Środa, 26 lipca 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Jak nie deszcz, to mżawka.
Mapka z wycieczki.
Samotnie przez Ustowo i Przecław bez aparatu fotograficznego. Już w tytule wycieczki napisałem co sądzę o dzisiejszym dniu.
https://www.relive.cc/view/e970252846 - przebieg wycieczki wg Relive.
Samotnie przez Ustowo i Przecław bez aparatu fotograficznego. Już w tytule wycieczki napisałem co sądzę o dzisiejszym dniu.
https://www.relive.cc/view/e970252846 - przebieg wycieczki wg Relive.
- DST 29.00km
- VMAX 21.40km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 909kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 lipca 2017
Kategoria Po mieście.
W strugach deszczu do lasu.
Żeby nie zardzewieć pokręciłem się nieco po Lasku Arkońskim a była to dwusetna wycieczka w tym roku.Szkoda, ze pogoda była tak bardzo niełaskawa dla mnie dziś szczególnie bo paręset metrów od domu, gdy jechałem po chodniku, w środku kałuży runąłem na bruk. Bolało i nadal boli.

W strugach deszczu do lasu © jotwu

W strugach deszczu do lasu © jotwu
- DST 14.00km
- VMAX 25.30km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 lipca 2017
Kategoria Niemcy
Z pękiem marchewek do Blankensee.
Mapka z wycieczki.
Kolejny dzień bez anomalii pogodowych. Jadąc do koników w Blankensee wpierw kupiliśmy marchewkę - wcześniej karmiliśmy te konie suchym chlebem co podobno jest dla koni szkodliwe. Widząc nas koniki z radosnym rżeniem podbiegły do ogrodzenia gdzie Kuba poczęstował je świeżą marchwią.A sama wycieczka to nieco poszerzona pętla sławoszewska.

Na granicy między Bukiem a Blankensee © jotwu

Chwila odpoczynku - Kuba na granicy pod Blankensee © jotwu

Kuba częstuje koniki marchewką © jotwu
https://www.relive.cc/view/e968944853 trasa wg Relive.
Kolejny dzień bez anomalii pogodowych. Jadąc do koników w Blankensee wpierw kupiliśmy marchewkę - wcześniej karmiliśmy te konie suchym chlebem co podobno jest dla koni szkodliwe. Widząc nas koniki z radosnym rżeniem podbiegły do ogrodzenia gdzie Kuba poczęstował je świeżą marchwią.A sama wycieczka to nieco poszerzona pętla sławoszewska.

Na granicy między Bukiem a Blankensee © jotwu

Chwila odpoczynku - Kuba na granicy pod Blankensee © jotwu

Kuba częstuje koniki marchewką © jotwu
https://www.relive.cc/view/e968944853 trasa wg Relive.
- DST 50.00km
- VMAX 31.60km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 1507kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Kaprysy pogody.
Mapka z wycieczki.
Kapryśna pogoda spowodowała, że połowę wycieczki mieliśmy w deszczu i dopiero gdy dojeżdżaliśmy do domu pokazało się słoneczko. Wcześniej jednak wstąpiliśmy na zakupy w Auchan a w drodze na Stobno mieliśmy miłe spotkanie z Damianem - regularnym połykaczem dziesiątków kilometrów, zawsze w znakomitym tempie. Rower Damiana zrobił na Kubie tak duże wrażenie, że poprosił właściciela, by mu pozwolił "się przejechać" - Kuba jednak nie był zachwycony tym pojazdem, pewno przez bardzo twarde siodełko.Gdy dotarliśmy do granicy pod Warnikiem zaczął padać lekki deszcz i tak było nieomal do końca jazdy.

Kuba na ulicy Europejskiej, jeszcze nie padało © jotwu

Za mgłą Szczecin - widok spod miejscowości Ostoja © jotwu

Miłe spotkanie pod Przylepem - Damian i Kuba © jotwu

Samotny bocian na polu pod Warnikiem © jotwu
Kapryśna pogoda spowodowała, że połowę wycieczki mieliśmy w deszczu i dopiero gdy dojeżdżaliśmy do domu pokazało się słoneczko. Wcześniej jednak wstąpiliśmy na zakupy w Auchan a w drodze na Stobno mieliśmy miłe spotkanie z Damianem - regularnym połykaczem dziesiątków kilometrów, zawsze w znakomitym tempie. Rower Damiana zrobił na Kubie tak duże wrażenie, że poprosił właściciela, by mu pozwolił "się przejechać" - Kuba jednak nie był zachwycony tym pojazdem, pewno przez bardzo twarde siodełko.Gdy dotarliśmy do granicy pod Warnikiem zaczął padać lekki deszcz i tak było nieomal do końca jazdy.

Kuba na ulicy Europejskiej, jeszcze nie padało © jotwu

Za mgłą Szczecin - widok spod miejscowości Ostoja © jotwu

Miłe spotkanie pod Przylepem - Damian i Kuba © jotwu

Samotny bocian na polu pod Warnikiem © jotwu
- DST 52.00km
- VMAX 36.70km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1567kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 lipca 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Nieco poza Dębostrów.
Znowu niekompletna mapka.
Nie było tym razem konkretnego planu co do trasy naszej wycieczki poza tym, że mieliśmy zjeść przysłowiowe drugie śniadanie w polickim lapidarium.Jako dojazd do Polic wybraliśmy ten najłatwiejszy wariant Pilchowo - Leśno Górne - Siedlice. Na odcinku Leśno Górne - Siedlice Kuba bił rekordy szybkości, ja byłem ostrożniejszy.Po krótkim śniadaniu Kuba pojechał wzdłuż Odry do domu a ja do Jasienicy, skąd ulicą Zieloną do brzegów Zalewu Szczecińskiego wzdłuż wału przeciw powodziowego - chyba to o nim wspominała Magda w swoim wcześniejszym wpisie. Od Jasienicy blisko do bocianiego gniazda w Dębostrowie i to co tam zobaczyłem nie rozczarowało mnie - bociany już dorodne, wręcz nie mogą sobie znaleźć miejsca w gnieździe.

Hałdy fosfogipsu od strony zalewu pod Jasienicą © jotwu

Pod Jasienicą na brzegu zalewu © jotwu

Urządzenia gazowe na brzegu zalewu pod Jasienicą © jotwu

Rośliny wodne na odnodze zalewu © jotwu

Jeszcze raz bocianie gniazdo z Dębostrowa © jotwu

Dębostrów - ciasno na bocianim gnieździe © jotwu

I jeszcze raz bociany, tym razem na łące pod Tatynią © jotwu
Nie było tym razem konkretnego planu co do trasy naszej wycieczki poza tym, że mieliśmy zjeść przysłowiowe drugie śniadanie w polickim lapidarium.Jako dojazd do Polic wybraliśmy ten najłatwiejszy wariant Pilchowo - Leśno Górne - Siedlice. Na odcinku Leśno Górne - Siedlice Kuba bił rekordy szybkości, ja byłem ostrożniejszy.Po krótkim śniadaniu Kuba pojechał wzdłuż Odry do domu a ja do Jasienicy, skąd ulicą Zieloną do brzegów Zalewu Szczecińskiego wzdłuż wału przeciw powodziowego - chyba to o nim wspominała Magda w swoim wcześniejszym wpisie. Od Jasienicy blisko do bocianiego gniazda w Dębostrowie i to co tam zobaczyłem nie rozczarowało mnie - bociany już dorodne, wręcz nie mogą sobie znaleźć miejsca w gnieździe.

Hałdy fosfogipsu od strony zalewu pod Jasienicą © jotwu

Pod Jasienicą na brzegu zalewu © jotwu

Urządzenia gazowe na brzegu zalewu pod Jasienicą © jotwu

Rośliny wodne na odnodze zalewu © jotwu

Jeszcze raz bocianie gniazdo z Dębostrowa © jotwu

Dębostrów - ciasno na bocianim gnieździe © jotwu

I jeszcze raz bociany, tym razem na łące pod Tatynią © jotwu
- DST 58.00km
- VMAX 37.00km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Krótko ale nie z lenistwa.
Dwadzieścia cztery kilometry trudno nazwać wycieczką zwłaszcza, gdy opuszczenie domu wiązało się z porządkami na CC i odwiedzeniem Lidla przy CC (piątkowe zakupy).

Niebuszewo - widok z kładki nad ulicą Staszica © jotwu

Kolorowy marynarz z alei fontann © jotwu

Niebuszewo - widok z kładki nad ulicą Staszica © jotwu

Kolorowy marynarz z alei fontann © jotwu
- DST 24.00km
- VMAX 30.00km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Komunikacyjnie czyli od Osowa po Owczary i Bezrzecze.
Już w tytule określiłem jak wyglądała moja dzisiejsza aktywność rowerowa - Kuba jednak będzie miał nieco więcej kilometrów Po dwóch długich wycieczkach dzień, po dniu brak było świeżości i chęci na jazdę gdzieś dalej.
- DST 22.00km
- VMAX 35.60km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Razem z Kubą - prawie setka.
https://www.relive.cc/view/e965741411 tak wygląda część wycieczki wg Relive.
Mapka z połowy wycieczki.
Doskonała pogoda , więc tym razem z Kubą pojechaliśmy na niemieckie tereny. Pierwszą część naszej trasy można oglądać na załączonej mapce, niestety w połowie wycieczki mapka się urywa. Kiedy spokojnie dojechaliśmy do miejscowości Bagemühl to zawierzyliśmy nazwie ulicy Hauptstrasse i ta właśnie ulica wywiodła nas na pola przez które brnęliśmy wiele kilometrów. Na tym właśnie odcinku Kuba ugrzązł głęboko w brudnej wodzie, co zniósł bardzo pogodnie, wręcz wesoło ! Błądzenie przez rozległe pola doprowadziło nas jednak w końcu do Löcknitz. Powrót do domu z tej miejscowości nie wymaga chyba specjalnego opisu może też dlatego tam właśnie urywa się mapka w Endomondo.

Ptak na słupku - szkoda, że zbyt daleko od nas © jotwu

Od tej miejscowości brnęliśmy wiele kilometrów przez pola © jotwu

Dwa koniki z naszej trasy © jotwu

Kuba już pod Penkun © jotwu

Kuba w czasie przymusowej kąpieli - brawo za pogodę ducha © jotwu

Bocian w locie z wycieczki 19 lipca 17 r © jotwu

Zamek w Penkun - 19 lipca 17 r © jotwu

Tu dawniej był sklep Rewe - centrum Loecknitz © jotwu
Mapka z połowy wycieczki.
Doskonała pogoda , więc tym razem z Kubą pojechaliśmy na niemieckie tereny. Pierwszą część naszej trasy można oglądać na załączonej mapce, niestety w połowie wycieczki mapka się urywa. Kiedy spokojnie dojechaliśmy do miejscowości Bagemühl to zawierzyliśmy nazwie ulicy Hauptstrasse i ta właśnie ulica wywiodła nas na pola przez które brnęliśmy wiele kilometrów. Na tym właśnie odcinku Kuba ugrzązł głęboko w brudnej wodzie, co zniósł bardzo pogodnie, wręcz wesoło ! Błądzenie przez rozległe pola doprowadziło nas jednak w końcu do Löcknitz. Powrót do domu z tej miejscowości nie wymaga chyba specjalnego opisu może też dlatego tam właśnie urywa się mapka w Endomondo.

Ptak na słupku - szkoda, że zbyt daleko od nas © jotwu

Od tej miejscowości brnęliśmy wiele kilometrów przez pola © jotwu

Dwa koniki z naszej trasy © jotwu

Kuba już pod Penkun © jotwu

Kuba w czasie przymusowej kąpieli - brawo za pogodę ducha © jotwu

Bocian w locie z wycieczki 19 lipca 17 r © jotwu

Zamek w Penkun - 19 lipca 17 r © jotwu

Tu dawniej był sklep Rewe - centrum Loecknitz © jotwu
- DST 95.00km
- VMAX 42.40km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 18 lipca 2017
Kategoria Niemcy
Okrężną drogą do Pasewalku - samotnie.
Niepełna mapka.
Tak się złożyło, że dzisiaj zostałem zdany na własne siły i gdy wyjeżdżałem z domu nie miałem pojęcia gdzie tym razem pojechać. Pewno niezła temperatura i lekki wiatr skłoniły mnie by pojechać pod Dobieszczyn i tam dopiero zdecydować jak jechać dalej.Wypadło na Eggesin gdzie bardzo dawno nie byliśmy. Niezła droga, mały ruch samochodowy i tylko 18 kilometrów - całkiem przyjemnie mi się jechało.W tej miejscowości zauważyłem dwa sklepy Netto ale nie zdecydowałem się na zakupy. W centrum Eggesin drogowskaz do Pasewalku i znowu tylko 18 km - to był kolejny cel wycieczki. Dość monotonna droga nieomal cały czas ścieżką rowerową, dopiero parę kilometrów przed Pasewalkiem 3 - 4 kilometry brak ścieżki, niestety. Droga powrotna do Löcknitz
to kolejne 18 kilometrów w większości ścieżką rowerową. Do końca wycieczki pogoda była sprzyjająca.
https://www.relive.cc/view/e964881731 to przebieg wycieczki wg Relive.

Stado dzików tuż za Goplaną © jotwu

Niemiecki ogródek w Gegensee © jotwu

W drodze do Eggesin - Hintersee © jotwu

Drogowskazy - ku pamięci jak układać trasy wycieczek © jotwu

Charakterystyczny obiekt z Pasewalku © jotwu

Kwitnące pole tuż przed Pasewalkiem © jotwu

Nie mogłem się oprzeć, by nie zrobić zdjęcia bocianom z Polzow © jotwu

Trwają intensywne prace żniwne - zdjęcie z okolic Pasewalku © jotwu
Tak się złożyło, że dzisiaj zostałem zdany na własne siły i gdy wyjeżdżałem z domu nie miałem pojęcia gdzie tym razem pojechać. Pewno niezła temperatura i lekki wiatr skłoniły mnie by pojechać pod Dobieszczyn i tam dopiero zdecydować jak jechać dalej.Wypadło na Eggesin gdzie bardzo dawno nie byliśmy. Niezła droga, mały ruch samochodowy i tylko 18 kilometrów - całkiem przyjemnie mi się jechało.W tej miejscowości zauważyłem dwa sklepy Netto ale nie zdecydowałem się na zakupy. W centrum Eggesin drogowskaz do Pasewalku i znowu tylko 18 km - to był kolejny cel wycieczki. Dość monotonna droga nieomal cały czas ścieżką rowerową, dopiero parę kilometrów przed Pasewalkiem 3 - 4 kilometry brak ścieżki, niestety. Droga powrotna do Löcknitz
to kolejne 18 kilometrów w większości ścieżką rowerową. Do końca wycieczki pogoda była sprzyjająca.
https://www.relive.cc/view/e964881731 to przebieg wycieczki wg Relive.

Stado dzików tuż za Goplaną © jotwu

Niemiecki ogródek w Gegensee © jotwu

W drodze do Eggesin - Hintersee © jotwu

Drogowskazy - ku pamięci jak układać trasy wycieczek © jotwu

Charakterystyczny obiekt z Pasewalku © jotwu

Kwitnące pole tuż przed Pasewalkiem © jotwu

Nie mogłem się oprzeć, by nie zrobić zdjęcia bocianom z Polzow © jotwu

Trwają intensywne prace żniwne - zdjęcie z okolic Pasewalku © jotwu
- DST 113.00km
- VMAX 33.50km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 3030kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Dwa razy O - to wg Kuby.
Mapka z wycieczki.
Taki tytuł wycieczki wymyślił na trasie Kuba a ja ten tytuł podchwyciłem. Pierwsze O to Oszą (tak Kuba określa nazwę hipermarketu Auchan), zaś drugie O już bardziej naturalne, bo pochodzi od nazwy leśniczówki Owczary. Całość trasy na mapce.Zdjęcia wykonywałem smartfonem.

W drodze do miejscowości Dołuje © jotwu

Kuba w centrum miejscowości Wąwelnica © jotwu

Dwa bociany w Wąwelnicy - jeden w gnieździe, drugi na dachu © jotwu
Taki tytuł wycieczki wymyślił na trasie Kuba a ja ten tytuł podchwyciłem. Pierwsze O to Oszą (tak Kuba określa nazwę hipermarketu Auchan), zaś drugie O już bardziej naturalne, bo pochodzi od nazwy leśniczówki Owczary. Całość trasy na mapce.Zdjęcia wykonywałem smartfonem.

W drodze do miejscowości Dołuje © jotwu

Kuba w centrum miejscowości Wąwelnica © jotwu

Dwa bociany w Wąwelnicy - jeden w gnieździe, drugi na dachu © jotwu
- DST 41.00km
- Teren 41.00km
- VMAX 31.90km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1235kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



