Może jutro pojedziemy dalej ?
Relive pokazuje drogę powrotną.
Mimo całkiem niezłej pogody odbyliśmy wycieczkę na krótkim dystansie, bo tylko do Polic. Na początku wycieczki a było to w Pilchowie zaskoczył nas 'leszczyk' , który już wracał z Trzebieży - dodam, że była to całkiem wczesna pora, jak dla nas oczywiście. Było to mile spotkanie - przyjmij od nas pozdrowienia 'leszczyk' . Kolega z trasy zdopingował nas na tyle, by kolejny raz pojechać do polickiej Biedronki, by tam właśnie zrobić zakupy na przysłowiowe drugie śniadanie - vide fotka. Powrót do domu przez Puszczę Wkrzańską - cały czas pod górę, więc rowery prowadziliśmy.

Leśno Górne - konie ze stadniny © jotwu

Park Staromiejski i Kuba na "naszej" ławce - dziś nie była zajęta © jotwu

Tak prezentuje się Szczecin widziany z ulicy Duńskiej © jotwu
Mimo całkiem niezłej pogody odbyliśmy wycieczkę na krótkim dystansie, bo tylko do Polic. Na początku wycieczki a było to w Pilchowie zaskoczył nas 'leszczyk' , który już wracał z Trzebieży - dodam, że była to całkiem wczesna pora, jak dla nas oczywiście. Było to mile spotkanie - przyjmij od nas pozdrowienia 'leszczyk' . Kolega z trasy zdopingował nas na tyle, by kolejny raz pojechać do polickiej Biedronki, by tam właśnie zrobić zakupy na przysłowiowe drugie śniadanie - vide fotka. Powrót do domu przez Puszczę Wkrzańską - cały czas pod górę, więc rowery prowadziliśmy.

Leśno Górne - konie ze stadniny © jotwu

Park Staromiejski i Kuba na "naszej" ławce - dziś nie była zajęta © jotwu

Tak prezentuje się Szczecin widziany z ulicy Duńskiej © jotwu
- DST 35.00km
- VMAX 36.10km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 lipca 2017
Kategoria Niemcy
W drodze do Kołbaskowa ominąłem Siadła.
Tak się złożyło, że dzisiaj bylem zdany na jazdę samotną. Na początek nie omieszkałem jednak na moment wstąpić do Auchan na drobne zakupy. Dalsza trasa prowadziła przez Ustowo i Kurów, tu jednak zamiast piąć się pod górkę, by przejechać przez Siadła, pojechałem do Przecławia. Następne miejscowości to Kołbaskowo, Przęsocin i Barnisław. Było całkiem ciepło, lecz wiał lekki wiatr z północy. Pod Warnikiem zdecydowałem się przejechać parę kilometrów przez Niemcy, więc wpierw Ladenthin potem Schwennenz i na koniec Neu-Grambow. Powrót na polskie tereny przez Kościno, Dołuje i Mierzyn. Wyszedł całkiem niezły jak na mnie dystans 52 km.Niestety tym razem bez mapki, bo aplikacja Endomondo niekiedy sprawia mi psikusy, tak też było i dzisiaj.

Gęsto w bocianim gnieździe w Smolęcinie © jotwu

W oddali miejscowość Schwennenz zdjęcie z poziomu jezdni- 5 lipca 17 r © jotwu

Wije się droga Ladenthin - Schwennenz 15 lipca 17 r © jotwu

Dołuje i bocianie gniazdo na tle kościelnej wieży © jotwu

Gęsto w bocianim gnieździe w Smolęcinie © jotwu

W oddali miejscowość Schwennenz zdjęcie z poziomu jezdni- 5 lipca 17 r © jotwu

Wije się droga Ladenthin - Schwennenz 15 lipca 17 r © jotwu

Dołuje i bocianie gniazdo na tle kościelnej wieży © jotwu
- DST 52.00km
- VMAX 36.30km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Miła wycieczka po bliskich terenach.
Wg Relive.
Chyba w BS mało jest tak zgodnych duetów jak Kuba i ja , które dzień w dzień jeżdżą nie tylko po bliskich okolicach lecz niekiedy potrafią zdobyć się na wspólne pokonywanie znacznie dłuższych tras niż dzisiejsze trzydzieści parę kilometrów. Bardzo Ci Kuba jestem za to wdzięczny. A dzisiaj zaglądnęliśmy nie tylko do Auchan lecz także odwiedziliśmy groby bliskich na obydwu szczecińskich cmentarzach.

Kuba w pizzerii przy ulicy Europejskiej © jotwu
Chyba w BS mało jest tak zgodnych duetów jak Kuba i ja , które dzień w dzień jeżdżą nie tylko po bliskich okolicach lecz niekiedy potrafią zdobyć się na wspólne pokonywanie znacznie dłuższych tras niż dzisiejsze trzydzieści parę kilometrów. Bardzo Ci Kuba jestem za to wdzięczny. A dzisiaj zaglądnęliśmy nie tylko do Auchan lecz także odwiedziliśmy groby bliskich na obydwu szczecińskich cmentarzach.

Kuba w pizzerii przy ulicy Europejskiej © jotwu
- DST 34.00km
- VMAX 29.10km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 1159kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 lipca 2017
Kategoria Niemcy
Dobieszczyn a potem Glashütte , Grünhof , itd.
Przebieg wycieczki wg Relive.
Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee © jotwu" zdjecie="" title="Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee">
Mało lipcowy poranek, bo było wręcz chłodno i do tego wiał nieprzyjemny wiatr. Tym razem samotnie pojechałem przez Pilchowo, Tanowo do Dobieszczyna obserwując po drodze zbieraczy jagód - sam na moment uszczknąłem parę jagódek z przydrożnego krzaczka ale na dłuższe zbieranie trudno by było mnie namówić.Jadąc ścieżką rowerową już po niemieckiej stronie mogłem podziwiać grupki niemieckich turystów z wypchanymi sakwami na bagażnikach. Niemcy dość chłodno lub wręcz wcale nie reagują na powitalne gesty co po naszej stronie stało się miłą grzecznością.
Mapka niepełna.

Na rozstajnych drogach, parę kilometrów za Dobieszczynem © jotwu

Lama z Blankensee - 13 lipca 17 r © jotwu

Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee © jotwu
Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee © jotwu" zdjecie="" title="Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee">
Mało lipcowy poranek, bo było wręcz chłodno i do tego wiał nieprzyjemny wiatr. Tym razem samotnie pojechałem przez Pilchowo, Tanowo do Dobieszczyna obserwując po drodze zbieraczy jagód - sam na moment uszczknąłem parę jagódek z przydrożnego krzaczka ale na dłuższe zbieranie trudno by było mnie namówić.Jadąc ścieżką rowerową już po niemieckiej stronie mogłem podziwiać grupki niemieckich turystów z wypchanymi sakwami na bagażnikach. Niemcy dość chłodno lub wręcz wcale nie reagują na powitalne gesty co po naszej stronie stało się miłą grzecznością.
Mapka niepełna.

Na rozstajnych drogach, parę kilometrów za Dobieszczynem © jotwu

Lama z Blankensee - 13 lipca 17 r © jotwu

Pięknie kwitnąca roślina - obrazek z Blankensee © jotwu
- DST 65.00km
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Z deszczem do domu.
Wg Relive.
Znowu prognozy pogody były bardzo deszczowe lecz mimo to odbyliśmy wraz z Kubą wycieczkę z konieczności na krótkim dystansie.Kiedy dojeżdżaliśmy do domu zaczął padać letni deszcz.

W oddali Szczecin widziany z drogi Kurów - Przecław © jotwu

Droga Stobno - Mierzyn w remoncie © jotwu
Znowu prognozy pogody były bardzo deszczowe lecz mimo to odbyliśmy wraz z Kubą wycieczkę z konieczności na krótkim dystansie.Kiedy dojeżdżaliśmy do domu zaczął padać letni deszcz.

W oddali Szczecin widziany z drogi Kurów - Przecław © jotwu

Droga Stobno - Mierzyn w remoncie © jotwu
- DST 32.00km
- VMAX 26.60km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1062kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Powrót do szarej rzeczywistości wycieczkowej.
Wg Relive.
Ta szara rzeczywistość to wycieczka utartymi szlakami a dokładnie jazda przez Tanowo do Polic - drugie śniadanie w lapidarium i powrót do domu przez Siedlice i Leśno Górne. Dzięki słonecznej pogodzie była to całkiem sympatyczna wycieczka.Dzięki uwagom Uli z pokorą przyjmuję ciągłe powtarzanie tych samych tras - taka jest nasza rzeczywista rzeczywistość i już.

Dworzec kolejowy w Policach- tęskno za czasami gdy był czynny © jotwu

Fragment Polic © jotwu

Stadnina koni w Leśnie Górnym © jotwu
Ta szara rzeczywistość to wycieczka utartymi szlakami a dokładnie jazda przez Tanowo do Polic - drugie śniadanie w lapidarium i powrót do domu przez Siedlice i Leśno Górne. Dzięki słonecznej pogodzie była to całkiem sympatyczna wycieczka.Dzięki uwagom Uli z pokorą przyjmuję ciągłe powtarzanie tych samych tras - taka jest nasza rzeczywista rzeczywistość i już.

Dworzec kolejowy w Policach- tęskno za czasami gdy był czynny © jotwu

Fragment Polic © jotwu

Stadnina koni w Leśnie Górnym © jotwu
- DST 42.00km
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1402kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 10 lipca 2017
Kategoria Po mieście.
Aby nie rdzewieć w domu.
Nie codziennie jeżdżę 100 km więc po takim dystansie wręcz nie miałem ochoty na dłuższy dystans do tego jechałem samotnie. Pocieszyła mnie niezawodna Ula stwierdzając, że kręcenie się ciągle po tych samych trasach, to nic zdrożnego, bo w końcowym rozrachunku jesteśmy właśnie na to skazani.Z pokorą pojechałem więc przez Ostoję, Przecław, Kurów do Auchan - jakże by mogło być inaczej - skąd do domu mam już tylko 9 km. Na zachodzie zbierały się granatowe chmury, prognozy wieszczyły nawet burze, więc volens nolens pojechałem do domu. Nie ma mapki, nie ma też zdjęć.
- DST 30.00km
- VMAX 28.50km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Blumberg dojazd od strony Gryfina.
Wg Relive.
Tym razem prognozy pogody były wielce optymistyczne, więc dałem się wyciągnąć Kubie do Blumberg, by oglądnąć alpaki a także by Kuba mógł pozować do zdjęcia z butelką piwa Karlsberg pod drogowskazem miejscowości o tej samej nazwie. W niedzielę .ruch samochodowy jest mniejszy pojechaliśmy więc do Blumberg od strony Gryfina. Przejeżdżając przez odrzańskie mosty mogliśmy obserwować zmagania uczestników szczecińskiego triatlonu, szczególnie rowerzystów, bo pływanie wpław przez Odrę było zbyt daleko od nas. Alpaki nie były dziś zbyt chętne do pozowania, bo starały się chować przed słońcem pod daszkiem. Kuba oczywiście dopiął swego i pod napisem miejscowości Karlsberg demonstracyjnie wypił butelkę piwa o tej samej nazwie.Ta scenka była nieco zagrożona, bo przy wjeździe do wspomnianej miejscowości nazwa była zamazana, na szczęście przy wyjeździe było jak widać na zdjęciu. A co alpak to dodam, że "znajomość" z tymi uroczymi zwierzętami zawdzięczamy wszędobylskiej Tuni, bo to Ona pierwsza je odkryła - dziękujemy Ci Tuniu.

Fragment szczecińskiego triatlonu - kolarstwo © jotwu

Szczeciński triatlon - pływanie wpław przez Odrę © jotwu

Przystań jednostek pływających - widok z mostu © jotwu

W oddali katedra pod wezwaniem Św. Jakuba © jotwu

Obrazek z Gryfina © jotwu

Alpaki z miejscowości Blumberg © jotwu

Alpaki niezbyt dziś chciały pozować © jotwu

Karlsberg i Kuba nic dodać, nic ująć © jotwu

Wiatrak tuż za miejscowością Storkow - 9 lipca 17 r © jotwu
Tym razem prognozy pogody były wielce optymistyczne, więc dałem się wyciągnąć Kubie do Blumberg, by oglądnąć alpaki a także by Kuba mógł pozować do zdjęcia z butelką piwa Karlsberg pod drogowskazem miejscowości o tej samej nazwie. W niedzielę .ruch samochodowy jest mniejszy pojechaliśmy więc do Blumberg od strony Gryfina. Przejeżdżając przez odrzańskie mosty mogliśmy obserwować zmagania uczestników szczecińskiego triatlonu, szczególnie rowerzystów, bo pływanie wpław przez Odrę było zbyt daleko od nas. Alpaki nie były dziś zbyt chętne do pozowania, bo starały się chować przed słońcem pod daszkiem. Kuba oczywiście dopiął swego i pod napisem miejscowości Karlsberg demonstracyjnie wypił butelkę piwa o tej samej nazwie.Ta scenka była nieco zagrożona, bo przy wjeździe do wspomnianej miejscowości nazwa była zamazana, na szczęście przy wyjeździe było jak widać na zdjęciu. A co alpak to dodam, że "znajomość" z tymi uroczymi zwierzętami zawdzięczamy wszędobylskiej Tuni, bo to Ona pierwsza je odkryła - dziękujemy Ci Tuniu.

Fragment szczecińskiego triatlonu - kolarstwo © jotwu

Szczeciński triatlon - pływanie wpław przez Odrę © jotwu

Przystań jednostek pływających - widok z mostu © jotwu

W oddali katedra pod wezwaniem Św. Jakuba © jotwu

Obrazek z Gryfina © jotwu

Alpaki z miejscowości Blumberg © jotwu

Alpaki niezbyt dziś chciały pozować © jotwu

Karlsberg i Kuba nic dodać, nic ująć © jotwu

Wiatrak tuż za miejscowością Storkow - 9 lipca 17 r © jotwu
- DST 110.00km
- VMAX 35.70km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 3072kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Do znudzenia ciągle to samo.
Wg Relive.
Lipiec jest ciągle deszczowy co w konsekwencji zniechęca nas do odbywania dłuższych wycieczek. Dzisiaj było bardzo tradycyjnie, bo wpierw CC, potem Auchan, Kurów, Przecław itd. - całość między deszczami.

Droga do Warzymic, świeżo po deszczu © jotwu

PKP Gumieńce - pociąg w drodze do Niemiec © jotwu

Deszczowy lipiec - widok spod wiaduktu Łękno © jotwu

Dla Kuby kałuże nie są straszne © jotwu
Lipiec jest ciągle deszczowy co w konsekwencji zniechęca nas do odbywania dłuższych wycieczek. Dzisiaj było bardzo tradycyjnie, bo wpierw CC, potem Auchan, Kurów, Przecław itd. - całość między deszczami.

Droga do Warzymic, świeżo po deszczu © jotwu

PKP Gumieńce - pociąg w drodze do Niemiec © jotwu

Deszczowy lipiec - widok spod wiaduktu Łękno © jotwu

Dla Kuby kałuże nie są straszne © jotwu
- DST 29.00km
- VMAX 26.60km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 988kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
W oczekiwaniu na lepszą pogodę.
Wizualizacja wycieczki.
Bardzo długo opady deszczu nie pozwoliły nam opuścić domu , by odbyć choćby krótką wycieczkę. W końcu jednak pokazało się nawet słońce i dopiero wtedy pojechaliśmy przez Głębokie na Bezrzecze - drobne zakupy w Biedronce.Lipiec nas nie rozpieszcza.

Jezioro Głębokie - po południu 7 lipca 17 r © jotwu
Bardzo długo opady deszczu nie pozwoliły nam opuścić domu , by odbyć choćby krótką wycieczkę. W końcu jednak pokazało się nawet słońce i dopiero wtedy pojechaliśmy przez Głębokie na Bezrzecze - drobne zakupy w Biedronce.Lipiec nas nie rozpieszcza.

Jezioro Głębokie - po południu 7 lipca 17 r © jotwu
- DST 19.00km
- VMAX 26.20km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 579kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



