Informacje

  • Wszystkie kilometry: 235887.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 8 sierpnia 2017 | Uczestnicy Kategoria Po mieście.

Kolejny raz po bliskiej okolicy.

I tym razem z Kubą - wycieczka krótka, bo prowadziła przez Gumieńce, Ustowo, Rajkowo, Ostoję , Gumieńce. Całkiem dobra pogoda ale nieznośny wiatr odebrał nam chęci, by się zmobilizować do jazdę na dłuższym dystansie. Dla swojej pamięci dodam, że maksymalna szybkość mojej jazdy wynosiła 22.6 km/h - co Ty na to Damian ?
Żniwa pod Ostoją
Żniwa pod Ostoją © jotwu
Fragment jezioro Słonecznego
Fragment jezioro Słonecznego © jotwu
Poniedziałek, 7 sierpnia 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Leśno Górne - Police - Trzeszczyn.

Jak widać z tytułu popadliśmy w schemat i ciągle kręcimy się po tych samych trasach, no ale nie chodzi nam ani o trasy, ani o kilometry czy też wysoką średnią szybkość jazdy - chodzi o ruch i miłe spędzanie  czasu. Nadal nie zdecydowałem się do kupna Garmin Etrex 10, bo odżyło Endomondo i mam nadzieję, że nie będzie mi sprawiać psikusów. Już na podstawie tytułu można się domyślać, że po drobnych zakupach a markecie (dziś nie Biedronka, lecz Lidl)  wypiliśmy kefiry w Parku Staromiejskim w Policach.
Wg Relive    https://www.relive.cc/view/e977975690
Police - Park Staromiejski - Kuba w swoim żywiole
Police - Park Staromiejski - Kuba w swoim żywiole © jotwu
Rozbawiony piesek z polickiego parku
Rozbawiony piesek z polickiego parku © jotwu
Pomnik pod Trzeszczynem ku czci ofiar wojny
Pomnik pod Trzeszczynem ku czci ofiar wojny © jotwu
Niedziela, 6 sierpnia 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Wietrznie i chłodniej niż ostatnio bywało.

Raz na tydzień zaglądamy na CC, by tam zapalić znicze na rodzinnych grobach a stamtąd blisko jest do Auchan, więc tam wstępujemy na uzupełniające zakupy. Tak właśnie było dzisiaj. Nie trudno odgadnąć, że dalsza trasa to jazda przez obydwa Siadła, Kołbaskowo i Smolęcin. Co do Smolęcina, to mimo przeciwnego wiatru pojechaliśmy tam podglądać mocno zagęszczone bocianie gniazdo. Pod gniazdem siedzieliśmy w pobliskiej altance blisko pół godziny w oczekiwaniu na bociany - nie było żadnego. Powrót do domu przez Karwowo i Warzymice.
Bocianie gniazdo w Smolęcinie a w nim wróbelek
Bocianie gniazdo w Smolęcinie a w nim wróbelek © jotwu
Byczek ze Smolęcina
Byczek ze Smolęcina © jotwu
Panorama Szczecina - widok spod Karwowa
Panorama Szczecina - widok spod Karwowa © jotwu
Interesujący ogród przydomowy w centrum Karwowa
Interesujący ogród przydomowy w centrum Karwowa © jotwu
Mimo niedzieli trwają prace polowe - pod Karwowem
Mimo niedzieli trwają prace polowe - pod Karwowem © jotwu
Sobota, 5 sierpnia 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Od Wałów Chrobrego po Jasienicę.

Podobnie jak wczoraj dziś też zaglądnęliśmy na Wały Chrobrego , gdzie jeszcze nie było tłumów a było bajecznie kolorowo. Dalsza część wycieczki to jazda wzdłuż Odry ulicą Nad Odrą do Polic, gdzie zaglądnęliśmy po środki wzmacniające na dalszą część trasy. Nasze polickie 'drugie śniadanie"  w lapidarium było tym razem znacznie wcześniej, niż zwykle i było mało kaloryczne - Kuba niezmiennie odchudza się. Z Polic trafiliśmy do Jasienicy, gdzie Kuba uparł się, by mu pokazać wał przeciw powodziowy, do którego dociera się ulicą Zieloną, tuż za starym klasztorem. Tam spotkaliśmy rozmownego wędkarza, który wyjaśnił , że wał prowadzi aż do Trzebieży ale dalsza trasa od tego  miejsca, które jest na zdjęciu jest mocno zarośnięta. Zaglądnęliśmy pod gniazdo bocianie przy ulicy Makowej w Dębostrowie ale kolejny raz bocianów w nim nie było, natomiast na kominie bliskiego budynku stał jeden bocian, którego spłoszyła moja jaskrawa kamizelka i odleciał. Właśnie wtedy Kuba zrobił mu zdjęcie, szkoda, że pod słońce. Kolejnym etapem wycieczki były kolejno Wieńkowo, Tatynia, Witorza, Tanowo. Z Tanowa pojechaliśmy nietypowo, bo przez las do Bartoszewa, potem Żółtew i Głębokie. 
Wały Chrobrego o poranku
Wały Chrobrego o poranku © jotwu
Wały Chrobrego - widok z Trasy Zamkowej
Wały Chrobrego - widok z Trasy Zamkowej © jotwu
Świątecznie na Wałach Cg
Świątecznie na Wałach Chrobrego © jotwu
Byliśmy na Wałach wcześnie, więc tłumów tam nie było
Byliśmy na Wałach wcześnie, więc tłumów tam nie było © jotwu
Pod Jasienicą nad Zalewem Szczecińskim
Pod Jasienicą nad Zalewem Szczecińskim © jotwu
Dębostrów i bocian na kominie, zaraz odleci
Dębostrów i bocian na kominie, zaraz odleci © jotwu
Bocian z Dębostrowa - szkoda, że zdjęcie było pod słońce
Bocian z Dębostrowa - szkoda, że zdjęcie było pod słońce © jotwu
No i na koniec bociany z Tatyni
No i na koniec bociany z Tatyni © jotwu

Piątek, 4 sierpnia 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Na raty.

Rano wraz z Kubą jazda do centrum miasta - sprawy urzędowe (ZUS), wczesny obiad a po nim druga runda. Głębokie - Wołczkowo - Bartoszewo. Rano warto było wpaść na Wały Chrobrego, by zobaczyć przygotowania do Zlotu Żaglowców - już dziś było tam bardzo kolorowo.
Czwartek, 3 sierpnia 2017 Kategoria Niemcy

Do równego rachunku.

Miła poranna wizyta Damiana zdopingowała mnie, by właśnie dziś zamknąć roczny bilans okrągłą liczbą 9000 km i właśnie dlatego pojechałem samotnie  po brakujące kilometry ( Kubę zatrzymały w domu pilne obowiązki rodzinne)   było to  po południu, bo przed obiadem wraz z Kubą byliśmy w centrum miasta. Trasa poobiednia to kolejno Pilchowo, Tanowo, Dobieszczyn. Glashuette, Grunhof, Pampow, Blankensee, Dobra, Wołczkowo itd.
Gunica po ulewnych deszczach
Gunica po ulewnych deszczach © jotwu
Kolejna niemiecka miejscowość z dzisiejszej wycieczki
Kolejna niemiecka miejscowość z dzisiejszej wycieczki © jotwu
Datura z Pampow - jak co roku pięknie kwitnie
Datura z Pampow - jak co roku pięknie kwitnie © jotwu
Jeszcze raz z Pampow - parka bocianów w gnieździe
Jeszcze raz z Pampow - parka bocianów w gnieździe © jotwu
Pod siatką - zaradna kózka z Blankensee
Pod siatką - zaradna kózka z Blankensee © jotwu


Środa, 2 sierpnia 2017 | Uczestnicy Kategoria Wokół Szczecina

Smolęcińskie bociany warto zobaczyć.

Dość okrężną drogą, bo przez centrum miasta dojechaliśmy do miejscowości Smolęcin. Dla nas miłośników bocianów tamtejszy widok był godny szczególnej uwagi, bo oprócz ściśniętych czterech bocianów w gnieździe na budynku naprzeciwko gniazda siedziały dwa dalsze - Kuba przekonywał mnie, że to rodzice. Tuż przed Warnikiem kolejna ciekawa scenka ptasia, bo na łące spacerowały sobie trzy żurawie i jeden bocian. Niestety szybko się spłoszyły i uleciały. Żal, że dziś nie wziąłem aparatu fotograficznego, więc zdjęcia smartfonem nie oddają uroku scen, które tu opisuję. Z Przęsocina wracaliśmy przez Barnisław ( tu są prowadzone prace drogowe), Warnik, Bobolin i Mierzyn (tu także remont drogi).




Park Kasprowicza, jezioro Rusałka i Ptaki Hasiora
Park Kasprowicza, jezioro Rusałka i Ptaki Hasiora © jotwu
Smolęcin i przepełnione gniazdo bocianie
Smolęcin i przepełnione gniazdo bocianie - jeszcze jeden się schował © jotwu
Smolęcin i dom naprzeciwko bocianiego gniazda - tam nie ma miejsca
Smolęcin i dom naprzeciwko bocianiego gniazda - tam nie ma miejsca © jotwu
Pod miejscowością Warnik - żal, że nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego
Pod miejscowością Warnik - żal, że nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego © jotwu
Wtorek, 1 sierpnia 2017 Kategoria Wokół Szczecina

Nie nudzi mnie jazda na "starych" trasach.

Dobra słoneczna pogoda a ja samotnie odbyłem wycieczkę trasą wielokrotnie powtarzaną. Mnie to nie przeszkadza. A ta trasa z cyklu "nihil novi"  (dzięki Mirku za przypomnienie tego zwrotu) to kolejno Gumieńce, Ustowo, Przecław, Warzymice, Będargowo, Stobno i z górki prawie prosto do domu. Kolejny raz bez mapki - Endomondo staram się zainstalować na nowo ale z tego wyniknie, nie wiem.
Droga Stobno - Szczecin - w kiepskim stanie
Droga Stobno - Szczecin - w kiepskim stanie © jotwu
W oddali Szczecin szkoda, że nie miałem ze sobą aparatu fotograficznego
W oddali Szczecin szkoda, że nie miałem ze sobą aparatu fotograficznego © jotwu
Poniedziałek, 31 lipca 2017 Kategoria Niemcy

Zawiodło mnie Endomondo.

Ile razy gdzieś pobłądzę i jestem ciekawy jak to wyglądało na mapce, wtedy mapki nie ma. Tak też było i dzisiaj. Rano pojechałem samotnie do centrum miasta, by opłacić pewną należność a potem wstąpiłem do Auchan na Ustowie. Dalsza część wycieczki była na zamówienie Kuby, który prosił mnie bym sprawdził jak postępują prace w miejscowości Siadło Górne - Kubuś mam dla Ciebie marne wieści, bo zakończenie prac ma nastąpić w 2019 roku.  Dalsza trasa to Kołbaskowo, Neu Rosow , Rosow i jazda trasą w kierunku Radekow ale wcześniej skręciłem w prawo i po pewnym czasie znalazłem się w Pomellen i tu zaczęła się moja piesza przygoda, bo znowu zawierzyłem wąskim alejkom, które po pewnym czasie  stały się polnymi drogami. Dość szybko musiałem zejść z roweru, bo nie dało się jechać. I tak brzegiem łanów zboża lub polnymi drogami dotarłem do drogi Warnik - Ladenthin nieomal cały czas wzdłuż granicy. Znający te tereny łatwo się domyślą jak długa i jak męcząca musiała być dla mnie ta wycieczka skoro była połączona wielokilometrowym prowadzeniem  roweru po niełaskawym terenie.. Miał szczęście Kuba, że dziś nie był ze mną. Wszystkie zdjęcia wykonywałem z konieczności smartfonem.
To drzewo padło na zapleczu Placu Żołnierza
To drzewo padło na zapleczu Placu Żołnierza © jotwu
Centrum Siadła Górnego
Centrum Siadła Górnego © jotwu
Droga prowadząca do Siadła Górnego
Droga prowadząca do Siadła Górnego © jotwu
Okazale prezentują się obiekty firmy Amazon w Kołbaskowie
Okazale prezentują się obiekty firmy Amazon w Kołbaskowie © jotwu
Autostrada po niemieckiej stronie
Autostrada po niemieckiej stronie © jotwu
Dzień żniw już bliski - niemieckie zboża wzdłuż granicy
Dzień żniw już bliski - niemieckie zboża wzdłuż granicy © jotwu
Staw w pobliżu granicy - blisko do Ladenthin
Staw w pobliżu granicy - blisko do Ladenthin © jotwu
Niedziela, 30 lipca 2017 | Uczestnicy Kategoria Niemcy

Na grilla pod Hintersee.

Od dłuższego czasu Kuba niemiłosiernie namawiał mnie na grilla gdzieś w terenie. Co prawda nie jestem miłośnikiem mięsa ale w końcu zgodziłem się na jego propozycję mając na uwadze fakt, że w kulinariach jest nie do pobicia. Mięso z grilla jak i cała ceremonia przygotowywania tego dania wszystko na złoty medal. Nie od rzeczy będzie przypomnienie jak dostaliśmy się pod Hintersee. Przy zupełnie dobrej pogodzie pojechaliśmy przez Pilchowo, Sławoszewo, Dobrą i Buk na drugą stronę granicy, do Blankensee. Dalsza trasa to Pampow, Grunhof, Glashutte i  Hintersee. I właśnie po minięciu tej ostatniej miejscowości na dużej ławie na dawnej trasie kolejki wąskotorowej doszło do produkcji a potem degustacji grilla - mniam, mniam. Następnie Ludwigshof, Rierth i granica. DDR. Szybko dojechaliśmy do Nowego Warpna, parę zdjęć i powrót lasem do domu. Parę kropli deszczu nas dopadło pod domem - mieliśmy wiec sporo szczęścia.








Miejscowość Buk - Kuba obok pomnika Elisabeth von Arnim
Miejscowość Buk - Kuba obok pomnika Elisabeth von Arnim © jotwu
Zwierzęta z miejscowości Blankensee
Zwierzęta z miejscowości Blankensee © jotwu
Falista droga Pampow - Grunhof
Falista droga Pampow - Grunhof © jotwu
Grill w wykonaniu Kuby był bez zarzutu
Grill w wykonaniu Kuby był bez zarzutu © jotwu
Mistrz kulinarny w swoim żywiole - grill pod Hintersee
Mistrz kulinarny w swoim żywiole - grill pod Hintersee © jotwu
Konie z  miejscowości Ludwigshof
Konie z miejscowości Ludwigshof © jotwu
Na plaży w Nowym Warpnie - 30 lipca 17 r
Na plaży w Nowym Warpnie - 30 lipca 17 r © jotwu
Nowe Warpno - kawiarenki przy plaży
Nowe Warpno - kawiarenki przy plaży © jotwu



Blogi rowerowe na www.bikestats.pl