Po dniu bez roweru.
Warunki atmosferyczne wczoraj praktycznie rzecz biorąc wykluczały swobodną jazdę na rowerze, więc dziś z tym większą przyjemnością odbyliśmy nieco "łataną" wycieczkę. Przed południem wspólnie pod Ustowo, wiadomo że do Auchan a po południu Kuba zajął się sprawami osobistymi, zaś ja pokręciłem się wokół Arkonki. I właśnie tam mogłem zaobserwować na niebie klucz żurawi a było ich 18.

Rododendron już bliski zakwitnięcia. Zdjęcie z miejsca zamieszkania. © jotwu

Rododendron już bliski zakwitnięcia. Zdjęcie z miejsca zamieszkania. © jotwu
- DST 32.00km
- VMAX 25.80km/h
- Temperatura 5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Mimochodem do Penkun.
Mapka z wycieczki.
Udała się nam dziś pogoda i chociaż w planie nie mieliśmy długiej trasy, to jednak taką właśnie udało się nam przejechać.Nie będę się rozpisywał na temat kolejnych etapów wycieczki, bo można zobaczyć na załączonej mapce. Jednak jako ciekawostkę dodam, że od miejscowości Bagemuhl aż do Menkin przez 10 km trasa prowadziła drogą przez orne pola. Inną ciekawostką jest fakt, że na granicy w Lubieszynie niemiecka policja sprawdzała nasze dokumenty !

A to już Tantow - dawno tu nie byliśmy. © jotwu

Z wycieczki 6 marca 18 r. - to ma być zagadka. © jotwu

Jak wiatrak, to wiadomo że to Storkow. © jotwu

Na ulicy w Penkun. © jotwu

Penkun i zabytkowy obiekt. © jotwu

Penkun - zabytkowy obiekt przez gałęzie drzew. © jotwu

Sympatyczne psy z Penkun. Jaka to rasa ? © jotwu

W drodze do Loecknitz - szkoda, że rogi nie zmieściły się na zdjęciu. © jotwu
Zdjecia potem.
Udała się nam dziś pogoda i chociaż w planie nie mieliśmy długiej trasy, to jednak taką właśnie udało się nam przejechać.Nie będę się rozpisywał na temat kolejnych etapów wycieczki, bo można zobaczyć na załączonej mapce. Jednak jako ciekawostkę dodam, że od miejscowości Bagemuhl aż do Menkin przez 10 km trasa prowadziła drogą przez orne pola. Inną ciekawostką jest fakt, że na granicy w Lubieszynie niemiecka policja sprawdzała nasze dokumenty !

A to już Tantow - dawno tu nie byliśmy. © jotwu

Z wycieczki 6 marca 18 r. - to ma być zagadka. © jotwu

Jak wiatrak, to wiadomo że to Storkow. © jotwu

Na ulicy w Penkun. © jotwu

Penkun i zabytkowy obiekt. © jotwu

Penkun - zabytkowy obiekt przez gałęzie drzew. © jotwu

Sympatyczne psy z Penkun. Jaka to rasa ? © jotwu

W drodze do Loecknitz - szkoda, że rogi nie zmieściły się na zdjęciu. © jotwu
Zdjecia potem.
- DST 94.00km
- VMAX 40.50km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
W rozsądnym tempie na ulubionym dystansie.
Mapka z wycieczki.
Mam to szczęście, że Kuba mimo koksiarskiego wieku nie znęca się nade mną dzięki czemu możemy spokojnie zaliczać kolejne wycieczki bez silenia się na rekordowe dystanse i do tego pokonywane w tempie do granic możliwości :-) A dziś w powietrzu czuło się przedwiośnie. W Tatyni odwiedziłem panią Wiesię, właścicielkę miejscowego sklepu. Tuż przed Wieńkowem zaskoczył nas widok pary żurawi, które jednak są zbyt płochliwe, by ich zdjęcie było w pełni udane. Dość mozolny odcinek wycieczki spod Siedlic na Podbórz czyli leśną trasą DB - niestety Dęby Bogusława to już nazwa niewłaściwa, bo od lat jest już tylko jeden dąb i wcale nie jestem pewny czy na wiosnę ucieszy nas liśćmi.

Kolejny raz dziki spod Tanowa, które są cały czas przy budynku mieszkalnym. © jotwu

Parka żurawi, tym razem tuż za Tatynią. © jotwu

Końcowy fragment rzeki Gunicy - zdjęcie z Jasienicy. © jotwu
Mam to szczęście, że Kuba mimo koksiarskiego wieku nie znęca się nade mną dzięki czemu możemy spokojnie zaliczać kolejne wycieczki bez silenia się na rekordowe dystanse i do tego pokonywane w tempie do granic możliwości :-) A dziś w powietrzu czuło się przedwiośnie. W Tatyni odwiedziłem panią Wiesię, właścicielkę miejscowego sklepu. Tuż przed Wieńkowem zaskoczył nas widok pary żurawi, które jednak są zbyt płochliwe, by ich zdjęcie było w pełni udane. Dość mozolny odcinek wycieczki spod Siedlic na Podbórz czyli leśną trasą DB - niestety Dęby Bogusława to już nazwa niewłaściwa, bo od lat jest już tylko jeden dąb i wcale nie jestem pewny czy na wiosnę ucieszy nas liśćmi.

Kolejny raz dziki spod Tanowa, które są cały czas przy budynku mieszkalnym. © jotwu

Parka żurawi, tym razem tuż za Tatynią. © jotwu

Końcowy fragment rzeki Gunicy - zdjęcie z Jasienicy. © jotwu
- DST 45.00km
- VMAX 30.90km/h
- Temperatura 6.0°C
- Kalorie 1407kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
A jednak ciągle chłodno.
Miałem nadzieję, że po w miarę łagodnej sobocie niedziela będzie jeszcze łaskawsza dla rowerzystów. Było nie najgorzej ale jednak poniżej naszych oczekiwań. Plany wycieczkowe były nieco ambitniejsze, niż kolejny wypad do Auchan skąd przez Kurów, Przecław, Warzymice wróciliśmy do domu spiesząc się na sportową relację z Birmingham gdzie były rozgrywane mistrzostwa świata w l.a. Warto było się spieszyć, bo było sporo miłych emocji. Także przez sportowe relacje wpis z wycieczki jest mocno opóźniony.

Widok z trasy wycieczki - odcinek Kurów - Przecław. © jotwu

To już blisko domu - hala sportowa Arena - niedziela 4 marca 18 r. © jotwu

Widok z trasy wycieczki - odcinek Kurów - Przecław. © jotwu

To już blisko domu - hala sportowa Arena - niedziela 4 marca 18 r. © jotwu
- DST 33.00km
- VMAX 22.90km/h
- Temperatura 1.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Łagodniejsza pogoda, lżejszy wiatr i pełne słońce - było miło.
Nasza dzisiejsza trasa to taka rozbudowana pętla sławoszewska, więc początek jak zwykle Głębokie i Pilchowo. W Pilchowie prawie spotkanie z Jurkiem. Piszę prawie, bo Jurek nie zatrzymał się choćby po to, by przyjąć od Kuby dawno obiecane piwo. Kuba był zdruzgotany tą sytuacją ale szybko się opanował i dzielnie dotrzymywał mi towarzystwa na dalszej trasie. Tuż za Dobrą trwa budowa ścieżki rowerowej w kierunku Lubieszyna - spora inwestycja, bo to dość długa trasa.
Wycieczkę zaczęliśmy od temperatury minus pięć stopni a zakończyliśmy przy temperaturze zero stopni ( w cieniu).

Renowacja wodnych kanałów w Lasku Arkońskim. © jotwu

Kaczuszki na kanale na skraju Sławoszewa. © jotwu

Budowa ścieżki rowerowej za Dobrą w kierunku Lubieszyna. © jotwu
Wycieczkę zaczęliśmy od temperatury minus pięć stopni a zakończyliśmy przy temperaturze zero stopni ( w cieniu).

Renowacja wodnych kanałów w Lasku Arkońskim. © jotwu

Kaczuszki na kanale na skraju Sławoszewa. © jotwu

Budowa ścieżki rowerowej za Dobrą w kierunku Lubieszyna. © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 24.20km/h
- Temperatura -5.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 marca 2018
Kategoria Wokół Szczecina
Gdyby nie wiatr ze wschodu ...
Mapka z wycieczki.
Ciągle jedynym minusem marcowych wycieczek są powroty do domu, bo trzeba zmagać się z lodowatym wiatrem ze wschodu. Kiedy wyjeżdżałem z domu było minus 8 stopni C, zaś gdy wracałem było już znacznie cieplej, bo minus 4 stopnie C.

Rumowisko po obiekcie wojskowym tuż przed Warzymicami. © jotwu

Kotek spod domu sołtysa w Bobolinie - drugi uciekł. © jotwu

W Stobnie bez zmian, główna droga nadal oblodzona. © jotwu

Widok z ulicy Górnej w Mierzynie. © jotwu

Bardzo przyjacielski pies ze Stobna (z górnej części tej miejscowości). © jotwu
Ciągle jedynym minusem marcowych wycieczek są powroty do domu, bo trzeba zmagać się z lodowatym wiatrem ze wschodu. Kiedy wyjeżdżałem z domu było minus 8 stopni C, zaś gdy wracałem było już znacznie cieplej, bo minus 4 stopnie C.

Rumowisko po obiekcie wojskowym tuż przed Warzymicami. © jotwu

Kotek spod domu sołtysa w Bobolinie - drugi uciekł. © jotwu

W Stobnie bez zmian, główna droga nadal oblodzona. © jotwu

Widok z ulicy Górnej w Mierzynie. © jotwu

Bardzo przyjacielski pies ze Stobna (z górnej części tej miejscowości). © jotwu
- DST 40.00km
- VMAX 27.90km/h
- Temperatura 4.0°C
- Kalorie 1238kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
29 kilometrów na powitanie marca.
Ciągle dość zimno, bo jak opuszczaliśmy dom termometr wskazywał minus sześć stopni a do tego wiał przenikliwy wiatr ze wschodu. Mimo tych niedogodności pojechaliśmy dość tradycyjną trasą, którą Kuba nazwał pętlą kurowską - może być i tak. Po drodze były Gumieńce, Warzymice, Przecław, Kurów, Ustowo itd.
Mapka z wycieczki.

Osiedle mieszkaniowe przy ulicy Cukrowej. © jotwu

Widok ze skraju Gumieniec. © jotwu

Droga Przecław - Kurów 1 marca 18 r. © jotwu
Mapka z wycieczki.

Osiedle mieszkaniowe przy ulicy Cukrowej. © jotwu

Widok ze skraju Gumieniec. © jotwu

Droga Przecław - Kurów 1 marca 18 r. © jotwu
- DST 29.00km
- VMAX 21.70km/h
- Temperatura -6.0°C
- Kalorie 946kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
20 km na pożegnanie lutego.
Mimo mroźnej pogody pojechaliśmy do Pilchowa, by tam kupić pastę rybną i Kurier :)
- DST 20.00km
- VMAX 24.30km/h
- Temperatura -8.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Aby do wiosny.
Dziś pogoda była niezbyt korzystna do jazdy na rowerze. Nie mniej jednak wybraliśmy się na krótką wycieczkę z tym, że ja miałem w planie rocznicową wizytę na CC, zaś Kubą dotrzymywał mi towarzystwa. Temperatura odczuwalna z pewnością była niższa niż to, co wskazywał termometr, bo wiał lodowaty wiatr. Licznik pokazał, że w lutym mam już za sobą 1000 km.
- DST 16.00km
- VMAX 20.20km/h
- Temperatura -3.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
A to niespodzianka - dziesiątki żurawi pod Bobolinem.
Mapka z wycieczki.
Pierwsza część wycieczki prowadząca przez Gumieńce, Mierzyn, Lubieszyn , Neu Grambow aż pod Lebehn była bardzo przyjemna, bo w większości trasy była z wiatrem. Potem jednak było coraz trudniej, bo wiatr był dość silny a do tego zimny.Od Ladenthin pojechaliśmy przez Warnik i Bobolin i na odcinku do Stobna zwrócił naszą uwagę donośny klangor żurawi i dostrzec można było ogromne ilości tych ptaków.. Żal, że odległość do nich była zbyt duża, by zdjęcia mogły być zadowalające.

Przy drodze Linken - Neu Grambow. © jotwu

Pod Schwennenz - w oddali sarenki. © jotwu

Myśliwska ambona tuż przed Ladenthin. © jotwu

Na niemieckich polach przygotowanie do wiosny. © jotwu

Żurawie pod Bobolinem, szkoda że tak daleko. © jotwu

Żurawie spod Bobolina, w dole część wieży kościoła w Dołujach. © jotwu

A tu fruwające żurawie pod Bobolinem. © jotwu

Nieprzejezdna, bo oblodzona droga przez górne Stobno. Lód grubi i pofałdowany © jotwu
Pierwsza część wycieczki prowadząca przez Gumieńce, Mierzyn, Lubieszyn , Neu Grambow aż pod Lebehn była bardzo przyjemna, bo w większości trasy była z wiatrem. Potem jednak było coraz trudniej, bo wiatr był dość silny a do tego zimny.Od Ladenthin pojechaliśmy przez Warnik i Bobolin i na odcinku do Stobna zwrócił naszą uwagę donośny klangor żurawi i dostrzec można było ogromne ilości tych ptaków.. Żal, że odległość do nich była zbyt duża, by zdjęcia mogły być zadowalające.

Przy drodze Linken - Neu Grambow. © jotwu

Pod Schwennenz - w oddali sarenki. © jotwu

Myśliwska ambona tuż przed Ladenthin. © jotwu

Na niemieckich polach przygotowanie do wiosny. © jotwu

Żurawie pod Bobolinem, szkoda że tak daleko. © jotwu

Żurawie spod Bobolina, w dole część wieży kościoła w Dołujach. © jotwu

A tu fruwające żurawie pod Bobolinem. © jotwu

Nieprzejezdna, bo oblodzona droga przez górne Stobno. Lód grubi i pofałdowany © jotwu
- DST 49.00km
- VMAX 36.50km/h
- Temperatura -2.0°C
- Kalorie 1596kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



