Poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Od centrum po Przecław.
Mapka z wycieczki.
W dalszym ciągu silny wiatr - tym razem południowo-zachodni, który dość mocno utrudniał jazdę w kierunku na Przecław. Nim jednak zaczęliśmy jazdę na Przecław wpierw było centrum miasta a konkretnie ponownie ulica Wyszyńskiego (fryzjer) skąd Kuba wyprowadził nas krętymi ulicami do Auchan - tam oczywiście zakupy. Dalsza trasa to Przecław, Warzymice (gniazdo bocianie bez lokatorów, Będargowo, Stobno i Mierzyn. Poranna wycieczka to 37 km ale po obiedzie odprowadzając Kubę do jego dzielnicy przez Warszewo, Podbórz i niechcący doszło 16 km.

W oddali Szczecin - widok z drogi Przecław - Kurów / smartfonem © jotwu

Odległe tereny - widok ze wzgórz warszewskich © jotwu
W dalszym ciągu silny wiatr - tym razem południowo-zachodni, który dość mocno utrudniał jazdę w kierunku na Przecław. Nim jednak zaczęliśmy jazdę na Przecław wpierw było centrum miasta a konkretnie ponownie ulica Wyszyńskiego (fryzjer) skąd Kuba wyprowadził nas krętymi ulicami do Auchan - tam oczywiście zakupy. Dalsza trasa to Przecław, Warzymice (gniazdo bocianie bez lokatorów, Będargowo, Stobno i Mierzyn. Poranna wycieczka to 37 km ale po obiedzie odprowadzając Kubę do jego dzielnicy przez Warszewo, Podbórz i niechcący doszło 16 km.

W oddali Szczecin - widok z drogi Przecław - Kurów / smartfonem © jotwu

Odległe tereny - widok ze wzgórz warszewskich © jotwu
- DST 53.00km
- VMAX 28.60km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 1224kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 kwietnia 2017
Nie dojechałem do Pampow.
MAPA.
Mimo kiepskiej pogody - silny wiatr i zachmurzenie duże - postanowiłem pojechać do Pampow. Pętlą sławoszewską dotarłem do Dobrej a następnie przez Buk do przejścia granicznego i tu właśnie dopadł mnie pierwszy deszcz z gradem, który przeczekałem w altance, która tam się znajduje - altanka nie ma ścianek, więc deszcz i tak mocno zacinał. Po jakimś czasie deszcz przestał padać więc ruszyłem w kierunku miejscowości Pampow. Po 3 kilometrach silny wiatr nasunął gęste chmury i znowu zaczęło lać - deszcz po części przeczekałem w budce przystanku autobusowego i wróciłem do domu.

Zbierają się chmury pod Sławoszewem © jotwu

Nad Bukiem chmury jeszcze gęstniejsze © jotwu

Hodowla świń w Blankensee © jotwu

Bocian spaceruje ulicą w Blankensee © jotwu
Mimo kiepskiej pogody - silny wiatr i zachmurzenie duże - postanowiłem pojechać do Pampow. Pętlą sławoszewską dotarłem do Dobrej a następnie przez Buk do przejścia granicznego i tu właśnie dopadł mnie pierwszy deszcz z gradem, który przeczekałem w altance, która tam się znajduje - altanka nie ma ścianek, więc deszcz i tak mocno zacinał. Po jakimś czasie deszcz przestał padać więc ruszyłem w kierunku miejscowości Pampow. Po 3 kilometrach silny wiatr nasunął gęste chmury i znowu zaczęło lać - deszcz po części przeczekałem w budce przystanku autobusowego i wróciłem do domu.

Zbierają się chmury pod Sławoszewem © jotwu

Nad Bukiem chmury jeszcze gęstniejsze © jotwu

Hodowla świń w Blankensee © jotwu

Bocian spaceruje ulicą w Blankensee © jotwu
- DST 47.00km
- VMAX 26.90km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 1401kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Przez miejscowości dawno nie odwiedzane.
Tym razem samotnie pojechałem przez miejscowości których dawno nie odwiedzałem a były to kolejno : Moczyły, Kamieniec, Pargowo i Neurochlitz skąd przez Kołbaskowo, obydwa Siadła i Kurów wróciłem do domu. Pogoda anty-rowerowa, bo było nie tylko chłodno ale na domiar złego wiał silny wiatr i co pewien czas padał deszcz, który pod Kurowem przemienił się w gęsty grad . Dość nieźle mnie ten grad potraktował ale na szczęście część opadów przeczekałem we wiacie przystankowej.

Powitanie w Moczyłach © jotwu

Związany z Moczyłami Szlak Bielika © jotwu

Moczyły i miejsce wypoczynku © jotwu

Nad odnogą Odry w Moczyłach © jotwu

Malownicza droga do Kamieńca © jotwu

W oddali widać nie tylko słupki graniczne - okole Neurochlitz © jotwu

Powitanie w Moczyłach © jotwu

Związany z Moczyłami Szlak Bielika © jotwu

Moczyły i miejsce wypoczynku © jotwu

Nad odnogą Odry w Moczyłach © jotwu

Malownicza droga do Kamieńca © jotwu

W oddali widać nie tylko słupki graniczne - okole Neurochlitz © jotwu
- DST 54.00km
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 21 kwietnia 2017
Na teren ruin hitlerowskiej fabryki benzyny syntetycznej.

Police witają © jotwu
Zrobiła się całkiem sympatyczna pogoda i raczej mimochodem trafiliśmy wraz z Kubą na miejsce, gdzie w okresie wojny była fabryka benzyny syntetycznej w Policach. W starych murach znajduje się obecnie noclegownia dla nietoperzy ale stanowi niewielki fragment wielu obiektów w stanie kompletnego zniszczenia.Przygnębiający widok.
Mapka z wycieczki.

Ruiny po fabryce benzyny syntetycznej w Policach © jotwu

Inny fragment ruin po fabryce benzyny syntetycznej w Policach © jotwu
- DST 41.00km
- VMAX 36.40km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1318kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Od zera stopni o poranku.
Było zimno ale na szczęście tym razem bez opadów. W towarzystwie Kuby zrobiłem zakupy w Auchan a potem odbyliśmy wycieczkę po bliskiej okolicy przez Kurów, Przecław, Warzymice (bocianów brak) , Stobno i Przylep. Dwa kilometry przed domem okazało się, że w tylnym kole coraz mniej powietrza - dobrze, że tak blisko domu dzięki czemu łatwo dotarłem do domu. Po obiedzie i sklejeniu dętki odprowadziłem Kubę do jego dzielnicy dzięki czemu z 34 km zrobiło się 43 km.
- DST 43.00km
- VMAX 22.20km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 19 kwietnia 2017
Kategoria Po mieście.
Kwiecień niestety ciągle plecień.
Fatalna pogoda storpedowała moje plany, by dziś przejechać choćby 40 km do równego rachunku w rocznej statystyce - nie udało się, więc we wspólnej z Kubą wycieczce ograniczyliśmy się do smutnego obowiązku zaglądnięcia do bliskich na cmentarzu (porządki, zapalenie zniczy) ale ku pokrzepieniu serc pojechaliśmy też na zakupy do Auchan. Wcześniej załatwiałem w centrum sprawy urzędowe - tym razem ubezpieczeniowe.

Tak wygląda ulica Wyszyńskiego z kładki nad tą ulicą © jotwu

Tak wygląda ulica Wyszyńskiego z kładki nad tą ulicą © jotwu
- DST 23.00km
- VMAX 27.20km/h
- Podjazdy 8m
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 18 kwietnia 2017
Kategoria Niemcy
Przez Dobieszczyn na niemieckie tereny.
Tym razem Kuba dał się skusić na jazdę przez Dobieszczyn, której raczej nie lubi stąd też była to nieco dłuższa wycieczka niż wcześniej bywało Nadal było chłodno, wiatr był umiarkowany. Po drodze obserwowaliśmy różnego rodzaju zwierzęta - vide fotki.

Tabliczka z niemieckiego lasu - ku przestrodze © jotwu

Falista droga do Pampow © jotwu

Pod Pampow krowy wraz z potomstwem © jotwu

Centrum miejscowości Pampow © jotwu

Jak zwykle - Blankensee - Kuba dokarmia konie © jotwu

Bocianie karesy - miejscowość Buk © jotwu

Tabliczka z niemieckiego lasu - ku przestrodze © jotwu

Falista droga do Pampow © jotwu

Pod Pampow krowy wraz z potomstwem © jotwu

Centrum miejscowości Pampow © jotwu

Jak zwykle - Blankensee - Kuba dokarmia konie © jotwu

Bocianie karesy - miejscowość Buk © jotwu
- DST 67.00km
- VMAX 26.50km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 2063kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 17 kwietnia 2017
Kategoria Wokół Szczecina
Faktycznie lany poniedziałek.
Mapka z wycieczki.
Teraz kiedy już jestem w domu świeci słońce ale wcześniej tak dobrze nie było. Pojechałem przez cmentarz ale dalej tym razem nie do Auchan ale przez obydwa Siadła pod Kołbaskowo, gdzie firma Starbag prowadzi prace drogowe i to w sposób sympatyczny - elegancko przeprasza za utrudnienia przy czym dla rowerzystów wytyczono wąski objazd. Jadąc już w kierunku Smolęcina złapał mnie grad - już w Smolęcinie przeczekałem we wiacie przystankowej zarówno ten grad, jak i późniejszy deszcz. Jak można się domyślić potem było Będargowo, Warnik, Bobolin itd.

Pod Kołbaskowem prace drogowe prowadzi firma Starbag © jotwu

Bociany z miejscowości Barnisław © jotwu

Gniazdo bocianie w Bobolinie - bociana ledwo widać © jotwu

Pod Stobnem - pociąg pędzi do Niemiec godzina 13:15 jak zwykle © jotwu

I jeszcze jedno ujęcie pociągu do Niemiec © jotwu
Teraz kiedy już jestem w domu świeci słońce ale wcześniej tak dobrze nie było. Pojechałem przez cmentarz ale dalej tym razem nie do Auchan ale przez obydwa Siadła pod Kołbaskowo, gdzie firma Starbag prowadzi prace drogowe i to w sposób sympatyczny - elegancko przeprasza za utrudnienia przy czym dla rowerzystów wytyczono wąski objazd. Jadąc już w kierunku Smolęcina złapał mnie grad - już w Smolęcinie przeczekałem we wiacie przystankowej zarówno ten grad, jak i późniejszy deszcz. Jak można się domyślić potem było Będargowo, Warnik, Bobolin itd.

Pod Kołbaskowem prace drogowe prowadzi firma Starbag © jotwu

Bociany z miejscowości Barnisław © jotwu

Gniazdo bocianie w Bobolinie - bociana ledwo widać © jotwu

Pod Stobnem - pociąg pędzi do Niemiec godzina 13:15 jak zwykle © jotwu

I jeszcze jedno ujęcie pociągu do Niemiec © jotwu
- DST 45.00km
- VMAX 28.60km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1402kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 kwietnia 2017
Kategoria Po mieście.
Mimo wszystko 44 km. Chłodna Wielkanoc.
Mapka z wycieczki.
Dziś bylem umówiony z Kubą o dość późnej porze i to w jego dzielnicy, stąd też takie zawijasy na mapce. Tradycyjną trasą dojechałem do Leśna Górnego, skąd leśną alejką pod dąb Bogusława X. Stamtąd spory kawałek prowadziłem rower mocno błotnistą alejką w kierunku ulicy Podbórzańskiej. Na Warszewie ze smutkiem oglądam zarośnięte trawą bocianie gniazdo tuż przy wieży kościelnej - kiedyś można było obserwować zachowanie bocianów, bo była tam zainstalowana kamera. Już wraz z Kubą pojechaliśmy za leśniczówkę przy ulicy Miodowej i potem do do domu. W lesie sporo spacerowiczów i stosunkowo mało rowerzystów.

Stąd ulica Miodowa mocno pnie się do góry na Osowo © jotwu

Dąb Bogusława X z trasy na Podbórz © jotwu

Po lewej stronie urocze Osiedle Małe Błonia © jotwu

Wieża kościelna na Warszewie i opuszczone gniazdo bocianie © jotwu

Szczecin - widok znad kładki przy ulicy Wilczej © jotwu

Trwają obiekty Stoczni Szczecińskiej S.A © jotwu

Staw Brodowski i jego otoczenie © jotwu

Stara Cegielnia przy ulicy Przyjaciół Żołnierza © jotwu
Dziś bylem umówiony z Kubą o dość późnej porze i to w jego dzielnicy, stąd też takie zawijasy na mapce. Tradycyjną trasą dojechałem do Leśna Górnego, skąd leśną alejką pod dąb Bogusława X. Stamtąd spory kawałek prowadziłem rower mocno błotnistą alejką w kierunku ulicy Podbórzańskiej. Na Warszewie ze smutkiem oglądam zarośnięte trawą bocianie gniazdo tuż przy wieży kościelnej - kiedyś można było obserwować zachowanie bocianów, bo była tam zainstalowana kamera. Już wraz z Kubą pojechaliśmy za leśniczówkę przy ulicy Miodowej i potem do do domu. W lesie sporo spacerowiczów i stosunkowo mało rowerzystów.

Stąd ulica Miodowa mocno pnie się do góry na Osowo © jotwu

Dąb Bogusława X z trasy na Podbórz © jotwu

Po lewej stronie urocze Osiedle Małe Błonia © jotwu

Wieża kościelna na Warszewie i opuszczone gniazdo bocianie © jotwu

Szczecin - widok znad kładki przy ulicy Wilczej © jotwu

Trwają obiekty Stoczni Szczecińskiej S.A © jotwu

Staw Brodowski i jego otoczenie © jotwu

Stara Cegielnia przy ulicy Przyjaciół Żołnierza © jotwu
- DST 44.00km
- VMAX 32.10km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 1404kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 kwietnia 2017
Kategoria Po mieście.
Życzymy miłych, pogodnych świąt rowerowym przyjaciołom. Janusz i Kuba
Trochę deszczu, brak słońca - odprowadziłem Kubę do jego dzielnicy a sam pokręciłem się po bliskiej okolicy.

Kościół na Warszewie i od dawna puste gniazdo bocianie © jotwu

Kościół na Warszewie i od dawna puste gniazdo bocianie © jotwu
- DST 21.00km
- VMAX 20.90km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 697kcal
- Sprzęt Wheeler 3700 LT Trekking
- Aktywność Jazda na rowerze



