Informacje

  • Wszystkie kilometry: 237697.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 28 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Rodzinne spotkanie.

Byłem umówiony z rodziną bratanka na 11:00 więc z samego rana pojechałem przez Pilchowo, Sławoszewo, Dobrą, Lubieszyn, Dołuje, Górny Mierzyn - ulicą Zeusa dojechałem do Mierzyna skąd na ulicę Ku Słońcu (tam mieszkają) miałem już blisko.

Znowu "musiałem" zrobić fotki uroczej rodzinie bocianiej z Mierzyna.
Poniedziałek, 27 czerwca 2011 Kategoria Po mieście.

Spacerowo.

Od centrum miasta po Las Arkoński.

Pod Urzędem Miasta.

Ta część przyszłej obwodnicy powstaje kosztem ogródków działkowych - cena cywilizacji ?

Wiadukt nadal w remoncie ale pociągi po nim jeżdżą.
Niedziela, 26 czerwca 2011

Leśnymi duktami.

Nim jednak zacząłem jechać leśnymi duktami jechałem przez Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienicę do Trzebieży, skąd skierowałem się w kierunku Myśliborza Wielkiego, by po przejechaniu czterech kilometrów skręcić w kierunku zachodnim leśną drogą (zielony szlak). Jechało mi się wybornie, bo było nieomal bezwietrznie a droga po deszczach w miarę twarda. Po drodze widziałem spory obiekt mieszkalny na zupełnym odludziu (zdjęcie poniżej) a potem śmierdzącą przetwórnię ( z portalu polickich bikerów dowiedziałem się, że jest tam hodowla dżdżownicy kalifornijskiej). W końcu dojechałem do znanego mi szlaku czerwonego i to nim dotarłem do Zalesia ( fotki poniżej). Ominąłem leśnymi drogami jezioro Świdwie i w końcu dojechałem do miejscowości Grzepnica, skąd przez Sławoszewo, Bartoszewo, Pilchowo i Głębokie dojechałem do domu.

Kiedyś poniżej funkcjonowała stacja PKP Szczecin Łękno.

Jasienica - rzeka Gunica.

Ciekawy jestem jak się mieszka tak daleko od cywilizacji ?

Zalesie i budynek Nadleśnictwa Trzebież. Wokół czysto i elegancko.

Droga dojazdowa do Nadleśnictwa w Zalesiu.

Na gospodarczym budynku w Tatyni.
Sobota, 25 czerwca 2011 Kategoria Niemcy

Warnik - Ladenthin.

Przez Gumieńce do Ronda Hakena skąd przez Warzymice dotarłem do Będargowa. Byłem ciekawy co się zmieniło na drodze do miejscowości Warnik, tu jednak droga jest nadal kompletnie rozgrzebana z zakazem wjazdu, natomiast już za Warnikiem jest piękny asfalt i szosa polska została połączona z niemiecką a jeszcze kilka tygodni temu z trudem przeprowadzać musiałem rower przez rów graniczny. Mimo ostrzeżeń ze strony którejś z naszych dzielnych pań pojechałem rozgrzebana drogą do Schwennenz, skąd przez Grambow, Lubieszyn, Dołuje, Bezrzecze i Las Arkoński dojechałem do domu. Wiał wiatr z zachodu i było dość chłodno.

Zdjęcie w kierunku Szczecina z Będargowa.



Wypad krów pod Ladenthin.


Ta droga jest w remoncie.

Trwa przeżuwanie.
Czwartek, 23 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Nie ma jak to "pętla sławoszewska".

W towarzystwie ŁG przejechałem pętlę sławoszewską mijając po drodze ( Dobra, Wołczkowo i Głębokie)procesje (dziś Boże Ciało).
Środa, 22 czerwca 2011 Kategoria Niemcy

Okrężną drogą do Löcknitz.

Lasem do Głębokiego potem ścieżką rowerową przez Pilchowo do Bartoszewa a dalej kolejno : Sławoszewo, Dobra, Buk, Blankensee, Plöwen i Löcknitz. Jak zwykle drobne zakupy w miejscowym Netto i powrót przez Rothenklempenow. Wyjeżdżając z Löcknitz na betonowym ogrodzeniu napis przypominający bardzo dawne czasy.Dalej była miejscowość Mewegen a już blisko do granicy pod Bukiem, skąd przez Dobrą i Wołczkowo mam blisko 18 km do domu.Bardzo dobra, słoneczna pogoda.

Potomstwa bocianów nie widać w gnieździe w Buku, natomiast w Blankensee wyraźnie ciasno jest w gnieździe.

Jadąc do Löcknitz od strony Blankensee czasami przejeżdżam przez Plöwen - zdjęcie dla pamięci odległości.


Bohomazy na murze w drodze do Rothenklempenow.

Na poprawę nastroju jeszcze jedno gniazdo z bocianami.
Wtorek, 21 czerwca 2011

Po mieście i za miasto.

Z konieczności pokręciłem się po centrum szukając elektronicznego termometru do wysokich (ponad 100 stopni) temperatur (nie znalazłem) a potem rundka dość tradycyjna bo przez Smolęcin, Barnisław, Warnik (budowa drogi trwa), Bobolin, Mierzyn, Krzekowo do Lasu Arkońskiego na kółeczko wokół Arkonki i do domu.

Widząc w gnieździe bociany nie mogę się oprzeć, by nie zrobić im znowu zdjęcia.

Chyba niezbyt dawno ten obiekt pojawił się w Mierzynie ?

Teren budowy hali sportowej przy ulicy Szafera.

Miting już w sobotę, oby tylko dopisała pogoda.
Niedziela, 19 czerwca 2011 Kategoria Wokół Szczecina

Emigracja bocianów na Warszewie.

Z internetu dowiedziałem się, że bociany z gniazda przy kościele na Warszewie, "nie zniosły" podglądania przez kamery przeniosły się na sąsiedni budynek i tam też pojechałem rano. Stamtąd pojechałem lasem przez Siedlice, Police, Jasienicę, Wieńkowo, Tatynię, Tanowo, Pilchowo do domu. Od znajomej, którą spotkałem pod lasem dowiedziałem się, że w Szczecinie był przed południem rzęsisty deszcz, podczas gdy mnie to na trasie ominęło.

Tak wygląda aktualnie zbieg ulic Niemierzyńskiej i Arkońskiej.

Bociany z Warszewa od pary dni w nowym gnieździe - opuściły gniazdo przy kościele.

Widok z miejscowości Wieńkowo.

Ścieżka rowerowa wreszcie prezentuje się wybornie.
Sobota, 18 czerwca 2011 Kategoria Po mieście.

Od Mieszka I po Arkońską.

Tak jak w tytule i nic ponadto.

Piątek, 17 czerwca 2011 Kategoria Po mieście.

Spacerowy piątek.

Dziś tylko pokręciłem się po Lasku Arkońskim.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl