Informacje

  • Wszystkie kilometry: 236070.00 km
  • Km w terenie: 290.00 km (0.12%)
  • Czas na rowerze: brak danych.
  • Prędkość średnia: brak danych.
  • Suma w górę: 3535 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy jotwu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 14 października 2010 Kategoria Po mieście.

Pochmurny czwartek.

Po słonecznych dniach dziś nie pokazało się słońce i było chłodno, nawet zaczęło mżyć. Nie wysilałem się i ograniczyłem do jazdy po leśnych alejkach.
Środa, 13 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Słonecznie.

Po niepełnym załatwieniu sprawy w Urzędzie Miasta bylem mocno zniesmaczony i wcale nie miałem ochoty jechać gdzieś dalej ale złość dość szybko mi minęła i przejechałem z rozpędu pętlę sławoszewską. Po południu, po spotkaniu u notariusza pojechałem pod Pilchowo i tak się zebrało trochę kilometrów.
Wtorek, 12 października 2010 Kategoria Po mieście.

Przylot pierwszych gawronów.

Rano temperatura w pobliżu zera ale potem słońce zrobiło swoje i było miło. Wpierw zakupy w centrum miasta a potem przejażdżka lasem do dzielnicy Głębokie a potem 5 km wokół jeziora. Nadal pogoda idealna dla bikerów. Koło mojego domu pojawiły się pierwsze gawrony (przylatują z północy) - czyżby zima była blisko ?
Poniedziałek, 11 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Do Buku i z powrotem.

Dziś wcale nie chciało mi się jeździć, bo jestem przeziębiony ale się jednak rozruszałem i przez Wołczkowo i Dobrą dojechałem do Buku - wróciłem tą samą drogą.
Pochmurny dzień, bez wiatru.


Powyżej fotki znad jeziora Głębokie.
Niedziela, 10 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Babie lato.

Dzień zaczął się od szronu na dachach ale potem było pięknie. W powietrzu unosiły się nici babiego lata, świeciło słońce a wiatr był ledwo odczuwalny. Zrobiłem tradycyjne kółeczko przez Tatynię.

Alejka do Lasku Arkońskiego.

Nie mogłem się oprzeć, by znowu nie zrobić zdjęcia wiatraka pod Leśnem Górnym, tym razem z innej strony ( konkretnie od szosy do Polic ).
Sobota, 9 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Miła sobota.

Do centrum po kasę z bankomatu a potem dzielnica Gumieńce, dzielnica Pomorzany, Rondo Hakena, Rajkowo, Ostoja, Stobno, Dołuje, Skarbimierzyce, Mierzyn, Osiedle Zawadzkiego, Las Arkoński i do domu ( pod wiatr).

Droga do Stobna.

W oddali wieża kościoła w Stobnie, tym razem od strony Przylepu.

Ze Skarbimierzyc do Mierzyna.

Co roku jesienią taki wygląd ma Aleja Wojska Polskiego.
Piątek, 8 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Millenium ?

Przed południem przejechałem pętlę sławoszewską pełną, a po południu skróconą. Po obiedzie chcąc zamknąć ósmy tysiąc przejechanych kilometrów pojechałem przez Głębokie, Pilchowo (dziś nie było widać pracowników przy budowie ścieżek rowerowych) do Bartoszewa, skąd skręciłem polną drogą na Żółtew potem lasem do dzielnicy Głębokie i tradycyjną trasą do domu.
Czwartek, 7 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Wzdłuż granicy.

Kolejny dzień była dobra pogoda - wiatr był mniejszy, zachmurzenie umiarkowane a temperatura w południe 14 stopni.A pojechałem przez Dobrą, Buk, zrobiłem krótką rundkę po uliczkach Blankensee a potem przez Łęgi, Dobrą wróciłem do Lasku Arkońskiego, skąd mam blisko do domu.
Środa, 6 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Jedenaście km przez Niemcy.

Bezrzecze - Redlica - Dołuje - Lubieszyn - Bismark - Blankensee - Rzędziny - Łęgi - Buk - Dobra - Wołczkowo - Głębokie - dom.
Po chłodnym poranku, potem pokazało się słońce i było w miarę ciepło, nadal wiał wiatr z południa, dość silny. Od granicy w Lubieszynie do przejścia granicznego pod Bukiem jest ca 11 km, stąd tytuł wpisu. Od Rzędzin pojechałem polną drogą i dojechałem do drogi o nazwie "Na Świdwie" a potem do Dobrej. Tu znowu coś mnie podkusiło, by jechać bocznymi, leśnymi drogami, z których część była błotnista, dojechałem do Wołczkowa, skąd już bez drogowych eksperymentów do domu.

Ulica Koralowa na Bezrzeczu. Jesienne kolory liści drzew.

A na tym zdjęciu dojazd do granicy w Lubieszynie.

Jesienny obrazek a na nim kościół w Wołczkowie.
Wtorek, 5 października 2010 Kategoria Wokół Szczecina

Do domu pod wiatr.

Słonecznie, rano zimno ale potem było już dość ciepło, wietrznie. Trasa tradycjnie nudna, bo przez Pilchowo, Siedlice, Police, Jasienicę do Tatyni, skąd przez Tanowo, Pilchowo do domu - droga powrotna pod dość silny wiatr.

Widok na port Zakładów Chemicznych w Policach.

Pomnik na skraju Jasienicy, od niedawna dzielnicy Polic.

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl