak turystyczny. Po południu odwiedziłem Kubę w pracy stąd w tytule Plus. Ciągle trwa wyborna pogoda ale przyroda czeka na deszcz.
A to już Sławoszewo.
A to już Sławoszewo. © jotwu
Poniedziałek, 7 maja 2018 Kategoria Po mieście.

Byle nie siedzieć w domu.

Do centrum miasta pojechałem z konieczności, by odwiedzić fryzjera a potem przez CC do Auchan. Spod Ustowa polną drogą do Przecławia, którą parę dni temu przypomniała mi Tunia - dalej Warzymice Gumieńce i dom.
Polna droga z Ustowa do Przecławia.Droga z Ustowa do Przecławia wśród łanów rzepaku. © jotwu
Tuż przed Przecławiem - strzelnica.
Tuż przed Przecławiem - strzelnica. © jotwu
Niedziela, 6 maja 2018 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Na pieczone kiełbaski - ognisko za Wołczkowem.

Dziś zamiast do Löcknitz postanowiliśmy skorzystać z nienagannej pogody by spędzić miłe chwile na łonie natury a konkretnie przy ognisku. Wybór  miejsca na ognisko nie był łatwy, bo unikamy tłumów na karku - wybieramy spokój. Takie właśnie miejsce znaleźliśmy tuż za Wołczkowem, chociaż i tu były w oddali  grupki odpoczywających. Powrót do domu przez Sławoszewo i Bezrzecze czyli połowę pętli sławoszewskiej. Jako że Kuba jest wyśmienitym kucharzem, więc pieczone kiełbaski z odrobiną keczupu były pyszne. Na trasie można było się przekonać, że sezon rowerowy jest w pełni szkoda jednak, że pewna część bikerów nie zachowuje kultury jazdy. 
Przygotowanie ogniska.
Przygotowanie ogniska. © jotwu
Kuba smaży kiełbaski.
Kuba smaży kiełbaski. © jotwu
A w Bartoszewie piwo dla ochłody.
A w Bartoszewie piwo dla ochłody. © jotwu
Sobota, 5 maja 2018 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Na spotkanie z Kubą przez Bobolin i Warnik.

Dziś mieliśmy uzgodnione, że spotkamy się w okolicach Przecławia, gdy Kuba w pobliżu zakończy pracę. Nim dojechałem do Bobolina przejechałem przez Bezrzecze, Wąwelnicę, Dołuje, Bobolin, Warnik, Barnisław, Smolęcin i Warzymice. Spod Przecławia wracaliśmy możliwie najkrótszą drogą do domu.Lekki wiatr, w miarę ciepło. Zdjęcie ogródka zamieściłem tylko dlatego, że w tym ogródku sporą część prac wykonywał Kuba w ramach służbowych obowiązków.
Kamienno - roślinny ogródek w pobliżu Południowej.
Kamienno - roślinny ogródek w pobliżu Południowej. © jotwu

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl