Czwartek, 4 maja 2017
Kategoria Po mieście.
Do Kauflandu.
Chyba nigdy nie wpisywałem tak długiej "wycieczki" a wszystko przez deszcz padający od samego rana. Pojechaliśmy z Kubą na zakupy do Kauflandu na Niebuszewie.
- DST 6.00km
- VMAX 22.50km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 maja 2017
Kategoria Niemcy
Przez Gryfino do Gartz.
Niepełna mapka z wycieczki.
Nie było konkretnego planu ale korzystna pogoda skłoniła nas do odbycia dłuższej wycieczki. Korzystając z faktu, że dzień był słoneczny zdecydowaliśmy się pojechać na drugą stronę Odry. Po minięciu Podjuch Kuba pojechał w kierunku Gryfina omijając drogowskazy na Kołbaskowo - ja przyjąłem jego decyzję z zadowoleniem, bo bardzo dawno nie byliśmy w Gryfinie. Świąteczny dzień w Gryfinie wiązał się z rocznicowymi maratonami ale most nad Odrą można było przekroczyć skrajem trasy biegaczy.Trasa biegów a było kilka kategorii prowadziła do Mescherin , więc dość długo jechaliśmy w towarzystwie sportowców zachowując oczywiście wzmożoną ostrożność. W końcu dotarliśmy do Gartz i tu miałem na liczniku 47 km. Droga powrotna w kierunku Kołbaskowa była już bardziej uciążliwa, bo pod wiatr, mniej dokuczliwy niż wczoraj ale jednak nieprzyjemny. W porównaniu z pierwszą częścią wycieczki od Gartz był znacznie większy ruch pojazdów.

Czapla nad Odrą © jotwu

Ta sama czapla ale w locie © jotwu

W oddali Zamek Piastowski © jotwu

Widok znad Odry © jotwu

Kuba na trasie © jotwu

Świąteczny bieg 3 Maja na trasie Mescherin - Gryfino © jotwu

W oddali Gartz © jotwu
Nie było konkretnego planu ale korzystna pogoda skłoniła nas do odbycia dłuższej wycieczki. Korzystając z faktu, że dzień był słoneczny zdecydowaliśmy się pojechać na drugą stronę Odry. Po minięciu Podjuch Kuba pojechał w kierunku Gryfina omijając drogowskazy na Kołbaskowo - ja przyjąłem jego decyzję z zadowoleniem, bo bardzo dawno nie byliśmy w Gryfinie. Świąteczny dzień w Gryfinie wiązał się z rocznicowymi maratonami ale most nad Odrą można było przekroczyć skrajem trasy biegaczy.Trasa biegów a było kilka kategorii prowadziła do Mescherin , więc dość długo jechaliśmy w towarzystwie sportowców zachowując oczywiście wzmożoną ostrożność. W końcu dotarliśmy do Gartz i tu miałem na liczniku 47 km. Droga powrotna w kierunku Kołbaskowa była już bardziej uciążliwa, bo pod wiatr, mniej dokuczliwy niż wczoraj ale jednak nieprzyjemny. W porównaniu z pierwszą częścią wycieczki od Gartz był znacznie większy ruch pojazdów.

Czapla nad Odrą © jotwu

Ta sama czapla ale w locie © jotwu

W oddali Zamek Piastowski © jotwu

Widok znad Odry © jotwu

Kuba na trasie © jotwu

Świąteczny bieg 3 Maja na trasie Mescherin - Gryfino © jotwu

W oddali Gartz © jotwu
- DST 78.00km
- VMAX 25.70km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 maja 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Dwa etapy - od Dębów Bogusława po Gumieńce.
Rano pojechaliśmy wraz z Kubą przez Leśno Górne do Dębów Bogusława (został jeden i to martwy) i na Podbórz , skąd ulicą Kormoranów do ulicy Przyjaciół Żołnierza, gdzie pożegnaliśmy się. Po powrocie do domu byłem zmuszony pojechać do Castoramy na Gumieńcach po drobne części do zlewozmywaka.

Miło się jedzie ulicą Kormoranów, szczególnie w dół © jotwu

Jak to dobrze, że to parter - z ulicy Kadłubka © jotwu
Mapa z wycieczek.

Miło się jedzie ulicą Kormoranów, szczególnie w dół © jotwu

Jak to dobrze, że to parter - z ulicy Kadłubka © jotwu
Mapa z wycieczek.
- DST 42.00km
- VMAX 31.20km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 maja 2017
Kategoria Niemcy
Porywisty wiatr ze wschodu.
Mapka z wycieczki.
Kuba odprowadził mnie rano aż pod Kołbaskowo ja zaś samotnie pojechałem na tereny niemieckie - Rosow, Krackow i Löcknitz.
Miałem nadzieję że w Löcknitz zrobię drobne zakupy ale okazało się, że i Niemcy świętują. Drogę powrotną miałem mocno utrudnioną ze względu na wspomniany w tytule porywisty wiatr ze wschodu rzadkość na naszym terenie.

Prace drogowe pod Kołbaskowem - wytyczono jednak przejazd dla rowerów © jotwu

Bocianie gniazdo w Loecknitz © jotwu

Szkoda, że nieudane zdjęcie © jotwu
Kuba odprowadził mnie rano aż pod Kołbaskowo ja zaś samotnie pojechałem na tereny niemieckie - Rosow, Krackow i Löcknitz.
Miałem nadzieję że w Löcknitz zrobię drobne zakupy ale okazało się, że i Niemcy świętują. Drogę powrotną miałem mocno utrudnioną ze względu na wspomniany w tytule porywisty wiatr ze wschodu rzadkość na naszym terenie.

Prace drogowe pod Kołbaskowem - wytyczono jednak przejazd dla rowerów © jotwu

Bocianie gniazdo w Loecknitz © jotwu

Szkoda, że nieudane zdjęcie © jotwu
- DST 72.00km
- VMAX 38.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 2198kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 kwietnia 2017
Tłoczno na trasie Tanowo - Dobieszczyn.
Samotna wycieczka przez Dobieszczyn na drugą stronę granicy. W pierwszej części wycieczki zaskoczył mnie fakt, że na drodze do Dobieszczyna było tym razem sporo samochodów jadących w obie strony ale także wiele grup kolarzy, natomiast praktycznie nie było bikerów jadących rowerami trekingowymi z sakwami - jechałem jednak wyraźnie przed południem. Grupy polskich kolarzy mijały mnie także na terenach niemieckich.
Niekompletna mapka z wycieczki.

Obrazek spod Pampow © jotwu

Para bocianów z Pampow © jotwu

Wołczkowo - budowa boiska sportowego © jotwu
Niekompletna mapka z wycieczki.

Obrazek spod Pampow © jotwu

Para bocianów z Pampow © jotwu

Wołczkowo - budowa boiska sportowego © jotwu
- DST 72.00km
- VMAX 25.10km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 2100kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Przez puszczę Wkrzańską często prowadząc rowery.
Tym razem wraz z Kubą odbyliśmy krotką wycieczkę szlakami i ścieżkami Puszczy Wkrzańskiej od Głębokiego po szczecińską Gubałówkę. Sporą część wycieczki stanowiła nieomal wspinaczka obrzeżami Doliny Siedmiu Młynów, by w końcu znaleźć się na Podbórzu.

Leśne fiołki z puszczy Wkrzańskiej © jotwu

Tuż przed lasem Arkońskim © jotwu

Leśne fiołki z puszczy Wkrzańskiej © jotwu

Tuż przed lasem Arkońskim © jotwu
- DST 22.00km
- VMAX 32.90km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Samotnie i nic nowego.
Mapka z wycieczki.
Faktycznie niczego nowego na dziś nie wymyśliłem a przejechałem oklepaną trasą, której przebieg pokazuje załączona mapka. Pogoda jak na rower była nienaganna.

Intensywne prace drogowe pod Kołbaskowem z trudem można przejechać na rowerze © jotwu

Wreszcie dał się sfotografować bocian ze Smolęcina © jotwu
Faktycznie niczego nowego na dziś nie wymyśliłem a przejechałem oklepaną trasą, której przebieg pokazuje załączona mapka. Pogoda jak na rower była nienaganna.

Intensywne prace drogowe pod Kołbaskowem z trudem można przejechać na rowerze © jotwu

Wreszcie dał się sfotografować bocian ze Smolęcina © jotwu
- DST 39.00km
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura 11.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Nieco ponad plan.
Mapka z wycieczki.
Co prawda o poranku widać było szron na dachach domów ale mimo to postanowiliśmy wraz z Kubą pojechać do Trzebieży, gdzie dawno nie byliśmy. Plan został nawet przekroczony, bo korzystając ze sprzyjającej pogody dojechaliśmy aż pod Myślibórz Wielki. Cały czas wiał lekki wiatr z zachodu a temperatura doszło aż do 14 stopni C.

Kuba w "okienku" reklamowym na początku wycieczki © jotwu

Trzebież i statek na zalewie © jotwu

Czapla z Trzebieży © jotwu

Trzebież widok na promenadę z wieżyczki widokowej © jotwu

Trzebież - widok na promenadę w wieży widokowej © jotwu

Perkoz ze skraju jeziora Głębokiego © jotwu
Co prawda o poranku widać było szron na dachach domów ale mimo to postanowiliśmy wraz z Kubą pojechać do Trzebieży, gdzie dawno nie byliśmy. Plan został nawet przekroczony, bo korzystając ze sprzyjającej pogody dojechaliśmy aż pod Myślibórz Wielki. Cały czas wiał lekki wiatr z zachodu a temperatura doszło aż do 14 stopni C.

Kuba w "okienku" reklamowym na początku wycieczki © jotwu

Trzebież i statek na zalewie © jotwu

Czapla z Trzebieży © jotwu

Trzebież widok na promenadę z wieżyczki widokowej © jotwu

Trzebież - widok na promenadę w wieży widokowej © jotwu

Perkoz ze skraju jeziora Głębokiego © jotwu
- DST 85.00km
- VMAX 37.40km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 2636kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Spora część wycieczki przez Puszczę Wkrzańską.
Mapka z wycieczki.
Tym razem pogoda była całkiem znośna co zaowocowało wspólną z Kubą wycieczką do jego dzielnicy (vide zdjęcia stawu Brodowskiego) dalszy ciąg wycieczki to jazda na Warszewo i Podbórz. Potem pojechaliśmy przez puszczę Wkrzańską szlakami turystycznymi do Doliny Siedmiu Młynów a potem nieco za Pilchowo. Już w lasku Arkońskim spadło z nieba parę (dosłownie) deszczu ale to nie miało najmniejszego znaczenia dla naszego dobrego nastroju. Mapkę z wycieczki dostałem od Kuby.

Staw Brodowski o każdej porze roku prezentuje się interesująco © jotwu

Otoczenie stawu Brodowskiego 26 kwietnia 17 r © jotwu

Widok znad stawu Brodowskiego na fragment urządzeń stoczniowych © jotwu
Tym razem pogoda była całkiem znośna co zaowocowało wspólną z Kubą wycieczką do jego dzielnicy (vide zdjęcia stawu Brodowskiego) dalszy ciąg wycieczki to jazda na Warszewo i Podbórz. Potem pojechaliśmy przez puszczę Wkrzańską szlakami turystycznymi do Doliny Siedmiu Młynów a potem nieco za Pilchowo. Już w lasku Arkońskim spadło z nieba parę (dosłownie) deszczu ale to nie miało najmniejszego znaczenia dla naszego dobrego nastroju. Mapkę z wycieczki dostałem od Kuby.

Staw Brodowski o każdej porze roku prezentuje się interesująco © jotwu

Otoczenie stawu Brodowskiego 26 kwietnia 17 r © jotwu

Widok znad stawu Brodowskiego na fragment urządzeń stoczniowych © jotwu
- DST 29.00km
- VMAX 27.30km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Mimo deszczu całkiem udana wycieczka.
Mapka z wycieczki.
Wreszcie trochę słabiej wiało ale nieco popadywał drobny deszcz mimo to odbyłem wycieczkę zaglądając do bocianich gniazd. W Warzymicach, Smolęcinie, Barnisławiu i Wąwelnicy gniazda były puste, natomiast w Bobolinie był jeden bocian. Pod Wąwelnicą na łące spacerował dostojnie bocian. Niestety ze względu na deszcz nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego, stąd takie a nie inne fotki.

Bocianie gniazdo w Bobolinie © jotwu

W oddali kościół w Stobnie © jotwu

Bocian na łące przed Wąwelnicą © jotwu
Wreszcie trochę słabiej wiało ale nieco popadywał drobny deszcz mimo to odbyłem wycieczkę zaglądając do bocianich gniazd. W Warzymicach, Smolęcinie, Barnisławiu i Wąwelnicy gniazda były puste, natomiast w Bobolinie był jeden bocian. Pod Wąwelnicą na łące spacerował dostojnie bocian. Niestety ze względu na deszcz nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego, stąd takie a nie inne fotki.

Bocianie gniazdo w Bobolinie © jotwu

W oddali kościół w Stobnie © jotwu

Bocian na łące przed Wąwelnicą © jotwu
- DST 41.00km
- VMAX 29.10km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 1273kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



